Pytania, które dostaliśmy na webinarze
Zebraliśmy realne pytania z czatu i odpowiedzieliśmy na wszystkie, także na te niewygodne. Jeśli czegoś tu nie ma, napisz do nas.
Kod PREMIERA2: aktywacja 0 zł
Przy starcie doliczana jest jednorazowa opłata aktywacyjna 197 zł netto. To ona pokrywa uruchomienie konta, analizę Twojej firmy i pierwszą konfigurację.
Wpisz kod PREMIERA2 przy zakupie i nie płacisz jej wcale. Nie 50%, nie "rozłożymy na raty" - cała opłata schodzi do zera. Abonament zostaje bez zmian, bo to nie jest promocja na produkt, tylko zdjęcie kosztu wejścia.
Kod działa do niedzieli 2.08.2026, do godziny 23:59. Uwaga: podczas webinaru wyczerpała się liczba użyć poprzedniego kodu, dlatego jeśli wcześniej dostałeś komunikat o błędzie - użyj teraz kodu PREMIERA2.
Cena i to, za co dokładnie płacę
Czy poza abonamentem są jakieś ukryte kwoty i dopłaty?
Nie ma. Płacisz trzy rzeczy i wszystkie trzy widzisz z góry:
- abonament za narzędzie,
- jednorazową opłatę aktywacyjną 197 zł netto przy starcie, a z kodem PREMIERA2 nie płacisz jej wcale,
- budżet reklamowy, ale ten idzie bezpośrednio do Facebooka i Google, my nie bierzemy z niego ani złotówki prowizji.
Narzędzie jest kompletne w momencie zakupu. Nie ma modelu "kupiłeś samochód, ale kierownicę trzeba dokupić osobno". Jeśli kiedykolwiek zobaczysz u nas cennik, którego nie rozumiesz, napisz - pokażemy wyliczenie do złotówki.
Ile to kosztuje?
Trzy warianty tego samego narzędzia, do wyboru:
| Wariant | Cena | Zobowiązanie |
|---|---|---|
| Rok z góry | 147 zł netto / mies. | 12 miesięcy 1 764 zł netto rocznie |
| Miesięcznie z umową | 197 zł netto / mies. | 12 miesięcy |
| Bez zobowiązania | 264 zł netto / mies. | żadne, rezygnujesz kiedy chcesz |
Do każdego wariantu dochodzi jednorazowa opłata aktywacyjna 197 zł netto. Z kodem PREMIERA2 nie płacisz jej wcale.
Różnica między pierwszym i trzecim wariantem to 117 zł miesięcznie. Nie płacisz jej za "lepszą wersję" - płacisz za wolność decyzji. Jeżeli wolisz mieć furtkę otwartą, weź wariant bez zobowiązania. Jeżeli wiesz, że marketing prowadzisz i tak przez cały rok, nie ma sensu przepłacać.
Gdzie wpisać kod PREMIERA2? Nie widzę pola
Pole na kod jest w podsumowaniu zamówienia, pod listą produktów, na samym dole - na mniejszych ekranach trzeba do niego przewinąć. Jeśli go nie widzisz, zmniejsz widok skrótem Ctrl i minus (na Macu Cmd i minus), wtedy cały koszyk mieści się na jednym ekranie.
Kod wpisz przed potwierdzeniem płatności. Po wpisaniu opłata aktywacyjna powinna od razu zmienić się na 0 zł. Jeśli tego nie widzisz, nie klikaj dalej, tylko napisz do nas.
Czy tokeny są w cenie, czy trzeba je dokupować?
W abonamencie masz przydział tokenów, z którego korzysta system, kiedy generuje strategie, teksty, grafiki i analizy. Typowa firma go nie wyczerpuje. Dokupujesz tylko wtedy, gdy naprawdę mielisz dużo materiału, na przykład obsługujesz kilka marek albo generujesz warianty reklam seriami.
To uczciwszy model niż płaski abonament z ukrytym limitem: nie dopłacasz za zapas, którego nie zużyjesz.
