BEZ CENZURY - prosto z mostu o tym czy trzeba wydawać pieniądze na Facebooka

"Reklama to nie sa koszty, to jest mechanizm zarabiania" - od tego zdania mozna streszczic cale to nagranie. To wystapienie Daniela Kedzierskiego, CEO FastTony, laureata nagrody Philipa Kotlera, ktore, zgodnie z tytulem, jest "bez cenzury": prosto z mostu, bez owijania w bawelne i bez przytulania widza. Daniel od razu zapowiada, ze nie bedzie mily jak inni prelegenci - jego jedynym tematem jest zarabianie pieniedzy i odpowiedz na pytanie, ktore zadaje sobie kazdy przedsiebiorca: czy naprawde trzeba wydawac pieniadze na Facebooka.

Film rozprawia sie z trzema najczestszymi wymowkami: "nie wydaje, bo reklama sie nie oplaca", "nie wydaje, bo nie umiem", "nie mam na to pieniedzy". Daniel nazywa je usprawiedliwieniami i pokazuje inny sposob myslenia. W erze AI zaufanie staje sie waluta, a zeby je zdobyc, trzeba byc widocznym - i to na skale, ktorej organiczny zasieg nigdy nie zapewni. Uzywa obrazu wyscigu do Warszawy: jeden jedzie nowoczesnym samochodem, drugi maluchem, trzeci rowerem "bo paliwo ma za darmo". Ten na rowerze dojedzie do klientow wtedy, gdy na rynku nie bedzie juz nic do wziecia.

Sercem nagrania jest galeria przykladow ludzi, ktorzy zbudowali majatek nie na produkcie, lecz na marce osobistej: Kylie Jenner i jej kosmetyki wyrosle z konta na Instagramie, Conor McGregor sprzedajacy whisky "wojownika", Elon Musk z zerowym budzetem reklamowym Tesli, a z polskiego podworka Michal Szafranski, Rafal Brzoska czy Mama Ginekolog z przychodami liczonymi w milionach miesiecznie. Wniosek Daniela jest konsekwentny: najpierw spolecznosc, potem produkt. Jesli jestes rozpoznawalny, mozesz sprzedac niemal wszystko, a koszt pozyskania klienta dazy do zera.

Druga polowa to konkret technologiczny i szczera rozmowa o pieniadzach. Daniel tlumaczy, dlaczego Ads Manager to "hardcore", ktorego po dekadzie pracy sam nie opanowal w calosci, i dlaczego nawet agencje wykorzystuja tylko czesc jego mozliwosci. Jako alternatywe pokazuje agenta AI (FastTony Smart, nagrodzony przez Philipa Kotlera): publikujesz post, dodajesz slowo kluczowe, a system sam buduje grupe odbiorcow, targetowanie i optymalizuje kampanie przez cale doby. W sesji pytan i odpowiedzi Daniel nie ucieka od trudnych kwestii - na pytanie o gwarancje skutecznosci odpowiada wprost, ze zadnej nie ma, tak jak nie daje jej ani agencja, ani Facebook, ani Google.

To material dla wlascicieli malych i lokalnych firm, ekspertow i osob budujacych marke osobista, ktorzy wahaja sie, czy w ogole wchodzic w platne reklamy i sztuczna inteligencje. Kluczowy wniosek: efekty wymagaja czasu i cierpliwosci (znaczna czesc zysku z kampanii pojawia sie dopiero po kilku miesiacach), a technologia nie zastapi twojego pomyslu na siebie - ale moze skrocic droge, ktora inni pokonywali latami. Pelna transkrypcja i samo nagranie znajduja sie ponizej.


Najczęściej zadawane pytania


Czy reklama na Facebooku naprawde oplaca sie malej, lokalnej firmie?

Wedlug Daniela reklama to nie koszt, tylko mechanizm zarabiania. Argumentuje, ze dobrze zbudowany i stale aktualizowany plan promocji siebie potrafi zwracac cztery do jednego, czyli z kazdej zlotowki cztery zlote. Zaznacza jednak, ze to inwestycja w budowanie relacji i marki, a nie efekt na jeden tydzien - podobnie jak nikt nie oczekuje 400 procent zwrotu z nieruchomosci w tydzien.

Po jakim czasie widac efekty reklam na Facebooku?

Daniel podkresla, ze trzeba budowac stale, a nie robic jednej kampanii raz. Powoluje sie na obserwacje, ze okolo polowy zysku z kampanii pojawia sie dopiero w trzecim, czwartym lub piatym miesiacu. Porownuje to do pracownika, ktory najpierw przepracowuje wiele dni, zanim dostanie pierwsza wyplate - efekt przychodzi z opoznieniem i wymaga cierpliwosci.

Czy musze znac sie na Ads Managerze, zeby robic skuteczne reklamy?

Nie. Daniel nazywa Ads Managera hardcorem, ktorego po dziesieciu latach pracy sam nie opanowal w calosci, i twierdzi, ze nawet agencje reklamowe wykorzystuja tylko czesc jego mozliwosci. Rozwiazaniem, ktore proponuje, jest agent AI: publikujesz post, dodajesz slowo kluczowe i nie musisz logowac sie do Ads Managera - system robi reszte za ciebie.

Dlaczego marka osobista jest wazniejsza niz sam produkt?

Daniel powtarza zasade: najpierw spolecznosc, potem produkt. Pokazuje przyklady osob, ktore zbudowaly majatek na rozpoznawalnosci, a nie na wyjatkowym produkcie - od Kylie Jenner i Conora McGregora po Michala Szafranskiego i Mame Ginekolog. Jego zdaniem zaufanie jest waluta, ktora mozna wymienic na gotowke, a gdy jestes rozpoznawalny, ludzie sami chca od ciebie kupowac, zamiast ty gonisz klientow.

Czy FastTony gwarantuje, ze zarobie na reklamach?

Nie. Na pytanie o gwarancje skutecznosci Daniel odpowiada wprost, ze zadnej nie ma - i dodaje, ze takiej gwarancji nie daje rowniez zadna agencja reklamowa ani Facebook czy Google. Podkresla, ze odpowiedzialnosc za produkt i za to, kim jestes, spoczywa na przedsiebiorcy, a narzedzie moze jedynie pomoc dotrzec do klientow.

Jak dziala agent AI FastTony Smart?

Konfiguracja zajmuje okolo minuty: wybierasz swoj fanpage, konto reklamowe, Pixel i Instagram, opisujesz konkurencje oraz to, co sprzedajesz i gdzie chcesz miec klientow, a nastepnie ustawiasz slowo kluczowe. Gdy opublikujesz post zawierajacy to slowo, agent sam buduje grupe odbiorcow i targetowanie, dobiera wiek, plec i zainteresowania, optymalizuje kampanie co kilkanascie minut i placi Facebookowi z twojej karty w ramach ustalonego przez ciebie dziennego limitu budzetu.

Czy skorzystam z FastTony, jesli nie znam sie na technologii?

Tak. Daniel deklaruje, ze kazda nowa osoba dostaje godzine wdrozenia z prawdziwym czlowiekiem, ktory pomaga skonfigurowac narzedzie, oraz dostep do supportu i cotygodniowej Akademii FastTony, gdzie mozna zadawac pytania. Zaznacza, ze konto zaklada sie wylacznie przez Facebooka, bo system automatycznie laczy wszystkie potrzebne elementy.

Czy da sie zbudowac marke bez wydawania pieniedzy na reklame?

Daniel odpowiada, ze w erze AI nie zna sposobu na budowanie czegokolwiek bez pieniedzy. Facebook nie robi reklam za darmo, a organiczny zasieg jest zbyt wolny - uzywa porownania do jazdy rowerem zamiast samochodem. Zwraca tez uwage, ze znane osoby, ktore wygladaja na obecne w mediach za darmo, w rzeczywistosci maja zespoly PR i wydaja na marketing.

Ilu agentow AI potrzebuje na start?

Jednego. Daniel jasno mowi, ze zaczynasz z jednym agentem AI i to wystarczy, zeby wystartowac. Dopiero gdy firma sie rozwinie, mozesz dokladac kolejnych, na przyklad przypisujac agenta swojemu pracownikowi. Porownuje to do pytania, ile samochodow trzeba kupic, zeby wygrac wyscig - odpowiedz brzmi: jeden.

Transkrypcja nagrania


📄 Transkrypcja nagrania

Chciałbym, yy, przywitać mojego serdecznego kolejnego gościa. Yy, tym gościem jest, yy, Daniel Kędzierski,

yy, laureat między innymi Kotler Awards. To jest bardzo prestiżowe wyróżnienie, które jest przyznawane absolutnie wyjątkowym jednostkom na świecie, które mają niesamowite osiągnięcia w dziedzinie marketingu. Yy, ja właściwie o Danielu mógłbym opowiadać przez najbliższą godzinę, bo znamy się też prywatnie, przyjaźnimy, ale jest to człowiek, który, yy, ja się śmieję, że wyprzedza to, co się dzieje w naszym kraju co najmniej o kilka lat. Widzi przyszłość, widzi, jak, yy, ewoluuje sztuczna inteligencja. A dzisiaj, yy, zaprosiłem go też po to, żeby, yy, zainspirował ludzi, ee, do tego, żeby nie bali się inwestować w swój własny re-- yy, wizerunek. Bo reklama, yy, dobrze zrobiona naprawdę potrafi zdziałać cuda. Yy, Danielu, czy jesteś z nami?

