Prawie każdy post na Facebooku zbiera lajki, ale nie sprzedaje. To zdanie jest osią całego nagrania, w którym Daniel Kędzierski, CEO FastTony, rozprawia się z "erą ładnych obrazków", czyli przekonaniem, że do skutecznej reklamy wystarczy efektowna grafika i chwytliwe hasło. Zdaniem prelegenta problem leży gdzie indziej: większość firm publikuje posty "logiczne", które opisują produkt i jego cechy, zamiast poruszać emocje, a to właśnie emocje uruchamiają decyzję zakupową.
Film jest zapisem prawie dwuipółgodzinnego webinaru, podczas którego Daniel Kędzierski wciela się w rolę "adwokata diabła" broniącego sztucznej inteligencji, ale też uczciwie wskazuje jej ograniczenia. Główny problem, który rozkłada na części, brzmi prosto: jak mówić i pisać, żeby ludzie chcieli kupić. Odpowiedzi szuka na styku dwóch światów - neuromarketingu, czyli ponad pół wieku badań nad ludzkim mózgiem, oraz kontekstowego AI, które rozumie konkretną firmę, jej klientów i konkurencję.
Nagranie prowadzi przez trzy główne wątki. Pierwszy to "mózg na zakupach": jak neurony lustrzane, opowiadanie historii i odwołania do strachu przed utratą sprawiają, że treść przekonuje. Drugi to "behawioralny skaner", czyli sposób, w jaki AI analizuje dane z internetu i odgaduje ukryte motywacje klienta, zanim jeszcze odbierzesz od niego telefon. Trzeci to "autopilot perswazji", czyli sprowadzenie całej komunikacji do kilkunastu minut i kilku kliknięć. Osobny fragment poświęcony jest grafice traktowanej jako "matematyka koloru", bo według prelegenta aż dziewięćdziesiąt procent podświadomej oceny produktu to sam kolor.
Materiał jest kierowany do przedsiębiorców, właścicieli małych i średnich firm, marketerów oraz freelancerów, którzy sami prowadzą swoje social media i mają dość publikowania treści bez efektu sprzedażowego. Daniel Kędzierski ilustruje tezy głośnymi przykładami: premierą iPhone'a z wynajętymi statystami w kolejkach, świątecznymi ciężarówkami Coca-Coli, reklamą Allegro z dziadkiem uczącym się angielskiego czy oszczędnościami T-Mobile po przeszkoleniu zespołu z tonu emocjonalnego. Pokazuje też przykład klienta, firmy Zremontowani, której właściciel z zagorzałego krytyka stał się użytkownikiem opisującym konkretne wyniki.
Kluczowy wniosek nagrania jest taki, że o klienta nie wygrywa kreatywność ani ładny obrazek, tylko dane, zrozumienie emocji odbiorcy i konsekwentna strategia oparta o techniki perswazji. Przewagę zyskują ci, którzy pierwsi zaprzęgną AI do rozumienia własnego biznesu, a nie ci, którzy publikują kolejne "niejakie" posty w swoim ulubionym stylu.
Najczęściej zadawane pytania
Bo najczęściej są to posty "logiczne", które informują o produkcie i jego cechach, zamiast poruszać emocje. Daniel Kędzierski porównuje taki post do stania na ruchliwym skrzyżowaniu z komunikatem "mam to na sprzedaż": jakaś szansa jest, ale niewielka. Sprzedaje komunikacja oparta o neuromarketing i emocje, bo to one, a nie logika, uruchamiają decyzję zakupową. Logika służy nam głównie do usprawiedliwienia decyzji, którą już podjęło "serce".
Zwykły model generatywny nie zna Twojej firmy, nie ma kontekstu, nie skanuje konkurencji i nie zbiera danych o klientach. Wypuści statystycznie poprawny tekst, ale bez wiedzy o Twojej branży i odbiorcach. Kontekstowe AI z nagrania poznaje Twoją stronę, konkurencję, biblioteki reklam Facebooka i Google, dane z narzędzi typu Ahrefs czy Semrush, i co piętnaście minut aktualizuje ten kontekst. Dopiero połączenie wiedzy neuromarketingowej z kontekstem firmy daje treści, które trafiają w motywacje odbiorcy.
Daniel Kędzierski przytacza między innymi, że około sześćdziesiąt pięć procent decyzji opiera się na strachu przed utratą (stąd skuteczność Black Friday i komunikatów typu "ostatnia sztuka" czy "trzy osoby mają to w koszyku"), a około siedemdziesiąt trzy procent ludzi kupuje produkty popularne, czyli działa dowód społeczny. Do tego dochodzą neurony lustrzane i opowiadanie historii, dzięki którym odbiorca utożsamia się z treścią, oraz mocne wezwanie do działania i komunikat o niedoborze na końcu posta.
W nagraniu pada teza, że manipulacja sama w sobie nie jest zła, bo jest naturalną częścią ludzkiej natury - przykładem jest niemowlę, które płaczem woła rodzica. Daniel Kędzierski porównuje ją do noża: narzędzie jest dobre, choć można je wykorzystać w złym celu. Przywołuje też przykład T-Mobile, gdzie nie uczono "manipulacji", tylko "dopasowania komunikatu do sposobu działania mózgu klienta", a to ta sama technika, tylko inaczej nazwana.
Bo gotowe grafiki ze stocków (na przykład Canva czy Shutterstock) były już użyte tysiące razy, a Facebook rozpoznaje takie zdjęcia i na podstawie ich historii przypisuje im gorsze parametry, w tym wyższy koszt dotarcia (CPM). Grafiki generowane przez AI są niepowtarzalne, więc nie ciągną za sobą tej historii. Prelegent podkreśla przy tym, że nie chodzi o to, by grafika była "ładna", tylko żeby się wyróżniała - liczy się kontrast i kolor, bo aż dziewięćdziesiąt procent podświadomej oceny produktu to sam kolor, a mózg ocenia obraz w kilkanaście milisekund.
Według nagrania cały proces sprowadza się do kilku kliknięć. Daniel Kędzierski opisuje eksperyment, w którym w około siedem minut zbudował komunikację mailową, SMS-ową, na fanpage'u, Instagramie, w wizytówce Google i w reklamach, a większość tego czasu to praca samego AI. W praktyce mówi o kilkunastu minutach w stylu "klik, klik, klik i na herbatę", a po powrocie gotowy jest plan na cały miesiąc, czyli na przykład dwadzieścia osiem postów.
Nie. Cała idea polega na tym, że wiedza neuromarketingowa jest już wgrana w system poprzez tak zwany fine tuning modelu na sprawdzonych strategiach. Na start odpowiadasz na dwadzieścia trzy proste pytania o swoją firmę i konkurencję oraz podajesz linki, a system sam dobiera spośród dwudziestu dziewięciu strategii (z ponad sześciuset zebranych technik) i dopasowuje je do Twojego biznesu. Do każdej strategii dołączona jest bibliografia, żebyś mógł samodzielnie sprawdzić źródła.
W nagraniu mowa jest o algorytmie (opracowanym wspólnie z Michałem Wolniakiem), który ocenia dowolny tekst - Twój, z ChatGPT albo z dowolnego innego modelu - w skali od jeden do stu pod kątem tego, jak bardzo jest perswazyjny wobec Twojej konkretnej grupy odbiorców. Setka jest wartością nieosiągalną, do której się tylko asymptotycznie zmierza, ale sama ocena pozwala porównać wersje i wybrać mocniejszą, zanim wydasz pieniądze na promocję.
Jako przykład prelegent podaje firmę Zremontowani, której właściciel Marek był początkowo zagorzałym krytykiem rozwiązania. W nagraniu opowiada, że przy niewielkim budżecie reklamowym zebrał ponad sto leadów, a łączna wartość zapytań z całego roku sięgnęła według jego wyliczeń kilkudziesięciu milionów złotych. To przykład z nagrania, który obrazuje skalę, a nie obietnica wyniku - efekty zależą od branży, produktu i sposobu wdrożenia.
Post to narzędzie, które samo tworzy posty na Facebooku, czyli grafiki i teksty oparte o neuromarketing i kontekst firmy. Smart odpowiada za automatyczne robienie reklam - dodany do projektu sam się konfiguruje i promuje publikowane treści, budując grupę remarketingową. Forsant to osobne narzędzie do reklam w Google, jeszcze mocniej zautomatyzowane, gdzie konfiguruje się je raz, a logować trzeba się mniej więcej raz w miesiącu.
Transkrypcja nagrania
Rozwiń pełną transkrypcję nagrania
Dzień dobry państwu. Dobry wieczór. Ja nazywam się Daniel Kędzierski i jestem z Fastony. Dzisiaj jestem waszym pracownikiem. Przez najbliższe dwie i pół godziny będę starał się wam pokazać, wytłumaczyć i nauczyć, jak kontekstowe AI może rozwinąć waszą firmę. Dzisiaj, w czasie tej prezentacji będę niejako też adwokatem diabła, który mówi, że sztuczna inteligencja jest dobra. Ale z drugiej strony będę też mówił, jakie są ograniczenia sztucznej inteligencji, bo wiadomo, że takie sztuczna inteligencja ograniczenia ma. Po co to wszystko? Po to, żeby z wami dzisiaj na żywo rozwiązywać różnego rodzaju problemy. A tym głównym problemem jest, jak mówić, żeby ludzie chcieli od was kupić.
Gdybym znał odpowiedź na to pytanie, myślę, że mógłbym pomóc każdemu z was. I tutaj mogę się przyznać, że większości z was da się pomóc i po tym webinarze też będziecie wiedzieli, jak to zrobić. Ale to wszystko jest bardziej skomplikowane, więc nie będę przedłużał. Jedziemy ze slajdami. Troszeczkę będzie na początku dynamicznie, a później wiadomo będziemy skręcać w lewo, w prawo. Dlatego przygotujcie moi drodzy swoje klawiatury, bo będziemy zaczynać od tego, że będziecie podejmować pierwsze decyzje. Pierwsze decyzje będą mówić mi, w jaki sposób poprowadzić tą prezentację. I dzisiaj ja będę mówił o tym, jak ponad pięćdziesiąt lat bajdania nad ludzkim mózgiem moglibyście wchłonąć w swój biznes, wpakować w to AI, nauczyć je tego wszystkiego, żeby one mówiły w taki sposób, żebyście mogli każdego klienta przekonać do swojego produktu. Zajmie to około dwóch i pół godziny. Zwykle to jest jakieś godzina czterdzieści, gdzie jest moja prezentacja, a później około godziny my rozmawiamy, czyli są pytania i odpowiedzi.
Teraz pytanie do Was. Pytanie rozgrzewkowe. Czy wy jesteście gotowi? Czy chcecie, żeby AI rewolucja, która jest niepodważalnie jedną z największych rewolucji, którą my w naszej epoce jesteśmy w stanie doświadczyć. Czy jesteście na tym, żeby w niej uczestniczyć? Czy lepiej skręcić i ją po prostu ominąć? No bo wiadomo, każdy może chcieć czegoś innego dla siebie. I tutaj mamy możliwość, żebyście mogli swobodnie odpowiedzieć. Więc
tutaj zapraszam
do odpowiadania.
Mamy odpowiedzi, że tak.
Więc odpowiedzi na tak są okej. Kto jeszcze?
Tak, tak, tak. Brać udział. Świetnie. No to z tym się zgadzamy. Warto. Warto po prostu pójść. Ale teraz pierwsze pytanie gdzie faktycznie skręcamy od jeden do trzy to jest w lewo, cztery, sześć to jest na środek siedem, osiem, dziewięć, dziesięć idziemy w prawo. Jak oceniasz swoją wiedzę? I tutaj poproszę Maxa, który jest z nami, że po kilku minutach, powiedzmy półtorej minuty ocen, jak ludzie ocenią, żeby mi na telefon wystał, wysłał średnią, bo dzięki temu będziemy mogli skręcić w prawidłowy sposób. To se otworzę
O tak sobie postawię i będę widział co on pisze. Kacper jest na tysiąc. Brawo Kacper! Naprawdę. Ja myślę, że OpenAI chętnie by ciebie wchłonęło do siebie. Wiem, że rekrutują. Jest całkiem spoko pensja. Jako stażysta jesteś w stanie zarabiać więcej niż polski prezydent, a nawet kilku polskich prezydentów.
Więc jak najbardziej na tak.
Dobrze, idziemy dalej. Brawo, brawo, brawo. Dobrze Max. Myślę, że kto chciał odpowiedzieć, to odpowiedział. Zapraszam o odpowiedź. Max poproszę policz mi.
No i super. Dobra, skręcamy. Teraz pytanie do Was numer dwa. Tak, żeby też to dopasować. Co jest Waszym celem? Co chcielibyście dzięki temu webinarowi
uzyskać? Czy więcej zarabiać, oszczędzać czasu, rozwój kariery, zabawy? Na przykład Kacper. Myślę, że spokojnie, bo zostanie mu tylko zabawa, bo wiedząc o sztucznej inteligencji milion razy więcej, to znaczy, że już
pieniądze. Pieniądze Kacper już ma. Oczywiście wszystko żartem, ale mianowicie czytamy: oszczędzanie czasu, zarabianie, kasa, kasa, kasa, zarabianie, oszczędzanie czasu, zarabiać, rozwój, zarabiać, zarabianie, oszczędzanie, zarabianie, rozwój. Dwójka. Dwójka to jest oszczędzanie czasu. Rozwój. Zarabianie. Wszystko w sumie. Rozwój firmy.
Jak mogę wprowadzić udogodnienia w mojej firmie? Rozwój. Kariera. Dobra zabawa. Podejmowanie za nas decyzji nawet mówi Max. Max chciałby, żeby wszystko podjęło za niego decyzje. Zarabianie. Oszczędzanie. Rozwój kariery. Obsługa klienta.
Obsługa klienta to tu tego nie będzie. Zdecydowanie dzisiaj o tym nie będzie. Budowanie. Rozwój marki. Oszczędność czasu, by nie zostać w tyle. No dobrze, dzisiaj pani Ulu nie będzie obsługi klienta. Dzisiaj będzie o tym, jak zdobyć klientów. Więc jeżeli pani cierpi, cierpi na nadnadnad ilość klientów, no to my dzisiaj będziemy wręcz mówić odwrotnie jak ich mieć więcej jeszcze. To jest może po prostu przytłaczające i to może to nie jest ważne. Natomiast to, co jest ważne, to moi drodzy przedsiębiorcy, którzy potrafią korzystać z AI, zabiorą klientów tym, którzy tego nie potrafią. To tak jak ci, którzy weszli w internet. Ci, którzy byli w internecie w pandemii. Te wielkie sklepy, jak to wszystko spuchło, jak to rosło, jak to robiło miliony, jak ludzie masowo weszli w Facebooka. Do tej pory ludzie pięćdziesiąt pięć plus nie byli w internecie. Przyszła pandemia, nagle tam są w milionach. Facebook przed pandemią miał dwadzieścia dwa miliony użytkowników w Polsce, po pandemii dwadzieścia osiem milionów. Sześć milionów ludzi w rok. Którzy do tej pory nie uważali, że media społecznościowe są im potrzebne. No ale w rok to wszystko się tak rozdeło. Oczywiście ci, którzy wykorzystają sztuczną inteligencję, ci, którzy zrobią to pierwsi, ci, którzy nawet czasami popełnią błędy, to ci zyskają najwięcej. Tak po prostu już jest. Mój cel na te sześćdziesiąt minut, plus minus piętnaście minut dodatkowych takich wiadomo, bo się będzie przedłużać, to jest to, żeby wytłumaczyć wam, dlaczego prawie sto procent wszystkich postów na Facebooku, jeżeli już cokolwiek robi, to zdobywa lajki, a nie sprzedaje. Pokazać, że dzisiaj wiedza o ludzkim mózgu, o tym, jak podejmujemy decyzje, o tym, jak w związku ludzie między sobą rozmawiają, starają się wpłynąć na drugą stronę. Gdzie żona mówi: "Ja go przekonam do swoich koleżanek". Gdzie mąż mówi: "Muszę porozmawiać z żoną".