To i tak drogo. Za co ja właściwie płacę?
Policz to jak zamówienie u człowieka. "Zrób mi 28 postów na miesiąc, z grafikami, dopasowanymi do mojego klienta i mojej marki. Do tego mapę empatii, personę, analizę konkurencji i strategię komunikacji na cały miesiąc." Tyle robi Post. Jeśli dołożysz Smarta, dochodzi cała technikalia reklam: targetowanie, wykluczenia, remarketing i optymalizacja kampanii.
Agencja reklamowa dla małej firmy to 2 000 - 4 000 zł miesięcznie. Obsługa przez naszych zweryfikowanych partnerów to 2 800 zł miesięcznie. Specjalista, który potrafi pilnować atrybucji w Google Ads, kosztuje na rynku 30 - 40 tys. zł miesięcznie.
Przy 147 zł netto komplet postów wychodzi po jakieś 5 zł za sztukę. Za 5 zł nikt Ci nie napisze tekstu, nie zrobi grafiki, nie zaplanuje publikacji i nie osadzi jej w kalendarzu.
I test, który rozstrzyga sprawę: gdyby to narzędzie uratowało Ci w miesiącu jednego klienta, który normalnie by przepadł - ile jest wart? A gdyby trzech?
Rozumiem, że oprócz abonamentu płacę jeszcze za same reklamy?
Tak i to jest dobra wiadomość, bo ten budżet płacisz bezpośrednio platformie. Nie przechodzi przez nas, nie ma prowizji od wydatku, nie ma marży na Twoich reklamach. My zarabiamy na narzędziu, nie na tym, ile wydasz na Facebooku.
W małej miejscowości sensowny start to 10 - 20 zł dziennie. Nie dlatego, że tyle "trzeba", ale dlatego, że w mieście liczącym kilkanaście tysięcy mieszkańców za większy budżet zaczynasz płacić za ludzi, którzy nigdy nic u Ciebie nie kupią.
Czy mogę zapłacić Blikiem albo przelewem?
Subskrypcja działa na karcie i to jedyny tryb płatności. Dzięki temu odnawia się sama, nie musisz co miesiąc pamiętać o przelewie i nie ryzykujesz przerwy w działaniu przez przeoczony termin. Kartę podajesz w bezpiecznym formularzu operatora płatności, my nie widzimy jej numeru. Fakturę dostajesz automatycznie po każdym pobraniu.
Płatność mi nie przeszła, karta odrzucona. Co teraz?
Najpierw sprawdź, którego kodu użyłeś. W trakcie webinaru wyczerpała się liczba użyć poprzedniego kodu promocyjnego i od tego momentu część zakupów zatrzymywała się na komunikacie o błędzie. Dlatego wydaliśmy nowy kod: PREMIERA2. Wpisz go w koszyku i ponów zakup - aktywacja zejdzie do 0 zł i płatność przejdzie.
Jeśli błąd dotyczy samej karty, to zwykle nie wina sklepu, a zabezpieczenie banku: pierwsza płatność subskrypcyjna u zagranicznego operatora bywa blokowana. Pomagają trzy rzeczy: potwierdzenie transakcji w aplikacji bankowej, druga karta albo telefon do banku z prośbą o odblokowanie płatności cyklicznych.
Gdy nic z tego nie zadziała, napisz na [email protected] - przejdziemy przez zakup razem. Nie zostawiamy nikogo z komunikatem błędu.
Czy ceny będą rosły? Co przy przedłużeniu?
Podwyżki obejmują nowych klientów. Osoby, które kupiły lata temu, do dziś płacą swoje stare, niższe stawki - jeszcze nigdy nie podnieśliśmy ceny osobie, która już z nami jest. Nawet Netflix tego nie potrafi.
Zasada u nas brzmi prosto: kto jest z nami, ma lepiej niż nowi. Nowe funkcje w istniejących pakietach dostajesz bez dopłat.