Rozwiń całość transkrypcji ▾

Ja dzisiaj z wami chciałem porozmawiać o rzeczy, która jest niezwykle ważna, czyli na po prostu zarabianiu pieniędzy, na dochodzie. Bo można robić naprawdę fajne rzeczy, można się z tego cieszyć. Można tak jak właściciel Benefit Systemu sprzedać wszystkie akcje i powiedzieć: "Teraz będę się zajmował, yy, działalnością dobroczynną". Ale to mogą sobie na to pozwolić ci ludzie, którzy już, yy, osiągnęli pewien poziom życia i tak naprawdę już więcej im nie potrzeba. A wszyscy inni, ci, którzy cały czas będą się zmierzyć ze światem, po prostu muszą wiedzieć, że po co to robią. A potem to co bardzo często to jest jedna prosta odpowiedź: dla pieniędzy. I ja bym chciał od was dostać zgodę najpierw na to, żeby odpowiedzieć, czy mogę wam chwileczkę o sobie opowiedzieć. Więc potrzebuję w komentarzach od was odpowiedzi. Ale co jest to ważne? Ta prezentacja jest troszeczkę inna niż wszystkie zwykłe prezentacje. Ja je buduję w wersji takiej drzewiastej. Czyli za każdym razem, jak będę was pytał o odpowiedzi, odpowiedź to jest inne miejsce i to się w tym miejscu rozłącza, rozdrzewia. Łącznie mam dla was sto osiemdziesiąt slajdów, natomiast w wersji takiej najbardziej takiej zobaczycie może połowę, bo tak często się rozdwajamy. Dobra, dostaję "dziękuję", więc idziemy dalej. Kilka słów o mnie. Ja nazywam się Daniel Kędzierski i dzisiaj w ciągu czterdziestu pięciu minut udowodnię ci, że każdy, dosłownie każdy może wydawać pieniądze na Facebooku i na tym zarabiać. Bardzo często się słyszy: "Ja nie wydaję, bo reklama się nie opłaca", "Ja nie wydaję, bo nie umiem", "Ja...". To są tylko i wyłącznie usprawiedliwienia. Moi drodzy, w czasie mojej prezentacji, w czasie innych gości zwykle ci prezenterzy są dla was mili, grzeczni, przytulają was. Ja taki nie jestem. Ja mówię o jednym konkretnym rzeczy, dla której zostałem stworzony: dla zarabiania pieniędzy. Ja to umiem. Jestem pan kalkulator i chciałbym wam pokazać, że bez względu na to, czy czujesz, czy umiesz, czy nie umiesz, możesz to robić. I pokażę też przykłady ludzi, którzy po prostu to robią. Robią po prostu, czyli zarabiają pieniądze. Ja bardzo często też jestem proszony przez różnego rodzaju gazety, gazety o komentarze w różnych tematach, więc tych publikacji często się też pojawia. Nie tylko w gazetach, ale też w mediach. A tak naprawdę ja zajmuję się behawiorystyką biznesową, czyli tworzę technologię, która wykorzystuje wiedzę, jak ludzie podejmują decyzje do jednej ważnej rzeczy: nakłaniania ich, aby kupili produkty moich klientów.

Czy to jest wybory, czy to są produkty. Dla mnie to nie ma znaczenia. Ludzie mają mózgi. Te mózgi podejmują w pewien określony sposób decyzje. Jeśli znam do tego schemat, znam klucz, to mogę się do tych mózgów dobrać. I chciałbym wam pokazać, że to dzisiaj jest bardzo skuteczne. Zresztą nawet sam Facebook twierdzi, że to jest bardzo skuteczne, ponieważ, yy, wy-- parę lat temu dostaliśmy nagrodę jako firma "Najlepsza technologia dla lokalnych firm". Dostałem nagrodę Philipa Kotlera, dostałem partnerstwo technologiczne od Facebooka. Udzielam się też troszeczkę aktywnie. Jestem wiceprezesem Związku Pracodawców Firm Innowacyjnych i prowadzę też wiele, wiele swoich własnych firm. Przewodzę też, mm, w radach nadzorczych, ale ostatnio, yy, zaliczyłem exit takiej firmy Wellbee, którą właśnie kupił Benefit System za czterdzieści osiem milionów. Spoko wynik, może nie super, ale jak na trzy lata pracy to całkiem nieźle. Wydaje mi się, że ponad już czternastu tysiącom firmom pomogłem wdrożyć AI. I ja też rozumiem, że nie wszyscy wierzą, że istnieje AI, ale to tak samo jak nie wszyscy wierzą, że Ziemia jest okrągła. Możecie nie wierzyć, ale nie ma znaczenia, czy wy w to wierzycie, czy nie. Po prostu stan, który jest, jest faktem. To, czy umiecie z tego wykorzystać, czy nie, zależy tylko i wyłącznie od was. Bo faktem również jest to, że ci przedsiębiorcy, te osoby, które będą wykorzystywać AI, zabiorą klientów tym, którzy tego nie potrafią. Świat w tej chwili jest na takim rozgałęzieniu. Ci, którzy będą rządzić, i ci, którzy będą rządzeni. I to jest pierwszy od wieluset lat miejsce w historii ludzkości, gdzie po prostu możesz dołączyć do jednej z tych grup. Masz w tej chwili wybór. Wszyscy są specjalistami AI od czatów. Wiecie jak długo? Maksymalnie od trzech lat, bo od trzech lat i siedmiu dni oficjalnie ChatGPT powstał i został udostępniony światu, światu, więc maksymalnie, jeśli ty do tego nie wejdziesz dzisiaj, to jesteś spóźniony nie pięćdziesiąt lat, nie czterdzieści lat, trzy lata. A większości specjalistów przez pierwszy rok jak widziało czata GPT, to było po prostu Pokemonami, którzy nic nie umieli. Więc na dobrą sprawę masz może, może dwa lata opóźnienia pomiędzy tymi "hi", którzy już dużo umieją, a tobą dzisiaj, jeśli dzisiaj pierwszy raz do tego dołączasz. Więc to są tylko dwa lata, nie całe twoje życie. Łatwo jest to nadgonić. O czym będziemy, a o czym nie będziemy mówić? Nie będę mówił o tym, żeby się promować, bo to brzmi s-mało słabo, że ja się promuję, że coś tam i w ogóle nie będę mówił o tym, że żeby twoja firma rosła, żebyś ty rósł i żebyś ty zarabiał pieniądze, musisz dać takie sygnały jakościowe sztucznej inteligencji i żeby to zrobić na dużą skalę, to jest to reklama. Porównam to do wyścigu. Powiedzmy, że dwie inne osoby ze mną się ścigają do tego, kto dojedzie do Warszawy z miejscowości Gdynia. Trzy inne. Dwie inne osoby chcą dojechać. W Warszawie są klienci. Startujemy na początku linii startu. Ja jadę supernowoczesnym samochodem. Ktoś jedzie sobie maluchem, a ktoś inny postanowił jechać rowerem. Dlaczego jedziesz rowerem? Bo mam paliwo za darmo. A ty ile spalisz? Okej, a ty dlaczego jedziesz maluchem? Bo ubezpieczenie było małe. Mało wydałem na samochód, a ponadto spalę jedną czwartą tego co ty. Okej, tylko że ja dojadę do niego do tego Warszawy dwie godziny przed nim. Ogarnę tego klienta i wszystkich innych pozostałych. I jak mi się już nie będzie chciało pracować i zostawię te odpadki, zostaną dla tego drugiego. A ten, który działa na organiku, on sam organicznie, ręcznie będzie budował swój biznes. To dojedzie wtedy, gdy już nie będzie nic na rynku. Tak wygląda rzeczywistość. Ci, którzy wydają pieniądze, ci zarabiają. Często też słyszę o tym, że ludzie myślą o tym, żeby wejść na sztuczną inteligencję i widzą, a czasami są pomijani. Są też niewidoczni dla sztucznej inteligencji. To jest przykład

z, z jednej ważniejszej takiej publikacji, która naprawdę jest mocno inspirująca. Z Business Harvard Review i pytanie, dlaczego menadżera pominięto? Dlaczego zostałem pominięty? Dlaczego? Bo nikt cię tutaj nie zna. Jesteś niewidoczny. Jesteś rozmyty. Jesteś niewyraźny. Nie jesteś wystarczająco wyrazistą postacią w naszej organizacji, żeby ktoś ciebie zauważył. I dzisiaj, jeśli też nie jesteś taką osobą, to nie istniejesz. Jesteś trzecim, czwartym, piątym kandydatem do tego, żeby się tobą zainteresować. A jeżeli tylko pierwszy jest wystarczająco dobry, to nikt w ogóle na ciebie nie zwróci uwagi. Ale jest coś, co może to wszystko zmienić. Dzisiaj w erze AI zaufanie jest walutą. Walutą, która pozwoli tobie budować, która może być fundamentem tego, żebyś zarabiał stale pieniądze. Ale żeby ta waluta istniała, żebyś to zaufanie zdobył, to musisz się pokazać. Zatem potrzebujesz narzędzi, które pozwolą tobie osiągać skalę. To nie o to chodzi, żebyś pokazał się pięciu osobom w życiu, a pięćdziesięciu milionom pokaże, że skala robi różnicę. I oczywiście zgadzam się z tymi, którzy mówią ojejojeja, szkoda mi pieniędzy na reklamę i PR. Zgadzam się z tym, że mogą tak myśleć, ale nie zgadzam się z takim myśleniem, ponieważ rzeczywistość powoduje, że dzisiaj dobrze zbudowany plan strategiczny i ciągłe, ciągłe, stale aktualizowany i promowany siebie zwraca cztery do jednego. Czyli z każdej złotówki dostajecie cztery złote. Z każdego dolara dostaniecie cztery dolary. Jaka inwestycja wam da czterysta procent wzrostu? Żadna. Żadne nieruchomości, nic. Inwestycja w siebie faktycznie buduje, ale nie zrobicie tego w tydzień. Ale też nie oczekujecie, że inwestycja w nieruchomości zrobi wam czterysta procent w tydzień. Więc dlaczego chcielibyście od reklamy, że zrobi wam w tydzień coś, co wymaga budowania relacji, a co najważniejsze umiejętnego kotwiczenia ludzi, że wasza marka, wy jesteście rozwiązaniem tego problemu. I tutaj przychodzi nam Seth Godin, jeden z fajniejszych twórców, którego bardzo lubię, który mówi prosto zdobywaj zaufanie, a do-- a dopiero potem martw się resztą. W Polsce ta pomarańczowa książka jest w wersji audiobooka. Można ją kupić za piętnaście pewnie zeta. Jak to przesłuchacie jeden, dwa, trzy razy to zobaczycie, że jedna to marka osobista jest w większości przypadków

tym co wygrywa na rynku. No dobrze, wniosek dla Ciebie reklama to nie są koszty, to jest mechanizm zarabiania. Ale oczywiście jak to zrobić, żeby nie przepłacać agencjom? Jak to zrobić, żeby nie wydawać im pieniądze? Bo wynagrodzenie agencji reklamowej to nie jest budowanie waszego PR-u. Ponadto rzeczywistość, z którą musicie się zmierzyć, że pięćdziesiąt procent zysku z kampanii to tak jak Łukasz powiedział kilkanaście minut temu, pojawia się w trzecim, czwartym, piątym miesiącu. Więc wy musicie po prostu cały czas budować, żeby osiągnąć efekt. To jest dokładnie tak samo. To się nic nie różni od tego, jak osoba przychodzi do pracy i pracuje pierwszy, drugi, trzeci, trzydziesty pierwszy. Jest trzydzieści jeden dni pracowała. Jeszcze nie ma wypłaty, a wypłata jest dziesiątego. Czyli czterdzieści dni siedziała, pracowała i po czterdziestu dniach dostaje pierwszą swoją wypłatę. Możecie się z tym nie zgadzać, ale nie liczcie na to, że ja przyjdę wam, powiem tutaj, wciśnijcie guzik i staniecie się, nie wiem, popularni jak Elon Musk. Bzdura. Nie osiągniemy tego. Natomiast im częściej ludzie będą widzieć ciebie, logo, tym częściej ci ufają, bo mózg ufa tym ludziom, którzy są rozpoznawani. Tym, którzy są często publikowani. Dlatego też PiS publikował, gdy wprowadzali pandemię, że, że lekarzem ktoś był, kto tak naprawdę nim nie był, bo był w fartuchu, bo ludzie ufają wizerunkowi, wizerunkowi, który jest zakotwiczony w ich mózgach. I jeszcze raz powtarzam jeden raz zrobienie kampanii raz, a nie robienie jej przez kilka miesięcy non stop każdego dnia to róbmy dobrze. Możecie wziąć te pieniążki tak

