Większość firm myśli, że kampania po leady zaczyna się w momencie, w którym klikają "utwórz reklamę". Nic bardziej mylnego. W tej lekcji Akademii FastTony Daniel Kędzierski, CEO FastTony, pokazuje coś, co dla wielu przedsiębiorców jest zaskoczeniem: kampania leadowa zaczyna się dużo wcześniej, bo już w chwili, w której ustalasz cenę swojej usługi. Jeśli do tej pory klienci przychodzili z polecenia i nie wydawałeś nic na marketing, to przejście na płatne pozyskiwanie kontaktów zmienia całą matematykę Twojego biznesu. Nie da się reklamować i sprzedawać po dawnej cenie, bo do niej trzeba doliczyć koszt pozyskania klienta i koszt jego obsługi.
To nagranie to praktyczny webinar poświęcony aplikacji Lead Ads i wszystkim pokrewnym sposobom na generowanie zapytań od klientów, czyli sytuacji, w której klient zostawia numer telefonu, a Ty oddzwaniasz i sprzedajesz. Daniel na żywo tłumaczy logikę kosztu dotarcia (ile razy klient musi zobaczyć reklamę, zanim w ogóle rozważy zakup), pokazuje, dlaczego samo "zrobienie reklamy" rzadko zmienia decyzję odbiorcy, i krok po kroku prowadzi przez tworzenie kampanii leadowej w narzędziu FastTony.
Sercem lekcji jest pojęcie CAC, czyli realnego kosztu pozyskania klienta. Daniel pokazuje, jak liczyć go "jak pan kalkulator": zsumować wszystko, co przez miesiąc wchodzi w marketing (reklamy, SMS-y, narzędzia, serwer, promocje, czas poświęcony klientowi, darmowe konsultacje), a potem podzielić to przez liczbę nowych klientów. Dla wielu firm to moment otrzeźwienia, bo okazuje się, że pozorny koszt leada i faktyczny koszt klienta to dwie zupełnie różne liczby. Osobny, bardzo praktyczny wątek to identyfikacja "momentu na tak" u klienta, czyli chwili, w której on tak naprawdę podjął decyzję, oraz nauka, jak wyciągać tę wiedzę od klientów przez zwykłe rozmowy.
Druga część jest czysto warsztatowa. Zobaczysz, jaką grafikę i treść stosować, żeby przykuć uwagę odbiorcy i obniżyć koszt reklamy, jak zbudować formularz leadowy, który nie odstraszy klienta, o jakie dane naprawdę warto pytać i gdzie przekierować osobę po zapisie. Daniel omawia też dobór przycisku wezwania do działania, częsty błąd mieszania grafiki z wideo w jednej kreacji oraz to, jak szybko trzeba oddzwaniać do świeżego leada, żeby rozmowa miała sens.
Materiał przyda się przede wszystkim firmom usługowym i lokalnym, które sprzedają przez kontakt telefoniczny: beauty, fotowoltaika i OZE, ubezpieczenia, elektrycy, warsztaty, doradcy i podobne branże. Kluczowy wniosek nagrania jest prosty: sam tani lead nic nie znaczy, jeśli nie policzysz pełnego kosztu klienta i nie oddzwonisz w porę. Dopiero połączenie zdrowej matematyki, dobrej kreacji, sensownego formularza i błyskawicznej reakcji zamienia reklamę w realne zapytania od klientów.
Ta lekcja jest częścią Akademii FastTony - przejdź do pełnej listy lekcji sezonu 6, webinarów i wdrożeń (wszystkie z transkrypcjami).
Najczęściej zadawane pytania
Zdaniem Daniela Kędzierskiego nie w chwili tworzenia reklamy, tylko dużo wcześniej - w momencie ustalania ceny usługi. Jeśli wcześniej klienci przychodzili z polecenia i nie płaciłeś za marketing, mogłeś trzymać niższą cenę. Gdy zaczynasz pozyskiwać klientów reklamą, do ceny musisz doliczyć dwa czynniki: koszt pozyskania klienta oraz koszt jego obsługi (a jeszcze wcześniej leada). Bez tego kampania od startu jest ustawiona na stratę.