Zobowiązanie, rezygnacja, ryzyko
Nie chcę kupować kota w worku. Chcę wziąć na miesiąc i sprawdzić
Możesz. Do tego jest wariant bez zobowiązania: płacisz 264 zł netto miesięcznie i rezygnujesz kiedy chcesz.
Ale powiem Ci szczerze coś, czego sprzedawca nie powinien mówić: jeśli Twój plan brzmi "dam temu 30 dni i ocenię, czy się opłaciło", to prawdopodobnie się rozczarujesz. Nie dlatego, że narzędzie nie działa. Dlatego, że w marketingu około połowa zysku pojawia się w trzecim, czwartym, piątym miesiącu, kiedy marka zaczyna być rozpoznawalna, a system ma już dane, na których się uczy. Pracownik pracuje ponad 40 dni, zanim zobaczy pierwszą pensję, i nikt nie mówi wtedy "praca nie działa".
Weź miesiąc, żeby sprawdzić narzędzie, obsługę i to, czy Ci się z nami dobrze pracuje. Ale decyzję o skuteczności marketingu podejmij po kwartale.
Boję się umowy na 12 miesięcy
Roczne zobowiązanie u nas to rabat, nie pułapka. Trzy fakty:
- Rezygnujesz w każdej chwili, ze skutkiem natychmiastowym. Nie ma okresu wypowiedzenia i nie ma kary umownej.
- Przy rezygnacji wyrównujesz tylko rabat za miesiące, z których skorzystałeś, czyli dopłacasz różnicę do ceny bez zobowiązania. Nie płacisz "za resztę roku".
- Adobe i Salesforce robią przy anulowaniu dokładnie to samo. Telekomy naliczają kary umowne. My postanowiliśmy nie karać własnych klientów.
Praktyczna rada: jeśli masz wątpliwości, weź wariant z zobowiązaniem, bo jest tańszy. Jeśli nie podejdzie, przechodzisz na wariant bez umowy i wyrównujesz różnicę. Jeśli podejdzie, przez cały rok płacisz mniej. W obu scenariuszach nie tracisz.
Płacę miesięcznie i wycofuję się po trzech miesiącach. Co wtedy?
Kończymy subskrypcję i rozliczamy trzy miesiące, których użyłeś, po cenie wariantu bez zobowiązania. Czyli dopłacasz różnicę między tym, co zapłaciłeś, a tym, co zapłaciłbyś, gdybyś od początku kupował bez umowy. Nic więcej. Żadnej opłaty za "zerwanie", żadnego płacenia za miesiące, w których Cię już z nami nie ma.
Jaka jest gwarancja, że to zadziała?
Żadna. I każdy, kto powie Ci inaczej, właśnie skłamał.
Jakiej gwarancji udziela agencja reklamowa? Żadnej - najwyżej nie zapłacisz jej za kolejny miesiąc, ale Twój budżet i tak już przepadł. Jakiej gwarancji udziela Facebook, Google czy TikTok? Żadnej: płacisz, więc wyświetlą, a jaki masz produkt i jak obsługujesz klienta, to Twoja sprawa.
Nikt uczciwy nie weźmie odpowiedzialności za cudzą firmę. To, co możemy zrobić, to zdjąć z Ciebie pracę, dać Ci dane zamiast przeczuć i nie pozwolić, żeby budżet szedł do ludzi, którzy nigdy nie kupią. Reszta jest po Twojej stronie i tak być powinno.
A jeśli kupię i nie znajdę czasu, żeby to uruchomić?
Wtedy rezygnujesz i dostajesz pieniądze z powrotem.
Warunek jest jeden i całkowicie sprawdzalny: nie zacząłeś korzystać, czyli nie zużyłeś tokenów. Jeśli konto stoi nietknięte, bo życie stanęło Ci na głowie i nie znalazłeś tej jednej spokojnej godziny, nie ma o czym dyskutować - oddajemy pieniądze. Zgłoś to w ciągu 60 dni od zakupu.