wyrzucić przez okienko. To są wasze pieniądze. Możecie. To będzie ten sam efekt. Chociaż może traficie do gazety. Powiedzą, że jakiś debil wyrzuca pieniądze przez okno. No okej, macie do tego prawo. Wasze pieniądze. Przykład, że to działa. Jest tutaj taki człowiek. Możecie sobie zrobić zdjęcie. To jest firma Zremontowani. Ten człowiek na zdjęciu ma na imię Marek. Marek, gdy mu mówiłem, że trzeba poczekać na efekt poprzez trzy miesiące pod każdym moim postem powiedział: "Nie. To, co mówisz, to nie działa. Nie. Sztuczna inteligencja nie działa. Nie. To wszystko jest kłamstwo. Oszukujecie. Ja takie firmy jak ty, które mówią, że marketing działa, to ja po prostu wezmę i zaoram. Dwadzieścia tysięcy straciłem poprzez, przez dzięki poprzedniej agencji". I pod każdym postem, pod każdym postem. Nie udało mi się go przekonać, żeby przestał, więc przez trzy miesiące to pisał. W czwartym miesiącu przyszedł do tego naszego studia. Proszę o wejście w film. I jak mówi: "Przepraszam, przepraszam, to działa. Sztuczna inteligencja jednak działa. Dzięki mnie zakończyłem zysk ponad pół miliona złotych. To działa. Przepraszam". Mało tego, takich osób jest więcej. Możecie ich znaleźć na, ee, na naszym kanale. Tu jest firma Magaz. Firma, która sprzedaje żaluzje. Ten pan zadzwonił do mnie, mówi: "Pan się nazywa tak i tak. Jest pan na ulicy takiej i takiej w miejscowości takiej i takiej. Ma pan takie drzwi i tam stoi taka choinka". Ja mówię: "Tak, to jest nasze biuro". "To wie pan co? Teraz wiedząc, że ja to wszystko wiem o panu, to mam inwestować w reklamę? Bo jak nie, to ja panu szyby wszystkie powybijam". "Proszę pana, proszę to zrobić. Będzie dobrze". No i po kilku miesiącach wystąpił, ee, w moim kanale na YouTubie, opowiadając, że tak, to prawda. Groził mi, bo był tak bardzo rozczarowany tymi wszystkimi ściemniaczami, że chciał się po prostu tym razem nie dać naciąć. I tak to wygląda, moi drodzy. Są ściemniacze, ale też są ludzie, którzy słuchają się rad. Robią Control C, Control V. Będę zajebistą reklamę miał. No i dobrze. Bardzo ważne jest ta osoba po lewej stronie to jest Gary Vaynerchuk. Mm, naprawdę to jest osoba, która robi miliard zł, znaczy ponad miliard złotych jest warty już jego majątek dzisiaj. I całkiem nieźle jak na piętnaście lat pracy robiąc uwaga reklamy. Robiąc reklamy i ucząc ludzi, jak robić reklamy. Reputacja to jest fundament. Fundament, który jest na całe życie i to, jaką reputację masz, taką markę masz. Bez względu na to, co będziesz sprzedawał, będzie będą od ciebie kupować. I tu jest kolejne zdanie, że to bez marki to ty gonisz klientów, ale jeżeli jesteś marką, to oni zabiegają o ciebie. Ja mam swoje powiedzenie: "Dobry marketing nie sprzedaje. Dobry marketing powoduje, że ludzie pragną od ciebie kupić, a ty im życzliwie na to pozwalasz". Idąc w tym kierunku dalej będę miał wiele, wiele ciekawych osób. Chciałem wam przedstawić, jak na podstawie marki ludzie robią hajs dzisiaj na świecie. Marki, czyli budują markę, inwestują w siebie, a następnie robią sobie na tym pieniądze. Nie wiem, czy kojarzycie Ryana. Ryan znacie go pewnie tak trochę z jakichś filmów albo z telewizji. Ee, popełnił sobie dwa startupy. Po pierwsze pierwszy startup za jeden przecinek trzy miliarda kupił T-Mobile, a drugą sprzedał za zaledwie sześćset milionów. I teraz uwaga najważniejsza rzecz on nie wymyślił sieci GS, GSM. On nie wymyślił czegoś nowego, nie zbudował czegoś, co wywróciło świat. Nic. On po prostu nawet nie wymyślił karty SIM, bo sieć komórkowa sprzedaje karty SIM. To jest wszystko, co on zrobił. Nie budował stacji nadawczych, nie budował technologii, nie używał niczego. Sprzedawał karty SIM za jeden trzy miliarda dolarów. A dlaczego go kupowali? Go kupowali. Nie mówię, że kartę. Bo oni po prostu chcieli być jak ten facet. Fajny facet. Chcieli być jak on. To jest aspiracja. I zobaczcie. Nie musisz sprzedawać produktu, tak? Jeżeli twoim produktem jest wszystko to, co sprzedajesz, ale marką osobistą to budujesz,

to możesz sprzedać wszystko.

Eee, Kylie taka pani z Instagrama wymyśliła sobie markę kosmetyków. Sprzedała pięćdziesiąt jeden procent firmy za sześćset milionów, czyli miliard dwieście milionów dolarów została zbudowana firma w oparciu o jej konto na Instagramie. Co ciekawe, Instagramie, który zbudował Mark Zuckerberg. Tylko że ona została miliarderką. Miliarderką. Szybciej niż Zuckerbergowi, który zbudował ten Instagram, to jej wyszło. Zatem tradycyjne firmy, które są oparte: "Ja będę miał produkt, zbuduję se produkt, najpierw nagram szkolenie, najpierw zrobię wszystko, wszystko, wszystko". To jest bzdura. Najpierw społeczność, a potem produkt. Idziemy dalej.

Lekcja dla ciebie. Nie potrzebujesz fabryk, nie potrzebujesz webinarów, nie potrzebujesz nagranych szkoleń. Potrzebujesz uwagi. Ludzie mają zwrócić uwagę na ciebie. Mają tobie ufać, a jeżeli będą tobie ufać, to będą chcieli z tobą rozmawiać. A jeżeli będą chcieli z tobą rozmawiać, to co jest najważniejsze? Będą też chcieli od ciebie kupić, bo będą ci ufać. Mamy kolesia, który Connor.

Nie wiem, czy kojarzycie. To jest pan, który całe życie walczył w klatkach. Walczył w klatkach, no ale też stwierdził, że całe życie na tym nie będzie zarabiał, więc stwierdził, że będzie sprzedawał alkohol. Będzie sprzedawał whisky i te sprzedawał whisky. Sprzedał tą firmę za sześćset milionów. Oczywiście nie całą, tylko pakiet kontrolny za sześćset milionów dolarów pan od bitwy w klatkach. Ale dlaczego? Bo za każdym razem mówił ludziom, że ten napój jest napojem wojownika. A każda konferencja przed jego bitwą, każda konferencja przed jego walką, każda konferencja, gdzie gdzieś wystąpił, gdzie się pozajął skandalicznie, gdzie był oskarżany, to wszędzie było to kwestia tego jego wizerunku, że on jest prawdziwym wojownikiem. I ludzie, którzy są prawdziwymi wojownikami, po prostu piją ten napój. Lekcja dla ciebie.

Nieważne jest to, ee, co sprzedajesz. Pamiętajcie, że ty możesz z siebie zbudować platformę, która będzie nośnikiem reklamy. Zresztą ten człowiek dokładnie to samo zrobi. Ten człowiek po prostu jest jedną wielką reklamą. Jego budżet reklamowy w Tesli, w dokumentacji, budżet reklamowy na reklamę Tesli jest zero zero złotych. W tym czasie, gdy cała konkurencja wydaje hajs. Ale dlaczego nie? Skoro ja jak coś opublikuję, to cały świat mnie cytuje sobie myśli Elon. Halo! Dlatego mogę zarabiać więcej. Dlatego mi się należy więcej, bo ludzie mnie czytają. Bo wszyscy inni za to, co ja napiszę, muszą zapłacić. A jeszcze lepiej, żeby płacili mi i jeszcze dodatkowo to share'owali. Więc jeżeli masz markę osobistą, to koszt pozyskania klienta. Im bardziej jesteś popularny, im bardziej jesteś rozpoznawalny, im bardziej jesteś autorytetem, to asymptotycznie zbliża koszt pozyskania klienta, czyli cost of, cost of

customer user acquisition, jeżeli dobrze pamiętam,

czyli koszt pozyskania klienta. O tak. Dąży do zera. Czyli im bardziej jesteś popularny, tym pozyskiwanie klientów jest tańsze. No dobra, ale to są ludzie. Ameryka. Może porozmawiajmy o Polsce. Michał Szafrański. Co zrobił Michał? Po prostu zarobił ponad pięć milionów. Dziesięć milionów przychodu miał z jednej książki. Dziesięć milionów złotych i to hen, hen lat temu. Jak to zrobił? Po prostu przez lata publikował na swoim blogu, jak oszczędzać pieniądze. Cały czas to informował, informował, cały czas to mówił. A później ludzie powiedzieli "Hej, z wdzięczności kupimy twoją książkę" i zrobił dziesięć bań. Lekcja dla ciebie? Zaufanie to waluta. Waluta, którą możesz w każdej chwili wymienić na gotówkę, tak jak to zrobił Michał. Idziemy. Kolejny Polak Rafał Brzoska. Może nie wiecie, ale Rafał po prostu stał się takim, znaczy taką twarzą. Ludzie go kochają, medialnie go kochają. To, jaki jest prywatnie, nie ma znaczenia, ale ludzie go kochają. Co ciekawe,

jest też troszeczkę czasami niespójny. No bo trochę niespójny jest tak bardzo, bo kocha Polskę i kocha wszystko i tutaj bardzo. No ale swoją spółkę dał na giełdzie w Amsterdamie zamiast w Polsce. No ale tak czy siak ludzie kochają go, więc jak kochają go, no to wiedzą, że on jest fajny prezes, że coś tam, że coś tam i no i chcą być. Chcą być z nim. A dlaczego? Bo w B2B na dużych stanowiskach nie kupuje się oferty. Kupuje się innym ludzi, którymi można robić fajne rzeczy, ludźmi, z których możesz polegać. Ludźmi, którzy samym tym, że istnieją, dodają wartość twojej własnej firmie, więc pociągną ten biznes. Możesz na tym polegać. Kolejny Polak

