Dlaczego FastTony ma negatywne opinie w internecie? Uczciwa odpowiedź.
Jeśli wpisujesz "FastTony opinie" w Google i widzisz negatywne komentarze – masz prawo się zastanowić: czy to bezpieczna firma? Czy warto zainwestować?
Odpowiemy na to wprost. Bez owijania w bawełnę.
Obsługujemy ponad 14 000 użytkowników w Polsce i ponad 42.000 na świecie. To nie jest mała liczba.
FastTony to narzędzie, z którego korzysta ponad 14 000 małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Fryzjerzy, sklepy, restauracje, lokalne usługi – firmy, które chcą skutecznie reklamować się w internecie bez zatrudniania agencji.
Przy takiej skali jedno jest pewne: nie da się nie mieć negatywnych opinii.
Nie dlatego że jesteśmy złą firmą. Ale dlatego że matematyka jest nieubłagana – im więcej klientów, tym więcej sytuacji konfliktowych. Tak działa każdy duży biznes na świecie.
Zróbmy prostą matematykę
Branżowy standard w usługach abonamentowych B2B mówi że nawet najlepsza firma ma około 5% niezadowolonych klientów rocznie. To uważane jest za dobry wynik.
5% z 14 000 klientów to 700 osób.
Teraz wejdź w Google i policz ile negatywnych opinii o FastTony faktycznie znajdziesz. Kilkanaście? Może kilkadziesiąt?
Gdybyśmy naprawdę oszukiwali ludzi jak sugerują niektóre komentarze – tych opinii byłyby setki. Są ich dosłownie jednostki. A większość z nich pochodzi od osób, o których opowiemy poniżej, a częstokroć kilka opinii od tej samej osoby z różnych kont.
Ale warto wiedzieć skąd konkretnie te opinie się biorą. Bo to jest historia o kilku zupełnie różnych rzeczach.
Powód 1: Umowa B2B to nie Netflix
FastTony to usługa abonamentowa dla firm. Podpisujesz umowę na rok. To jest twarde zobowiązanie biznesowe – tak jak wynajem lokalu, leasing samochodu czy umowa z księgową.
Część klientów tego nie rozumie w momencie zakupu. Traktują subskrypcję jak aplikację na telefonie – "jak nie chcę, to odepnę kartę i koniec."
W B2B tak to nie działa.
Kiedy klient przestaje płacić i ignoruje wezwania, dług trafia do windykacji. I wtedy ta osoba – często w poczuciu niesprawiedliwości – idzie w internet i pisze, że FastTony to "oszuści" i "złodzieje."
Prawda jest inna: podpisał umowę, nie płacił, dostał windykację. To nie jest przekręt. To są konsekwencje zobowiązania, które sam na siebie wziął.
Powód 2: Kupili narzędzie, czekali że ktoś za nich je obsłuży
FastTony to SaaS – czyli oprogramowanie, które Ty obsługujesz. Tak jak kupujesz rower i sam na nim jeździsz. Nikt nie przyjedzie jeździć za Ciebie.
Mamy dziesiątki godzin materiałów wideo, instrukcje krok po kroku, support – ale narzędzie wymaga tego, żebyś je uruchomił, skonfigurował i używał.
Część klientów kupuje dostęp, nie konfiguruje systemu, nie ogląda materiałów, a po miesiącu pisze że "nic nie działa."
System nie działa, bo stoi nieużywany.
To jak wziąć samochód w leasing, nie mieć czasu się nauczyć jeździć – i dziwić się że rata leasingowa nadal przychodzi. Dealer nie jest winny że auto stoi w garażu. I nie przestanie naliczać rat tylko dlatego że nie miałeś czasu usiąść za kierownicą.
Powód 3: Problem z Facebookiem ≠ problem z FastTony
Nasze narzędzie działa na infrastrukturze Meta (Facebook i Instagram). I tu pojawia się rzecz, której wielu klientów nie rozumie:
Jeśli Twoje konto na Facebooku ma problem – zablokowane konto reklamowe, ban, brak uprawnień, ograniczenia nałożone przez Meta – my nie możemy tego naprawić za Ciebie.
Możemy pomóc, możemy napisać do Facebooka. Ale Meta odpowiada kiedy chce i jak chce. Czasem to trwa dni. Czasem tygodnie.