Czyli idzie na wojnę. Tak czy siak, te dwa elementy, gdzie jeden człowiek w interakcji z drugim człowiekiem podejmują jakąś tam wspólną inicjatywę, podejmują decyzję. I to jest niezwykle ważne, bo dzięki temu automatycznie można wpływać na tych ludzi. Automatycznie można wpływać na tych ludzi, żeby kupili, żeby zagłosowali, a co najważniejsze bardziej kogoś lubili lub nie. No i mamy dwa scenariusze. Takie posty, które widzicie często na Facebooku, a szczególnie na LinkedInie, które są wysypem AI. No to są takie posty logiczne. Ludzie mówią: "Okej, ja robię posta, informuję o tym, co sprzedajemy. Pokazuję". No i, no ale to nie zarabia. To tak, jakby powiedzieć, że sztuka uwodzenia polega na tym, że ta osoba załóżmy, że to będzie mężczyzna, bo ja akurat należę do tej części gatunku, stwierdza, że: "Chciałbym się zakochać i chcę poznać wyjątkową kobietę, rozkochać ją w sobie i żebyśmy byli szczęśliwi razem ze sobą". I co robię? Robię posta logicznego. A mianowicie skoro chcę mieć żonę i chcę mieć dzieci, to idę na środek miasta. Staję na najbardziej ruchliwym skrzyżowaniu, opuszczam spodnie, wywijam parówą i mówię: "Jestem. Wybierz mnie". Jaka jest szansa na konwersję z takiego działania? Z takiego postu, który pokazuje: "Halo, to mam na sprzedaż". No jest jakaś szansa, że ktoś może kupi, tak? Zdesperowany. Ktoś, kto akurat potrzebuje akurat tego. Tak czy siak szansa jest, ale niewielka. I gdyby cała ludzkość robiła te posty właśnie w ten sposób, to świat właśnie by wyglądał taki, że na skrzyżowaniach byłoby pełno zdesperowanych mężczyzn. Ale tak nie jest. A mimo wszystko ludzkość się rozwija. Mamy już osiem miliardów. Ludzie tworzą związki, tworzą nowe, spotykają się. Tak wygląda. Powstaje więź. Powstaje uwodzenie, zaangażowanie. Dlaczego? Bo komunikacja oparta o neuromarketing odwołuje się do emocji. Tworzy w drugiej stronie pewnego rodzaju neurony lustrzane, czyli to, że ta osoba przeżywa podobne rzeczy jak ty. Dochodzi do interakcji. Ludzie ze sobą rozmawiają, chcą ze sobą bliżej być fizycznie, emocjonalnie. Tak czy siak następuje interakcja. Co, czyli poruszamy serce po to, żeby poruszyć portfel. I to się różni od zwykłych postów i to się różni od tych postów, które jednak wpływają. I teraz zobaczcie, to jest dosyć powszechne. Nie wiem, czy kojarzycie, ale była taka reklama takiego produktu spożywczego "Banana",
gdzie to jest zwykły banan, a to jest Chiquita. I to jest dokładnie ten sam mechanizm. Starano się społeczeństwu wytłumaczyć, że są różnego rodzaju banany, że post, który istnieje na Facebooku, nie jest równy postowi, który też istnieje na Facebooku. Oba to są posty na Facebooku, ale nie ma to sensu, jeśli nie poruszają emocji. I badania, które dzisiaj ludzkość już przeprowadziła, zidentyfikowała różnego rodzaju bodźce i inne rzeczy mówią, że to emocje odgrywają kluczową rolę i reklamy, które wywołują silne emocje, są zapamiętywane na dłużej. I możecie sobie teraz przypomnieć, jakie widzieliście w ciągu ostatnich trzech godzin reklamy. Pamiętacie? A jakie widzieliście w tamtym tygodniu we wtorek?
A pamiętacie reklamę Coca-Coli "Coraz bliżej święta" z tymi dużymi ciężarówkami i tak dalej? Pamiętacie.
I o co chodzi? Chodzi o to, że reklama musi budzić emocje. Czasami dobre, czasami złe, ale musi budzić emocje. Firma Plus robiła taką reklamę, gdzie mówiło, że bardzo dobrze, nie? Brawo ty, brawo ja. I ludzkość to szybko podchwyciła. Ta społeczność młodych ludzi bardzo często zaczęła to powtarzać. I to są mechanizmy, gdzie ta reklama zaczyna być częścią społeczeństwa. I dobra reklama odwołuje się do emocji nie dlatego, że ona potrzebuje się odwołać do emocji albo odgrywać scenkę. Jedną z bardziej emocjonalnych reklam, które możecie pamiętać, to takiego dziadka, który siedział i uczył się angielskiego i książkę czytał i coś tam, i słówka, i tak dalej. Wszystko po to, żeby pojechać do wnuczki i z wnuczką porozmawiać po angielsku, bo to był czas, kiedy Polacy masowo wyjeżdżali do Anglii albo wnuczka przyjechała do niego. Tak czy siak to była reklama Allegro. My możemy nie pamiętać scen, możemy nie pamiętać, czy ta dziewczynka, czy to był chłopiec, nie pamiętać rodziców, ale pamiętamy emocje, które wokół tego zostały budowane. Jedną z największych emocjonalnych kampanii, które służyły do zmanipulowania prawie miliardem osób na planecie, zrobiła firma Apple. Apple, gdy wypuszczał swój pierwszy telefon, czyli iPhone, to
Nie mógł zrobić reklamy na Facebooku, który mówi: "Zrobiliśmy telefon bez guziczków", bo do tej pory wszystkie telefony miały guziczki. To były Nokie, a my zrobiliśmy telefon bez guziczków. W Google nie można było zrobić reklamy search, bo nikt nie wpisywał "telefon bez guziczków", bo nikt nie wiedział w ogóle, że coś takiego istnieje. YouTube raczkował. W ogóle nie było tego wszystkiego, co dzisiaj mamy. I co on zrobił? Zrobił najbardziej emocjonalną kampanię telewizyjną na świecie. Nie wiem, czy ktoś z was ją pamięta, ale ona polegała na jednym z największych też takich halfmentów i trików. A mianowicie wynajął ponad tysiąc. Mówi się, że to było nawet kilka tysięcy osób, ale ponad tysiąc osób wynajął jako staczy w kolejkach. Wypuścił produkt do sklepu, wytypował sklepy, które będą miały jego produkt, a następnie pod każdym sklepem zrobił staczy. Czyli ludzie, którzy stali w kolejkach i czekali na produkt. Jak już ci stacze tam byli, czyli starali się zrobić efekt, no, że wiele osób czeka, to ja też dołączę do kolejki. Ale co najważniejsze zrobili, a mianowicie powiadomili telewizję wszystkich innych, że zobaczcie, wyślijcie reporterów, tam ludzie stoją w kolejkach.
I to było mało. Każdej z tej osobie dali scenariusz emocjonalny historii, dlaczego ona tutaj jest. Na przykład była dziewczynka, która opowiada, że wraz z koleżanką śpią niedaleko w namiocie i się zmieniają tutaj w kolejce, bo tak bardzo pragną swojego iPhone'a. Był weteran wojenny, który mówił, że stoi dla swojej wnuczki. To nic, że on nie ma nogi. To nic, że on walczył i bronił kraj w innym kraju i jest weteranem. Ale on bardzo mocno kocha wnuczkę i cały świat wiedział, że jest najlepszym dziadkiem na świecie. I były też przyjaciele. Była starsza pani, ktoś dla babci, ktoś dla siebie, ktoś dla koleżanki. Ktoś przeszedł jakąś wielką, wielką drogę na piechotę, bo chciał oszczędzić na dojeździe, ponieważ by mu nie starczyło na iPhone'a. I cały świat w telewizji to oglądał. I wszyscy uważali, jak bardzo ci ludzie poświęcają się, żeby zdobyć ten produkt. Nadali tym ich poświęceniem emocjonalną wartość, ale też nadali finansową wartość, że ci ludzie byli w stanie czekać kilka dni po to, żeby kupić ten produkt.
to po prostu tak już jest. Tak działa marketing. Marketing, który jest oparty o emocje i nie da się tego wykluczyć, a wręcz odwrotnie. Jeśli ktoś nie będzie budował marketingu opartego o emocje,
no to cóż, warto, żeby po prostu tego nie robił. Te osoby, które zostaną do końca, to dla was. W ramach opisu tego filmu dostaniecie dwadzieścia dziewięć strategii komunikacji z ponad sześciuset, które gdzieś tam mniej więcej już są bardziej lub mniej opracowane i dostępne w różnego rodzaju książkach i publikacjach naukowych. Ale wy dostaniecie te dwadzieścia dziewięć podstawowych, które już pozwolą wam publikować całkiem rozsądnie posty, gdy wykorzystacie do tego sztuczną inteligencję. Ja ze swojej strony chciałem wam podziękować za to, że tutaj jesteście. Jesteście, ponieważ mogliście robić cokolwiek innego, a mimo wszystko postanowiliście zainwestować ten czas, swoją firmę w to, żeby się czegoś dowiedzieć, żeby wdrożyć sztuczną inteligencję, żeby już jutro wasza firma była krok do przodu przed konkurencją. Dzisiaj będę starał się za wszelką cenę udowodnić, że neuromarketing i perswazja, czyli to, co w firmie jest najważniejsze. Nawet jeżeli nie będziesz psychologiem, behawiorystą, będziesz dzięki temu mógł pozyskiwać dodatkowych dziesięciu klientów każdego tygodnia. Cały rok to jest pięćdziesiąt dwa tygodnie. To wyobraź sobie, że tylko dzięki wiedzy, jak pisać, jak rozmawiać z klientami, jak mówić tak, żeby chcieli słuchać, możesz mieć dodatkowych pięciuset dwudziestu klientów każdego roku. Zastanów się, ile dla ciebie jest warte pięciuset klientów. Co można dzięki temu osiągnąć? Jak rozwinąć firmę? A czy może nawet spełnić swoje marzenie i kupić najnowszy telefon marki X?
Ja jestem osobą, która dosyć często i publicznie komentuje świat AI. Nawet robię to w telewizji, gdzie, no, mam okazję czasami się w tym temacie wypowiedzieć. Natomiast to, z czego jestem najbardziej dumny, to w dwa tysiące dwudziestym czwartym, czyli prawie półtora roku temu dostałem nagrodę od Philipa Kotlera. To jest ta osoba, która wymyśliła nowożytny marketing. Pan profesor, prezydent nowoczesnego marketingu stworzył największą ilość książek, która o tym mówi, których uczymy się na studiach. Prowadzę firmę Fastony, która jest partnerem technologicznym Facebooka od wielu lat. Jesteśmy pierwszą firmą w Polsce, która dostała to i prawdopodobnie wciąż jedyną.
Prowadzę też jako wiceprzewodniczący Związek Pracodawców Firm Innowacyjnych. To jest taki związek pracodawców, gdzie firmy technologiczne zrzeszają się po to, żeby dalej rozwijać się i wzajemnie wspierać. Prowadzę Fastony, prowadzę Forsant. To jest druga firma, która zajmuje się reklamami w Google'u. Nasze narzędzie, które samo robi rolki do TikToka.
Jestem też inwestorem w Krajowym Centrum Badań nad Sztuczną Inteligencją. Przez wiele lat zarządzałem z ramienia rady nadzorczej firmą Fitatu i ostatnio udało nam się zamknąć pozycję sprzedając firmę Wellbee za czterdzieści osiem milionów złotych. I mogę o sobie powiedzieć, że pomogłem już ponad czternastu tysiącom osób wdrożyć AI, automatyzację do tego, co jest najważniejsze w firmie: więcej klientów. To bardzo ważne, bo jak masz więcej klientów, to możesz po prostu podnieść ceny i mieć więcej rentownych klientów. To, co myślę, że dla was jest bardzo atrakcyjne, to żebyście sobie znaleźli w Google'u, w czacie GTP, gdziekolwiek indziej: "Strategia cztery dwa jeden". To dosyć prosty zapis. Trzeba wpisać "cztery dwa jeden strategia Fastony" lub na oficjalnym fanpage'u Meta, czyli Facebooka poszukać w zakładce "wideo" mój materiał wideo, gdzie miałem jako pierwszy Polak i jedyny Polak okazję uczyć społeczność Facebooka, jak robić skutecznie Facebooka, czyli jak pisać posty, które naprawdę sprzedają. Dzisiaj dzięki sztucznej inteligencji wszyscy ci, którzy wdrożą te rady, o których mówię, po prostu będą bardzo dobrze wyposażeni, żeby zabrać klientów wszystkim innym, którzy tego nie zrobią. I jak myślałem o tym webinarze. Ja ten webinar też powtarzam i staram się jak największą osób tą ideą zarazić. To na początku wiele rzeczy pewnie też jak i wy. Używałem literek, używałem paluszków i pisałem. No i nawet jeżeli używałem modeli generatywnych, to efekty są mizerne, ponieważ ja zajmując się behawiorystyką umiałem napisać w taki sposób, że odwołuję się do pewnego rodzaju emocji, umiem budować napięcie, oczekiwanie. Mówię w taki sposób, piszę w taki sposób, że ludzie chcieli doczytać kolejną linijkę, kolejną i kolejną. Ale to oczywiście okazywało się, że to jest bardzo dużo pracy. Natomiast używając modeli generatywnych zaczęły te posty być takie nudne, smętne, mało sprzedażowe, nijakie. Z jednej strony ludzie chcą, żeby to wszystko było fajne, a z drugiej strony ma być sprzedażowe. No nie można mówić ludziom wyciągnij portfel i zapłać, a jednocześnie mówić kotki, pieski, kochaj nas. No nie da się. To trzeba mieć do tego odpowiednią strategię. I zrozumiałem, że trzeba to wszystko włączyć w jeden ekosystem, żeby apelować do emocji. Czyli powiedzmy, że to będzie serce. Używać różnego rodzaju technik perswazji i nauczyć tego sztucznej inteligencji. Bo dzięki temu, że dzisiaj jest na świecie tak dużo publikacji o tym, jak mózg działa, za chwileczkę będę pokazywał konkretne przykłady, które można po prostu wziąć, doczytać i wykorzystywać w tworzeniu treści. Można po prostu zacząć używać niczym psycholog, psychoterapeuta, neuromarketingowiec czy behawiorysta wykorzystywać to zachowanie, jak ludzie działają do konkretnych działań. Ale to wszystko zaczyna być bez sensu, jeśli okazuje się, że sztuczna inteligencja nie ma kontekstu Twojej firmy. Nie rozumie, kim jest Twój klient, nie rozumie Twojej firmy, nie rozumie konkurencji, nie rozumie, w jaki sposób to wszystko działa. Więc co trzeba zrobić? Moi drodzy. Jedną z ważniejszych rzeczy to powinniście prowadzić ręcznie. Jeżeli nie zastąpicie tego sztuczną inteligencją na bieżąco skanowanie tego, jakie robi reklama Twoja konkurencja w Facebooku i w Google'u, jakie piszą treści, jakie mają zasięgi, jakie mają targetowanie. To dzisiaj wszystko powinniście zbierać o każdej swojej konkurencji, bo nie jesteście oderwani od rzeczywistości. Jesteście firmą, która działa w ekosystemie, gdzie każdy pragnie Ci zabrać klienta tak jak Ty chciałbyś zabrać klienta konkurencji. I to nie jest nic złego. Tak po prostu musi być. Jednego dnia jeden klient jest w stanie kupić jedno strzyżenie głowy, bo on potrzebuje tą usługę raz. To, że jest pięciu fryzjerów na danym obszarze, to pięciu klientów. Pięciu fryzjerów ma szansę sprzedać tylko temu jednemu. Więc jest walka, kto do tego klienta dotrze. Więc walka do bardziej marżowego, do tego, który jest bardziej zdecydowany, do tego, który kupi dodatkowe usługi i tak dalej, i tak dalej. Walka o klienta.