Wiemy, jak trudno przedsiębiorcy wygospodarować godzinę. Nie chcemy pieniędzy za narzędzie, którego ktoś nawet nie otworzył.
Co kupuję i czy pasuje do mojej branży
Post czy Smart? Co ja właściwie kupuję?
To dwa różne narzędzia i warto to rozdzielić raz na zawsze:
- FastTony Post robi treść: strategię komunikacji, posty, grafiki i kalendarz publikacji. O tym był webinar i to jest narzędzie, o którym czytasz na tej stronie.
- FastTony Smart robi reklamy: targetowanie, wykluczenia, remarketing, cele konwersyjne i całą technikalię kampanii.
Jeśli chcesz regularnie publikować i wreszcie przestać wymyślać posty wieczorami - Post wystarczy i jest kompletny sam w sobie.
Jeśli chcesz, żeby te posty dodatkowo dopalić reklamą i dowozić z nich klientów, potrzebny jest komplet: Post plus Smart. Post tworzy, Smart wypycha do właściwych ludzi. Taki komplet ma u nas prawie każdy klient, a razem to około 400 zł miesięcznie - żadna agencja reklamowa nie pracuje za takie pieniądze.
I szczerze: te 400 zł też trzeba zarobić. Jeśli dziś budżet pozwala na jedno, weź Post, uruchom regularność, a Smarta dokup z pierwszych zysków.
Czy to zadziała w mojej branży?
Jeden system, różne branże, ten sam mechanizm: fryzjer zbiera opinie, pizzeria wysyła statusy zamówień, warsztat dociska klientów "zastanowię się", salon beauty łapie rezerwacje z reklam. Przez FastTony jeździ około 14 tysięcy kont w Polsce, od jednoosobowych firm po sieć 50 pizzerii i zespoły kilkudziesięciu agentów nieruchomości.
Ale nie będziemy Ci wciskać, że pasuje do wszystkiego. Jeśli Twoja branża wygląda nietypowo, zadzwoń i opisz nam biznes - wtedy razem zdecydujemy, a nie zgadniemy.
Prowadzę biuro nieruchomości. Co powinienem wziąć?
Nieruchomości to jedna z branż, w których nasze narzędzia siedzą najgłębiej - jeden z naszych klientów prowadzi na nich kilkudziesięciu agentów.
Kierunek zależy od tego, czego dziś brakuje:
- brakuje ofert do sprzedaży i kontaktów - tu konieczny jest komplet FastTony Smart i FastTony Post, oba naraz: Post buduje obecność i treści, Smart robi z nich kampanie, które dowożą kontakty. W nieruchomościach pojedyncze narzędzie nie wystarczy,
- klienci szukają Cię w Google i Ciebie tam nie ma - Forsant, czyli widoczność w wyszukiwarce,
- nie masz czasu na komunikację - Post, który utrzymuje regularność.
Przy tej wartości transakcji nie kupuj na oślep. Zadzwoń, opowiedz o swoim rynku, dobierzemy zestaw pod jeden konkretny cel.
Mam sklep internetowy. Bierzecie mnie?
Uczciwie: Post nie jest narzędziem dla e-commerce, a przy dużym sklepie z tysiącami produktów raczej Cię odradzimy, niż namówimy. Wolimy stracić sprzedaż, niż wziąć pieniądze za coś, co Ci nie pomoże.
Jeśli sklep jest częścią lokalnego biznesu z usługami, obsługą telefoniczną i powtarzalnym klientem - rozmawiajmy, bo to zupełnie inna sytuacja.
Jestem adwokatem, mam branżę z ograniczeniami reklamowymi. Da się?
Da się prowadzić komunikację, ale trzeba to zrobić świadomie. Narzędzie generuje treści i kampanie, natomiast zgodność z zasadami etyki zawodowej i z politykami reklamowymi platform zostaje po Twojej stronie, bo tylko Ty znasz swoje obwarowania. System nie zwolni Cię z tej odpowiedzialności i nikt uczciwy nie powie inaczej.
