AI zmienia wszystko
Rynek nie zwalnia. Klienci oczekują szybszych odpowiedzi, lepszych wyników i większej przewidywalności - najlepiej w tym samym budżecie. Dla agencji reklamowych oznacza to konieczność prowadzenia wielu kampanii jednocześnie, raportowania, optymalizacji i tworzenia treści "na już". Dla biur nieruchomości problemem jest z kolei czas reakcji: lead, który dziś zostawił numer, jutro często jest już po rozmowie z konkurencją.
Właśnie dlatego automatyzacja marketingu przestaje być "miłym dodatkiem", a staje się sposobem pracy. Coraz częściej rolę operacyjnego "silnika" przejmują platformy oparte o sztuczną inteligencję - takie jak FastTony.com. I nie są to puste deklaracje. W liście referencyjnym Patryk Skwiercz z agencji M360 wskazuje, że od czerwca 2023 r. do momentu wystawienia rekomendacji zautomatyzowali łącznie 1395 kampanii marketingowych, oszczędzając 2790 roboczogodzin. Przy założeniu 200 zł za godzinę daje to ok. 558 000 zł wartości czasu pracy.
To case study pokazuje, jak FastTony wspiera dwa wymagające środowiska: agencje reklamowe oraz firmy z rynku nieruchomości. Skupiamy się na tym, co najważniejsze: procesach, wdrożeniu i efektach, które można policzyć.
W wielu małych i średnich firmach działa prosta zasada: im mniej ludzi w zespole, tym mniej czasu na "panelowanie". Właściciele chcą działać, a nie godzinami analizować wykresy. Dlatego narzędzie marketingowe musi być proste, szybkie i możliwie samoobsługowe - inaczej ląduje na liście "fajne, ale kiedyś". FastTony odpowiada właśnie na ten problem: ma ograniczyć liczbę decyzji operacyjnych po stronie użytkownika i dowozić wynik, nawet gdy nie masz działu marketingu.

1. Tradycyjny marketing: gdzie realnie uciekają czas i pieniądze?
Zanim przejdziemy do przykładów, spójrzmy na najczęstsze blokady, które pojawiają się w firmach - niezależnie od branży.
1) Kampanie "z ręki" pochłaniają zasoby
W klasycznym podejściu każda kampania to lista zadań: przygotowanie kreacji i tekstów, ustawienie celu, grup odbiorców, budżetów, testów A/B, później monitoring i codzienne korekty. W agencji mnoży się to przez liczbę klientów. W nieruchomościach dochodzi jeszcze obsługa leadów i telefonów. Zespół szybko wpada w tryb gaszenia pożarów zamiast pracy strategicznej.
2) Rozproszone narzędzia = chaos i opóźnienia
Oddzielny panel do reklam, osobny do e-maili, osobny do SMS, osobny do formularzy i leadów… a na koniec jeszcze arkusz do raportów. Każde przełączanie to dodatkowy czas i większe ryzyko błędu. W praktyce firma nie ma jednego "obrazu prawdy" o tym, skąd przyszedł klient i co z nim dalej się dzieje.
3) Reakcja na leady bywa za wolna
W wielu biznesach najszybszy wygrywa. Jeśli klient wypełnia formularz i nie dostaje odpowiedzi, po prostu idzie dalej. W nieruchomościach ma to szczególnie bolesne konsekwencje: lead jest ciepły tylko przez chwilę.
4) Targetowanie i optymalizacja wymagają doświadczenia
Dobór grup odbiorców, budżetów i kreacji to wypadkowa wiedzy, testów i analizy danych. Gdy kampanii jest dużo, człowiek zwyczajnie nie jest w stanie reagować tak szybko jak system, który optymalizuje 24/7.
5) Treści muszą być regularne, a czasu na nie brakuje
Nawet najlepsza kampania potrzebuje świeżych komunikatów: postów, reklam, wariantów nagłówków i opisów. Agencje często nie mają wystarczającego "przerobu" copywritingu, a w nieruchomościach oferty zmieniają się dynamicznie (sezonowość, rotacja ogłoszeń).