Jeżeli tego nie robicie, to zostawiacie przestrzeń dla wszystkich innych, którzy to robią i po prostu łatwo oddajecie swoich klientów im. I to, co uznałem za stosowne, no to zbieranie tych danych z Facebooka, z Google'a, Instagrama, WhatsAppa, LinkedIna, z wszystkich tych miejsc, gdzie ludzie robią reklamy, jak się pozycjonują, na jakie słowa i tak dalej, i tak dalej. I powstaje pewien dokument na bieżąco. I następnie stworzyłem taki system, który łączy tą wiedzę neuromarketingową z kontekstem Twojej firmy, z tym wszystkim co piętnaście minut jest skanowane, co piętnaście minut jest uzupełnione. Ja wierzę wewnętrznie w środku, we mnie, w Danielu. Wierzę, że dzisiaj konsekwentne tworzenie postów, które poruszają serce, odwołują się do emocji, a później wiadomo do sprzedaży, czyli do Twojej karty Visa i zaangażowanie tego, wykorzystanie neuromarketingu oraz tego kontekstowego AI jest niezwykle potężne. I dzisiaj uważam, że każdy, kto ma unikalny biznes, każdy, który wykorzysta te techniki w oparciu o tą wiedzę, po prostu może to zrobić. Mam na to też wiele dowodów. Są takie osoby, które co jakiś czas, co cztery lata mówią zagłosuj na mnie, zagłosuj na mnie, ja będę rządził w twoim imieniu, będę robił ci to dobrze. No i teraz pewnie nie kojarzycie, ale ja nazwy partii nie wymienię. Ostatnio jak były wybory do Sejmu i Senatu, przyszła taka partia, która nie istniała, nie miała ani jednego przedstawiciela, po prostu była pusta. I powiedzieli hej, wykorzystajmy sztuczną inteligencję do tego, żeby tym ludziom opowiedzieć naszą historię. Ja mówię okej. Wdrożyliśmy to wszystkim kandydatom. Po trzech miesiącach stała się trzecią najsilniejszą partią w Polsce. A potem już stwierdzili, że nie potrzebują sztucznej inteligencji, która będzie im mówić, jak mówić do ludzi. I dzisiaj ich już prawie nie ma. To jest siła perswazji. Jeśli uważacie, że perswazja to coś złego,
no to zaraz wytłumaczę, że tak nie jest. Ale w międzyczasie czy kontekst Waszego biznesu dla sztucznej inteligencji, która jest nakarmiona wszystkimi technikami perswazji, ma sens? Czy jeżeli będę mówił i mówił do Waszych klientów w taki sposób, że nawet wy odbierając telefon przed odebraniem widzicie kto dzwoni, z jakiego numeru, ile ma przychodów, jakie oglądał strony, ile czasu spędził na Twojej stronie, jaki szuka produkt, gdzie był coś i jaką konkurencją rozmawiał, jaką dostał cenę. Jeśli wy to wszystko macie przed momentem odebrania telefonu i rozmawiacie z tym klientem, to czy nie czujecie się, że macie przewagę na rynku? No macie. Właśnie to kontekst tworzy z was królów dyskusji. Zresztą Weronika, Justyna, Zbigniew, Kasia, Karolina, Kamila piszą, że kontekst jest domeną królów. I to prawda. Jeżeli będziecie bardzo dobrze rozumieć klienta i mieć technikę perswazji, to będziecie na to, na tego klienta wpływać. Wyobraźcie sobie, że macie sytuację, że waszemu partnerowi rozbijacie samochód. Ja rozbiłem na przykład mojej żony samochód. Czy ja wiem, jak mam się zachować?
No oczywiście. Przez dwadzieścia lat pożycia małżeńskiego i współpracy z moją żoną wiem, co powinienem zrobić, żeby załagodzić ten jej wielki ból, bo jej ulubione auto rozwaliłem. Bo mam dwadzieścia lat doświadczenia. A teraz wyobraźcie sobie, że każdy z was ma dwadzieścia lat doświadczenia z tym kontaktem z klientem, nawet gdy dzwoni do was pierwszy raz. Lepiej. Nie widzicie go. On po prostu widzi wasz post i on mówi: "Mówisz do mnie.
To jest właśnie o mnie. Ja to kliknę. Naprawdę mówisz tak, że ja czuję, że powinienem to kliknąć".
Ja pokażę tobie, jak generować posty i reklamy, które czytają w myślach. Tak, pokażę tobie. I zresztą pokażę, że to działa. Takie rozwiązanie kontekstowe to, co jeszcze raz wspomnę, łączy ten neuromarketing. I teraz trzy sekrety, które dzisiaj poznasz. Po pierwsze mózg na zakupach, czyli jak odpowiedni copywriting, odpowiednia narracja powoduje, że ludzie zaczynają odczuwać podobne emocje, pragną podobnych rzeczy, chcą być częścią tego, co chcesz im sprzedać. Czyli neurony lustrzane i wszelkiego rodzaju pochodne, które wynikają z tej teorii. Druga rzecz teoria, a wręcz odwrotnie sekret. Behawioralny skaner, czyli jak AI może zrozumieć twojego klienta lepiej niż ty sam. Będę pokazywał, jak dzisiaj sztuczna inteligencja pozwala wskazać dowolne miejsce na planecie o promieniu jednego kilometra i bez biegania po śmietniku, żeby zobaczyć, co ci ludzie wyrzucają do śmietnika, a zatem przedtem kupili, będziesz mógł wiedzieć, czym się interesują, jakie mają pragnienia, gdzie chcą pojechać na wakacje, co ich, powiedzmy, napędza, a dlaczego mówią "nie". Jakich będą używać wymówek, gdy będą chcieli ci powiedzieć "nie". Co należy im powiedzieć, żeby szybciej podjęli decyzję na "tak". To dzisiaj wszystko da się zrobić dzięki sztucznej inteligencji. I ostatnia rzecz autopilot perswazji. Jak tworzyć strategię, która jest oparta o wszelkiego rodzaju mechanizmy behawioralne, która będzie dopasowana do twojej grupy
w piętnaście minut? A tak naprawdę trzeba trzy razy kliknąć i pójść zrobić sobie herbatę i jak się wróci, to będzie to na żywo. Zresztą będę to pokazywał, bo specjalnie tydzień temu z grupą, która była chwilę wcześniej, zrobiłem sztuczną inteligencją te treści, a dzisiaj pokażę wam, jak one rezonują z grupą odbiorców. Pokażę wam też statystyki. Wszystko pokażę na żywo. Sekret numer pierwszy. Sekret numer jeden. Mózg na zakupach.
Twierdzę i oczywiście mam na to dowody, że taki copywriting przez czata czy przez was samych po prostu nie zadziała. Bo co ludzie piszą? Ludzie piszą rzeczy, które im się wydają, że są dobre. Ludzie piszą takie, jak sami by chcieli czytać albo mają swój własny styl. I teraz pewnie kogoś obrażę, ale naprawdę ja to mówię z intencji serca, bo chcę pomóc. Jeśli do tej pory pisałeś posty
i stwierdzasz, że masz swój własny styl i chcesz w swoim własnym stylu pisać posty,
to jest to dobre, ale wtedy i tylko wtedy, jeśli twoje posty do tej pory zagwarantowały tobie kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie przychodu. Jeśli do tej pory pisałeś posty takie, które ci się podobają i nie masz z tego kasy, to znaczy, że nie obraź się, ale te posty nie działają i twój styl nie jest dopasowany do twojej grupy odbiorców. Pamiętajmy, że my nie piszemy rzeczy dla siebie, tylko piszemy dla tych ludzi, którzy mają od nas kupić. I to jest właśnie ta przewaga. Więc wystarczy tobie wydawać się może, że wystarczy, że opiszesz produkty, cechy, że ten produkt jest taki super, że ten kabelek, ten telefonik, ta fryzura, ten zabieg jest świetny. Wystarczy użyć jakiejś formuły, którą w internecie znajdę i okazuje się, że, że nie działa. No i nie zadziała, tak? Jeżeli nie zasilisz tych treści odpowiednią formułą emocjonalną, nie zasilisz tej po prostu czy to wezwaniem do działania, czy FOMO, czy różnymi innymi technikami, które powodują, że ci ludzie są bardziej otwarci albo skłonni do konkretnego działania, to to działanie nie nastąpi. Dlaczego? Bo wszyscy inni, którzy są na rynku, też publikują posty i twój post jest taki sam, jak wszystkich innych. Niejaki, zwykły, przeciętny, literkowy. Po prostu jest postem. Widać go i łatwiej je zescrollować niż wykonać działanie. Jeśli się nie odwołasz do części gadziego naszego mózgu, tej starej, po prostu archaicznej części, która wywołuje pewnego rodzaju schematy, wywołuje u nas pewnego rodzaju działania. I to jest bardziej tak, jakby według BIOS-a nadrzędny mechanizm. To człowiekowi, który jest zmęczony, opatrzony reklamami, ten wewnętrzny Windows bez tego BIOS-a będzie zbyt wolno działał, żeby on podjął decyzję. Musimy nie mówić do naszego Windowsa, musimy mówić do naszego BIOS-u, czyli tam, gdzie te decyzje szybciej będą działały. I teraz to, co jeszcze jest ważne, to tutaj chciałem podkreślić te techniki perswazji. Zobaczcie, że
neurony lustrzane to jest opowiadanie tej historii. Ludzie się utożsamiają. Słowa mają tak silną moc, że osoba, która jakiś czas temu chodziła po ziemi, mówiła, że ma super ojca, który jest bardzo potężny. Ta osoba mówiła, że jeżeli powiesz tej górze, żeby się rzuciła w to- Do jeziora to ona się rzuci. Ta osoba mówiła, że słowa mają tak wielką moc, że słowem jesteś w stanie tworzyć rzeczywistość. Ta osoba również używała metafor. Używała przypowieści, czyli opowiadała historię. I ta historia powodowała, że ona zapadała w pamięć i ludzie częściowo się z nią utożsamiali, przeżywali tą historię. Bo to jest świetny sposób na to, żeby ta osoba zaangażowała się. I to opowiadanie historii jest niezwykle ważne, bo to pomaga wam przykuć tą uwagę, a jednocześnie pomaga zacząć otwierać tego użytkownika na nowe doświadczenia na twoją firmę. Ale kilka rzeczy, o których musisz wiedzieć. Sześćdziesiąt pięć procent decyzji, które ludzie podejmują, to nie jest to, że obiecujesz im sukces. Nie. Sześćdziesiąt pięć procent, czyli prawie jedna trzecia,
dwie trzecie wszystkich decyzji jest oparta o strach. O strach przed utratą. Dlatego tak Black Friday dobrze działa. Bo jeżeli nie kupię, to Black Friday się skończy. Jeżeli nie kupię, to to ostatnia torebka. Jeżeli nie kupię, to ktoś kupi. Dlatego firmy używają takich technik manipulacji jak mówią: "Trzy osoby mają to w koszyku",
a jest tylko jeden produkt.
"Właśnie przeglądają to dwie osoby. Właśnie nowa osoba włożyła to do koszyka, a jest tylko jeden dostępny." To jest fear of missing out. Strach przed utratą. Więc to jest aż sześćdziesiąt pięć procent, czyli prawie dwie trzecie wszystkich transakcji odbywa się, że musicie waszemu klientowi powiedzieć, że on utraci tą korzyść, że to się nie powtórzy, że Black Friday jest tylko raz w roku. I to naprawdę działa. Ponadto prawie trzy czwarte, czyli siedemdziesiąt trzy procent ludzi kupuje popularne produkty. Ludzie kupują, czyli stoją w kolejkach, czyli stanęli w Apple'u za tymi Watchami, ponieważ okazuje się, że to jest popularny produkt. Najwidoczniej jest tak dobry, że tak wiele osób stoi. Nawet przyjechało z innego stanu, żeby tutaj kupić.
Tak to mniej więcej działa. Czyli znowu kolejny mechanizm, który musimy wykorzystać, żeby ci ludzie robili to, co my chcemy. I teraz pytanie do was. I znowu skręcamy, skręcamy w lewo lub w prawo. Czy widzisz, że apelo-apelowanie do emocji, do podświadomości jest skuteczne?
A na pewno skuteczniejsze niż uwaga:
pisanie postów o kotkach, pieskach albo "dzisiaj mamy Tłusty Czwartek. To kupiliśmy dzisiaj naszym klientom". Czy to powoduje, że ja pragnę twojego produktu?
"Czy ty na pewno nauczyłeś się na pamięć, czy czytasz to ciągle to samo?" No wiesz co? Obawiam się, że nie jest to samo do końca,
ale martwi mnie to, że ty widzisz, że jest to samo.
Idąc dalej. Behawioralny skaner. Jak zrozumieć ukryte motywacje klienta? Czyli jak zrozumieć, dlaczego on do ciebie dzwoni? Gdybyście wiedzieli, że na przykład klient, uwaga klient dzwoni do was wynająć mieszkanie, wynająć domek i wy możecie do niego powiedzieć: "Proszę pana, to jest idealny domek dla rodzica, który chce o wszystkim zapomnieć. Tutaj jest plac zabaw, dzieci są bezpieczne, a pan może się wyspać". Jedna oferta. Druga: "To jest idealne miejsce dla kogoś, kto może dzieci mieć dwa piętra niżej, a on z żoną będzie mógł po prostu być w łożu małżeńskim i cieszyć się sami sobą. Dzieci będą spać spokojnie". Albo: "To jest świetne miejsce dla tego, gdzie żona w końcu poczuje, że pan o nią zadbał i to jest najlepsze miejsce". Albo: "Tu jest gigantyczne ognisko, gdzie pan będzie mógł z synem być po prostu prawdziwymi mężczyznami i będzie pan mógł zbudować wymarzony szałas i zrobić prawdziwe ognisko z kiełbaskami i z ziemniakami". To są cztery scenariusze. Każde jest dobre, ale gdybym wiedział w momencie, kiedy ktoś do mnie dzwoni, czemu tej osobie, na czym tej osobie najbardziej zależy, to ja będąc osobą, która zajmuje się sprzedażą, umiałbym to wykorzystać. I ty również. I dzisiaj sztuczna inteligencja wykazuje na podstawie danych zebranych z internetu, na podstawie takiej analizy, na tworzeniu person, na podstawie mapy empatii i wszystkich innych technik, które opisują osobę, jakie z wysokim prawdopodobieństwem ma ukryte motywacje, które przychodzą po twój produkt. Nie musisz strzelać, możesz po prostu z kilku, które ci wy-wyciągnie, wyciągnąć wnioski i so-i dopytać się, zadać konkretne pytania i będziesz po prostu wiedział. I to jest świetne.
Pytanie kolejne. Nie znam się na psychologii. Analiza danych jest skomplikowana. Badania rynku są drogie i ogólnie rzecz biorąc,
i ogólnie rzecz biorąc badania, badania, badania i trudne. Pan Michał pisze, że to nie jest webinar na żywo. Jest.
Nie musisz być analitykiem, nie potrzebujesz kontekstowego AI, które wykona głęboką analizę behawioralną za ciebie. Panie Michale, który napisał "To nie jest webinar na żywo". Wykona. Sztuczna inteligencja wykona analizę behawioralną, ponieważ to jest właśnie zaleta. Przetwarzanie dużego zbioru danych, które automatycznie zostały zebrane. Ktoś inny powie: "Ale żeby,
żeby to wszystko opisywać, pamiętacie punkt pierwszy? No tak naprawdę logika i w ogóle." Nie, nie, nie, nie, nie. Emocje plus analityka, rozumienie emocji i wyciąganie z tego wniosków. Tak naprawdę kupujemy. I czat zwykły czy Gemini, czy GTP, czy Anthropic, jakkolwiek, jakikolwiek model generatywny
No nie rozumie twojej firmy, nie ma kontekstu, nie skanuje twojej konkurencji co piętnaście minut, nie zbiera tych danych, nie stworzy ci wewnętrznego RAGA. Nie zrobi ci na blanching historii wszystkich połączeń, historii gdzie klient odwiedzał, jakie miał na podstawie tego emocje, dlaczego później poszedł, co zrobił na twojej stronie, co zrobił na twoim Facebooku? Jak zareagował na twój post na Instagramie? Czy był na twojej wizytówce? Nie, nie zrobi tego. On po prostu może statystycznie wypuścić jakiś tekst, który możesz uznać, że on jest dobry albo nie. Tak naprawdę nie mając kompetencji, bo zajmujesz się swoją branżą, nie jesteś neurolingwistą albo osobą, która zajmuje się behawiorystyką biznesową. Ale tak czy siak, żaden model generatywny bez kontekstu nigdy nie napisze czegoś dobrego. Ale jak AI nauczy się twojego biznesu? Po pierwsze musi poznać twoją stronę, musi poznać konkurencję, musi zeskanować, musi zeskanować linki. Minimum takie trzy strony internetowe zaczytać się, odpytać Ahrefsa, Semrusha.