Zanim kupisz, porozmawiaj z nami. Powiemy wprost, czy widzimy tu sens.
Zakładam nową firmę, nie mam żadnej historii ani produktu. Ma to sens?
Ma, tylko inaczej. Bez historii system nie ma jeszcze Twoich danych, więc startuje od analizy rynku, konkurencji i grupy odbiorców, a potem uczy się na tym, co realnie zaczyna się dziać na Twoich kampaniach.
I coś ważniejszego: na starcie nie reklamujesz produktu, tylko siebie. Zbudujesz najpierw ludzi, którzy Cię słuchają, a sprzedaż jest już tylko konsekwencją. Kylie Jenner najpierw latami budowała zasięgi, kosmetyki "wymyśliła sobie" później i sprzedała połowę firmy za 600 mln dolarów. Odwrotna kolejność, czyli "najpierw dopnę wszystko, potem się pokażę", jest najczęstszym sposobem na to, żeby nie pokazać się nigdy.
To pewnie narzędzie dla dużych firm, a mnie wystarczy coś prostego
Jest dokładnie odwrotnie. To jest budowane pod firmy jedno- do pięcioosobowe, bo z takich domów pochodzimy: warsztat samochodowy, sklep, mały biznes rodzinny.
Dużą firmę stać na specjalistę za 20 tys. zł miesięcznie. Fryzjer i mechanik mają na marketing 200 zł i to pod ten budżet projektujemy narzędzia oraz obsługę. Duzi mogą korzystać. Ale nie dla nich to powstaje.
Wiele marek, wiele firm, agencje
Mam kilka marek albo trzy firmy. Jeden pakiet wystarczy?
Jedna subskrypcja obsługuje jeden projekt, czyli jedną markę z jej fanpage'em i kontem reklamowym. Trzy marki to trzy subskrypcje i nie jest to sztuczka cenowa, tylko konsekwencja tego, jak działa system: każda marka ma własną analizę, własną personę, własny styl komunikacji i własne dane, na których się uczy. Wrzucenie trzech firm do jednego worka zepsułoby to, za co płacisz.
Prowadzisz kilka marek? Napisz do nas, przy większej liczbie subskrypcji rozmawiamy inaczej.
Jestem agencją i prowadzę profile klientów. Co dla mnie?
Dla agencji logika jest inna: narzędzie nie zastępuje Ciebie, tylko zwielokrotnia liczbę klientów na jednego specjalistę. Jeden z naszych klientów miał w szczycie 50 klientów, z czego 48 obsługiwał na Smarcie, i dalej miał czas robić kampanie ręczne i dosprzedawać. Największa agencja korzystająca z FastTony ma 800 pakietów, około 300 klientów na pełnym automacie.
Pytanie, które warto sobie zadać: ilu klientów obsługuje dziś jedna osoba w Twojej agencji i co by się stało, gdyby ta liczba się potroiła bez utraty jakości?
Przy skali od kilku klientów w górę odezwij się bezpośrednio - warunki dla agencji ustalamy indywidualnie.
Ile pakietów mogę kupić?
Ile chcesz, ale posłuchaj rady sprzedawcy, który się nie wywyższa: nie kupuj wszystkiego. Mamy kilka narzędzi i widzieliśmy ludzi, którzy brali komplet, a potem nie uruchomili niczego, bo nie da się wdrożyć ośmiu rzeczy naraz.
Weź jedno albo dwa, uruchom je porządnie, poczuj efekt. Trzecie dokupisz, kiedy pierwsze zaczną zarabiać. Kupuj tyle, ile potrzebujesz teraz, nie na zaś.
28 postów miesięcznie to maksimum?
To komplet na cały miesiąc dla jednej marki, z grafikami, tekstami i osadzeniem w kalendarzu. W praktyce mało kto publikuje więcej, bo częstotliwość ma być regularna, a nie rekordowa. Dokładna liczba w tym pakiecie to 28 postów.