6) Follow-up po kontakcie jest niedoszacowany
Wiele firm traci pieniądze nie dlatego, że nie umie pozyskać leada - tylko dlatego, że nie ma procesu "co dalej": przypomnienia, wiadomości, remarketingu, prośby o opinię, opieki po rozmowie. To praca powtarzalna, więc idealna do automatyzacji.
2. Co robi FastTony i dlaczego to działa?
FastTony jest platformą automatyzacji marketingu, która łączy w jednym ekosystemie reklamę, treści, leady oraz szybki kontakt z klientem. W uproszczeniu: system ma przejąć większość operacyjnych zadań, a człowiek ma podejmować decyzje i pilnować kierunku.
W materiałach o rozwiązaniu pojawia się też deklaracja, że przy dobrze ustawionym procesie platforma potrafi zautomatyzować nawet do 96% czynności marketingowych. W praktyce oznacza to, że człowiek nie znika z procesu, ale przestaje robić rzeczy powtarzalne: ręczne powielanie kampanii, przeklejanie danych, odpalanie follow-upów czy codzienne "przesuwanie suwaków" w budżetach.
Poniżej najważniejsze elementy, które pojawiają się w opisanych wdrożeniach.

Automatyzacja kampanii i optymalizacji (FastTony Smart)
Moduł FastTony Smart automatyzuje prowadzenie kampanii reklamowych, szczególnie w kanałach Meta (Facebook/Instagram). System analizuje dane, zachowania odbiorców i wyniki kampanii, a następnie:
- tworzy i porządkuje grupy docelowe,
- uruchamia remarketing,
- buduje grupy podobnych odbiorców (lookalike),
- przesuwa budżety tam, gdzie rośnie skuteczność,
- ogranicza lub wyłącza słabsze warianty.
W efekcie kampanie są optymalizowane w czasie rzeczywistym, a nie "raz dziennie, gdy ktoś zdąży".
Generowanie i wspieranie treści (FastTony Post)
FastTony Post pomaga w tworzeniu postów i propozycji komunikatów dla social mediów. W typowym scenariuszu analizuje materiały marki (np. strona WWW, fanpage), a także kontekst branżowy i tworzy szkice, które można szybko zaakceptować lub dopracować. Dzięki temu firma publikuje regularnie bez blokady "nie mamy kiedy pisać".
Pozyskiwanie leadów (FastTony Lead)
W kampaniach leadowych (np. Facebook Lead Ads) FastTony wspiera przygotowanie reklam i uproszczenie procesu zbierania danych kontaktowych. To szczególnie ważne w branżach, gdzie liczy się szybka rozmowa: usługi lokalne, konsultacje, szkolenia, nieruchomości.
Szybki callback i obsługa połączeń (Call Me + CallApp)
FastTony Call Me to widget typu "oddzwoń do mnie", który potrafi połączyć konsultanta z klientem nawet w ok. 6 sekund od zostawienia numeru. Działa to prosto: klient wpisuje numer na stronie, system automatycznie inicjuje połączenie i spina obie strony rozmowy.
FastTony CallApp monitoruje połączenia telefoniczne i pozwala uruchamiać zautomatyzowane scenariusze po rozmowie: follow-up SMS, przypomnienia, retargeting, a także proces zbierania opinii. To domyka pętlę: "był telefon → co robimy, żeby klient wrócił i podjął decyzję?".
Integracje i centralizacja danych
W tradycyjnym modelu dane żyją w wielu systemach. FastTony stawia na centralizację: leady mogą spływać z formularzy, reklam, Messengera czy telefonów, a całość jest widoczna w jednym panelu. Dodatkowe integracje (wtyczki, API) pozwalają podpiąć narzędzia, z których firma już korzysta.
Przykładowo w wielu firmach FastTony działa jako marketingowy "hub": zbiera leady z reklam (np. Lead Ads), formularzy na stronie, wiadomości oraz telefonów, a potem uruchamia kolejne kroki (SMS, e-mail, remarketing). W zależności od potrzeb można podpiąć narzędzia do e-mail marketingu (np. FreshMail, MailerLite) oraz skorzystać z otwartego API. Efekt jest prosty: dane i wyniki są w jednym miejscu, a zespół nie musi żonglować kilkoma systemami.