no pani, która zajmuje się pokazywaniem, jak wygląda lekarz, jak wygląda lekarz od środka, jak wygląda w ogóle cała ta sprawa, jak wygląda leczenie ludzi od środka. To jest mama ginekolog z przychodami rzędu czterdzieści, pięćdziesiąt milionów rocznie. Co to oznacza? Cztery miliony każdego miesiąca. Cztery miliony złotych. Milion dolarów każdego miesiąca albo więcej

z Facebooka. Tak, pani zaczęła na Facebooku. Zaczęła na Facebooku. Zbudowała sobie markę "Mama ginekolog" i proszę bardzo. I teraz zobaczcie bez względu na to, co ona sprzedaje, bo sprzedaje już naprawdę wszystko, bez względu na to sprzedaje, ale dlatego, bo te kobiety traktują ją jako swoją przyjaciółkę. I znowu marka ma znaczenie. Nie musisz być profesorem, nie musisz być autorytetem po tytule naukowym. Wystarczy, że jesteś autentyczny i ludzie chcą być bliżej ciebie. A teraz top of the top. Największy, powiedzmy człowiek, który robi miliony tylko dlatego, że jest popularny. On po prostu zaprojektował. On nie ma wiedzy, nie ma doświadczenia, jest gówniarzem. Po prostu jedną rzecz zrozumiał bardzo dobrze. Ryan. Ryan sprzedaje nieruchomości, ale on bardzo szybko rozpoznał świat, że nie sprzedaje nieruchomości drogich ten, kto jest najlepszym sprzedawcą, bo to jest nieskalowalne. Sprzedaje ten, który jest najbardziej rozpoznawalny, więc jest najbardziej znanym agentem na świecie

i ludzie chcą, żeby on ich reprezentował. I ludzie chcą od niego kupować, bo chcą go poznać. Więc sprzedaje najdroższe nieruchomości i zarabia na świecie najwięcej. Lekcja dla ciebie? Jeśli cię nie ma na Facebooku, jeśli ciebie nie ma na Instagramie, to dla klientów, którzy

autorytet ma znaczenie, nie istniejesz. To tak, jakbyś był na trzeciej stronie w Google. W tej chwili już nawet na drugiej, czasami na pierwszej, tylko na dole. Człowiek, którego nie lubię.

Elon Musk też troszeczkę tutaj trzeba o nim powiedzieć, ale zanim o tym pomyślisz sobie tak "Kurczę, Daniel.

No ale ja nie jestem tacy jak on. Nie mam milionów. Nie mam, nie mam. Nie mam pieniędzy tak jak Elon. Nie mam takiej twarzy, nie mam takiej wiedzy, nie mam niczego". Ale masz coś innego. Masz coś innego, co jest w tobie wyjątkowe. Dzisiaj każdy z nich wykorzystał ten sam mechanizm, tę samą sytuację i tą samą medium społecznościowe. A wykorzystał to, że może jeden mówić do wielu. I to gwarantują media społecznościowe, czyli budowanie skali. Musk ma Twittera, no wiadomo, Ryan ma YouTube'a, jest mega popularny, jest totalnie rozpoznawalny. W Nowym Jorku wszyscy o nim wiedzą. A co ty masz? Facebooka, którego masz za darmo. Instagram co masz za darmo i twoje miasto, twoją społeczność, którą wokół siebie możesz zbudować.

I to jest w zasięgu każdego z was. Nie potrzebujecie milionów fanów. Każdy z was na samym początku potrzebuje pięćdziesięciu ważnych ludzi, z którymi zrobi biznes po to, żeby później mieć wystarczająco dużo pieniędzy, żeby później już za te pieniądze zrobić kolejne pieniądze i kolejne pieniądze i w efekcie będziecie mieli to samo co on. Ale pierwszym etapem jest to, że musicie wyjść z tej swojej jaskini, swojej po prostu karuzeli na chomików i myśleć, że jeżeli będziecie publikować posty, będziecie mądrzy albo najpierw zrobicie kurs, to będziecie wtedy osiągać efekt. Guzik prawda. Nieważne jest to, jaki masz produkt. Nieważne co chcesz sprzedać. Nieważne jest to wszystko, ponieważ te wszystkie dowody, które pokazałem dowodzą na to, że jeżeli jesteś popularny, czyli zbudowałeś markę wokół siebie, to możesz sprzedać, co tylko przyjdzie ci do głowy. Oni to budowali latami, ponieważ w ich czasach nie było tych mediów, nie było tej sztucznej inteligencji, nie było tego wszystkiego i musieli to budować zespołami. Ale ty dzisiaj możesz budować swoją markę w pełni automatycznie, bo agencji, agenci AI naprawdę istnieją i możecie powiedzieć nie, Ziemia jest płaska. Okej,

nie korzystaj z zasobów tego. Po prostu pozwól, że ktoś inny zajmie twoje miejsce, a ty odsuń się w kąt.

Teraz ważna rzecz, że ty, ty jako ty, jako człowiek nie musisz być ekspertem. Nie musisz się znać na technologii, bo większość osób nie zna się na tym, jak jest zbudowany silnik. Dodaje gazu i samochód jedzie. Nie trzeba być mistrzem kierownicy, żeby po prostu dojechać z miejsca A do miejsca B. Trzeba po prostu mieć odpowiednie narzędzie i takim narzędziem jest samochód. I dzisiaj, w dobie AI, AI też jest narzędziem. Nie musisz być specjalistą od marketingu. Musisz mieć agenta AI od marketingu. Nie musisz być specjalistą od XY i tak dalej. Musisz po prostu powiedzieć sztucznej inteligencji naucz mnie albo zrób to za mnie. Sztuczna inteligencja to jest narzędzie, tak jak samochód. Ci, którzy wiedzą, co z samochodem robić, ci na tym zarobią. Ci, którzy mają samochód w garażu i mówią mam samochód, ale jestem biedny, nic nie umiem z tym zrobić. Dalej będą mieli samochód w garażu i dalej będą biedni. Więc ty jako ty, człowiek, który jako osoba masz mieć pomysł, na czym chcesz budować biznes, a tym pomysłem buduj biznes w siebie. Inwestuj w siebie, bo jako człowiek jesteś warty najwięcej. I nie musisz sam robić reklam. Nie musisz sam wydawać pieniędzy. Tak, musisz za to zapłacić. Ci, którzy nie będą tego robić, nic nie osiągną. A to tak, jakbym powiedział ja nie mam pracy. A wysłałeś CV? Nie. A spotkałeś się z tym? Nie. A tu dałem ci numer telefonu. Szukałem takiego jak ty. Nie miałem czasu. Albo z siłownią nie schudłem. Ta siłownia nie działa. A byłeś na treningu? Nie miałem czasu. Więc nawet to, że ja ci to powiem, ty będziesz wiedział. Nawet mi przyznasz rację. To jest wystarczająco niewiele, żebyś osiągnął efekt. Czyli nie będziesz budował wizerunku eksperta. Musisz zacząć to robić dzięki sztucznej inteligencji. Klikasz i się robi.

Ważne jest to, że sztuczna inteligencja dzisiaj wykorzystuje mechanizmy, które są budowane

w oparciu o wiedzę ludzkości o tym, jak ludzie kupują, jak podejmują decyzje, jak można na nich wpływać. Do mnie kiedyś przyszła partia polityczna. Powiedziała panie Danielu, trzeba pomóc. Szczytny cel. Ja wiem, guzik mnie to interesuje. Płacicie, to macie. Dobrze płacili. No i dobrze. W ciągu trzech miesięcy staje się trzecią najsilniejszą partią w Polsce. Później przestali płacić i już dzisiaj nie istnieją. Na tym to polega. Płacisz? Masz. I teraz zobaczcie. To jest mega zdanie. Przeczytam je bardzo powoli. Marka to to, co mówią o tobie, gdy wejdziesz z pokoju. Założyciel Amazonu.

Więc pomyślcie,

co ludzie mówią o tobie, gdy już ciebie nie ma. Albo pomyśl sobie co czat GPT pisze innym ludziom o twojej firmie albo o twojej marce, gdy tego nie widzisz. I myślisz, że co? Że czat nie kłamie? Albo że inni ludzie w pokoju nie kłamią? Ale jeżeli jesteś tak bardzo wyrazisty, tak bardzo jaskrawo jednorodny i tak bardzo jasno komunikujesz światu, jaki jesteś i co myślisz, to czy ktoś będzie mógł ci dopisywać różne rzeczy, skoro wszyscy będą wiedzieli, kim jesteś?

No, jest to trudniejsze. Pamiętaj, że modele generatywne polecają tylko te osoby. Tylko te firmy, które mają jasny sygnał jakości. Czyli za tym idzie rozpoznawalność. I teraz kolejna ważna rzecz. Twoje posty na fanpage'u mają mieć dziesiątki komentarzy, setki lajków. Mają to mieć. Wiecie dlaczego? Bo czat GPT nie uzna, że to jest wystarczająco dobrej jakości treść, którą powinien wchłonąć i później rekomendować twoją firmę. To samo w postach na grupach i w innych miejscach. Masz o to zabiegać. A jak chcesz o to zabiegać? Co? Prosić wszystkich swoich znajomych? Musisz to robić za pomocą reklamy. Czyli masz wydawać na to pieniądze. Ja rozumiem. Nie będę wydawał, bo nie mam. Nie będziesz miał, jak nie będziesz wydawał. Ja tak jak mówiłem, ja nie jestem od tego, żeby być miły. Ja jestem od tego, żeby ludzie zarabiali pieniądze i po to, po to w sumie mi płacą. Robienie reklam. Oczywiście ja wiem, to jest koszmar. Zobaczcie, to jest Excel. To jest wersja uproszczona Ads Managera grup odbiorców, kohort z eventami, statystyk konta reklamowego i ogólnie rzecz biorąc każda z tych kreseczek, każda z tych kreseczek ma z pięćdziesiąt podstron albo i więcej. Każda z nich. Zrozumienie całego Ads Managera to ja nie umiem zrobić całego Ads Managera. Spędziłem w tym dziesięć lat. Nie umiem. Teraz wyobraźcie sobie, że wy macie to umieć. I właśnie Ads Manager to jest hardcore. Hardcore, bo zwykła kampania chce tylko promować post. To jest można to zrobić na sto osiem różnych sposobów. Który masz wybrać? Który jest dla ciebie najlepszy?

W zależności od celu. A który cel masz mieć? W zależności od grupy odbiorców. A którą grupę? A kiedy? A po co? A dlaczego? I okazuje się, że nawet agencje reklamowe, a uczę ich trochę, nie umieją

więcej niż dwadzieścia, trzydzieści procent. Dlaczego? Bo ich klient i tak jest głupszy od nich, więc mają te dwadzieścia procent i tak są mądrzejsi od klienta i klient za to płaci. Ale dzisiaj, w dobie AI, w dobie czata GPT, który umie wszystko, nie musisz być uzależniony od tego. Na przykład ja zbudowałem firmę, która bierze, rozumie twoje rzeczy, które zbudujesz. Czyli ty publikujesz posta, wciskasz guzik zrób mi reklamę i nic więcej ciebie nie interesuje. Publikujesz posta, wciskasz guzik, nic ciebie nie interesuje. Tak to po prostu jest. Nie musisz się na tym znać.