W nagraniu pada zasada punktów styku z marką: statystycznie potrzeba ich średnio od kilku do kilkunastu (mniej więcej 7-12), przy dobrej reklamie w okolicach dwunastu, a dla firmy zupełnie nieznanej nawet więcej. Ścieżka to kilka kontaktów na budowanie świadomości, kilka na zainteresowanie, kilka na pokazanie rozwiązania i jeden do dwóch na decyzję. Dlatego pojedyncza reklama rzadko zmienia decyzję, a dotarcie do całej grupy odpowiednią liczbę razy potrafi być kosztowne - i właśnie dlatego sięga się po generowanie leadów, żeby oszczędzić budżet.
CAC to koszt pozyskania klienta. Daniel radzi liczyć go "jak pan kalkulator": przez cały miesiąc zsumuj wszystko, co wydajesz na marketing - reklamy, SMS-y, narzędzia (np. FastTony, ChatGPT), serwer strony, banery, utracona marża na promocjach, a nawet czas pracownika przy darmowej konsultacji. Marketing i sprzedaż to jedno. Do CAC nie wliczasz wynagrodzeń handlowców (chyba że masz osobę dedykowaną marketingowi). Sumę dzielisz przez liczbę nowych klientów i dopiero wtedy widzisz, że realny koszt klienta bywa dużo wyższy niż sam koszt leada.
Potrzebujesz pakietu Lead Ads, który jest osobną rzeczą, ale działa jako dodatek do Smarta. Sam Lead Ads bez Smarta nie zadziała - musisz mieć Smart plus dodatek Lead Ads. Potem w narzędziu klikasz "Utwórz posta", przechodzisz do reklamy i na samym dole wybierasz opcję zbierania kontaktów (z ikoną magnesu), a następnie tworzysz kreację i formularz.
Odwołuj się do tożsamości i problemu odbiorcy: "mieszkańcy Gdyni", "przedsiębiorco", zdjęcie miasta albo zaznaczone województwo na mapie. Mózg reaguje na to jak na własne imię usłyszane w tłumie, więc kreacja natychmiast przykuwa uwagę. Facebook szybciej zbiera sygnały jakości i znajduje część wspólną odbiorców, dzięki czemu reklama staje się tańsza, a przez to tańszy jest lead. W opisie zbijaj obiekcje klientów (znajdziesz je w ustawieniach AI). Uwaga: takie odwołania działają w reklamach, ale nie stosuje się ich w zwykłych postach na fanpage'u.
Jak najmniej. Daniel bierze zwykle tylko imię i numer telefonu. E-maila raczej nie, a jeśli już go zbierasz, zaznacz, że służy do krytycznych powiadomień - inaczej Facebook automatycznie wstawi stary adres, którego klient nie czyta. Nie proś o datę urodzenia i mnóstwo danych. Ważny jest też ekran wstępny: musi nawiązywać do obietnicy z reklamy ("zapisujesz się, aby..."), żeby klient rozumiał, po co zostawia numer, i nie kliknął "cofnij".
Nie na stronę "o nas", kontakt ani stronę główną - klienta nie interesuje Twoja firma, tylko to, czy rozwiążesz jego problem. Najlepiej kieruj go do konkretnego, wartościowego artykułu, do sekcji z najczęstszymi pytaniami klientów albo do filmu na YouTube. Artykuły działają szczególnie dobrze, bo klient czyta, a Ty zaczynasz wpływać na jego sposób myślenia; sprawdzają się też, gdy ktoś nie ma słuchawek i nie może odtworzyć wideo.
Najlepiej w kilkanaście minut, a najpóźniej w ciągu godziny w godzinach pracy. Po godzinie szansa na konwersję drastycznie spada, a następnego dnia jest już bardzo niska. Pomaga aplikacja Call me (powiązana ze Smartem): gdy wpadnie lead z formularza, w ciągu około sześciu sekund dzwoni na Twój telefon i pokazuje przycisk "Oddzwoń". Zasada praktyczna: prowadź tyle kampanii leadowych, na ile realnie jesteś w stanie szybko oddzwaniać.
Nie - kampanii leadowej nie powinno się pauzować. Jeśli zatrzymasz ją na dwa, trzy dni, zwykle "umiera", bo Facebook przestaje dostawać sygnały jakości i traktuje to jak sygnał do resetu nauki. Zamiast pauzować, poproś kogoś o pomoc w obdzwanianiu leadów. Leady to sprzedaż, więc powinny działać cały czas - lepiej zagryźć zęby i przycisnąć, niż wyłączyć kampanię i później mierzyć się z drogimi leadami.