Konto, fanpage, profil prywatny
Zarejestrowałem się na prywatnym Facebooku, a chcę publikować na firmowym
To najczęstsza sytuacja na starcie i nie trzeba nic kupować od nowa. Twoje konto w aplikacji to jedno, a fanpage i konto reklamowe, którymi zarządzasz, to drugie: w projekcie po prostu autoryzujesz właściwy fanpage. Napisz do nas, przejdziemy to z Tobą w kilka minut.
Działam głównie na prywatnym profilu, mam tam 2 tysiące obserwujących. Mogę tego użyć?
Do publikowania organicznego prywatny profil jest Twój i nikt Ci go nie zabierze. Ale reklam z profilu prywatnego nie da się prowadzić i to nie nasza decyzja, tylko zasada Meta: kampanie wymagają fanpage'a i konta reklamowego.
Dobra wiadomość: te 2 tysiące osób to gotowy materiał na start. Fanpage to nie "druga robota", to jedyne wejście do targetowania, remarketingu i danych o tym, kto naprawdę kupuje. Bez tego zostaje Ci zgadywanie.
Mamy zespół i firmową kartę podpiętą do Facebooka. Jak to ustawić?
Ustawiamy to normalnie przez Business Managera: zasoby firmowe (fanpage, konto reklamowe, piksel) zostają firmowe, a ludzie dostają do nich dostępy. Nikt nie musi wpinać prywatnych kart ani oddawać haseł. Opisz nam swoją strukturę, poukładamy to razem.
Reklamy: co robi Post, a co Smart
Czy Post sam prowadzi reklamy?
Nie i mówimy to wprost, żeby nie było rozczarowania po zakupie.
Post tworzy treść: strategię, posty, grafiki, kalendarz publikacji. To narzędzie do tego, żeby Twój profil żył regularnie i mówił językiem Twojego klienta.
Reklamy robi Smart: kampanie budowane przez API platformy, z targetowaniem, wykluczeniami, remarketingiem, celami konwersyjnymi i optymalizacją prowadzoną co kilkanaście minut.
Dlatego jeśli Twój plan brzmi "chcę publikować regularnie" - kupujesz Post. Jeśli brzmi "chcę, żeby te posty przynosiły klientów z reklamy" - kupujesz komplet Post plus Smart. Dwa narzędzia, dwie różne roboty, jedno konto.
Nie wystarczy mi przycisk "Promuj"?
Możesz go używać, tylko policz, komu w ten sposób płacisz.
Przycisk "Promuj" pokazuje Twoją reklamę Apaczom - ludziom, którzy "a patrzę", bo się nudzą. Nigdy nic nie kupią, a Ty płacisz za każdego z nich i nie masz jak ich odsiać: bez wykluczeń, bez celów konwersyjnych, bez remarketingu do osób, które już Cię znają.
Mała firma nie ma nieskończonego budżetu i musi szanować każdą złotówkę. Więcej serduszek to nie cel biznesowy. Celem jest sprzedaż i po to jest Smart.
Czy posty publikują się same? Czy są sponsorowane?
Post planuje publikacje w kalendarzu i wypuszcza je zgodnie z nim, więc profil działa nawet wtedy, kiedy Ty masz urwanie głowy. To publikacja organiczna, czyli darmowa.
Sponsorowanie to osobna decyzja i osobne narzędzie: kiedy widzisz, że jakiś post ludzie naprawdę łapią, dopalasz go kampanią ze Smarta. Sensowna kolejność jest właśnie taka - budżet wkładasz w to, co już samo się obroniło, nie odwrotnie.
Czy ktoś musi pilnować budżetu reklamowego?
Przy Smarcie nie musisz siedzieć w Ads Managerze. Optymalizacja idzie co kilkanaście minut, także w nocy i w święta - żaden człowiek tego nie odklika.
Prawdziwa historia: klient sprzedający markizy zapomniał wyłączyć kampanię w listopadzie. System sam zobaczył, że wyniki siadły, i przesunął budżet tam, gdzie było zainteresowanie. Zwykły marketingowiec zauważyłby to na koniec miesiąca, przy raporcie.