No polska wersja to jest Senuto, ale tak naprawdę jak ma się Ahrefsa i Semrusha to nic więcej nie potrzeba i stamtąd ściągnąć. Co ta osoba robi, gdzie publikuje, skąd są linki, jakie ma linki, jakie artykuły publikuje, jak wyglądają reklamy w Google. Z biblioteki reklam ściągnąć reklamy w Instagramie i Facebooku. No bo mniam, mniam, mniam. To są jakieś tam dane. A następnie AI identyfikuje, czego ci klienci pragną, na które treści reagują, które posty na Facebooku miały większy zasięg, które reklamy były takie, a inne, które reklamy osiągnęły lepsze wyniki, a które miały gorsze wyniki? Gdzie są intencje zakupowe? Na którym etapie warto klienta atakować? Po prostu robi taką dogłębną analizę. I to dzisiaj sztuczna inteligencja robi ot tak, po prostu. Czyli efekt AI, które rozumie klienta, dzięki temu sprzedaje. Zatem łączymy dwie najsilniejsze moce. Po pierwsze twoją wiedzę na temat,
na temat twojego biznesu i nasze doświadczenie z AI. To wszystko łączymy w jeden ekosystem. Nie wiem, czy pamiętacie. Kiedyś była taka osoba jak Kapitan Planeta. To mocą połączonych waszych pierścieni powstałem ja, Kapitan Planeta i mocą połączenia różnych danych z różnych źródeł, które cały czas napływają i cały czas uczą i trenują i dają taką wielką bazę wiedzy, to ta sztuczna inteligencja może na podstawie konkretnych reguł i zasad wyciągać wnioski i tworzy treści, które rezonują z konkretnymi motywatorami twojej grupy odbiorców. Rezonują, czyli wpływają, poruszają ich serce, poruszają emocje. Oczywiście
jest ciężko. Nietrudno jest wspomnieć o manipulacji, zapominając albo nie zapominając o Cambridge Analityce, czyli takiemu narzędziu, które w ułomny sposób bardzo taki jeszcze starodawny, na podstawie danych o tym, co ludzie robili na Facebooku, umiało wysłać do tych ludzi list. Ktoś zaprojektował ten list. Umiało wysłać do nich maila, zaprojektować tego maila w taki sposób, żeby poruszyć ich na tyle mocno, żeby zmienili swoje poglądy życiowe i zagłosowali w konkretny sposób. Tak, za pomocą takich technik zrobiono wielką awanturę, wielką, gigantyczną awanturę. Bo właśnie za pomocą takich technik zmieniono rząd w Stanach Zjednoczonych.
Takich rządów zmieniono więcej,
ale w Stanach to po prostu zrobili z tego, jak to w Stanach zrobili show. I teraz ty. Pytanie do ciebie na czacie tak nie. Gdybyś miał dostęp. Dzięki Zbyszek za zgłoszenie literówki sprawdzę. Czy gdybyś miał dostęp do takiej wielkiej analizy behawioralnej swoich klientów, a każdy z was dzisiaj taki dostęp będzie mógł dostać, po prostu skonfiguruje i ma. To, czy łatwiej tobie by było wpływać na tych ludzi, czy nie? Czy mógłbyś lepiej sprzedawać, czy nie? I teraz pisze Rafał tak. Paweł pisze, że tak. Ted pisze, że tak. Ola, Izabela,
Justyna, Przemek piszą, że tak. No dobrze, moi drodzy. Ja też wierzę, że tak. Ale teraz pytanie takie moralno-etyczne czy manipulacja to jest coś złego?
Czy manipulowanie ludźmi to jest coś złego? Czy to jest złe? Czy to jest dobre?
No napiszcie. Złe. Dobre. Złe. Dobre. Złe. Dobre.
Kasia pisze, że dobre. Już lubię Kasię. Politycy robią cały czas. Dobre.
To zależy. Trzeba trochę zdefiniować dobre. Ja wam powiem tak.
Manipulacja jest dobra.
Wszyscy ci, którzy odpowiedzieli, że manipulacja jest dobra, macie szóstkę. Wszyscy ci, którzy odpowiedzieli, że jest zła. Zaraz wam udowodnię, że jest czymś dobrym. Bo jakżeby inaczej. Coś, co jest wynikiem naszej tożsamości gatunkowej, czyli że jesteśmy ssakami. Coś, co wynika z nas. Jesteśmy częścią tego, jak może to być złe. To jakbyśmy w jakiś sposób zaprzeczyli, że jesteśmy ludźmi i że bycie ludźmi to coś złego. Moi drodzy, macie dziecko niemowlę. Niemowlę szybko się uczy, że jeżeli mu jest źle, niewygodnie, ma mokro czy cokolwiek innego, albo po prostu jest nudno, to on wrzaśnie, przybiegnie mamusia, potrzyma na rękach i będzie fajnie. Albo przybiegnie tatuś, pobawi się i coś zrobi. Tak? Więc co zrobi dziecko? Bardzo szybko się uczy, że jeżeli mu jest źle albo że jest nudno, albo nieciekawie, to krzyczy. Czy to jest manipulacja? Tak. A jak będziecie mieli starsze dzieci, to wiecie. To dopiero zrozumiecie, jak wygląda manipulacja. A mama mi pozwoliła.
A coś? Tak to już jest. Nie wiem, kto z was ma dzieci. Ja to przeżywam. Ja widzę. Widzę, jak mój syn po prostu wykorzystuje wszystkie techniki, o których ja się uczyłem, on po prostu naturalnie to wszystko wykorzystuje. Po prostu chce osiągnąć swój cel. I to jest manipulacja. I manipulacja nie jest zła, jest dobra. Oczywiście możemy ją użyć w złym celu. Tak jak nóż jest dobrym, dobrym narzędziem. Możemy go użyć w złym celu i ten cel powoduje, że to będzie złe użycie, ale nadal narzędzie jest bardzo dobre.
Czy matka, która po prostu zniechęca córkę do jakiegoś chłopaka, bo ten chłopak raczej nie odpowiada matce i może być z takiego po prostu świadka, który nie jest dobry,
nie sprowadzi ją na dobrą stronę, wręcz odwrotnie. Nie wiem. Narkotyki czy inne trudne tematy. No to czy matka, która nawet nad wyraz przedstawia jego negatywne cechy, czyli wykorzystuje manipulację, robi to źle dla córki czy dobrze? Nie mnie to oceniać, ale sama w sobie manipulacja jest czymś dobrym i wykorzystywanie tej manipulacji, perswazji i to szczególnie, gdy możecie wykorzystać do tego autopilot pozwala wam naprawdę mieć silną przewagę na rynku. Możecie też powiedzieć nie, ja tego nie będę robił. To tak, jakbyś stanął na polu bitwy i powiedział: "Nie, ja nie będę się ukrywał. Ja po prostu jestem świętym człowiekiem i mnie kule się nie imają". I przeżył jeszcze kilka sekund. No, dzisiaj jest wojna. Ci, którzy będą wykorzystywać sztuczną inteligencję, zabiorą klientów tym, którzy tego nie będą robić. I oczywiście część osób będzie mówiła, że ja nie mam czasu na strategię. Ja się nie nadaję. Trzeba publikować regularnie. AI pisze słabe teksty, więc ja w ogóle nie będę tego używał. Sam będę genialny. To nic, że moje teksty jeszcze nic nie osiągnęły. Ale AI jest kiepskie. Oczywiście część w tym jest prawdy, nie przeczę. Ale jeżeli AI kontekstowo odpowiednio nakarmimy, nakarmimy gotowymi strategiami, które działają, którzy najwięksi marketingowcy na świecie wykorzystują, gdzie są strategie na przykład Disneya, które wykorzystuje Disney, strategie największych marek, które wykorzystują na YouTubie, to zostało już opisane. Wystarczyło tylko dotrzeć do tych wszystkich dokumentów i zebrać to i nakarmić sztuczną inteligencją, która automatycznie personalizuje te rzeczy pod twój biznes. Przecież to dzięki sztucznej inteligencji nagle stało się łatwo. Czyli zabraliśmy najbardziej wyrafinowaną broń, którą miały największe korporacje. Włożyliśmy do sztucznej inteligencji. I każdy z was, ja, fryzjer, mechanik, sąsiad może po prostu to mieć. Coś, co było tylko dla największych, dzisiaj jest dla wszystkich. Bo pamiętajcie, że ja obiecałem wam dwadzieścia dziewięć technik perswazyjnych z ponad sześciuset strategii neuromarketingowych, które zebraliśmy z całego świata, z dowodami, z case'ami, z przykładami. Myśmy to wszystko wgrali do jednego miejsca, które mówi: "No dobra, powiedz mi coś o swoim biznesie. Gdzie jest ta twoja konkurencja? Daj do nich linki, a ja już ci wybiorę. Nawet nie musisz się na tym znać".
Fajne. To jest naprawdę świetna robota. Natomiast pamiętajcie, że dzisiaj sztuczna inteligencja to jest tylko model, ale ten model można dotrenować. Nazywa się to fine tuning, czyli go douczyć konkretnych działań na podstawie konkretnych danych. I myśmy to zrobili. Ja w ogóle nie wymyśliłem innego Chata GTP. Nie, w życiu. Ja nie stworzyłem sztucznej inteligencji. W życiu. Jestem biednym startupem, który ma kilka tysięcy klientów i to jest wszystko. Trzeba mieć miliony takie jak miliardy, żeby takie coś zbudować. No więc jak ktoś mówi, że on stworzył sztuczną inteligencję,
to tu się puknij, nie? Ale można wziąć gotowe modele i dotrenować, czyli zasilić danymi, przetrenować je, żeby one po prostu wykorzystywały ten zbiór wiedzy jako fundament, z którego po prostu czerpią później reguły zachowania, strategie, schematy. I teraz to, co jest fajne, to dzisiaj dzięki temu, że to wszystko jest nakarmione, możesz zrobić tak: to jest moja firma, to jest moja konkurencja, to chcę sprzedać. Bang! Gotowe. Co dostajesz? Dostajesz wszystko, co jest związane z promocją twojego produktu. Sztuczna inteligencja zrozumie twój biznes, zrozumie, co robi konkurencja, odwoła się do obiekcji zakupowych tych ludzi, wykorzysta te triggery, które powodują, że ta osoba szybciej podejmie decyzję i napisze ci wszystkie posty.
No ale dobrze, skoro napisze, to przecież każdy z was może powiedzieć halo, ale przecież
każdy z was przecież może napisać Chatem GTP coś. No i co z tego?
Każdy może napisać. Więc jaka to jest różnica? Wy napiszecie, Chat GTP napisze. Żadna różnica. Oczywiście z panem,
zapomniałem, Michałem Wolniakiem. To jest taka osoba, która złożyła największy dom mediowy w Europie. Polak.
Opracowaliśmy algorytm, który bierze każdy tekst. Twój, nasz, z Chata GTP, z OpenAI, z Mety, z Behemota, skądkolwiek i mówi, jak bardzo ten tekst jest perswazyjny do twojej specyficznej grupy odbiorców i umie to ocenić. Ocenić w skali od jeden do sto, gdzie sto jest wartością, która jest nieosiągalna, do niej się asymptotycznie zmierza. Czyli te sto zawsze jest poza możliwością uzyskania. To znaczy, że pomiędzy jeden a dziewięćdziesiąt dziewięć każdy tekst może mieć po prostu swoją siłę perswazji. To znaczy, że zanim opublikujesz post, już będziesz wiedział, czy on jest bardziej perswazyjny do twojej grupy odbiorców, czy mniej. Zanim wydasz na to pieniądze, wiesz, czy ten post jest lepszy, czy nie jest lepszy.
No i teraz jak to wygląda schematowo? Scenariusz. Zbieranie danych. Strategia. Analiza. Tworzenie. Znowu analiza, czyli tworzenie treści. Wnioskowanie. Uwaga! Wnioskowanie jest niezbędne. Czy ten post miał takie zasięgi? Czy ten post miał tyle lajków? Jaka grupa odbiorców najlepiej reagowała? Mężczyźni? Kobiety? W jakim wieku? Z jakiego województwa? O jakich preferencjach? I następnie poprawianie. I to ma sens. Ja wierzę, że to ma sens. A wy? Maksymilian pisze, że chyba, że tak. Weronika pisze, że tak. Kamil, Tomasz, Rafał, Ola. I oczywiście macie rację. Macie rację, że jeżeli sztuczna inteligencja uczy się waszego biznesu, jest zwrotna informacja, czy coś działa, czy nie, to na pewno to będzie lepsze niż wrzucę post, zobaczę co będzie, a później od czapy, bez konsekwencji, bez reguły, bez historii wrzucę następny post i zobaczę co będzie. No,
no nie zadziała. Po prostu nie ma takiej możliwości, bo brakuje sztucznej inteligencji kontekstu. Nie kontekstu tylko już Twojej grupy odbiorców, ale kontekstu co zadziałało? Co się wydarzyło w międzyczasie u konkurencji? Po prostu kontekst biznesowy. Podsumujmy, co już wiesz. Po pierwsze, jeśli będziesz używał, a wręcz powinieneś używać neuromarketingu, który po prostu oparty jest w emocjach, no to będziesz wygrywał z logiką. Przecież ta kobieta, która wkłada do torebki ten kosz, do koszyka tą torebkę, ponieważ dostała maila, że dzisiaj są tylko dzisiaj. Tylko dzisiaj na Modivo tylko dzisiaj jest darmowa dostawa. Tylko dzisiaj. [śmiech] I właśnie dlatego ktoś podejmuje decyzję. To, to nie jest logika. Przecież już takiego maila, że jest tylko dzisiaj w tym roku można było dostać już trochę, a mamy dopiero dwa tygodnie, ale już tylko dzisiaj.
To nie logika sprzedaje. To emocje. I do tych emocji trzeba się odwoływać. I te firmy to robią, dlatego tak rosną. Ty też powinieneś. Kluczem do tego, żeby pisać teksty, które wywierają wpływ, no to jest analiza behawioralna, czyli rozumienie, kim ten klient jest. I trzeci sekret. Podsumowanie, że to wszystko da się zautomatyzować do piętnastu minut. Ja robiłem eksperyment, że da się w siedem minut zbudować całą komunikację mailową, SMS-ową na fanpage'u, Instagramie, wizytówce w Google'u i w reklamach, których celem jest konwersja w siedem minut.
Całkiem spoko. Natomiast gdy odliczyłem od tego czas, gdzie sztuczna inteligencja to przetwarzała, to wymagało to cztery kliki.
Klik, klik, klik, klik i na herbatę. Jak wracam wszystko jest gotowe. Siedem minut. No załóżmy, że ktoś ma wolny internet. Piętnaście minut. Przecież to jest super. A teraz udowodnię, że to działa. No i oczywiście najpierw bawimy się w pogromców mitów. Powiedzmy, że są mity, a później sprawdzimy, czy są prawdą. No i pierwszy mit. Ja muszę być kreatywny, żeby wymyślać, wymyślać, wymyślać takie super kampanie. AI to jest tylko zwykły generator tekstu, a tutaj trzeba być kreatywnym. To musi być po prostu wiecie takie wow!
No, no okej. Ale ja uważam, że to totalna bzdura. Totalna bzdura, ponieważ to ty nie potrzebujesz kreatywności. Ty potrzebujesz danych i sztucznej inteligencji, bo nie ma żadnego człowieka na planecie, który ma wgrane tak dużo reklam, która widział. Żaden człowiek na świecie nie widział tak dużo ilości reklam jak sztuczna inteligencja. Nikt nie widział tyle książek, nie przeczytał tyle książek, które sztuczna inteligencja przeczytała. Tak samo z filmami na YouTubie. Sztuczna inteligencja obejrzała wszystkie, stranskryptowała wszystkie filmy na YouTubie. I? A ty co? Cieszysz się, że obejrzałeś tysiąc filmów w tamtym roku? Bo nie miałeś co w życiu robić i obejrzałeś tysiąc filmów? A sztuczna inteligencja na jedną sekundę ogląda więcej niż ty przez rok. Więc ona mając całą wiedzę, coś, co dla Ciebie jest kreatywne i po raz pierwszy ona powie w trzystu pięćdziesięciu siedmiu kampaniach w tamtym roku zostało to użyte.