Kiedy klient ma zablokowane konto reklamowe i reklamy nie chodzą – złość wyładowuje na nas. Rozumiemy to. Ale to nie jest nasz błąd i nie leży w naszej mocy.
Powód 4: "Reklamy trafiają do złych ludzi" – jak naprawdę działa Facebook
Jedna z częstych skarg brzmi: "ustawiłem targetowanie na osoby 35+, a dostaję reakcje od emerytów i przypadkowych ludzi."
Tu trzeba powiedzieć wprost coś czego wiele osób nie wie: Facebook sam decyduje komu ostatecznie wyświetla Twoją reklamę. Nawet jeśli ustawisz wiek, zainteresowania i lokalizację – algorytm Mety ma ostatnie słowo. Żadne narzędzie na świecie – ani FastTony, ani największe agencje reklamowe – nie ma na to wpływu. Tak po prostu działa ta platforma.
Ale jest jeszcze jeden element który mało kto bierze pod uwagę: jakość Twojego fan page'a.
Facebook analizuje kto już jest Twoim fanem i na tej podstawie dobiera podobnych odbiorców. Jeśli przez lata zbierałeś polubienia od fałszywych kont, botów lub kupowałeś fanów – masz problem. Twoje dane demograficzne są zaśmiecone i algorytm będzie trafiał do złej grupy, bo uczy się na złych danych.
To nie jest wina FastTony. To konsekwencja historii Twojego konta na Facebooku.
"Ukryta umowa"? Sprawdził to niezależny prawnik.
Jeden z najczęstszych zarzutów brzmi: "Nie wiedziałem na co się zgadzam", "Ukryte warunki", "Pułapka w regulaminie".
Dlatego poprosiliśmy niezależnego prawnika – mec. Tomasza Palaka – aby przeanalizował krok po kroku nasz proces zakupowy i ocenił go pod kątem prawa.
Wnioski są jednoznaczne. W trakcie zakupu klient ma kontakt z regulaminem czterokrotnie:
- przy zakładaniu konta (link klikalny)
- przy autoryzacji przez Facebook (drugi raz)
- przy weryfikacji SMS (regulamin musi być przewinięty do końca, żeby przycisk "Akceptuj" w ogóle się odblokował)
- w mailu potwierdzającym zakup (regulamin jako załącznik)
Przycisk akceptacji jest nieaktywny dopóki klient fizycznie nie przewinie regulaminu i nie zaznaczy checkboxa. Nie ma możliwości "przypadkowego kliknięcia" bez zapoznania się z treścią.
W podsumowaniu zakupu widoczne są wprost: kwota miesięczna, kwota łączna, czas trwania zobowiązania (12 miesięcy) oraz informacja o kosztach wcześniejszego rozwiązania umowy.
Zasady wypowiedzenia są jasno opisane, wraz z przykładami i datami. Wypowiedzenie można złożyć w każdej chwili, ale nie później niż 14 dni przed końcem okresu zobowiązania. Mamy dwa rodzaje umów. Pierwsza to umowa na czas nieokreślony. W każdej chwili możesz powiedzieć "stop", a wraz z końcem miesięcznego okresu rozliczeniowego kończy się współpraca. Druga to również umowa na czas nieokreślony, ale z zobowiązaniem do opłacania usługi przez 12 miesięcy. W zamian klient otrzymuje 25% rabatu na subskrypcję oraz 63% rabatu na aktywację. U nas nic nie przedłuża się automatycznie, ponieważ nie ma czego przedłużać. Każda umowa od początku jest bezterminowa, tak jak w Google, Facebook czy innych modelach SaaS.
Pełną analizę prawną można obejrzeć tutaj: youtu.be/Brt5s_oIilQ
https://www.youtube.com/embed/Brt5s_oIilQ?si=UwlY8GRKcYcrQcIZ
Rozumiemy, że czytanie regulaminów jest nudne. Ale zbudowaliśmy proces tak, żeby było to niemożliwe do pominięcia. Jeśli ktoś mówi że "nie wiedział" – mamy cztery momenty, w których mógł się dowiedzieć.
Support odpowiada. Mamy na to logi każdej rozmowy.