Nie znam się na reklamach i nie chcę się uczyć
I nie musisz. Przy Poście po Twojej stronie zostaje jedno: powiedzieć, co sprzedajesz i komu. Przy Smarcie decyzje o grupach odbiorców, stawkach i wykluczeniach podejmuje system, bo on ma dane, a nie przeczucia.
Jeśli potrafisz napisać na kartce trzy hashtagi, masz kompetencje wystarczające do prowadzenia kampanii u nas.
Treści, jakość, kontrola nad AI
Czy mogę poprawić post przed publikacją?
Tak. Strategia z postami trafia do kalendarza, a Ty masz czas je przejrzeć, zmienić tekst, podmienić grafikę albo skasować, jeśli coś Ci nie pasuje. Nic nie wychodzi w świat bez Twojej wiedzy.
W praktyce klienci poprawiają najwięcej w pierwszym tygodniu, potem coraz mniej, bo system uczy się Twojego języka.
Czy mogę wgrywać własne zdjęcia?
Tak, własne materiały można wykorzystać w grafikach, zwłaszcza zdjęcia realizacji, wnętrza i ludzi z firmy, bo lokalny klient kupuje zaufanie, nie stock.
Warto natomiast wiedzieć jedno: grafika reklamowa to nie sztuka, tylko matematyka koloru i projektowanie uwagi. System ustawia kompozycję pod to, gdzie ma powędrować wzrok odbiorcy, a nie pod to, co komu się podoba. Masz prawo, żeby Ci się coś wydawało - to po prostu nie zawsze znaczy, że masz rację.
Nie podoba mi się to, co pisze AI. Napisałbym lepiej
Post nie ma się podobać Tobie. Ma zadziałać na Twojego klienta.
To dwie różne rzeczy i sprawdza się je jedną metodą: publikujesz, wydajesz budżet, porównujesz wyniki. Nie dyskutujemy o gustach, patrzymy na liczby. Bardzo często okazuje się, że tekst, który właścicielowi wydawał się "za prosty", sprzedaje najlepiej, bo klient nie czyta jak właściciel, czyta jak człowiek w kolejce do kasy.
Ludzie zaczną hejtować, że publikuję treści z AI
Wszystkie nasze grafiki robi AI. Hejterzy piszą nie dlatego, że treść nie działa, tylko żeby ktoś ich zauważył, i tak nigdy nie zostaną Twoimi klientami.
Skuteczność mierzy się w kampanii, nie w komentarzach. Klientka, która przyszła zapisać się na zabieg, nie sprawdza, kto zrobił grafikę.
Wpisałam dane swojej firmy, a system opisał inną firmę o podobnej nazwie
To się zdarza, kiedy system zaciągnie dane z sieci i trafi na cudzą firmę o zbliżonej nazwie. Nie zamiatamy tego pod dywan: jeśli generacja wyszła źle, robimy ją ponownie na nasz koszt. Napisz do nas z adresem swojej strony i nazwą projektu - poprawiamy i sprawdzamy, dlaczego zaciągnęło nie to, co powinno.
Jedna rzecz, która najbardziej pomaga: im dokładniej opiszesz firmę i ofertę na starcie, tym mniej system musi domyślać się z internetu.
Mam ChatGPT, poukładam to sobie sam
Możesz i część osób tak robi. Tylko ChatGPT nie sprzedaje, bo nie ma kontekstu: nie zna Twojej oferty, nie zna Twojej konkurencji, a przede wszystkim nie zna Twojego klienta - kim jest prywatnie, co go motywuje, jakie reklamy już widział i w jakim nastroju zobaczy Twój post.
Dziś każdy ma czata i dlatego internet zalewa fala treści, które są poprawne i nic nie robią. Sam nie ocenisz ich jakości, to jak wrzucanie na serwer kodu, którego się nie rozumie. Kontekstowe AI łączy dane o Twoim biznesie z wiedzą o Twoich klientach i dlatego treść rezonuje, a nie tylko ładnie brzmi.