Równolegle, jeśli tylko Cię na to stać. Leady powinny działać zawsze, więc nie wyłączaj ich, żeby robić coś na zmianę. Równoległy ruch na wartościowy artykuł z czasem obniża koszt leada, ale ważniejsze jest to, że osoby, które wcześniej przeczytały Twój artykuł, później lepiej konwertują - podczas rozmowy telefonicznej często mówią, że już były na Twojej stronie i to czytały.
Transkrypcja nagrania
📄 Transkrypcja nagrania
Moi drodzy, dzisiaj rozmawiamy o leadach, czyli o tym, w jaki sposób pozyskiwać dane kontaktowe z
kampanii reklamowych. Ja będę pokazywał kilka różnych sposobów. Pokazuję te, które działają, te, które nie działają. Będzie tych sposobów bardzo, bardzo dużo, a co najważniejsze one, uwaga, będą musiały generować to, co jest najważniejsze wartościowe zapytania. No i dobrze teraz mamy dzisiaj kilkadziesiąt osób. Powiedzcie mi, kto z was sprzedaje w taki sposób, że musi dostać kontakt do osoby, która jest zainteresowana ofertą, następnie dzwoni, mailinguje i w ten sposób sprzedaje?
Rozwiń całość transkrypcji ▾
Patryk pisze, że on, Artur ja, ale to już wiesz Maciej my, ale ja większość ja, ja ja. Dobra to jest webinar specjalnie dla was. Oczywiście będę też mówił o innych technikach, ale ten webinar poświęcamy aplikacji Lead Ads to jest jedno oraz wszystkich innych pokrewnych sposobach na generowanie zapytań od klientów. Generowanie zapytań od klientów to znaczy, że klient zostawia pytanie o ofertę, pytanie o produkt daje znak, że jest zainteresowany, a ty musisz wykonać kontakt do niego.
Okazuje się, że dzisiaj w świecie tego całego pędu ludzie są na tyle
powiedzmy słowo roszczeniowi jest niewłaściwe, ale oczekujący atencji,
że jeżeli się nimi nie zajmiecie, to oni się obrażą. To nic, że możecie mieć najlepszą ofertę na rynku.
To nic, jeżeli ogólnie rzecz biorąc, wasz produkt jest idealnie spasowany do tego, co ten klient potrzebuje. Bardzo często osoba uważa, że nie była wystarczająco dogłaskana w związku z tym rezygnuje. I teraz pierwszy aspekt tego jeżeli klient oczekuje dogłaskania, to co powinieneś zrobić? Uwaga! Podnieść cenę.
I ja nie żartuję. Jest wiele badań, jest w ogóle są ludzie, którzy zajmują się pricingiem i w momencie, kiedy pozyskiwanie klienta kosztuje więcej atencji, czyli zaangażowania i ten klient potrzebuje, żeby się więcej nim zajmować, to po prostu kosztuje to drożej. Dzisiaj rozmawiałem z bardzo mądrą osobą, która mówiła w ogóle o zakładaniu ogrodów. Poznała taką osobę, która zajmuje się monitorowaniem, zakładaniem ogrodów i ogólnie pielęgnacją ogrodów w ekosystemie w ogóle prezesów firm w Amazonie. I co się okazuje? Tylko dlatego, że ci ludzie są roszczeniowi,
potrzebują skomplikowanych umów i innych rzeczy jest dużo drożej. Ta sama usługa dla kogoś innego, ale z inną kulturą pracy jest dużo, dużo taniej. Teraz czy możesz sobie pozwolić na podniesienie ceny? Gorzej. Ty musisz podnosić ceny, jeśli robisz kampanię reklamową. I teraz muszę wam wytłumaczyć. Jeżeli do tej pory twoja firma działała na tej zasadzie, że masz klientów z polecenia i klienci z polecenia przychodzili do ciebie, do twojej firmy i sami dzwonili do ciebie, nie musiałeś nic wydawać na marketing.