Okej, udowodnimy to. Zobaczcie Amazon. Nie wiem, czy kojarzycie taki startup ze Stanów Zjednoczonych. Taki bardzo świecący pan. No to prezes przyznał, że trzydzieści pięć procent wszystkich przychodów Amazona są tylko z rekomendacji. I teraz rozczłonkujmy to. Zróbmy inżynierię wsteczną. Nasz system AI-owy podpowiada ci, jakie produkty powinieneś kupić na podstawie tego, co my już o tobie wiemy. I ta sugestia, co powinieneś kupić, generuje trzydzieści pięć procent całych obrotów twojej firmy. Ten jeden mechanizm, który ci podpowiada włóż to do koszyka, bo pewnie ci się to spodoba generuje trzydzieści pięć procent, czyli jedną trzecią obrotów jego firmy, która robi miliardy. Teraz policz na swoim biznesie taki mechanizm, który mówiłby klientowi pewnie pan szuka tego. I taki mechanizm, który tylko podpowiada, daje tobie trzydzieści procent więcej przychodu. Tak po prostu. Ten jeden mechanizm. Zrobiłeś w tamtym roku powiedzmy milion. To ten jeden mechanizm podpowiadania daje ci trzysta tysięcy.
I to jest właśnie siła, gdzie umiemy stworzyć profil taki psychograficzny, żeby podpowiedzieć klientowi. I tak, takie deep insight po prostu działają. Zatem wykorzystujemy różnego techniki. Takie czy klient się boi, że ten produkt utraci? A może odwołujemy się do tego, że dzięki temu produktowi uzyska prestiż?
Takich scenariuszy, takich odwołań są tysiące. Wystarczy właściwie zidentyfikować sygnały, które zostawia przeglądając, ruszając myszką, interpretując jego płeć, wiek i inne rzeczy i wtedy można do niego trafić.
Teraz przerażacie się. Tak, ale wiecie, duże strony, dzisiaj wymieniłem kilka nazw, to robią. Na przykład, jeżeli wam się wydaje, że dostajecie maila o tej różnej godzinie z tej jakiejś firmy, która sprzedaje na przykład ciuchy i to jest przypadek, to to nie. To nie jest przypadek. To zachowanie na twojej stronie i ta kohortowość wszystkich osób podobnych do ciebie, którzy przeglądały te produkty, identyfikuje, w jakich godzinach tego typu profil behawioralny albo biznesowy, albo profil osoby jest bardziej skłonna kupić, a kiedy nie. I w tym momencie dostajesz maila. Nic nie jest przypadkiem.
Zatem uwaga! System rozumie, co motywuje twojego klienta i się do tego odwołuje. Dowód B.
Zanim powstanie post,
taki system AI-owy sam pisze plan. Plan działania. Czyli ty piszesz posta dzisiaj napiszę posta o to i zobaczysz. Twój proces myślowy wygląda tak piszę, poprawiam, a tutaj coś zrobię, a coś tutaj dopiszę. I ty piszesz i stworzyłeś posta. Nie wiem, zajęło ci to pięć minut. Jesteś super kreatywny. Większość osób zajmuje to więcej,
ale masz jednego posta. A sztuczna inteligencja? Sztuczna inteligencja ma cały plan na miesiąc.
Krok po kroku, randka po randce. Doprowadzić tego klienta przez cały miesiąc, przez dwadzieścia osiem postów, przez cztery tygodnie. Jak doprowadzić, że ta osoba na końcu wyciągnie kartę i powie kup. Ty myślisz kontekstowo. Muszę napisać post. On myśli kontekstowo. Strategia na cały miesiąc albo trzy miesiące. Jak zbudować sprzedaż? I to jest siła. Gdzie strategia jest przed pisaniem treści.
No myśmy ponad dwa tysiące strategii takich wdrożyli do Fastonego. Mamy je wygrane po prostu na wyciągnięcie ręki. Wybierasz.
Chcę więcej mieć klientów na kampanię, której celem jest, żeby kupili ode mnie pośrednictwo przy kupieniu domu i kredytu. Enter. Klikasz jeden guzik. To automatycznie dopasowuje się do twojego biznesu. Po prostu. Dobra.
Taki mit numer dwa. Ja nie umiem pisać postów sprzedażowych albo AI brzmi jak robot. No tak, ale to bzdura, ponieważ sprzedaż to jest inżynieria słowa. Już mówiłem o takim gościu, który chodził dwa tysiące lat temu po ziemi i mówił, że ma super ojca i mówił, że słowo ma siłę i że może ta góra. Ale pamiętajcie, że nawet jeżeli wrócimy do najstarszej książki ludzkości, która się nazywa Biblia, to pierwsze stworzenie, które było stworzeniem opisanym w tej książce w Biblii, to było Logos. Słowo.
Czyli nawet pisząc kilka tysięcy lat temu rozumiano, że słowo ma wielką moc.
To, że osoby podejmują decyzje, afirmacje, wszystkiego rodzaju inne rzeczy to wszystko jest prawda. Po prostu ludzie mają wielką siłę, jeśli umieją mówić. Mamy takiego gościa, który był malarzem z Austrii, miał tu taki wąsik i to jak on przemawiał tłumnie, jak bardzo porywał ludzi, spowodowało, że później ci ludzie przyjechali tutaj do nas i stwierdzili, że powinniśmy wszyscy mówić po germańsku. Tak, to są siła słowa i te wszystkie techniki. Ja rozumiem, że NLP tak świadomy jestem. Nie jest to naukowa metodologia. Okej, może nie być naukową metodologią, ale być może patrząc na to, że to działa, że to wpływa na ludzi, że odwołuje się do jego po prostu zachowań. I być może nauka nie umie tych rzeczy zidentyfikować albo w taki sposób jak badamy, nie umie tego potwierdzić. Okej, może nie, ale nie zaszkodzi,
nie zaszkodzi. Mając wzorce behawioralne, mając neuromarketing i dodatkowo tą metodę przecież nie zaszkodzi. Okazuje się, że nagle mamy tak potężne narzędzie, że z partii, która nie istniała, możemy zrobić partię, która jest najsilniejszą partią w Polsce w trzy miesiące. I ludziom się wydawało, że to oni wybierają, bo oni głosowali.
Teraz ten behawioralny copywriter to jest
jednocześnie taki system, który pisze, żeby omijać blokery. Na przykład pisze w taki sposób, że ta osoba mówi dobra, wiem, że mnie nie stać na ten telefon, ale dzięki temu, że kupię ten telefon i pojawiają się tak właśnie te elementy, takie behawioralne, które mówią tak, dzięki temu będziesz miał lepszą pracę, tak zostaniesz zauważony. Tak. Jak kupisz ten mocno motocykl, ta dziewczyna ciebie zauważy. Jak podjedziesz do pracy i będziesz na tym motocyklu, to będziesz miał więcej klientów, będziesz bardziej lubiany, będziesz, będziesz, będziesz. To są tylko i wyłącznie takie usprawiedliwienia, które podpowiada nam mózg do tego, żebyśmy uwaga! Wierzyli, że postępujemy słusznie. To są usprawiedliwienia naszej decyzji. Czyli serce podjęło już decyzję, że chce i pragnie to. A nasz mózg usprawiedliwia tą decyzję, czyli daje logiczne odpowiedzi. Dlaczego tak? I teraz, jeżeli ten copywriter umie ominąć tą logikę i przekonać ten mechanizm logiczny do tego, żeby podpowiadało mu dzięki tej torebce zasłużyłaś na tą torebkę. O, to jest w ogóle. Dostałaś podwyżkę, zasłużyłaś, możesz sobie kupić. Miałaś dzisiaj gorszy dzień. Masz prawo sobie poprawić humor. Też możesz sobie kupić.
Tak to działa. I teraz trzeba tylko to wszystko wiedzieć. No z jednej strony to tylko, a z drugiej strony aż. Ponadto my zbudowaliśmy całą bibliotekę perswazji,
który jest twoją biblioteką perswazji, twoją biblioteką perswazji AI.
Teraz pewnie nie znacie, więc nawet przejdę od razu do analizy.
Chodzi o to, że to jest badanie, które wykazało, że zmieniając treść, zmieniając treść w SMS-ie, tylko zmieniając słowa. Słuchajcie, literki wszyscy mamy takie same. Układając te literki w inny sposób, okazuje się, że ułożenie literek w inny sposób z "zastrzyk czeka". To było tekst, który mówił.
Nie pamiętam. Nie mam tego pierwotnego. Już zapomniałem, ale ogólnie, że zmieniono tekst SMS-a. "Zastrzyk czeka. Został zarezerwowany specjalnie dla Ciebie". Ta formuła na tyle zobligowywała te osoby do tego, żeby podjąć decyzję o szczepieniu, że o jedenaście procent, o jedenaście procent więcej osób wykonało działanie na podstawie tego SMS-a. Nadal wszyscy użyli tych samych literek, tylko te literki inaczej ułożono. To jest w ogóle siła. Okej, kolejny przykład. To jest podsumowanie, więc
jedenaście procent konwersji. Jedenaście procent tylko dlatego, że inaczej ułożyliście literki. Ale tu mam lepszy przykład.
Shopify mówi, że odpowiednie CTA na samym końcu treści, odpowiedni komunikat, który mówi o niedoborze, że na przykład, że ostatnie sztuki, że trzy osoby włożyły to do koszyka, że coś tam dają plus dziewięć procent kliknięć.
Rozumiecie taki prosty mechanizm.
Wystarczy wiedzieć i okazuje się, że dziesięć procent więcej klientów kliknie tą reklamę, kliknie dodaj do koszyka. Ale to, to jest w ogóle jest mistrzostwo. Pamiętacie perswazję? Perswazja jest dobra czy zła perswazja. Teraz uwaga! T-Mobile nie uczył ludzi manipulować klientami. Nie. On przeszkolił ludzi z tonu emocjonalnego. I teraz to, co jest ważne. On zresztą to świetnie opisuje, że on.
Skupiono się na odpowiednim tonie emocjonalnym, czyli znowu na emocjach rozmów, ramowaniu, czyli manipulacji, przekształcaniu opinii, czyli manipulacji, tempie narracji, eskalacji problemu, czyli manipulacji. I okazuje się, że w ciągu pół roku, pół roku oszczędzono ponad na tym sto pięćdziesiąt milionów dolarów. A teraz zobaczcie te sto pięćdziesiąt milionów dolarów to nie była manipulacja. Oni to opisali, że to jest pomaganie klientowi w podjęciu decyzji poprzez jasny komunikat. Uwaga! Dopasowany do sposobu działania jego mózgu. No przecież to jest no mistrzostwo świata. To zdanie, to zdanie po prostu powinien sobie gdzieś wydrukować. Jak ładnie powiedzieć manipulacja.
My nie manipulowaliśmy tobą. Myśmy po prostu stworzyli taki komunikat, który był dopasowany do tego, jak działa twój mózg. To twoja wina. My po prostu staraliśmy się dopasować do ciebie. Zrobiliśmy to dla ciebie, żebyś łatwiej nas zrozumiał.
Cudowne. Cudowne. Tak, to mniej więcej działa. Zatem gdy dostajesz gotowy tekst, to on jest sprawdzony. Sprawdzony czy wpływa? Czy są emocje? Czy są akapity? Czy jest wezwanie do działania? Czy ogólnie rzecz biorąc będzie gwarantował wynik? Bo tak naprawdę zawsze chodzi o wynik. I teraz pytanie do Ciebie. Nie pisz, nie pisz. Odpowiedz sobie w środku. Ja odpowiadam sobie w Danielu. Ty sobie odpowiedz w Kasi, Ani w sobie, że gdybyś dostał takiego copywritera, który wszystko, co do tej pory mówiłem, a to jest tylko maluteńki promil, nawet nie procent tego wszystkiego, to gdyby znał te wszystkie triki, te wszystkie mechanizmy i powiedział: "Słuchaj,
będę dla ciebie pracował, daj mi dychę i zmanipuluję twoich klientów tak, że będzie tutaj po prostu ogień, że będziesz po prostu marzył o to, żeby już przestali dzwonić". Zatrudniłbyś go?
Ja bym zatrudnił.
Więc tak naprawdę sprzedaż to jest inżynieria słowa
i te wszystkie wzorce sukcesu, te wszystkie wzorce, jak mówić, żeby ludzie ciebie chcieli słuchać, zostały wgrane. To się nazywa fine tuning modelu generatywnego. Zatem kodowanie perswazji jest możliwe i można wykorzystać to dzięki sztucznej inteligencji. Natomiast to wszystko. Skupialiśmy się teraz na części tej tekstowej, ale jest część, którą część osób pomija. Grafika to też jest matematyka. Matematyka koloru. Bo my możemy mówić ojeja, ojeja. Potrzebuję grafika, który żeby były ładne grafiki. Bzdura totalna. Nie potrzebujesz żadnych ładnych grafik. Czy ta grafika, którą tobie wysłałem z tym różowym kolorem była ładna? Widziałeś tą reklamę? Po prostu widziałeś tą reklamę. Czy to było ładne? No nie wiem, może się komuś podobało, ale co było? Był kolor, który powodował, że bardzo mocno się odróżniają na Facebooku. Jest kontrastowym kolorem nawet do tych elementów ramek, które w Facebooku są. Lepiej landing, czyli ta strona, gdzie był zapis, był tak oczojebny. Tak bardzo bolał twoją siatkówkę. Tak bardzo powodował, że już nawet w kącikach zaczynało ciebie boleć, że chciałeś jak najszybciej dokonać tego już na poziomie podświadomości. Tego, co mogłeś to zrobić albo kliknąć cofnij, albo szybko się zapisać, ponieważ ten kolor ciebie bolał. To nie było miejsce, w którym masz się zastanawiać, długo czytać. Jak sobie przeanalizujesz, ile minut siedziałeś na stronie, zanim to przepisałeś. Czy ktokolwiek z was, zanim zaczął wpisywać treści, chociaż niech jedna osoba napisze, że ona siedziała dwie minuty. Dobra minutę siedziała minutę i to czytała, zanim aż minutę. Sześćdziesiąt sekund. Jeden. Dwa. Trzy. Sześćdziesiąt sekund, zanim zaczęła wypełniać formularz. Były takie osoby?
Statystyka Google Analyticsa pokazuje, że prawie nie istnieją takie osoby.
W ciągu dwudziestu sekund większość klientów albo opuszcza stronę, albo wypełnia ten landing. Landing przy konwersji trzydzieści parę procent. Landing przy konwersji trzydzieści parę procent. I to jest w ogóle siła. Siła neurodesign.
Zatem bardzo ważne jest to, że te wszystkie elementy od grafiki to wszystko się projektuje i trzynaście milisekund, trzynaście. Sto milisekund to jest jedna sekunda. Automatycznie widzicie jakąś grafikę. Twoja siatkówka to odbiera. Ten kolor jest przetwarzany i albo ci się podoba, albo nie.
I twój mózg już wie, czy mu się to podoba. Następnie wysyła impuls do twojego palca i on to scrolluje albo nie. A czasami się zdarza tak, czasami się zdarza. Zobacz, czy tak nie miałeś. Scrollujesz, scrollujesz, scrollujesz.
To było chyba coś fajnego. I cofasz się i okazuje się, że nawet cofasz się o trzy, cztery posty do tyłu. To był ten etap, kiedy twój mózg to przetworzył. Twój palec działa automatycznie, ale twój mózg to przetworzył. Spodobało mu się i zobacz cztery posty aż musisz się cofnąć, żeby znaleźć to i wtedy to klikasz. Ale twój mózg już uznał to za stosowne. Następnie wywołał bodziec, który spowodował u ciebie myślenie zwrotne. Wywołał reakcję, nakłonił cię do wykonania energii, spalenia energii, cofnięcia się, żeby to sprawdzić. Tak działa. Więc ta kolorystyka to też jest bardzo ważna. Okazuje się, że aż dziewięćdziesiąt procent oceny produktu na poziomie podświadomym to jest tylko kolor i kontekstowe AI no po prostu wykorzystuje ten mechanizm. Kolor czerwony, kolor niebieski, kolor zaufania albo alarmujący.
Kamil, przepraszam. Doktor Maciej Chrzanowski opisuje taki przykład, gdzie miał takie doświadczenie, że rozmawia ze znajomym i spotkali taką super ładną, atrakcyjną kobietę w czerwieni. I ten kolega do niego: "Maciek, Maciek, chyba się zakochałem". "No ale co?" "Serce mi tak bije normalnie. Zobaczyłem tą dziewczynę i aż cały jestem spocony." A Maciek jako behawiorysta to jest jedyna osoba w Polsce, która spotkała się osobiście z Robertem Cialdini mówi: "Nie, nie mój drogi, to nie, to ty źle to interpretujesz. Twój mózg zobaczył czerwony kolor. Ty się przestraszyłeś. Ty uważasz, że się zakochałeś, bo tak to interpretujesz, ale tak naprawdę twój mózg jest i w ogóle całe twoje ciało jest w strachu." I to jest behawiorysta, a to jest osoba, która ocenia swój stan.