3. Korzyści, które najczęściej widać "na liczbach"
Zanim przejdziemy do dwóch historii wdrożeniowych, zbierzmy efekty, które najczęściej powtarzają się w firmach pracujących na FastTony:
- Oszczędność czasu i energii zespołu - system działa 24/7 i przejmuje powtarzalne czynności.
- Stabilniejsza, szybsza optymalizacja - algorytm reaguje na dane w czasie rzeczywistym.
- Niższy koszt operacyjny - zamiast zwiększać zespół, firma zwiększa automatyzację (stała opłata bywa niższa niż koszt dodatkowych godzin pracy).
- Więcej kontaktów sprzedażowych - nie tylko poprzez reklamy, ale też dzięki szybkiemu oddzwanianiu i follow-upom.
- Spójność procesów - jedno narzędzie porządkuje kampanie, leady i komunikację, minimalizując chaos.
- Lepsze doświadczenie klienta - szybka reakcja i personalizacja budują wrażenie profesjonalizmu.
Teraz przejdźmy do praktyki.
3a. Jak wygląda typowe wdrożenie FastTony (bez "ciężkiego IT")
W obu branżach schemat wdrożenia jest podobny. Najczęściej zamyka się w kilku krokach:
- Podpięcie kont reklamowych i źródeł danych (strona WWW, pixel, fanpage).
- Ustalenie celu kampanii: lead, ruch, konwersja, sprzedaż, wizyta w punkcie.
- Wgranie materiałów marki (oferta, zdjęcia, wyróżniki, FAQ).
- Wybór scenariuszy automatyzacji: kampanie + follow-up + raporty.
- Ustawienie reguł obsługi leadów (kto oddzwania, w jakich godzinach, co po nieodebranym połączeniu).
- Test 7–14 dni i korekta kierunku (nie "klikanie", tylko decyzje: co promujemy, czego nie promujemy).
- Skalowanie na kolejnych klientów/oferty po uzyskaniu stabilnych wyników.
To ważne: wdrożenie zwykle nie wymaga programowania. Większość elementów uruchamia się przez kreatory i gotowe scenariusze, a integracje (jeśli są potrzebne) podpina się punktowo.
PRZYPADEK 1: Agencja reklamowa zwiększa efektywność i skaluje obsługę
Profil agencji
Bohaterem jest średniej wielkości agencja marketingowa obsługująca kilkunastu klientów z branży nieruchomości i usług lokalnych. Zespół ok. 10 osób (specjaliści od Facebook Ads, copy, grafika). Do momentu wdrożenia większość kampanii powstawała ręcznie w Menedżerze Reklam, a optymalizacja odbywała się manualnie.
Wąskie gardło
Przy rosnącej liczbie klientów pojawiły się klasyczne problemy skalowania:
- przeciążenie powtarzalnymi zadaniami,
- mniej czasu na strategię i analizę rynku,
- presja na wyniki przy stałych budżetach,
- ryzyko, że zatrudnienie kolejnych osób obniży rentowność.
Wdrożenie FastTony krok po kroku
Agencja zaczęła od pilota u kilku klientów. Wykorzystano przede wszystkim:
- FastTony Smart - do automatyzacji kampanii na Facebooku/Instagramie,
- FastTony Post - do usprawnienia tworzenia treści.
Konfiguracja obejmowała podłączenie kont reklamowych, stron firmowych i piksela, określenie celów kampanii (lead, ruch, konwersja) oraz przekazanie materiałów marki. Po kilku dniach system przygotował pierwsze zestawy reklam wraz z propozycjami tekstów i wariantów. Równolegle AI analizowała odbiorców, tworząc grupy docelowe i lookalike.