Dowody
Czy to było w ogóle testowane? Są jakieś wyniki?
Przez FastTony jeździ około 14 tysięcy kont w samej Polsce, od jednoosobowych firm po sieci wielu lokalizacji i zespoły sprzedażowe.
Najuczciwszy dowód, jaki możemy dać przy narzędziu do treści, to nasz własny: po przejściu na regularne publikowanie zrobiliśmy 7,5 miliona zasięgu przy 20 tysiącach fanów. Nie zmieniliśmy wtedy budżetu. Zmieniliśmy regularność i to, o czym mówimy.
Drugi przykład, z wdrożenia u klientki z branży beauty, która wcześniej nie robiła nic samodzielnie: drugiego dnia miała wygenerowaną strategię i 28 gotowych treści na miesiąc, z grafikami i osadzeniem w kalendarzu.
To wyniki jednostkowe i nikt Ci ich nie zagwarantuje. Pokazujemy je, żebyś zobaczył, gdzie przy treściach naprawdę leżą pieniądze: w regularności, nie w jednym genialnym poście.
Wdrożenie, wsparcie, czas
Jeśli kupię, ktoś mi to pomoże uruchomić?
Tak i to nie polega na wysłaniu linku do dokumentacji. Konfigurację przechodzi się krok po kroku razem z konsultantem: autoryzacja fanpage'a i konta reklamowego, weryfikacja piksela, uporządkowanie Instagrama w Business Managerze, opis firmy, usług i grupy odbiorców.
Robiliśmy to z osobami, które same o sobie mówiły "jestem totalnie zielona", i wychodziły z tego z działającym kontem. Nie musisz nic wiedzieć wcześniej.
Kiedy zadzwoni ktoś od Was?
Zostaw numer w formularzu, oddzwaniamy zwykle w ciągu 2 dni roboczych. Jeśli nie odbierzesz, próbujemy ponownie, bo nie działamy w trybie "raz zadzwoniliśmy, sprawa zamknięta".
Ile czasu muszę na to poświęcić?
Start to jedna sesja konfiguracji. Potem, żeby to miało sens, wystarczy raz w miesiącu usiąść na godzinę: przejrzeć strategię, zerknąć na wyniki, zaakceptować kalendarz. Reszta dzieje się bez Ciebie, także w noc sylwestrową.
Policz to inaczej: gdyby system oszczędzał Ci tylko godzinę dziennie, to 360 godzin w roku, równowartość dwóch pełnych etatów. Pytanie nie brzmi "czy mam czas to wdrożyć", brzmi "ile mnie kosztuje to, że nie wdrażam".
Formalności
Czy mogę dostać fakturę na osobę prywatną? Nie mam jeszcze działalności
Nie. FastTony jest narzędziem dla firm i sprzedajemy wyłącznie w relacji B2B - do zakupu potrzebny jest NIP. Nie jest to kaprys formalny: cały produkt, rozliczenia i wsparcie są zbudowane pod firmę, która się reklamuje.
Zakładasz działalność w najbliższym czasie? Wróć do nas z numerem NIP, wtedy wszystko przechodzi normalnym trybem.
Prowadzę działalność nierejestrowaną, nie mam NIP
Wtedy niestety nie możemy Cię przyjąć, z tego samego powodu co wyżej. Wolimy powiedzieć to teraz, niż tłumaczyć się przy pierwszej fakturze.
Mam firmę zarejestrowaną za granicą albo działam na rynkach eksportowych
Reklamy prowadzisz na Meta i Google, więc technicznie kampania nie zna granic. Realne pytanie brzmi, w jakim języku i pod jaki rynek mają być tworzone analizy oraz treści, a tu przy rynkach poza Polską wolimy, żebyś usłyszał konkretną odpowiedź od człowieka, nie ogólnik ze strony. Napisz, z jakiego kraju jest firma i gdzie sprzedajesz.
Masz pytanie, którego tu nie ma?