Ta osoba rozumie, co się dzieje, a ty masz po prostu myślenie życzeniowe. Tak samo jest z kolorystyką. Światło ciepłe, światło zimne
to wszystko nie jest przypadkiem. Ja tutaj opisywałem tydzień temu przykład klientki, która, której poprawialiśmy grafiki, bo nawet miała źle zaprojektowane grafiki na swojej stronie na Facebooku, gdzie światło było od złej strony. Światło po prostu w momencie, kiedy jest rozpoczęcie jakiejś transakcji, jest coś tam, jest wiecie, nadzieja, jest zmiana. Obiecujesz klientowi zmianę, że jak kupi, podpisze umowę i tak dalej to słońce powinno być na wschodzie, no bo to jest ta część zmiany. A tam było słońce na zachodzie, czyli już się rozstajemy. Więc jak chciałbyś rozpoczynać rozmowę od powiedzenia na początku ci do widzenia? To wszystkie takie elementy to wszystko po prostu działa. Grafika wspiera tekst, a nie tylko z nim walczy. Wręcz odwrotnie. To jest taka synergia. Pamiętajcie, że najpierw zobaczycie grafiki, a później czytacie. Ta hiperpersonalizacja wizualna jest niezwykle skuteczna. Wyobraźcie sobie. Przeczytajcie to. Coca-Cola siedem procent zwiększenia sprzedaży gigantycznego molocha tylko dlatego, że dodali imiona na butelkach. Ile to jest siedem procent sprzedaży z Coca-Coli na całym świecie?
Siedem procent. Dodali na butelkach imiona. I tak zwiększyła się sprzedaż. Rozumiecie, jak bardzo te wielkie korporacje od zawsze nami manipulowali i od zawsze to po prostu działało. Tylko dzisiaj, dzięki sztucznej inteligencji każdy fryzjer, mechanik, dentysta, ty możesz mieć dostęp do takiej technologii, która do tej pory była zarezerwowana dla korporacji i jak równy z równym. Wręcz odwrotnie. Może nawet jak Dawid z Goliatem możesz z nimi walczyć, bo oni mają tą swoją bezwolność, tą bezwładność, są ociężali, są zbyt duzi. A ty możesz być sprytny, mieć tą samą technologię i po prostu wygrać z nimi.
Więc prawda jeszcze taka jest, że większość firm takich jak Canva, Shutterstock, Fotostock i inne nie mówią tobie, że jak generujesz nimi, robisz sobie grafiki z tych, które oni mają w bibliotece, to uwaga! No co? Ktoś, ktoś wie?
Robisz z tego posta i dajesz do Facebooka. A Facebook wie, że już to zdjęcie było, więc historycznie sobie ściąga dane jaki ten, ta grafika miała zasięgi. Jak bardzo jest to nowość, jak bardzo to nie i automatycznie przydziela ci klasę, że to będzie w cenie od do. Będziesz miał CPM-a takiego. To znaczy, że historycznie ta sama grafika, która była wrzucona przez innych ludzi, wpływa na to, jaką będziesz miał cenę. Bo Facebook już może to oszacować, ponieważ już ta grafika była użyta dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt tysięcy razy.
Dlatego generuj grafiki sztuczną inteligencją, bo są niepowtarzalne, bo nie ma drugi raz ich. Dlatego te firmy nigdy ci nie powiedzą tak, mamy super dziesięć milionów grafik, używaj je, ale ci nie powiedzą, że ta grafika miała kiepski CPM i teraz już więcej tego nie rób. Albo ta grafika już była tak dużo używana, że Facebook uważa, że to jest nuda i na pewno nie osiągniesz żadnych fajnych wyników. Nie, tego ci nie mówią. I to jest kolejna rzecz, która daje ci przewagę. Która daje ci przewagę nad tym, żebyś mógł budować taki neuro design, ponieważ wszystko jest unikalne. I w tym miejscu stoisz na rozdrożach. W miejscu, w którym ogólnie rzecz biorąc, możesz podjąć decyzję A lub B. Pierwsza decyzja. Nic z tym nie robisz. Wszystko, co powiedziałem odsłuchasz sobie, dostaniesz filmik, nic z tym nie zrobisz i gwarantuję ci, że jest mała szansa, że coś się zmieni. Po prostu będzie tak, jak było. Dalej będziesz pisał posty. Czasami coś tam poprosisz czata. Troszeczkę już więcej wiesz, więc możesz poprosić o jakąś większą rzecz, ale nadal brak kontekstu. Lub druga strona. Zaczynasz być przedsiębiorcą, który zatrudnia sztuczną inteligencję za jeden procent czynnika ludzkiego, ale zatrudniasz sztuczną inteligencję. Wdrażasz tą sztuczną inteligencję, zmieniasz ten paradygmat w swojej firmie. Zaczynasz mieć pierwszych cyfrowych pracowników, którzy z kontekstowym AI zaczynają budować twoją firmę i wykorzystują ten neuromarketing. Budują ci strategię, wykorzystują ten neuromarketing wraz z tą strategią do tego, żeby wpływać na decyzje zakupowe twoich klientów.
I ja tutaj dla was chciałbym przedstawić, jak to działa na żywo. No bo wiecie, ja mogę opowiadać, powiedzieć wam przykłady, opowiedzieć jak to robi Teamoba i tak dalej, ale chciałem pokazać wam na żywo, czy mam waszą zgodę, żeby pokazać w ogóle, jak to działa na żywo, jak to po prostu to, co powiedziałem, jak to po prostu wygląda.
Zbigniew pisze, że tak. Justyna, że tak. Ola pisze, że pokaż. Weronika pisze, że pokaż.
Ktoś, kto się nazywa jak tylna część ciała, mówi, że nie.
Zrób coś związanego z kursami pierwszej pomocy. Marku, nie miałem takiego planu, ale może powinienem to zrobić. Dobra, dziękuję za zgodę. Tak wygląda cały zaplanowany kalendarz po tym jak kliknąłem zrób mi to wszystko.
Kliknąłem i się zrobiło. No dobra, ale jak to działa? Po pierwsze na początku odpowiadacie na dwadzieścia trzy pytania o twoją konkurencję. Dwadzieścia trzy pytania o konkurencję, o twoją firmę. Link do twojej strony internetowej. Link do strony konkurencji. Jakie chcesz sprzedawać produkty? Dwadzieścia trzy pytania. One nie są trudne. Są banalnie proste. Sztuczna inteligencja i tak to wie. Ale my też chcemy wiedzieć, co wiesz ty jako przedsiębiorca. Też są pytania od tego, ile masz klientów z internetu, ile uważasz, że masz klientów i jak twoja duża jest organizacja i pełno innych rzeczy, bo to musi mieć kontekst twojej firmy. Te pytania każde jest ważne, ale na podstawie tego system projektuje ci dwadzieścia dziewięć różnych strategii, które możesz wykorzystać. Ogólnie są technicznie strategiami, które były, no, fine tuningowane, czyli testowane i projektowane na różnych branżach. Ale ty masz przy każdym z nich taki przycisk, który jest wybierz i po wybraniu tego przycisku on ci opisuje. Możesz sobie to przeczytać. Czym zajmuje się ta strategia, jakie będzie miała efekty. Jak wygląda pierwszy tydzień komunikacji? Jak wygląda drugi? Ale nawet też pisze, że to jest może dla innej branży, ale totalnie nie ma to znaczenia, bo jeżeli koncepcja komunikacji ci pasuje, to klikasz użyj i on dotrenowuje to. Dotrenowuje to do twojego biznesu. Uczy się, uczy, uczy, a na końcu uwaga! Dostajesz informację, jak będzie wyglądała cała komunikacja tydzień po tygodniu. Tu masz opis. Tu jest dużo więcej tego, jak wyglądają wszelkiego rodzaju techniki perswazji, które zostaną użyte w całej tej kampanii. Pod spodem jaki język korzyści, jakie emocje, jakie wszystkie inne elementy, które to wszystko budują. A co najważniejsze mi się to super podoba. Pod spodem jest bibliografia, czyli dowody na to, że te wszystkie techniki są prawdziwe oraz miejsca, gdzie możesz o tym poczytać, żebyś poszerzył dalej wiedzę. Dlaczego to jest ważne? Bo to nie chodzi o to, że twój fanpage teraz będzie pięknie przyciągał klientów, a ci klienci do ciebie dzwonią i trafiają na ścianę, bo ty się nie rozwinąłeś albo przychodzą do twojej firmy i twój pracownik,
no nie umie wykorzystać prostych, prostych zasad komunikacji. Nie. My chcemy do-docelowo nawet dać tobie gotowe skrypty. Jak klient powinien, znaczy jak twój pracownik powinien rozmawiać z klientem. Oczywiście docelowo nie oszukujmy się, zastąpimy tego twojego pracownika agentem AI, który sam z nim porozmawia, bo przecież będzie tańszy o dziewięćdziesiąt procent niż ten człowiek, więc pewnie będziesz miał ochotę to zrobić. Ale na samym początku jeszcze nie.
Niech ten twój pracownik dotrenuje tą sztuczną inteligencję w twojej firmie. Raczej tego mu nie mów. Później co się dzieje? Później się dzieje, że wybierasz odkąd, od daty, od której chcesz zacząć. Zawsze to jest początek tygodnia. Nie można zacząć od środy. Nie zawsze to jest początek tygodnia. Później co chcesz sprzedać. Na przykład moja firma w tym tygodniu, w tym miesiącu chcemy się skupić na tym produkcie, a ten produkt to, to, tamto. Piszesz.
Czy ma generować grafiki, a następnie wybierasz metodę pięciu kroków. I teraz ta metoda to jest kilka słów. To jest mega rozbudowana metoda, mega rozbudowana metoda, która buduje bardzo dobrej jakości grafiki. Dlaczego? To są cztery modele generatywne Clink, Flux, OpenAI i NanoBanana. Ta każda grafika składa się z czterech języków, czterech modeli generatywnych, które projektują różnego rodzaju elementy, a na końcu to wszystko jest scalane w całość. Zresztą zaraz będę pokazywał, jak to wygląda i jeżeli to wszystko wypełnisz, to automatycznie dostajesz gotowe posty. I to jest przykład. Przykład postu tutaj przed i po. Taki garaż Rozpiżdżony w drobny mak i tutaj pięknie z nową wylewką. Zrobiła to firma Zremontowani. Firma Zremontowani, która jest naszym klientem i to miało miejsce chwilę temu. Marek to pisał do mnie w styczniu i uwaga! Marek, Marek pokazywał to wszystko i mówi Daniel, zobaczcie. Zobacz. Za siedemset osiemdziesiąt złotych
zebrałem sto dwadzieścia osiem leadów. Z tego sto dwadzieścia osiem leadów już oceniłem i wyceniłem, bo to są wszystkie roboty. To jest pięć milionów złotych,
a to było uwaga
od szóstego grudnia włączone.
To jest i tak mało, bo później cały czas my, cały czas myśmy wiecie, dużo rozmawiamy. Zobaczcie. W lutym, styczniu, na samym początku wysłał, że ma trzydzieści siedem kontaktów za dziewięćdziesiąt złotych, dwa i pół złotego za leada.
Dzień dobry. Potrzebuję wykonać to i to. Proszę do mnie zadzwonić. Dzwonimy.
Ale to i tak jest mało. I tak jest mało, ponieważ moi drodzy Marek policzył, że wszystkie leady, które wszystkie zebraliśmy, to łącznie w dwa tysiące dwudziestym piątym roku to było trzydzieści dziewięć milionów złotych. Wszystkie leady, które zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Ja w tym miejscu na chwileczkę pokażę wam inną prezentację, którą przygotowałem specjalnie, żeby wam to pokazać. I to jest w ogóle fenomen. To, co ja tutaj dla was mam, to, to jest po prostu, mam nadzieję, że teraz to widzicie. To zobaczcie, jakie to jest proste. Klikasz, wybierasz strategię. To nic trudnego. Sztuczna inteligencja myśli, dopasowuje to do ciebie. Wybierasz to właśnie w tej chwili pokazywałem. Tu jest to trwa. Tu analiza, zbieranie danych. To trwa. Okej, to chwileczkę trwa, aż wygeneruje tobie dopasowane do ciebie uwaga, wszystkie treści i te treści, które teraz widzicie. Ja je robiłem tydzień temu. Zobaczcie.
Zacząłem, że mają być trzynastego
i tak one wyglądają. Oczywiście to jest model, który jeszcze nasi klienci nie mają, bo ten automatycznie wkleja logotypy, ale on się już niedługo pojawi. Wszyscy to będą mieli. To są grafiki w stu procentach zrobione przez sztuczną inteligencję, przez nasz system. Nie, to nie są dwie grafiki, które później wziąłem, scaliłem i opublikowałem. Nie, nie, nie. To jest automatycznie tak zrobione. Czy tak? Czy w inny sposób? Każdą z tych grafik możesz edytować. Możesz przesłać inną grafikę. Możesz wyciąć. Możesz dodać hashtag. Jeżeli masz system, to zrobi ci automatycznie z tego reklamę, dodać ikonki. Możesz wgrać grafikę i sztuczna inteligencja do twojej grafiki, do tej, którą masz automatycznie napisze tekst. Możesz też napisać sam prompta, bo możesz i wtedy sztuczna inteligencja wygeneruje ci teksty. Uwaga! W różnych modelach, które ci zrobi nawet w modelu Facebooka. Ale na dole widzicie, macie coś takiego jak rating, czyli ocena. I teraz ta ocena jest w skali od jeden do stu. Jak bardzo ten tekst jest perswazyjny do twojej grupy odbiorców i możesz go po prostu sobie użyć, zaplanować i masz wszystkie posty za-pla-no-wane. To jest ekstremalnie, ekstremalnie proste. Nie trzeba dużo umieć, nie trzeba też dużo z tego korzystać. Co najważniejsze, bardzo łatwo to, to przywozi to, co ma przywieźć, czyli przynosi ci klientów. Na przykład takiemu Markowi ze Zremontowani. Być może nie wiecie, nie oglądaliście kanału na YouTubie, ale Marek to był nasz największy hejter. Tak, ten Marek, który pokazywałem, że zrobił trzydzieści dziewięć milionów. Ten Marek pod każdym naszym postem pisał, że to nie działa, że to jest ściema. Nie kupujcie tego.
Ten Marek. I tutaj macie
na screenie pana właśnie Marka. To jest z naszego filmu na YouTubie. Zróbcie sobie telefonem zdjęcie, przeniesiecie się do tego wywiadu. I Marek właśnie opowiada, że tak. Przez trzy miesiące byłem gigantycznym hejterem, aż w końcu do mnie zadzwonił Daniel i powiedział, że mam po prostu zaufać sztucznej inteligencji. To będzie działać.
No i dałem się przekonać. No i zadziałało. I przyszedł do studia powiedzieć tak, przepraszam, nie wierzyłem, bo byłem wiele razy oszukany, ale działa. To jest mało tego ta osoba to jest człowiek, którego odebrałem telefon i uwaga dziwna rozmowa. Dzień dobry. No dzień dobry Daniel z tej strony,
pan z firmy Forsant? Tak. Daniel z Fostony, z Forsanta. Jak mogę pomóc? Bo wie pan co, ja byłem u was pod biurem w Rumi na ulicy Toruńskiej. Aha. Ja widziałem, że macie takie szare okna i takie duże drzewo i na drodze taką piaskową i tam jest dużo kamieni. I wie pan, że jak wezmę ten kamień i rzucę w okno, to ja wszystkie szyby powybijam, bo ja dorzucę. Ja odbieram taki telefon od człowieka, który do mnie zadzwonił. Ja mówię tak, ale jak mogę panu pomóc? No to skoro pan wie, że panu wszystkie okna powybijam, to kupić to pan na narzędzie czy nie?
Tak, proszę kupić, to zadziała.
No i kilka miesięcy później wystąpił u nas w kanale, w tym studiu, gdzie jeszcze ten mikrofon był tutaj wiszący.