Nowy rytm pracy
Największa zmiana dotyczyła codziennych działań. Wcześniej specjalista potrafił spędzać 1–2 godziny dziennie na projektowaniu grafik na fanpage i do reklam typu Lead Ads i tych z celem zapisu na landing page oraz na ręcznym sprawdzaniu kampanii i korektach. Po wdrożeniu optymalizacje odbywały się ciągle, a człowiek przejął rolę "nadzorcy" i doradcy:
- prawie nie robi ręcznie kreacji reklamowych a jak już to bardziej skupia się na ulepszeniu tych co już są
- rzadziej klika w tabele w ads managerze,
- częściej patrzy na raporty i wnioski,
- więcej czasu przeznacza na rozmowę z klientem i strategię.
W obszarze treści FastTony Post dostarczał szkice postów, które copywriter mógł jedynie dopracować stylistycznie (copy) oraz ulepszyć w ramach Beta dostępu do nowego modelu AI w którym to poprzez chat można ulepszyć lub poprawić grafikę. Zamiast pisać wszystko od zera, zespół pracował na półprodukcie.
Efekty po kilku miesiącach
W pilotażu zautomatyzowano obsługę ok. 150 kampanii. Przy konserwatywnym założeniu 2 godzin pracy na kampanię (przygotowanie + uruchomienie + wstępna optymalizacja) daje to ok. 300 godzin oszczędności w kilka miesięcy. W skali roku prognoza przekracza 600 godzin - czyli realnie "dodatkowy etat" bez rekrutacji.
Co istotne, automatyzacja nie pogorszyła wyników. Agencja odnotowała średnio ok. 15% wyższy współczynnik konwersji w kampaniach prowadzonych z FastTony, a koszt pozyskania leada spadł o ok. 20%. Zespół powiązał to z lepszym targetowaniem AI i szybszym reagowaniem na dane kampanijne.

Twardy dowód skali: M360
Warto tu wrócić do danych z agencji M360. Według prezesa Patryka Skwiercz firmy: od czerwca 2023 r. zautomatyzowano 1395 kampanii, co przełożyło się na 2790 godzin oszczędności i ok. 558 tys. zł wartości czasu (200 zł/h). W rekomendacji pojawia się też wniosek o poprawie jakości usług po wdrożeniu.

Wpływ na model biznesowy
Dla agencji najcenniejsze było przesunięcie ciężaru z pracy operacyjnej na wartość strategiczną. Kiedy system przejmuje "mechanikę", ludzie mogą:
- tworzyć lepszą strategię,
- proponować klientom nowe kierunki,
- analizować rynek i konkurencję,
- rozwijać ofertę usług.
W praktyce jeden specjalista może prowadzić znacząco więcej kampanii bez spadku jakości. To buduje przewagę konkurencyjną, bo agencja rośnie bez proporcjonalnego wzrostu kosztów.
PRZYPADEK 2: Biuro nieruchomości podwaja leady i przyspiesza obsługę
Profil firmy
Drugim przykładem jest lokalne biuro nieruchomości z zespołem kilkunastu agentów (sprzedaż i wynajem). Marketing opierał się głównie na portalach ogłoszeniowych i okazjonalnych kampaniach na Facebooku. Leady spływały telefonicznie i przez formularze, a oddzwanianie odbywało się "w wolnej chwili".
Wąskie gardło: czas reakcji i follow-up
Pojawiły się dwa problemy:
- agenci tracili dużo czasu na telefony do osób niezdecydowanych,
- czas reakcji bywał wielogodzinny lub nawet kilkudniowy (noc, weekend), co sprawiało, że część klientów przechodziła do konkurencji.
Wdrożenie FastTony w nieruchomościach
Firma uruchomiła trzy moduły:
- FastTony Lead - do kampanii Lead Ads na Facebooku,
- FastTony Call Me - widget oddzwaniania na stronie,
- FastTony CallApp - automatyzacje połączeń i follow-up.
Krok 1: kampanie leadowe
FastTony pomógł przygotować reklamy Lead Ads: AI generowała propozycje treści na podstawie opisów ofert (np. mieszkanie 3-pokojowe, metraż, lokalizacja) oraz dobierała warianty komunikatów. Następnie system testował różne grupy odbiorców, aby znaleźć te, które konwertują najlepiej.