Ale odpowiadamy po sprawdzeniu sprawy – nie po godzinie od zgłoszenia. Dlaczego? Bo większość problemów wymaga weryfikacji: sprawdzenia konta, historii kampanii, kontaktu z Facebookiem. Szybka odpowiedź "nie wiemy, ale trzymamy za Ciebie kciuki" nikomu nie pomaga.
Wiemy że to frustruje. Pracujemy nad tym żeby być szybsi. Ale wolna odpowiedź merytoryczna jest lepsza niż szybka odpowiedź bez wartości.
Czy wszystkie opinie są nieprawdziwe?
Nie. I nie będziemy tak twierdzić.
Zdarzają się sytuacje w których zawiedliśmy. Zdarzają się błędy. 14 000 klientów to 14 000 różnych historii i nie każda kończy się sukcesem.
Ale jest ogromna różnica między "ta firma czasem popełnia błędy jak każda firma" a "ta firma to oszuści."
Zachęcamy Cię: czytaj opinie uważnie. Sprawdź czy autor opisuje konkretny problem techniczny, czy tylko wyraża złość że musi zapłacić rachunek. To dwa zupełnie różne komunikaty.
Co mówią firmy, które tego używają
Żeby nie być gołosłownym – kilka prawdziwych historii od naszych klientów.
Mateusz – firma rolet, żaluzji i markiz Przed FastTony prowadził reklamy w Google samodzielnie. Koszt jednego kliknięcia: 4,48 zł. Po roku korzystania z 4Santa (narzędzia do Google Ads) – ten sam okres, ten sam budżet – liczba konwersji wzrosła z kilkunastu do ponad 880. Sprzedaż markiz (drogi, wysokomarżowy produkt) wzrosła rok do roku o ponad 100%. Cytat Sebastiana: "Faktycznie to działa. Uważam, że nie ma takich słów, żeby bardziej zachęcać. Po prostu trzeba wziąć, kupić i używać."
Sebastian – pizzeria w Rumi Zaczął od poczty pantoflowej i przyczepki z reklamą. Po wdrożeniu FastTony przez lokalną agencję – i po przejściu bezpośrednio do nas – restauracja zaczęła przyciągać klientów nie tylko z Rumi, ale z okolicznych miejscowości. Lokal z miejsca gdzie zawsze można było usiąść, stał się miejscem gdzie trzeba rezerwować stolik. "Efekty są coraz większe. Mogę polecić z całego serca."
Kamil – agencja marketingowa i własny sklep e-commerce z taśmami Człowiek, który od pięciu lat samodzielnie prowadzi reklamy Meta i doskonale zna się na temacie – zdecydował się oddać część działań FastTony. Dlaczego? Bo koszt pozyskania leada spadł z 40-50 zł do 12 zł – obniżka o 80%. Co dziesiąty lead kończy się sprzedażą. "Lepiej nie zrobię tych reklam, mimo że mam pięcioletnie doświadczenie w reklamach Meta. Wolę to oddać lepszemu ode mnie."
To są zwykli przedsiębiorcy – nie celebryci, nie influencerzy. Jeden robi rolety, drugi pizzę, trzeci taśmy do pakowania. Każdy z innej branży. Każdy z tym samym wnioskiem: narzędzie działa, jeśli go używasz.
Podsumowanie: zanim zdecydujesz
Jeśli rozważasz FastTony – oto co powinieneś wiedzieć:
- To jest umowa B2B na rok. Przeczytaj ją przed podpisaniem.
- To jest narzędzie SaaS. Będziesz musiał je skonfigurować i używać.
- Reklamy na Facebooku wymagają działającego konta Meta po Twojej stronie.
- Support odpowiada, ale potrzebuje czasu na sprawdzenie sprawy.
Jeśli to rozumiesz i jesteś gotowy pracować z narzędziem – FastTony działa. Ponad 14 000 firm płaci za nie co miesiąc. Większość z nich robi to w ciszy, bo są zajęci obsługą klientów których dzięki nam zdobyli.
Ci zadowoleni rzadko piszą opinie. Ci wściekli – zawsze.
Masz pytania? Skontaktuj się z nami zanim podpiszesz. Chętnie odpowiemy na wszystko.