To, co myśmy zbudowali, to też jest tak, jak to postrzegam. Czuję się tak, jakbym Dawidowi dał procę i mówił słuchaj, te wielkie korpo, te wielkie marki są po prostu już powolne, ociężałe. Masz tutaj najnowocześniejszą technologię, która kosztuje mniej niż jedna kawa dziennie Za jej jesz jedną kawę dziennie, czyli za kamień, który znalazł po drodze. Weź tą procę, weź tą technologię i idź ubij giganta. I ubil. I to dzisiaj działa. Przedsiębiorcy, którzy potrafią korzystać z AI, z nowoczesnych technologii, tak jak Dawid z procy, po prostu rozgromią tych, którzy tego nie umieją.

Oczywiście w branży marketingowej. Ojeja, sztuczna inteligencja? Nie. Przecież człowiek jest lepszy. Ja to słyszałem przez ostatnie kilka lat. Wielcy tego, tego świata biznesowego mówi: "Daniel. Sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi człowieka". Ci sami dzisiaj uczą, jak korzystać z Chata GTP. Ci sami mają agencje. Wiecie, nie wiem, czy trzy lata temu nie widzieliście, że wszystkie agencje publikowały, jak one to urosły. Ile oni tam milionów więcej zrobiły, tak? Jakoś od dwóch lat żadna agencja nie publikuje, ile to ona o pięćdziesiąt procent, trzydzieści procent urosła. Żadna.

Ja? Ja w Black Friday zrobiłem tyle, co agencja robi przez cały rok.

Tak po prostu. Dlaczego? Bo technologia zastąpiła te agencje reklamowe. Bo za jedną kawę dziennie możesz mieć agenta AI, który rozwiązuje twój największy problem. Jak stać się sławny i nie musieć się na tym znać?

No dobrze, kolejne rzeczy to są mity. Muszę ręcznie coś tam wybierać. Agencja zna magiczne triki. Guzik prawda. Agencja wie więcej-- mniej niż mój stażysta. To trudne i wymaga specjalisty. Też guzik prawda. To oczywiście była prawda dziesięć lat temu, a nie w dobie AI. Kto z was ma większą wiedzę niż Chat GTP? Jakikolwiek profesor z jakiejkolwiek uczelni, ja wykładam na trzech, ma większą wiedzę niż Chat GTP? Żaden. Jaki jest w ogóle sens studiowania, jeżeli to nie jest medycyna, gdzie musisz uczyć się kroić ludzi, bo musisz mieć manualne zdolności, ale sama wiedza? Nie wiem. Ja jeszcze nie znam odpowiedzi na to. Ale dzisiaj maszyna jest lepsza niż człowiek. Pracuje dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu i nigdy nie mówi dosyć. A co najważniejsze, żaden człowiek nie ma takiego doświadczenia z reklamami jak maszyna. Ile taka agencja, ile taki człowiek w życiu miał klientów? Dwudziestu, trzydziestu, pięćdziesięciu, stu? Ja przez mój system mam podłączony ćwierć miliona firm. Ćwierć miliona fanpage'y.

Wystarczająco dużo? Nie, no wciąż mało. Chcę więcej. Ale jaki człowiek jest w stanie wchłonąć tą wiedzę? Żadna. A dla maszyny? Dla maszyny to są tylko dane. Zbiera dane z różnych źródeł. Oczywiście z różnych źródeł zbiera dane, analizuje i wypluwa. I tak robi cały czas. I nigdy się nie męczy. Nigdy nie pójdzie na urlop. Nigdy nie powie, że dzisiaj go głowa boli, że potrzebuje wolne. Nie. Cały czas będzie twoim analitykiem i cały czas według kontekstu twojej firmy pracowało tylko dla ciebie, a nie trzy godziny z tobą. Teraz wezmę innego klienta, innego klienta. Zrozumie twojego klienta, a nawet najważniejsze zrozumie ciebie i zbuduje tobie markę. Marka, która sprzedaje. Jak widzieliście na przykładach sześćset milionów, miliard.

Marka osobista. Miliard złotych. Miliard dolarów. Rozumiecie? A ludzie się zastanawiają, jak mieć dziesięć tysięcy miesięcznie. A jak w ogóle zdobyć coś takiego? A ci ludzie po prostu robią miliard.

Żeby wam zrozumieć w ogóle, ile to jest miliard. Jeżeli będziecie zarabiać, zarabiać i odkładać milion złotych miesięcznie, to potrzebujecie osiemdziesięciu lat. Osiemdziesięciu lat, żeby odłożyć miliard.

Jeżeli zarabiacie milion miesięcznie. Taka to jest skala. Potrzebujecie ponad osiemdziesiąt lat, żeby odłożyć miliard.

No dobrze, jak działa agent AI, który konfigurujesz i ogólnie rzecz biorąc robi tobie robotę? Po pierwsze to wszystko trwa koło sześćdziesięciu sekund. Wybierasz swój fanpage, konto reklamowe, Pixel, Instagram jeśli masz. Opisujesz w kilku zdaniach, jaka jest twoja konkurencja po to, żebym mógł tej konkurencji podpierdzielić klientów. Na kimś może tam sobie gdzieś pójść i sobie dowiedzieć trochę więcej i zacząć ich targetować. Opisujesz, co sprzedajesz, znaczy jakie masz wartości, co potrzebujesz przekazać i gdzie chcesz mieć klientów. W jednym mieście, w całej Polsce. To proste. Koniec. Ustanawiasz tylko magiczne słowo. Magiczne słowo, które jeżeli pojawi się w poście, który zrobisz telefonem, jadąc samochodem, komputerem albo zrobi swój stażysta, to sztuczna inteligencja będzie wiedzieć. Aha, w tym poście jest to słowo, które mój pan człowiek zbudował w tym poście napisał. Więc mój pan wydaje mi polecenie znajdź mi do tego posta idealnych klientów, zrób mi reklamę i pracuj z tym dwadzieścia cztery godziny na dobę. I twój niewolnik, twój agent AI pracuje nad tym i nigdy nie ma dosyć. Z radością pracuje w niedzielę. Więc to, co musisz zrobić? Publikujesz post,

dodajesz słowo kluczowe. Koniec pracy.

Znaczy ja nie ściemniam. Ja mówię naprawdę. Publikujesz, w poście dodajesz słowo. Niczym więcej nie musisz się zajmować. Lepiej.

Nie musisz się logować do Ads Managera przez rok, dwa.

W ogóle nie musisz. Bo po co? Czy ty zaglądasz do silnika, jak jedziesz samochodem? Albo nie zatrzymywałeś się na stacji paliw i teraz rozkręcisz sobie tłoki i zdejmiesz głowicę, tam sobie zajrzysz, popatrzysz. Interesuje cię to? No może to jest fajne, ale poprawisz coś? Znasz się na tym? Zbudujesz lepszy silnik? Po co ci to? Nie. Ciebie interesuje. Chcę dolać paliwa. Chcę wydać na reklamę i chcę zapierdzielać. Chcę dojechać do tego klienta pierwszy. Chcę, żeby mnie znalazł, żeby mnie kochał, żeby chciał ze mną współpracować. Chcę z nim się spotkać. I po to są reklamy. Po nic innego. Oczywiście z racji tego, że troszeczkę zabrało mi czas, mogłem wam pokazać na żywo, ale to, to wygląda dokładnie w ten sposób. Wchodzisz na fanpage telefonem, jakimkolwiek innym narzędziem, publikujesz post, dodajesz na dole słowo kluczowe. Kilka minut później system zrobi ci grupę odbiorców, targetowanie, optymalizację i zrobi ci tego reklamę. Tak po prostu.

To you. Post. Enter. Koniec.

No dobrze, to jakie masz teraz wyjścia? Oczywiście moje ulubione wyjście. Możesz z tym nic nie zrobić i gwarantuję, że jak nic z tym nie zrobisz, to nic się nie zmieni. Będziesz tam, gdzie byłeś. To jest może dla kogoś super,

ale mi zwykle nie wystarcza. Możesz dalej siedzieć ręcznie ads managera albo szukać się, kombinować, albo w ogóle nie wydawać pieniędzy na reklamę. Albo po prostu możesz coś zrobić, zatrudnić AI i zacząć swoją firmę, swój wizerunek budować tak, jak robią to ci inni. A to wszystko da się zautomatyzować. Może jeszcze nie w stu procentach. Może będziesz musiał poświęcić na to dziesięć minut w tygodniu,

ale to jest kwestia czasu. A wiecie jak to jest. Niedługo wszyscy z tego będą korzystać. Tak jak wszyscy weszli do Facebooka. Kto wygrał na Facebooku? Ci, którzy weszli na Facebooka wcześniej. Ci, którzy z YouTube'a weszli wcześniej. Ci, którzy na TikToku weszli wcześniej. To jest tak, jakbyście stali na pociągu zwanym przyszłość. Podjeżdża Pendolino

i wy do tego wsiadacie. I wszyscy inni, którzy wsiądą po was, nawet jeżeli zmierzają w tym samym kierunku, to zawsze są już za wami. Zawsze będziecie przed nimi. Więc kwestia jest to nie czy wsiądziecie do pociągu, tylko jak wcześnie wsiądziecie do tego pociągu zwanego sztuczna inteligencja i wysoka wydajność w waszym biznesie. Ponieważ ci, którzy to zrobią, ci zabiorą klientów wszystkim tym, którzy tego nie potrafią.

Zatem chciałbym wam powiedzieć o moim narzędziu, jakim jest FastTony Smart, który jest agentem AI. Dostałem za niego nagrodę od Philipa Kotlera, czyli osoby, która wymyśliła nowożytny marketing. Osobę, która jest autorem nowożytnego marketingu, ma ponad dziewięćdziesiąt lat. Wszystkie uczelnie na świecie uczą z jego książek, jak wygląda marketing i od niego w październiku 2024, rok temu dostałem tą oto nagrodę jako najlepsza firma technologiczna na świecie, która ma rozwiązanie dla marek. Dla małych lokalnych firm, nie dla e-commerce'ów. Dla tych firm, gdzie buduje się autorytet, gdzie marketing jest częścią jestestwa tej konkretnej osoby, czyli właściciela.

Nie można większego osiągnąć w mojej branży. To nie istnieje nic więcej. Tak jakbym dostał Oscara, dostał Nobla. Więcej nie istnieje. I ta pełna automatyzacja. Coś, że nie musisz się znać na LTV, AI targetowaniu, look a like'ach, scoringu to wszystko dzisiaj. Zobaczcie. Te wszystkie rzeczy istnieją na rynku. Agencje to wszystko wyceniają, biorą za to pieniądze i chcą za to naprawdę sporo pieniędzy. Chcą za to po prostu hajs, bo to wszystko kosztuje. Ale można to dzisiaj w pełni zautomatyzować sztuczną inteligencją. Można to w pełni zautomatyzować sztuczną inteligencją, która zrobi to wszystko za ciebie. A teraz można się zastanowić.