Krok 2: oddzwanianie w kilka sekund
Na stronie wdrożono Call Me. Klient wpisuje numer i w krótkim czasie dostaje połączenie od agenta dyżurnego. Dodatkowo ustawiono zasady godzin pracy: w nocy lub poza dyżurem klient może dostać automatyczną wiadomość, że firma oddzwoni następnego dnia rano.
Krok 3: scenariusze po rozmowie (CallApp)
Po rozmowie telefonicznej uruchamiane były automatyczne działania:
Dodatkowe scenariusze, które biuro uruchomiło po pierwszych tygodniach (gdy zobaczyło, że proces działa):
- Nieodebrane połączenie: natychmiastowy SMS "Oddzwonimy najszybciej jak to możliwe" + link do ofert.
- Lead poza godzinami pracy: wiadomość z informacją o godzinie kontaktu + możliwość zostawienia preferowanego terminu.
- Klient po transakcji: podziękowanie i delikatne przypomnienie o programie poleceń ("jeśli ktoś z Twoich znajomych szuka mieszkania…").
- Oferty o niższej popularności: mocniejszy remarketing i dłuższy follow-up, aby nie przepalać leadów, które wymagają czasu.
Oraz standardowo (w samym "rdzeniu" wdrożenia):
- SMS z podziękowaniem i linkiem do aktualnych ofert,
- remarketing do osoby, która kontaktowała się z biurem,
- uruchomienie grup podobnych (lookalike), aby dotrzeć do osób o zbliżonym profilu,
- prośba o opinię po kilku dniach, z mechanizmem separowania feedbacku negatywnego (do wewnętrznego wyjaśnienia) od pozytywnego (kierowanego do publikacji).
Ważne: w scenariuszach wykorzystujących dane kontaktowe należy działać zgodnie z zasadami zgody i prywatności. W praktyce biura wdrażają to poprzez jasną komunikację i odpowiednie zgody w formularzach lub w rozmowie.
Wyniki po 6 miesiącach
Po pół roku firma porównała sytuację "przed i po":
- średnia liczba leadów miesięcznie z kampanii Facebook Lead Ads wzrosła z ok. 20 do ok. 45 (ponad 125% wzrost),
- czas reakcji skrócił się z godzin do kilkunastu sekund w godzinach pracy,
- odsetek leadów, z którymi udało się realnie porozmawiać, wzrósł z ok. 50% do ok. 80%,
- porównując z analogicznym okresem poprzedniego roku, liczba podpisanych umów sprzedaży wzrosła o ok. 30% (bez zwiększania budżetu marketingowego),
- każdy agent oszczędzał średnio 5–6 godzin tygodniowo dzięki automatycznym follow-upom.
Efekt uboczny, który ma dużą wartość
Klienci zaczęli postrzegać biuro jako "najszybciej działające" i bardziej profesjonalne. Automatyzacja paradoksalnie nie odebrała relacji ludzkiego charakteru - przeciwnie: sprawiła, że nikt nie został pominięty, a komunikacja była spójna.
4. Opinie użytkowników i ekspertów: co mówi praktyka
Poza liczbami liczy się powtarzalny przekaz od ludzi, którzy używają systemu na co dzień. W opiniach wracają trzy motywy: oszczędność czasu, łatwość wdrożenia oraz wyniki "jak po ręcznej optymalizacji – a czasem lepsze".
Przykłady (krótkie fragmenty) i wnioski:
- Radosław T. Kowalski (agencja) podkreśla, że korzysta z narzędzia "u większości klientów" – bo po dobrej konfiguracji dowozi zasięg i ruch.
- Mateusz Strzałkowski (WorkFlow Media) mówi o komforcie: "oszczędza czas", a wyniki są "porównywalne lub lepsze".
- Agnieszka Kaźmierczak zwraca uwagę na ekonomię: cena narzędzia bywa dużo niższa niż stała obsługa agencji.
- Adrianna Staniszewska akcentuje prostotę obsługi i to, że system "robi wyniki" nawet bez eksperckiej wiedzy.