Wystąpił i opowiedział. No tak, groziłem, bo ja już byłem tak wiele razy przez tych wszystkich czarodziejów internetu oszukany, że postanowiłem sprawdzić. A że miałem niedaleko, to się przejechałem. No i ja pokazuję, jak sztuczna inteligencja prowadziła mu reklamy. To, co jest super, to sztuczna inteligencja. To jest genialne. Sztuczna inteligencja, nieważne, jak ciężko pracuje. Koszty są linearne. Pracownik mówi szefie, zarobiłeś więcej, to zapłać mi więcej. Nie, mamy więcej kampanii, to zapłać mi więcej. Potrzebujemy więcej pracowników, to zapłać mi więcej. A sztuczna inteligencja? Nieważne, czy robisz sto, czy tysiąc kampanii, nadal kosztuje cię tyle samo. Pięknie. Ponadto jest jedna fajna rzecz ze sztuczną inteligencją. Nie ma chorobowego,
nie ma urlopu, nie ma ZUS-u, nie ma gorszych dni, nie ma fochów. Po prostu z radością pracuje dla ciebie siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę, non stop, przez cały rok. Oczywiście zacząłem się zastanawiać, czy te tysiąc dziewięćset złotych to jest dużo czy mało. Tysiąc dziewięćset złotych za rok. Oczywiście Max dał też drugi link, że można to kupić na raty. Jest taniej, tak? Na raty.
No to zapytałem się, ile kosztuje człowiek. No to okazuje się, że człowiek- chyba robiłem to w grudniu, bo teraz już podwyżka - no to człowiek za rok, który nic nie potrafi, minimum to jest cztery tysiące sześćset złotych, czyli prawie trzy razy tyle. No, dwa razy z haczykiem. Osoba, która coś już potrafi w stawkach takich na zlecenie, nie na umowę o pracę, no to zobaczcie to jest dwanaście, czternaście, dziesięć, dwadzieścia tysięcy złotych. To jeszcze chciałem poruszyć jeden bardzo ważny temat. My dzięki temu, że uczestniczycie w tym wszystkim, dzięki temu, że my mamy prawo was zapytać, co poprawić, my dostaliśmy dużo feedbacku i nowa wersja, nowa wersja będzie miała automatyczne dodawanie logo. Automatyczne, czyli wy wprowadzicie. Będzie też można ustawiać dodawanie kolorów marki, dodawanie produktów, a nawet wybór stylistyki grafik. I to wszystko jest wynikiem tego, że nasi klienci nam te rzeczy po prostu mówią. No i teraz ustawmy piętnaście minut. Od tego momentu linki powinny jeszcze działać,
więc ustawiamy czas. Max, jeżeli możesz, to włącz tak, żeby można było- ja będę odpowiadał na wszystkie pytania i to, co jest ważne, po odpowiedzi na wszystkie pytania zostawię numer telefonu do siebie i przez następną godzinę będę pod telefonem, żeby można było ze mną porozmawiać na wszystkie tematy, gdy nie chcecie na te rzeczy rozmawiać publicznie. Więc bardzo chętnie zapraszam. Otwieram tutaj okienko. Zapraszam do zadawania pytań.
Gdzie jest tu to okienko? Gdzie tutaj mogę to włączyć?
O, tutaj jest. Bardzo proszę. Robię uśmieszek. I teraz tak. Pan Zbigniew: "Mam posta. Żeby reklama szła na Facebooku, muszę mieć Smarta. Czy dobrze myślę?" Panie Zbigniewie, tak.
Dla tych osób, które tego nie rozumieją pytania, to od razu odpowiem. Narzędzie Post to jest właśnie to narzędzie, o którym dzisiaj mówiłem, które samo robi posty na Facebooku.
I już, tak? Ja nie wiem, panie Tomaszu, link nie działa, to proszę kliknąć jeszcze raz. No ja przed chwileczką pokazywałem, że na żywo, że działa, więc powinno zadziałać.
Teraz- więc jeżeli chciałby pan, żeby te posty automatycznie nasz drugi agent robił reklamy, to należy mieć do tego Smarta i można go sobie samemu wyklikać. To, co jest fajne, jak on zostanie dodany do projektu, to automatycznie sam się skonfiguruje. To potrwa z trzydzieści, czterdzieści sekund i będzie już działało.
Kolejne pytanie: "Jak może pomóc mi- reklamuję się na Facebooku do strony landing, zapis na webinar, sprzedaję na webinarze kursy high ticketowe". Panie Michale, nie wiem, czy kojarzy pan WebtoLearn. To ja panu to pokażę tu najpierw na swoim przykładzie.
Czyli teraz pokażę firmę Fastony.
O, proszę bardzo.
I teraz to, co pan tu widzi, te grafiki tu, no to to są grafiki,
które jest dokładnie zrobione tym narzędziem. Zresztą ja je pokazywałem. Ja się zaloguję, to je pokażę.
Tu mam kalendarz.
I to są te grafiki, tak? Tu mamy jedną grafikę. Ona jest troszeczkę przycięta. Druga grafika, trzecia grafika, czwarta. To to są te grafiki, które tutaj są. I teraz one wszystkie automatycznie są promowane.
Każda z nich. Czyli tu mamy-
każda z nich jest automatycznie promowana dzięki narzędziu Smart. Teraz to powoduje, że wokół tych treści zbiera nam się grupa remarketingowa. Na przykład to jest post, który został opublikowany o dzisiaj, tak? Widzieliście go na slajdach.
On został dzisiaj opublikowany. Odpaliła się reklama i sobie reklama spokojnie turtla tup, tup, tup, tup. Można to oczywiście zobaczyć
też na narzędziu. Tu są posty i reklamy. To się za chwileczkę załaduje i będzie widać, że każdy z nich jest aktywna reklama. Widać,
proszę bardzo. Tutaj wydałem dwanaście złotych na reklamę.
No i po kolei każdy- tutaj wydałem sześćdziesiąt jeden, sześćdziesiąt trzy złote na reklamę, tu wydałem dziewięćdziesiąt złotych i tak dalej, i tak dalej. Każdy z tych postów, które są, są automatycznie są, jak widzicie, z reklamą, o! Tak. Czyli aktywny, aktywny, aktywny, aktywny, aktywny, aktywny, aktywny. To nie było promowane. To jest zdjęcie u góry. I oczywiście to jest połączenie dwóch rzeczy: narzędzie, które robi reklamy z narzędziem, które robi posty. I teraz w przypadku takiego tutaj, jak od razu pokazuję, z WebtoLearn
Nie wiem, czy pan kojarzy, ale WebtoLearn wszystkie posty, które publikuje również są automatycznie, bo to jest nasz klient, automatycznie w podobny sposób dopalone automatycznie w sposób reklamy. I co to pozwala? Po pierwsze buduje pan świadomość. Po drugie pan robi grupę remarketingową po to, żeby te osoby zaprosić na webinar i już. My mając narzędzie FastTony, czyli narzędzie, które gdzie tutaj się robią reklamy? O, tutaj proszę bardzo. No to my mamy to tworzy treści, a za pomocą tego robimy reklamy, a nawet mamy specjalny typ reklamy, która się nazywa WebtoLearn konwersja. Czyli to jest specjalny typ reklamy, której celem jest na WebtoLearn, czyli gdzie jest celem konwersji
zdarzenie to się załaduje, jakim jest zapisanie się na webinar. I tu jest zakończ rejestrację.
I to jest to. Teraz zobaczcie u nas jest na przykład dwa tysiące sześćset dwadzieścia cztery zdarzenia w ciągu ostatnich trzydziestu dni. I to jest dokładnie tym modelem jest robiona kampania high ticketowa, a w naszym przypadku to, jak pan widzi, dokładnie tak to wygląda. Dobrze, idę. Następne pytanie pan Grzegorz, czy aplikacja obsługuje jeden profil, czy więcej? Jakoś ma na przykład dwa. Panie Grzegorzu, aplikacja obsługuje nieskończenie wiele, ale per każdą aplikację musi pan kupić osobną subskrypcję. Czy mogę dostać dodawać swoje zdjęcia i filmy, by generować posty z moim materiałem? Tak. Pokazywałem takiego slajda. Jak pan tworzy posta. Na przykład takiego posta typu zdjęcie. To może pan wgrać swoje własne zdjęcie,
na przykład takie. A następnie tu się to pojawi. O, można kliknąć i poprosić, żeby sztuczna inteligencja do tego zdjęcia na podstawie informacji, co się dzieje w pana firmie i konkurencji automatycznie wygenerowała tekst. To chwilę trwa. No bo ona musi te rzeczy zebrać, zebrać, ale też stworzy tekst do zdjęcia, więc może pan wgrywać swoje zdjęcia. Wersji, która będzie przygotowywana, bo my zbieramy feedback i cały czas to uaktualniamy. To w tej wersji niedługo będzie jeszcze tutaj dodatkowe okno, gdzie pan będzie mógł pisząc przerobić swoją własną grafikę. O, widzi pan?
A tutaj pisze inwestując w narzędzia obniżysz podatek. A dlaczego tak jest? Ponieważ tak wyglądała grafika.
Więc on po prostu do tej grafiki automatycznie potrafi zrobić tekst. Nie zrobi tego do filmiku, bo filmik to jest co jedna sekunda trzydzieści klatek, ale zrobi to niedługo do okładki. Czyli jak pan wgra okładkę, to do okładki zrobi. A pracujemy nad systemem, który transkrybtuje pana filmik i na podstawie transkrypcji zrobi panu posta.
pani Kamila. Teraz następne pytanie jest od osoby, która się nazywa Tomasz. A są zniżki na Full360 restauracje?
Po pierwsze Full360 panie Tomaszu proszę nie kupować. Ja od razu wytłumaczę o co chodzi. Jest coś takiego jak FastTony i na naszej stronie jest oferty specjalne i oferty specjalne jest na przykład tu jest pizzeria. Nie wiem, czy są restauracje osobno, jest restauracja i pan Tomasz pyta się o Full360. I panie Tomaszu,
nie ma zupełnie sensu, żeby pan to wszystko kupował. Zupełnie nie ma sensu. Naprawdę. To jest coś, czego pan nie wykorzysta. Jeśli pan ma restaurację, to to jest maks, co można tutaj wykorzystać. Więc jak pan kupi to to, to bez sensu to wybrać, to wybrać. A ponadto jako multipakiet jest dodatkowe dwadzieścia procent rabatu.
Cyk, zamknijmy.
Teraz idziemy dalej.
Muszę tu zobaczyć kolejne pytanie.
Kolejne pytanie. Prosiłem o stworzenie grafik i postów odnośnie kursów pierwszej pomocy. Możesz pokazać jak to generuje grafiki? Panie Marku, nie da rady, ponieważ na początku to po pierwsze muszę mieć pana kontekst pana firmy. Czyli muszę wprowadzić dane pana firmy, podłączyć pana fanpage, podłączyć pana stronę, podłączyć konkurencję, odpowiedzieć na dwadzieścia trzy pytania i później, jak już to zrobię i system przeskanuje pana konkurencję i zbierze dane, to jednym klikiem to zrobię, ale zanim to trzeba trzydzieści minut to wypełniać, więc nie sposób tego panu pokazać jak to się zrobi, bo musi to być pana firma i pana kontekst. Bez tego to nie ma sensu.
Pan Michał mówi, że kojarzy WebtoLearn. Tak. My zresztą też korzystamy z WebtoLearn, więc jesteśmy zadowoleni. Ania mówi mówiłeś, że w SMS-ie pozmieniali literki. Ludzie szli się zaszczepić, pisali co innego, żeby ludzie poszli się zaszczepić. Jak rozumieć pozmieniać literki? A już pani Aniu mówię. To było na prezentacji.
Tutaj. To było tu. Zaraz to znajdę.
O, tutaj. Nie. To jest T-Mobile. Tu jest. Oni mieli. Ja nie pamiętam tekstu. Musiałbym poszukać. Natomiast zrobili taki tekst.
czyli literki, czyli tekst w SMS-ie. Bo w SMS-ie nie dodasz obrazka, nie dodasz dźwięku, nie masz tych wszystkich innych rzeczy jak na tubie czy na Facebooku. Masz tylko i wyłącznie literki, czyli tekst. I zmienili tekst zachęcający i po prostu nawet informujący w tym wypadku, że zastrzyk już czeka. To spowodowało, że ta grupa o jedenaście procent częściej wykonywała sobie szczepienia. Czyli zmienili literki. To są nadal te same litery. Mamy ten sam alfabet, tylko inaczej to ustawili, czyli napisali inny tekst.
Pani Weronika mówi, że nie mogę zaakceptować regulaminu. Pani Weroniko, trzeba się zeskrolować na sam dół i po lewej stronie jest taki mały kwadracik i trzeba go zaakceptować pani Weroniko.
Dobrze. Kolejne pytanie.
Tutaj chyba Max odpowiadał na pytanie klienta, więc nie będę się wtrącał.
Tutaj pan Dawid też pytał się o przesłane. Zajmuję się sprzedażą- pisze pani Monika- międzynarodową. Czuję, że zaraz AI mnie wygryzie. Może to, może to nie na temat, ale może pan podpowiedzieć jakiś kierunek zmiany?
Ja nie wiem, co pani sprzedaje międzynarodową, ale pierwsza rzecz to, to inaczej. Wszystko zależy od produktu. Wszystko zależy od produktu.
I są branże, które AI faktycznie uszkodzi. A są branże, dzięki AI może pani sprzedawać w tych rynkach i w tych miejscach, do których pani przedtem nie docierała. Więc bez kontekstu trudno mi jest odpowiedzieć na to pytanie. Radek. Piszę książki i wystawiam na Amazon, ale nie mam jeszcze fanpage'a. Czy wasze narzędzie mogą mi wypromować? Panie Radku, fanpage to jest pięć minut roboty. Ponadto jest jedna fajna rzecz Amazon ma algorytm, który wspiera pana. Jeśli pan swoimi reklamami z fanpage'a będzie pan zasilał swoje własne aukcje tam, gdzie ma pan książki. Bo on pana promuje za to, że pan dowozi do swoich aukcji dodatkowy ruch. Więc to jest bardzo opłacalne tak robić. Ale musi pan mieć fanpage.
Kolejne pytania.
Używam telefonu Samsung.
To pani Weroniko. Na komputerze. Na komputerze pani Weroniko, ale jeżeli będzie pani miała kłopot, znaczy
to ta aplikacja jest zbudowana specjalnie pod komputer, bo jest bardzo dużo informacji i nie sposób to wyświetlić na małym ekraniku na telefonie. Nie, nie. Nie da się utworzyć konta, aby przejść do linku.
Pani Kasiu, jeżeli Pani nie może utworzyć konta, a robi to Pani tak jak pokazywałem, czyli loguje się Pani Facebookiem, to powinno Pani wyskoczyć okienko takie z takim zaakceptuj. Jeżeli Pani te okienko nie wyskakuje, no to ma Pani adblocka
lub w Safari gdzieś tam wyskakuje, że było takie okienko, które chciało wyskoczyć, ale Safari Pani to zablokowało.
To ustawienia przeglądarki mogą coś blokować. Ale tak wygląda logowanie Facebookiem, że wyskakuje okienko.
Posta kupiłem w grudniu. Czy mogę dziś kupić na tych promocyjnych Smarta, żeby dołączyć do tej grupy piętnastoosobowej jak zdążę?
Tak, panie Zbigniewie, może pan dołączyć z tego samego linka i po prostu dodać. Czyli jak pan zrobi tak, że ja jeszcze poproszę Maxa. Max wklej jeszcze raz link, żeby on był, żebym miał łatwo to kliknąć, żeby mi to ułatwić. Pokażę jak to zrobić.
O, wkleja. Proszę zobaczyć. Klikam.
I jeżeli pan chce Smarta to robimy to tak.
Najważniejsze, żeby pan był w tym projekcie. Następnie pan wchodzi sobie w sklep, wybierasz sobie Smarta.
I ma pan dwa. I wtedy tego pan kasuje. O, przepraszam, nie to zrobiłem.
w ten sposób będzie najlepiej.
Dobrze, teraz wrócę do pytań.
Do pytań, pytań, pytań, pytań.
Założyłem konto. Gdzie mogę kupić dostęp? Pani Weroniko, super. Proszę kliknąć jeszcze raz ten link,
który teraz kolega tam wkleił i z tego pani będzie mogła spokojnie kupić. Jeszcze raz ten klik, bo może gdzieś tam się sesja zagubiła. No to jeszcze raz kliknąć link będzie najłatwiej. Czy grafiki do postów mogą być zrobione z przesłanych realnych zdjęć przy minimalnej obróbce? Chodzi o to, żeby maksymalnie realistyczne dla produktów premium. Panie Dawidzie, będzie taka funkcja.
Ja ją mogę panu pokazać. Jedną chwileczkę, to panu pokażę. My ją mamy
na etapie planowania.