Czy to jest dużo? Czy pięć złotych dziennie? Czy pięć złotych dziennie za to, żebyście mieli pracownika dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu? Czy stać cię na to, żeby mieć pracownika za pięć złotych dziennie?

Czy pięć zeta to jest dużo? No ja też takie pytanie miałem się zastanawiałem. Pięć zeta. No wiem, wyobrażam sobie taka moneta żółte w środku piąteczka. No zacząłem liczyć zakładając, że ten AI ma przynieść mi dziesięciu klientów w tygodniu. No może nie od początku, ale to wychodzi mnie nowy klient za trzy złote i osiemdziesiąt groszy. Czy moja firma zarobi więcej niż trzy złote na kliencie? Czy to się opłaca? Hmm. Co mogę kupić za pięć zeta? Co mogę kupić? No bo się. No nie no, pączka kupię. No okazuje się, że dobrego pączka to nawet za pięć zeta nie kupię. A za pięć zeta możecie mieć pracownika, który jest stale i wierny Tobie, Twojej firmie. Nie pójdzie na urlop, nie nauczy się u Ciebie i pójdzie do konkurencji albo sam stworzy konkretną konkurencyjną firmę. Nie. Pięć zeta dziennie. Uczciwy. Zawsze lojalny. Nie oszukujący. Nie kradnący. Pracujący dwadzieścia cztery godziny na dobę. Pracujący z radością w sobotę, w święta, w niedzielę i nawet w Sylwestra. Biegający po internecie i cały czas promujący Twoją markę osobistą. Za pięć zeta dziennie.

A może nawet i taniej?

No dobrze, ale co można z tym zrobić? Czy to naprawdę się opyla? Czy, czy da się to wszystko zrobić? A co jeśli oszczędzi Ci dziesięć godzin miesięcznie? Godzin? Jeżeli jesteś już bardzo dobrym profesjonalistą, najpierw kilka lat się tego ucz. A co jeżeli uzyskasz dziesięciu klientów tygodniowo, a kosztuje Cię to pięć zeta?

Pięć zeta i dziesięć minut uwagi w ciągu tygodnia.

Czy ty słuchając dzisiaj, będąc w tym miejscu, jesteś gotowy otworzyć się na sztuczną inteligencję, żebyś wszedł na wyższy level? Czy jesteś gotowy być innowatorem w swojej własnej firmie i wdrożyć w swojej organizacji sztuczną inteligencję, czyli takiego pracownika AI, który będzie pracował z Tobą dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu i zawsze lojalnie pracował tylko dla Ciebie? Nie będzie robił boków.

No ale oczywiście można powiedzieć, że to mnie przerośnie. To prawda. Wiele osób powie ja jestem tak bardzo wycofana technicznie, że ja się na tym nie znam. To każdej osobie, która chciałaby dzisiaj zatrudnić agenta AI, który przez cały rok będzie zajmował się jej firmą. Każda z tych osób, każda jedna dostanie jedną godzinę spotkania z prawdziwym człowiekiem, który uwaga będzie w stu procentach oddany Tobie. Przez godzinę będzie pracował dla Ciebie i wdroży Tobie, mimo że się na tym nie znasz, że nie umiesz, że nie jesteś osobą, która no czuje się z tym komfortowo, no po prostu zna się na tym. To bez względu na wszystko będzie pracować z Tobą przez godzinę i Ci to wdroży. Ale to nie wszystko. Moi drodzy, co to jest godzina? A jak macie pytania, to jest support. Ponadto ja co tydzień prowadzę Akademię FastTony, gdzie każdy klient ma mnie przez trzy godziny grupowo jako swojego pracownika i każdy ze mną rozmawia i mówi Daniel, a dzisiaj mam taki problem, a tutaj chciałbym, żeby ktoś mi pomógł rozwiązać taki problem. A moja konkurencja zrobiła to i to. Jak im dop-- jak z nimi wygrać? Tak, to chyba lepsze słowo.

I to jest co tydzień. I teraz moi drodzy, jeżeli byście chcieli zatrudnić agenta AI, bo to się da,

proszę bardzo, to, ee, można dołączyć do naszego ekosystemu, gdzie można mieć agenta AI, który pracuje dwadzieścia cztery godziny na dobę. Nie ma ZUS-u, nie ma wolnych weekendów i zawsze, zawsze pracuje. To jest wspaniałe. To jest najlepszy pracownik dla ciebie. Przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku po prostu pracuje dla ciebie. Ale się zastanowiłem, czy pięć zeta dziennie to jest uczciwa cena. Więc zapytałem się Google'a czy i jak i w ogóle ile można zatrudnić taką osobę. No to Google mi powiedział, że to kosztuje tyle. Okej, mhm. A ile kosztują kompetentni ludzie? Aha. Jak sprawdziłem to są wszystko umowy o dzieło i w wymaganiach nie ma takich super kompetencji. To są tacy trochę więcej niż mój stażysta, który pracuje u mnie dwa tygodnie. No bo faktycznie my dużo uczymy. No ale,

ale dziesięć koła? To znaczy ile ta osoba musi wygenerować zysku, żeby s-sfinansować dziesięć tysięcy plus, ee, jej ubezpieczenie, podatki inne. Ile ona musi wygenerować zysku dla twojej firmy, żeby zapłacić jej dziesięć tysięcy albo kolejnej?

Dlatego mówię wam, zamiast płacić agencjom reklamowym i zamiast w ogóle wydawać na to wszystko pieniądze, zatrudnijcie sobie sztuczną inteligencję. Może to nie jest mało pieniędzy, ale jednocześnie to jest niewiele za to, że przez rok macie sztuczną inteligencję, która pracuje z tobą. Sztuczną inteligencję, która zabierze klientów wszystkim tym, którzy z niej nie korzystają. Można się tak zastanowić, ponieważ w naszej ofercie można dołączyć do nas, po prostu macie opłatę za rok z-- i z głowy, ale może też halo, ale może, albo są wątpliwości. Być może dla kogoś, dla przedsiębiorcy to mimo wszystko jest dużo pieniędzy. To mamy wersję na raty. Można na raty, okej. Wtedy wydajesz mniej. Nie ma problemu.

Ale co najważniejsze to po prostu działa. Zresztą moi drodzy, jeżeli pracujecie z Łukaszem, to wiedzcie, że Łukasz jest jednym z moich najstarszych klientów.

Myślę, że on więcej o tym może wam powiedzieć. I tutaj jest myślę, że, ee, uczciwie biorąc pytania i odpowiedzi.

Eee, moi drodzy, chętnie odpowiem na wam wszystkie pytania, ale wiem, że czas jest ograniczony, więc proszę szybciutko, ee, pytajcie. Mm,

ee, tutaj pyta się Mariusz i to jest benchmark. Jaki jest ROI z tego agenta w kontekście ROI z pracownika najstarszy w sensie jaki? Nie do końca rozumiem, ale pracownika rozliczasz na zasadzie agenta AI. Agent AI zrobi dokładnie to samo co pracownik, a ROI liczy ile kosztuje cię pracownik, a ile cię kosztuje sztuczna inteligencja. Bo co zrobi pracownik? Pójdzie do Chata GTP i napisze ci coś. Albo będzie wyklikiwał jak małpka Ads Managera, bo będzie klikał. Myśli, że co? Sztuczna inteligencja tego nie umie? Umie. Lepiej. Jestem oficjalnym partnerem technologicznym Meta, jedynym w Polsce, pierwszym w Europie i my nawet nie musimy dotykać Ads Managera. Wszystko robimy po API i robimy to samo co człowiek. Bez dotykania, bez klawiatury, bez paluszków.

Jedyną rzeczą, która jest ważna to twój pomysł.

To kim jesteś. To jest rzecz, której nie zautomatyzuję. Nie mogę zautomatyzować ciebie, ale mogę tobie pomóc zrozumieć, jak robić to lepiej. Mm.

No jeśli pracownik nie przynosi klientów, leci na pysk. To prawda. Sztuczną inteligencję też możesz zwolnić. Powiedzieć halo, nie ma klientów. Tylko ile kosztuje pracownik? Jeden miesiąc twojego testu pracownika, który przez miesiąc będzie się wdrażał w twoją firmę, kosztuje mniej niż sztuczna inteligencja na cały rok.

Czynnik ludzki, czyli wy, ja jesteśmy nieefektywni. Nikt nie umie z nas tak szybko liczyć jak kalkulator. Zbierać tych wszystkich danych i optymalizować kampanii. A ponadto nie mamy na to czasu, bo kodujemy firmy.

W Black Friday jeżeli wejdziecie do Ad Library kilkaset reklam leciało.

Myślisz, że jakąkolwiek zrobiłem? No nie, nagrałem rolki, opublikowałem. Reszta zrobiła się sama.

Ja w Black Friday z moimi kumplami, klientami przy tym stole składaliśmy najnowszy model Lego Gwiezdną Wie-Wielką Gwiazdę Śmierci i wszyscy przyjechali. Prawie piętnaście osób. Bawiliśmy się do czwartej rano. Robiliśmy to na live na YouTubie. Dlaczego? Bo mamy czas na to, żeby spotkać się z kumplami i oni mieli czas na to, żeby spotkać się ze mną i bawić się Lego. Dorośli ludzie. Bo reklamy robią się same, bo nie potrzeba przy tym siedzieć. Iza pyta się: "A jeśli nie mam produktu, to jest sens reklamować swój fanpage?" Nie reklamujesz fanpage'a. Iza, nie reklamujesz produktu. Reklamujesz siebie.

Ty jesteś produktem, ty jesteś najważniejszą osobą. Zobaczcie tamta dziewczyna przez większość swojego życia wypinała usty i-- usta i inne elementy swojego ciała. A później zrobiła produkt. Nazywają się kosmetyki i zgarnęła za to sześćset milionów dolarów.

Ty jesteś najważniejszą osobą,

a w trakcie jak będziesz rozmawiać z tymi ludźmi, to ci przyjdzie do głowy, co chcesz im sprzedać.

A jeżeli nawet nie przyjdzie ci do głowy, co chcesz sprzedać, to pojawi się bardzo dużo innych osób, które będą chciały wykorzystać twoje zasięgi, żebyś pomogła im sprzedać, za pieniądze oczywiście, ich produkt.

Grzegorz pyta się: "Jaka jest gwarancja skuteczności?" Żadna.

I mówię to tak wprost i arogancko. Żadna. A jaką masz ag-- gwarancję skuteczności od agencji reklamowej? Żadną. Agencja reklamowa może ci powiedzieć: "Panie, będziemy wydawać twoje pieniądze. Najwyżej nie zapłacisz nam".