- Michał Głuszak (Well Done Marketing) chwali, że na każdym poziomie zaawansowania da się znaleźć realną wartość: od "prowadzenia za rękę" po dodatkowe usprawnienia.
- Kamil Maćkowski żartuje: "nie kupuj" – bo nie chce wzmacniać konkurencji (czyli traktuje to jako przewagę).
Do tego dochodzi opinia ekspercka Jacka Kotarbińskiego (Kotler Impact), który wskazuje na łatwość użycia, automatyzację, analitykę i wsparcie oraz wpływ na efektywność kampanii i ROI.
5. Wnioski: kiedy FastTony daje największy zwrot?
Po analizie obu przypadków widać, że platforma najmocniej sprawdza się tam, gdzie występują trzy czynniki naraz:
- duża liczba powtarzalnych działań (kampanie, optymalizacja, raporty),
- duża wartość szybkiej reakcji (leady, telefony, konsultacje),
- potrzeba skalowania bez dokładania kosztów osobowych.
Najważniejsze wnioski:
- Oszczędność czasu i kosztów jest realna i policzalna - przykład M360 pokazuje skalę: 1395 kampanii i 2790 godzin mniej pracy operacyjnej.
- Więcej i lepsze leady wynikają nie tylko z reklam, ale też z procesu: szybkie oddzwanianie, follow-up i remarketing domykają sprzedaż.
- ROI rośnie dzięki optymalizacji w czasie rzeczywistym i lepszemu wykorzystaniu budżetu.
- Zespół jest odciążony - ludzie robią to, co ma największą wartość (sprzedaż, strategia, relacje), zamiast powtarzalnych klików.
- Wizerunek firmy idzie w górę - szybka obsługa i spójna komunikacja budują zaufanie.
AI + człowiek, czyli najlepszy scenariusz
FastTony może zastąpić myślenie biznesowego i pewnie to zrobi w przyszłości - do tego FastTony zmierza. Dziś agencjom reklamowym które stawiają na czynnik ludzki najlepsze wyniki daje połączenie: system automatyzuje to, co powtarzalne, a człowiek nadaje kierunek, pilnuje oferty i rozumie klienta. Dzięki temu marketing przestaje "zjadać czas", a zaczyna realnie pracować na wyniki. A "zastępując" tych słabszych pracowników AI w sposób uporządkowany nie budzi wewnętrznego sprzeciwu doświadczonych członków zespołu
Mini-podsumowanie (bez marketingowego dymu): FastTony porządkuje kampanie i leady w jednym procesie, przyspiesza reakcję na klienta, automatyzuje follow-up oraz optymalizuje reklamy w tle. Dzięki temu agencje skalują obsługę, a nieruchomości nie tracą "gorących" zapytań. Jeśli liczysz czas zespołu i koszt utraconych leadów - różnicę widać szybko.
Czy warto?
Jeżeli prowadzisz agencję reklamową lub firmę, w której liczy się szybkie pozyskanie i obsługa leadów (np. nieruchomości), to ten kierunek jest prosty: automatyzacja daje przewagę. Najrozsądniejszym krokiem jest pilotaż na kilku kampaniach i porównanie efektów "przed i po". FastTony umożliwia prezentacje i wdrożenie testowe - a po kilku tygodniach masz jasne dane: ile godzin odzyskałeś, jak zmienił się koszt leada i jak szybko Twoja firma reaguje na klientów.
Jeśli chcesz wejść na wyższy poziom efektywności bez dokładania kolejnych etatów, zacznij od sprawdzenia FastTony w praktyce.
Szybki test, czy to kierunek dla Ciebie:
- Masz wrażenie, że kampanie "zjadają" zespół operacyjnie?
- Chcesz obsłużyć więcej klientów/ofert bez zatrudniania kolejnych osób?
- Wiesz, że tracisz leady przez zbyt wolną reakcję?
- Masz kilka narzędzi, ale brakuje Ci jednego procesu i jednego panelu?
Jeśli na co najmniej dwa pytania odpowiadasz "tak", wdrożenie FastTony w agencji reklamowej jest najbardziej opłacalnym pierwszym krokiem.