Nie, to nie to.
To jedną chwilę szukam.
O, będzie funkcja taka, że będzie pan mógł wgrać swoje grafiki,
które pan wgrywa, wybrać, w jakiej mają być rozdzielczości. Automatycznie będzie też wiadomo, na jakiej rozdzielczości to będzie publikowane. I one są w pewnej stylistyce automatycznie przetworzone. Czyli może pan dać wzór i wszystkie będą przerobione w danej stylistyce. I to też może być wzór, który polega na tutaj jest ramka, tu jest logo i koniec, ale wszystkie grafiki będą automatycznie przerobione, ee, w ten, ee, sposób.
Idziemy dalej. Tu, tu, tu, tu, tu. Czy linki będą przesłane mailem? Bo teraz z poziomu smartfonu trudno mi je ogarnąć.
Nie, panie Michale, nie będę mógł ich wysłać mailem, ale proszę do mnie na koniec, ja za chwileczkę zostawię numer telefonu albo nawet już teraz, moi drodzy, zostawiam numer telefonu.
Jak skończę, to godzinę będę pod tym numerem telefonu. Jeżeli ktoś ma ochotę, żebym do niego zadzwonił, to niech puści mi sygnał. Do każdej osoby oddzwonię.
I będę mógł do pana zadzwonić, panie Michale. Co-- a co ze stworzeniem stron dla klientów? Pani Olu, my dzisiaj nie oferujemy narzędzia do tworzenia stron dla klientów. Mamy takie narzędzie, które jest dla stron tylko dla warsztatów.
Pani Ania: "A właśnie z tymi literkami miałam problem, bo dla mnie to znaczyło co innego. Dziękuję". Proszę bardzo. Pani Kamila: "Dzisiaj reelsy lepiej sprzedają niż posty. Czy z moich materiałów, zdjęć, filmów mogę zrobić z wami odpowiednie reklamy na menadżera reklam?"
Narzędzie do robienia reklam nazywa się Smart. To najlepiej, pani Kamilo, wyśle pani do mnie SMS-a. Ja panią przekieruję do Maksa, czyli naszego kolegi z działu wsparcia i on się z panią umówi na jutro i pokaże pani z tych materiałów, które pani ma, jak sztuczna inteligencja może pani robić reklamy i Maks się panią zaopiekuje.
"Czy jest opcja, by automatycznie publikowały się posty na Facebooku, Instagramie i wizytówce w Google'u?" Panie Pawle, bardzo dobre pytanie. Ta funkcja będzie jeszcze w styczniu.
Mamy nadzieję, że automatycznie będzie ona zrobiona w taki sposób, że strategia, która się wygeneruje, czyli taka strategia jak jest tutaj na przykład
w kalendarzu, to ona będzie automatycznie pokrywać Instagrama, wizytówkę w Google i wszystkie inne miejsca. Więc nadal będzie dwadzieścia osiem postów, ale część zrobi pionowych na Instagrama, część zrobi cztery na pięć na Google'a i część zrobi na Facebooka kwadratowo-prostokątnych. Więc tak, ta funkcja będzie. Nie będzie trzeba za nią dopłacać. Będzie w ramach tego pakietu.
Dobrze, pani Monika: "Jeśli można dodać branża automotive oleje Hemla. Pozdrawiam, Monika." Pani Moniko, nie ma problemu. My mamy klientów, którzy prowadzą dystrybucję olei,
rafinec-- rafinowanie olei czy tam oczyszczanie olei. Mamy dużo warsztatów samochodowych.
Proszę puścić do mnie sygnał. Już widzę, że pierwsze SMS-y do mnie wpadły. To wysłać takiego SMS-a. To ja wytłumaczę, co można byłoby zrobić dla pani. Ewentualnie przekieruję do kolegi Maksa i pani-- z panią skontaktuje się z panią Maks i wszystko pani pomoże wdrożyć.
Czyli opcji dla pizzerii można jutro zadzwonić? Panie Tomku, proszę jutro zadzwonić, pomogę.
Pan Grzegorz: "Nie mam własnej strony internetowej, domeny. Czy bez tego można zacząć działać?" Panie Grzegorzu, zacząć tak,
na przykład reklam w Google'u bez strony internetowej pan nic nie zrobi. Natomiast jeżeli pan sprzedaje wyłącznie przez Amazona, to nie potrzeba panu jest strona internetowa, bo transakcje są na Amazonie. Ale z biegiem czasu i tak strona internetowa by się przydała, bo dzięki stronie internetowej można zrobić loopa, czyli takie coś, że on najpierw przeskakuje na pana stronę. Tam zbieramy zdarzenia, kto kliknął przycisk "Kup" i przeszedł do Amazona. I w ten sposób da się, yy, optymalizować kampanię pod te osoby, które chcą kliknąć przycisk "Kup". Więc to jest też zaleta. Naszym klientem też są klienci, którzy są z firmy GoniTo, która jest dużym partnerem Amazona i oni wykorzystują nasz system kierowania reklamy na Amazona. No bo dzięki temu Amazon obniża w ogóle wszystkie inne parametry i dzięki temu, że robią reklamy, to ogólnie lepiej się sprzedaje, a jednocześnie mniej płacą za, za inne rzeczy. Pani Kamila: "Wybiera-wybieram reelsy niż posty. Czy możemy je zrobić bezpromowo z moich materiałów?"
To jest tak. Ja nie wiem, co to znaczy "zrobić z moich materiałów". Jeżeli pani chciałaby dać mi zdjęcia i ja będę robił te reelsy, to my tego jeszcze nie robimy i chyba nigdy nie będziemy robić. To narzędzie, które my budujemy, którego tutaj na liście jeszcze nie ma, to będzie robiło reelsy bez żadnych materiałów, bo część naszych klientów nie chce świecić twarzą, nie chce
tego czy siamtego. Więc na razie my będziemy robić rolki w pełni automatycznie, ale bez materiałów klienta, na co jest gigantyczny rynek, więc tutaj nasze narzędzie tego nie zrobi.
Dobrze, tu kolejne pytanie: "Czy mogę prosić o numer telefonu?" To właśnie go podałem.
"Czy może działać z reklamami Google Ads?" Pani Kamilo, tak. Mamy narzędzie, które jest do reklam Google Ads. Już je pokazuję. Tutaj jest sklep i to się nazywa narzędzie Forsand. Narzędzie Forsand pokażę też na stronie.
To jest nasze narzędzie, które automatycznie robi reklamy w Google'u. No ono jest jeszcze bardziej zautomatyzowane niż te narzędzia od Facebooka, bo tutaj można skonfigurować raz i logować się raz na miesiąc Więc to jest pod tym względem bardzo, bardzo dobre. Ale pani Kamilo, wysłać SMS-a.
Ja panią połączę z kolegiem, kolegą Maksymilianem i Maks po prostu się panią jutro zajmie i pani z tym wszystkim pomoże.
Dobrze, kolejne pytanie od pani Kasi. Potrzebuję kontakt do Maksa w sprawie reklam. Pani Kasiu, proszę SMS-a. Ja przekażę pani numer telefonu do Maksa jeszcze dla ułatwienia wszystkim pięć trzy pięć dziewięć dziewięć dwa dwa.
Wysyłam adres e-mail, numer telefonu do siebie.
Pan Michał czy masz success case study osoby, która sprzedaje szkolenia high ticket na webinarach ze wsparciem twojego oprogramowania?
Panie Michale, no
cisną mi się nazwiska, ale nie za bardzo mogę. Ja myślę, że najłatwiej byłoby.
Może zrobię inaczej. Panie Michale,
pod tym względem
to narzędzie zrobi dokładnie to samo, co bardzo kompetentna osoba na reklamach na Facebooku. Nie zrobi żadnej magii. Zrobi dokładnie to samo, co bardzo kompetentna osoba. Czyli korzyścią, jeżeli ktoś umie wszystko robić kontra zrobić to narzędzie to jest po prostu korzyść czasu. Natomiast jeżeli pan nie umie robić takich reklam, nie ma pan doświadczenia, no to korzyścią będzie też jeszcze efekt jakościowy. Ale to narzędzie zrobi dokładnie to samo, co robi bardzo kompetentna osoba. Nie ma tam niczego magicznego. Agent AI ma po prostu wgrane najlepsze praktyki najlepszych ludzi. Po prostu to, co umieją ludzie robić plus dane. No bo człowiek tak szybko danych nie umie przetwarzać jak maszyna, ale nie ma żadnej magii. Więc ja jako ja nie umiem już wygrać z moją własną sztuczną inteligencją. No bo ja nie będę siedział tyle godzin i co piętnaście minut coś poprawiał, ale wiem, jak ona dokładnie to robi i umiem zrobić dokładnie to samo, tylko że nie będę na to poświęcał czasu, więc mi się opłaca. To, co widzieliście na webinarze, to co widzieliście moje reklamy to jest enter, enter z głowy i przez tydzień nie muszę się tym zajmować. Dla mnie to jest wystarczająca, duża korzyść, że nie muszę się tym zajmować. Więc jeżeli pan potrzebuje kogoś, kto wydaje kilkaset tysięcy łącznie rocznie na reklamę na webinary, no to ma pan mnie. Ale może pan też się zapytać Michała i innych.
Jaki pakiet byś polecił dla firmy, która szkoli z pierwszej pomocy? Panie Marku, jeśli bym szkolił z pierwszej pomocy, to ja bym chyba nie robił reklam na Facebooku.
Oczywiście to jest tak. To jest kwestia co z pierwszej pomocy. Jeżeli to są szkolenia biznesowe, firmowe i firma jest zobowiązana i musi znaleźć taką firmę, która przeszkoli z pierwszej pomocy, no to ja bym robił Google'a, bo tam jest intencja. Klient wpisuje reklama gotowe. Natomiast jeżeli to miałoby być w taki sposób, że nie wiem, zachęcam rodziców do tego, żeby nauczyć rodziców, jak szkolić z pierwszej pomocy, no to tu w tym wypadku chyba Instagram, no bo to jest ta przestrzeń matek, nie? Dużo kobiet,
ewentualnie Facebook. No i teraz znowu. Teraz pytanie, czy takie szkolenie jest drogie? Bo jak to jest szkolenie za dwieście, trzysta złotych, to to się nie opłacają kampanie lead ads'owe. Natomiast jeżeli to jest szkolenie dużo droższe, no to już się kampania lead ads'owa opłaca. Jeżeli pozyskanie klienta będzie kosztowało, nie wiem, dwieście, trzysta, czterysta złotych, no to jeżeli pozyskanie klienta kosztuje czterysta złotych, no to ile musi kosztować usługa? Nie? Więc to wszystko zależy. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, więc
wszystko zależy od modelu biznesu i do kogo to sprzedajemy.
Ale możemy o tym porozmawiać jak pan do mnie zadzwoni po webinarze będę godzinę pod telefonem. Śmiało. Pani Kamila jeszcze dopytam, bo mam sklep internetowy z odzieżą i muszę korzystać z zdjęć swoich produktów. Pani Kamilo, jeżeli ma Pani sklep internetowy ze swoją odzieżą i ze swoich produktów, to ja zupełnie bym nie kupował tego narzędzia teraz. Kupiłbym je za miesiąc,
za miesiąc, bo będzie taka funkcja, która
będzie pozwalała wgrać Pani zdjęcia i ona to zrobi. Ale z drugiej strony znowu odzywa się mój kalkulator. Za miesiąc to będzie to dużo droższe, dużo droższe, czyli sto procent droższe. To warto byłoby jeden miesiąc stracić po to, żeby to się-- no nie opłaca się kupić teraz niż za miesiąc. Nawet jeżeli przez miesiąc pani będzie się tylko uczyła, a nie do końca jeszcze z tego korzystała. Więc lepiej teraz. Byłbym zainteresowany przeprowadzeniem kampanii marketingowej przez Państwa firmę. Czy mógłbym prosić? Panie Rafale, nie robimy kampanii, nie jesteśmy agencją reklamową, nie realizujemy takich działań, nie robimy tego świadomie, mimo że umiemy. Z jednego prostego powodu. Panie Rafale, naszymi klientami jest ponad czterysta agencji reklamowych i obiecaliśmy im, że nie będziemy ich konkurencją, bo to byłoby trochę nie-- mocno nieuczciwe, gdyby mając wszystkie dane, mając dostęp do ich klientów, mając dostęp do ich danych i statystyk i wszystkich innych, byśmy razem z nimi konkurowali. Dlatego nasza firma nie robi,
nie odbiera klientów naszym klientom, czyli nie robi kampanii innym. Może pan znaleźć jakiegoś z naszych partnerów, którzy powiedzą panu proszę kupić narzędzie i oni będą pracować na tym narzędziu.
A ja mam stacjonarną lodziarnię z własną produkcją lodów. No i dzisiaj pani do mnie mówi ja bardzo, bardzo lubię. To jeżeli chodzi o lodziarnię, to Facebook, Instagram jak najbardziej tak Mamy klienta, który sprzedaje cukierki, krówki.
Mamy pracownię, mm, piernika. Yy, to podobne biznesy, tylko tam w pracowni piernika bardzo dzieci dużo przychodzi kręcić pierniki, bo to jest takie, yy, warsztaty, więc to, to też działa. "Czy to narzędzie mi pomoże? Działam sezonowo". Mm [pociąga nosem] Nie umiem odpowiedzieć.
To jest tak, jeżeli pani sezonowo, yy, może wokół siebie budować tą markę, no to wtedy przez na przykład, nie wiem, ma pani osiem miesięcy martwych i cztery miesiące takie super aktywne, to przez te osiem miesięcy i tak bym cały czas publikował. Może bym nawet wymyślił produkt, w którym bym, yy, z biegiem czasu, jak ten fanpage się rozwijał, sprzedawał to w kartonikach albo z dowozem do domu minimum dziesięć kilo. Jakoś bym to rozwiązał. Eee,
to myślę, że tak.
Mm, ale jeżeli to jest takie, że jestem budką, która się otwiera w jakimś mieście i tylko w tym mieście jestem w czasie tego, tego sezonu,
to myślę, że to bez sensu, że to, to inny rodzaj marketingu, nie tego internetowego. Natomiast jeżeli pani na co dzień jest w tym mieście i można później byłoby to rozwinąć, że pani ma jeszcze inne produkty, które można później, jak się firma rozwinie, dodatkowo sprzedawać, to tak, to wtedy to ma sens.
"Czy jeśli chodzi o szkolenia z pierwszej pomocy, to uderzać z Google'u?" Panie Marku, jeśli to są szkolenia z pierwszej pomocy dla firm, to na pewno Google. Główny target to firmy, instytucje. Tak odpowiedziałem na to. To, to Google.
Moi drodzy. I w ten sposób dotarliśmy do ostatniego pytania.
Ja tylko sprawdzę, czy przekroczyliśmy tą grupę piętnastu osób, co by nie było później dla mnie, yy, do mnie,
że, że coś, tak? Że ja się nie załapałem.
I już sprawdzam. Tylko musi mi się strona odświeżyć.
Dołączył takie, yy, taki mail biuro@małpaorch, to taki jest mail dołączył do nas pan M. Janki.
s-system chciał kupić, ale nie kupiło. Panie M. Nie udało się.
Mm, co jeszcze? Pan Marek Zięba. Ale to pan Marek Zięba był przedtem. Dobrze, to mamy te dwie osoby. Z tylko, z tego, że pan M. Janki to transakcja nie przeszła. Pewnie coś tam na karcie trzeba, yy, potwierdzić. Zatem mamy osiem osób. No to idealnie.
Nie przekroczyliśmy tych piętnastu osób.
Eee, więc mamy jeszcze miejsce na siedem. Do dwudziestej trzeciej pięćdziesiąt dziewięć. Yy, zapraszam. Yy, jeszcze zostało siedem miejsc, żeby się w tych piętnastu osobach zmieścić. A teraz zostawiam pod sobą numer telefonu, yy, znaczy tutaj w komentarzu.
[odgłos klawiatury] Oj, nie tak.
[odgłos klawiatury] I jestem pod numerem telefonu. Proszę śmiało do mnie dzwonić. Wyciszam się i będę oddzwaniał do tych osób, które już do mnie dzwonią. Trzymajcie się i cześć.
Halo, halo, dzień dobry, Daniel.
Zobacz też: baza wiedzy FastTony, czym jest FastTony, o autorze.
Zostaw kontakt - oddzwonimy i doradzimy