I to jest wszystko, co może ci zaproponować agencja. Bo agencja też jest rozsądna i nie może odpowiadać za twój produkt. Za to, że na przykład twój produkt jest kiepski albo ty jesteś kiepski, albo nic się nie da tobie pomóc, bo trzy razy ci mówimy, co robić, a ty nadal uparcie twierdzisz, że będziesz to robił inaczej. Więc nikt nie chce za to odpowiadać. I też rozsądnie. Nawet Google nie odpowiada za twoje reklamy. Mówi płacisz, to wyświetlę, ale to twój problem, jaki masz produkt. Facebook robi to samo. TikTok robi to samo. Nie zrzucaj odpowiedzialności za to, kim jesteś na jakąś inną firmę, bo ty chciałbyś osiągnąć, ale nie jesteś tego warty. Ale możesz się zmienić dzięki sztucznej inteligencji, dzięki pracy nad sobą. Dzięki takiemu webinarowi z Łukaszem możesz dowiedzieć się, co robić i jak robić i jak mówić, żeby ludzie chcieli od ciebie kupić. I to jest wielka rzecz, ale nie będziesz poświęcał trzech czy pięciu lat na to, żeby dowiedzieć się, jak świat uświadomić, że może być twoim klientem. Bo możesz być nawet najmądrzejszą osobą na świecie, ale jeżeli nikt o tym nie wie, to nikt od ciebie nic nie kupi.

nie można. Aha, moi drodzy. Założenie konta możliwe jest tylko i wyłącznie przez Facebooka. Nie da się inaczej. Dlaczego? No bo to ma być połączone z waszym Facebookiem od razu, więc założenie jest wyłącznie przez Facebooka. Ten system jest w pełni zautomatyzowany. Logujecie się z Facebookiem, on automatycznie łączy wszystkie kropeczki, żebyście nic nie musieli robić. Ale ja jeszcze raz podkreślam każda osoba, która dołączy do FastTony dzisiaj, każda jedna dostanie ode mnie opiekuna, a jeżeli nie dostanie opiekuna w ciągu tygodnia, bo nie będzie terminu. Moi drodzy, to nie jest tak, że my od ręki mamy czas. To obiecuję wam, że osobiście zajmę się tą osobą. Macie moją gwarancję. Łukasz to nagrywa, więc macie, że jeżeli do końca przyszłego tygodnia mój pracownik nie wam tego nie skonfiguruje, to ja osobiście zajmę się tym. Żebyście wiedzieli, że jestem odpowiedzialny za moje słowa. Jeżeli obiecuję, to dotrzymuję słowa.

Mm, Mariusz mówi, że podoba ci się moja szczerość, ale teraz ty przerzucasz odpowiedzialność za brak klientów na moich klientów. Ciekawe. Ja mówię po prostu jak jest. Świat nie jest doskonały. Żadna firma nie może pracować na produkt, który jest, nie działa. No po prostu nie da rady. Ale można pracować nad tobą. Można poprawić ci produkt. Ja akurat się w tym nie specjalizuję, ale Łukasz jest tym mistrzem świata. Ja zrobię wszystko. Jeżeli będziesz miał ochotę być prezydentem, to zrobię cię prezydentem, jeśli to będzie możliwe. Nie zagwarantuję ci, że się uda. Odpowiadam za czterech prezydentów w Europie. Cztery największe partie w Europie prowadziły kampanię moją technologią w Polsce. Na szczęście nie. Chociaż szkoda, bo gdyby ta druga partia kupiła, to to byśmy mieli innego prezydenta. Ale to moje prywatne poglądy.

Daniel jeszcze drugie pytanie a ile agentów potrzebuję nabyć? Jednego.

Jednego. Jednego agenta AI. Jednego. Nic więcej. Zaczynasz z jednym. Rozwijasz się ty. Rozwija się twój produkt i w trakcie uświadamiasz sobie, że na przykład tu mam braki, a tu chcę więcej albo chcę dwa razy więcej zarabiać. Potrzebujecie jednego. To tak, jakbyście mieli

ile kupić samochodów, żeby wygrać wyścig? Jeden.

Później, jak wasza firma się rozwinie, to będziecie kupowali. Na przykład kupicie pracownika i dacie mu jednego agenta. Pracuj z tym agentem, innego dacie kolejnemu, ale wasza firma się rozwija. Natomiast wy jako wy potrzebujecie jednego pracownika za pięć zeta dziennie.

To jest naprawdę. Ja jestem mega szczęśliwy z tego, że mogę wyrównywać szanse pomiędzy wielkimi firmami i agencjami. Z każdą osobą, którą stać na to, żeby wydać pięć złotych, żeby po prostu dać jej szansę, żeby mogła mieć jak równy z równym walczyć z dużymi korporacjami. Pięć zeta. Wiem, że mógłbym to sprzedawać drożej, ale mogę sprzedawać za pięć zeta i jestem z tego dumny.

Wróćmy do Twojej oferty. Jeśli teraz założymy konto, to dasz. To dasz na pracownika? Ja ci nie daję pracownika. Ty masz z tym korzystać.

Ty. A jeżeli nie umiesz, to nie kupuj. Jeżeli nie będziesz chciał się tego nauczyć, nie kupuj. Jeżeli nie będziesz miał godziny na to, żeby spotkać się z moim pracownikiem, to też nie kupuj,

bo to znaczy, że nie jesteś gotowy. Ale jeśli znajdziesz godzinę na to, żeby spotkać się w przyszłym tygodniu z moim pracownikiem,

a jeżeli mój pracownik nie będzie miał czasu, bo ja nie wiem, jaki jest grafik. Sorry. Nie wiem, nie sprawdziłem. Nie wiem też ile osób kupi jedna osoba czy pięć. Nie wiem.

To uwaga! To ja ci obiecuję, że w przyszłym tygodniu, czyli tydzień później ja się tobą zajmę, ale nie zatrudnię ci pracownika. Pokażę ci, jak to skonfigurować. Dam ci materiały, jak z tego korzystać.

Czyli dam ci samochód, ale ty będziesz kierowcą,

ale dostaniesz najnowocześniejsze narzędzie na świecie do tego, żeby robić marketing.

I to. To jest uczciwe i tyle mogę obiecać. A co najważniejsze i zawsze dotrzymuję słowa.

Daniel jeśli wszyscy zbudują swoje marki osobiste, to czy to nie zmieni się na czerwony ocean?

Myślę, że to jest niemożliwe, żeby wszyscy zbudowali, bo część osób nie zrobi tego, bo nie umie. Część osób nie chce, część osób nie lubi, a część osób po prostu ma nieodpowiedni produkt. A część osób zrobi to tak powoli, tak niedołężnie, że i tak się im nie uda. Dzisiaj ja to też mówiłem moim programistom jeśli jesteś programistą, który chce mieć plan, co będziesz robił przez cały miesiąc, to zapraszam do Urzędu Miasta. Tutaj sztuczna inteligencja co dwa tygodnie wychodzi nowa i porzucamy wszystko i biegniemy po nową. Cały czas tak będzie. Już od dzisiaj, od zawsze. Dzisiaj mamy taki Turbo speed. Kapitalizm to jest za mało. Moja firma w ciągu ostatnich pięćdziesięciu dwóch tygodni wdrożyła szesnaście modeli sztucznej inteligencji. Korzystamy dzisiaj z czterech. Zapłaciłem za pozostałe dwanaście i je porzuciłem, bo wyszły lepsze i każdego dnia czekam na nowsze i będę je wdrażał. Nigdy ten wyścig się nie kończy. A kto przegra? Kto będzie miał czerwony ocean? Ci, którzy pójdą za późno. Wszyscy ci, którzy zbudowali największe po-portale, booking i tak dalej. Ci byli pierwsi. Wy też macie szansę być jednym z pierwszych, ale możecie poczekać. Ja nie nalegam,

"Czy FastTony działa jak agent pokazuje mnie szeroko w meta, nie wydając pieniędzy na reklamę?" Nie Kasia. W życiu. On wydaje twoje pieniądze. Robi reklamy za ciebie. Nie jest jakimś spam botem, który biega i nie wiadomo komu pokazuje albo coś. Jak nie wiem. Facebook to jest reklama. Chcesz robić biznes? Płać.

To jest, FastTony jest jak agencja reklamowa. Chcesz agencji reklamowej? Płać za marketing. Nie stać cię? Okej. Nie stać cię. Nie kupuj agencji reklamowej. Agencja reklamowa sama nic nie zrobi bez budżetu reklamowego. Chcesz budować markę osobistą bez wydawania na reklamy? Zrezygnuj dzisiaj.

Przepraszam, że jestem taki totalnie szczery, ale mówię jak jest. Jeśli liczysz na to, że zbudujesz markę każdą z tych osób, które pokazałem, a nie mogę-- a niektóre osoby z Polski.

One wydają na marketing. Myślicie, że co? Gazety zapraszają Brzoskę, bo go zapraszają? Czy on ma cały zespół PR-owy, który płaci za każdą rzecz, za każdą wzmiankę?

No moi drodzy, nie płacisz, nic nie masz. Facebook jest normalny. Chcesz budować swoją markę? Chcesz budować biznes? Płać, a jak nie, to spieprzaj. Inni wezmą twoje miejsce. Ja im to-- wezmę od nich te pieniądze. Więc Kasiu, szczerze nie da się budować marki bez hajsu. Równie dobrze najlepiej w takim razie się poddać i nie robić tego. W dobie AI, w dobie sztucznej inteligencji nie istnieje sposób na to, żeby budować cokolwiek bez pieniędzy. To jakbyś powiedziała "chcę budować firmę, ale nie mam pieniędzy". To zapraszam do pośredniaka. Znajdź pracę. Wiem, to jest może dla kogoś ura-- kogoś urażę, ale mam nadzieję, że ja cię urażę nie popełnisz błędu niż powiem ci rzeczy, które są a] nieprawdziwe. Ja mówię zawsze prawdę. Dwa. Wprowadzę cię w błąd, bo obiecam ci coś, że będzie nie wiadomo jak. Nie, nie będzie. Jest ciężko, trzeba pracować. Musisz się wygrać z kimś innym. I tak, sztuczna inteligencja ci pomoże, ale Facebook nie będzie ci robił reklam za darmo. Trzeba za to zapłacić.

no słuchajcie moi drodzy, no dziękuję, że ktoś wie, że to jest brutalna prawda. Eee tak jest. No, no tak jest. Ja w Black-- ja w, ja-- reklama, reklama, którą wydaliśmy, żeby zrobić Black Friday. Łączne koszty reklamy na Black Friday było prawie dwieście tysięcy złotych.

Zrobiłem z tego

tyle, ile większość ludzi w Polsce nie zarobi przez dziesięć lat.

Bo wydałem dwieście i zrobiłem to xx razy tyle. I to jest super.

No nie wszyscy muszą być tak. Nie wszyscy, ale sztuczna inteligencja wyrównuje szanse. Kasia wydaje mi się, że wiele pytań jest z powodu niezrozumienia. Dokładnie działa narzędzie. Można jeszcze raz o tym? Dobrze, pani Kasiu.

Agent AI zastępuje agencję reklamową. Pani publikuje posty. To, co pani myśli, to, co pani czuje, jak pani buduje wokół siebie społeczność i dodaje pani tam słowo kluczowe. Jeżeli to słowo kluczowe będzie, to agent mówi mój pan, człowiek,

pani Kasia, pani Ania życzy sobie, żebym za niego zrobił reklamę w Facebooku. Czyli zbuduję grupę odbiorców, zbuduję adset, zbuduję targetowanie, dobiorę grupę odbiorców, dobiorę wiek, płeć, zainteresowania. Sprawdzę, jak historycznie to było. Wybiorę placementy i co piętnaście minut będę to poprawiał, żeby mój człowiek, mój pan miał jak najlepiej i będę za to z karty człowieka płacił. Bo Facebook nie chce pracować za darmo. Nie dziwię się. I będę tą kartą z tego człowieka płacił. Oczywiście mam limit na przykład dwadzieścia złotych dziennie albo trzydzieści złotych dziennie i się tego trzymam, ale będę Facebookowi płacił w twoim imieniu, czyli zastąpię agencję reklamową i to jest agent AI.

Ty piszesz, a on robi to, że on robi za ciebie reklamę.

Tomasz tu zderzamy się z prozą życia. Gdzie piękno autorytetu przegrywa ze sztuczną inteligencją. Nie przegrywa. Autorytet możesz dużo łatwiej i szybciej budować dzięki sztucznej inteligencji. Ci wszyscy szkoleniowcy, te wszystkie kanały na YouTubie, które mają tysiąc obserwujących, które uczą, jak sztuczna inteligencja coś robi i w ogóle. To są ludzie, którzy trzy lata temu nie istnieli.

W ogóle. Nie mieli kanałów, a teraz każdy chce mieć kanał o sztucznej inteligencji. No i super.

Tak, bo sztuczna inteligencja im w tym pomaga. I tak. I mają szansę. Tak, może się części z nim udać,

ale nie z organika.

Te kanały, które naprawdę coś robią. Jest taka, taka postać nazywa się Ator. Krzysztof, który prowadzi kanał o spiskowych teoriach, ostatnio robił

w wywiadzie dokładnie powiedział, że policzył, że zbudowanie dwumilionowego zasięgowego kanału na YouTubie, bo on prowadzi szkolenia z tego kosztuje około dwóch milionów złotych dzisiaj. A on ma siedemset tysięcy za darmo. Dlaczego? Bo dziesięć lat temu zaczął.

I to jest to. Dzisiaj ci, którzy zaczną ze sztuczną inteligencją, będą się śmiali z tych wszystkich innych, którzy zaczną w przyszłym roku. Ja wiem- Ja też zacząłem ze sztuczną inteligencją i śmieję się z tych wszystkich agencji, które opowiadały, że one robią, ale one miały wzrostu. One miały cztery miliony. Moi drodzy,

zatrudniam dwadzieścia osób w IT. Wiecie co to jest cztery miliony dla dwudziestu ludzi z IT?

To jest tam parę miesięcy pensji. To jest wszystko.

A ja nadal sobie żyję. Nie jest źle.

Tak Łukasz mówi jedno nie przeczy drugiemu, więc efekt jest synergii dzięki sztucznej inteligencji. Dzięki temu każda z was osób może dzisiaj powiedzieć tak mam prawo nie zgodzić się z tym, jak wygląda moje życie. Wydaje mi się, że mogę pójść dalej. Chcę tej zmiany i sztuczna inteligencja jako twój towarzysz pomoże tobie to zmienić. Po prostu zyskujecie wielkiego przyjaciela, który za rękę ci pomoże przeskoczyć te pierwsze dziesięć, kilka miesięcy, które dla tob-- do tej pory były gigantyczną barierą nie do przeskoczenia. Sztuczna inteligencja pomoże tobie osiągnąć coś, co nigdy w życiu nie udałoby ci się tak prosto albo zajęłoby ci lata. I okej, trzeba zapłacić Facebookowi za reklamę, ale bez względu na to, czy masz sztuczną inteligencję, czy nie, będziesz i tak musiał zapłacić. Więc to jest stała rzecz. Ale sztuczna inteligencja weźmie cię za rękę i pomoże ci przejść przez ten pierwszy rok, gdzie w końcu będziesz mógł powiedzieć o, dzisiaj zarobiłem dziesięć tysięcy i nie boli mnie to, że tak mało, bo jutro też zarobię dziesięć tysięcy i w środę zarobię dziesięć tysięcy i w piątek, ale w niedzielę zrobię pięćdziesiąt.

To jest to. Każdy z was ma szansę. Dlatego ci wszyscy młodzi ludzie, którzy tak szybko adoptują się do sztucznej inteligencji, otwierają kanały na YouTube'a, prowadzą Facebooki, rolki wszędzie, bo oni wszyscy widzą w tym pieniądze. Bo to prawda, są pieniądze, ale żeby wygrać

prócz pracy robić też reklamy.

Człowiek tworzy wartość, a AI, automatyzacja przyspieszają dotarcie do klientów. Tylko tyle i aż tyle. No to tak dokładnie. Ja jadę na spotkanie z Rafałem Brzoską i on robi interes ze mną.

Okej, ale jeżeli ja do niego nie dojadę, nie dotrę, nie wykorzystam sztucznej inteligencji, żeby on chciał ze mną rozmawiać, to nigdy się z nim nie spotkam. Tak to wygląda. Oczywiście nie robię interesów z Rafałem. Nie, ale to jest przykład. Jeżeli ludzie was nie znają, to nie będą. Wiecie kto jest w ogóle prowadzącym? Czy w ogóle rozumiecie, kto dzisiaj jest prowadzącym? Łukasz Milewski. Wiecie kto to jest? To jest osoba, która zaprosiła największe persony świata marketingu, budowania marek osobistych na świecie do Polski. On jedyny z, myślę, że z osiemdziesiąt procent największych marek, największych autorytetów w Polsce zaprosił. I dzisiaj rozmawiacie z taką osobą i on dzisiaj wam mówi, że to wszystko jest warte. Nie dlatego, że on w to wierzy. On to udowodnił. On osobiście zna takich ludzi, których ja na jego konferencjach poznawałem, tylko czytałem o nich w książkach albo oglądałem ich YouTube'y, a po prostu później podałem mu cześć. To jest ta siła i sztuczna inteligencja skraca ten dystans i znacząco przyspiesza. Nie? Jak tego pana, który na rowerze chce do Warszawy ze mną się ścigać. No bez sensu.

O Beata wie. Wiemy i znamy.

Ale czy nie jest tak teraz, że jesteśmy tak dobrzy jak nasze ostatnie dzieło?

Jeszcze raz pokażę wam ci wszyscy ludzie, szczególnie ta pani od kosmetyków. Oni nie mieli produktu. Oni nie mieli produktu, inwestowali w siebie. Te wszystkie slajdy, które wam pokazywałem. Czy Rafał Brzosko miał produkt? InPost był na upadłości. Pamiętacie? Nie wygrał przetargu, bo rząd oszukał i Poczta Polska znowu wygrała.

Był ekstremalnie w czarnej d.

Ale ludzie widzieli w nim lidera.

I przyszli fundusze i mówią wiecie co, Rafał?

Przejebałeś, straciłeś firmę, ale widzimy, że jesteś liderem. Damy ci pieniądze. I dzisiaj jest miliardową firmą.

Macie Elona Muska, który jest czubkiem, ma zespół Aspergera. Jest po prostu czubkiem. Okej, jest. I co z tego? Ale jak zażądał ileś miliardów pensji to i tak mu dali, bo on to ciągnie, bo jest liderem.

I wy też możecie być takim liderem. Może nie od początku. Może nie urodziliście się dzisiaj, ale dzięki sztucznej inteligencji staniecie zdobywać-- zostaniecie w takim miejscu, że zaczniecie zdobywać ludzi, którzy wokół się was będą jednoczyć i jak będą się jednoczyć sami z nimi wzrośniecie.

Może to jest niewiele dla was, ale to pozwala niektórym ludziom bycia miliarderami, a niech wam pozwoli bycie milionerem. Tylko tyle.

Później możecie chcieć więcej.

Mózg żyje z takich pieniędzy, o których nawet nie wiesz, bo on sobie je może produkować.

Tomasz. Zmierzam tylko do tego, że jeżeli jesteś super ekspertem, to może nawet już autorytetem i masz bardzo ważne treści i przekazanie innym to nic i tego nie zatru-- nic z tego jak nie zatrudnisz. Czyli mój drogi. Moja żona skończyła Akademię Sztuk Pięknych, dziennikarstwo i filozofię. Trzy kierunki studiów jednocześnie. Jest bardzo mądrą osobą. I co z tego? Co z tego, że skończyła i prowadzi, ma pracownię z gliny, rzeźbi i w ogóle. I co z tego, jeżeli gdyby nie to, że dzięki marketingowi sprzedaje swoje prace na cały świat, nikt by nie wiedział o małej, drobnej dziewczynie, która jest geniuszem. Gdyby nie to, że Facebookiem dało się zapłodnić umysły bogatych ludzi, którzy zapragnęli jej produkty. Ale widzę, że pojawił się nasz głównodowodzący Łukasz. Przepraszam, pewnie mocno przeciągnąłem, ale fajnie się gadało z ludźmi. Bardzo przepraszam. Bardzo przepraszam.

Nic się nie stało. Bardzo wartościowa prelekcja. Bardzo ci serdecznie dziękuję Daniel za szczerość, za prawdę.

Za autentyczność.

Bardzo ci dziękuję Daniel.

Ja się wyłączam. Wszystkiego dobrego moi drodzy. Trzymajcie się i cześć!

Zobacz też: baza wiedzy, czym jest FastTony, o autorze.


Zostaw kontakt - oddzwonimy i doradzimy



FastTony pomaga osiągać więcej

Więcej klientów, mniej pracy - to możliwe!

Dzięki FastTony Twoja firma rośnie szybciej i skuteczniej!

blonde woman glamorous sunglasses expressing positive emotions outdoor shot excited caucasian lady making selfie resort

Podczas rozmowy dowiesz się:

Odkryj, jak możemy Ci pomóc!
Podaj swój numer, a ekspert FastTony skontaktuje się z Tobą w ciągu 24 godzin.


Autor: Daniel Kędzierski - CEO i twórca FastTony

Oficjalny Partner Meta (od 2019), laureat Kotler Awards 2024. Od lat automatyzuje reklamy na Facebooku, Instagramie i w Google dla mikro i małych firm, bez agencji i wielkich budżetów. Poznaj autora →