Super, super sytuacja. To oznacza, że mogłeś mieć cenę powiedzmy tysiąc złotych, żeby nam było łatwiej liczyć. Liczymy to tysiąc złotych. Za chwileczkę będę pokazywał to na ekranie, żeby wam łatwiej to wytłumaczyć. Ta część prezentacyjna ma na celu zrozumienie, że kampania leadowa nie zaczyna się w miejscu, w którym wy uważacie, czyli robię reklamę. Kampania leadowa zaczyna się dużo wcześniej, w momencie, kiedy podnosicie cenę waszej usługi o dwa bardzo ważne czynniki o koszt pozyskania klienta i koszt obsługi pozyskanego klienta, a jeszcze wcześniej leada. To jest bardzo ważne. Dobrze i teraz zacznę od udostępniania ekranu.
Do tej pory sprzedawaliście usługę za tysiąc złotych i to jest super. Natomiast jeżeli musicie zacząć pozyskiwać klienta reklamą, to od tego momentu nie możecie sprzedawać produktu za tysiąc złotych. Jak wygląda taki idealny scenariusz, który w ogóle istnieje tylko i wyłącznie w książkach? Idealny i jeszcze tak średnio rozbudowany, bo mogę go rozbudować z pięć razy bardziej. Po pierwsze pierwsza rzecz robicie działając na powiedzmy jakiejś tam małej branży, powiedzmy to jest czterdzieści, sześćdziesiąt tysięcy mieszkańców, to jeżeli mieszkańców jest powiedzmy sześćdziesiąt tysięcy,
to te sześćdziesiąt tysięcy to jest sześćdziesiąt CPM-ów, czyli sześćdziesiąt jednostek Facebooka. CPM cost per mile koszt za tysiąc razy wyświetlenia reklamy. Czyli w miejscowości, gdzie jest sześćdziesiąt tysięcy mieszkańców na Facebooku, bo może to być powiedzmy sto pięćdziesiąt tysięcy, ale tylko sześćdziesiąt tysięcy ma z nich Facebooka.
No to i jest waszą grupą odbiorców na przykład to są tylko i wyłącznie kobiety w wieku pomiędzy dwadzieścia pięć a pięćdziesiąt pięć, które stać na zabiegi
kosmetologiczne i pragnące tego typu usług. To jest sześćdziesiąt tysięcy. To oznacza, że
masz sześćdziesiąt jednostek Facebooka, żeby pokazać swoją reklamę klientowi. Dzisiaj średnia
jak przy was się zapytam zaraz czata. Dzisiaj średnia, jeżeli chodzi o ekspozycję ile razy jedna osoba musi zobaczyć twoją reklamę Żeby, jeżeli ona jest dobra, żeby zaczęła rozważać zakup twojego produktu albo zaczęła rozważać kontakt z twoją firmą.
No i teraz proszę o komentarze w odpowiedzi.
Chodzi o to, że mam to powiększyć, moi drodzy?
Już jest powiększone.
To też zamknę. Mam trzy, pięć, dziesięć, cztery, trzy,
trzy. Dobra. I teraz zobaczcie, co ja zrobię. Biorę, uruchamiam Gemini
i zadaję to samo pytanie. "Hej, prowadzę małą firmę Salon Bauty w miejscowości, gdzie moja grupa odbiorców liczy sześćdziesiąt tysięcy kobiet.
Są to kobiety w
wieku dwadzieścia pięć do pięćdziesiąt pięć lat. Pytanie do ciebie. Oprzyj to o prawdziwe dane. Nie halucynuj.
Ile razy statystycznie musi dana osoba zobaczyć bardzo dobrej jakości reklamę, aby rozważyć
skorzystanie z moich usług?"
Teraz macie, zobaczcie, tutaj będę wam przybliżał. W marketingu mówiło się o takiej zasadzie bla, bla, bla. Klientka w wieku potrzebuje średnio od siedmiu do dwunastu punktów styku z twoją marką.
Teraz kilka informacji, że jedna osoba widzi do dziesięciu tysięcy reklam. Ścieżka i oznacza tak: trzy, cztery razy budowanie twojej świadomości, dwa, trzy wzbudzanie zainteresowania, dwa, trzy rozwa-rozwią-pokazywanie rozwiązania i jeden, dwa decyzja. To oznacza, tutaj jest cztery, siedem, dziesięć, dwanaście. Okej, a teraz uwaga specyfikacja grupy. I oni tu już dzielą, że dwadzieścia pięć na trzydzieści i tak dalej, i tak dalej. A co najważniejsze pokazują ci, że lepiej dotrzeć dziesięć razy do sześciu tysięcy konkretnych osób niż raz do sześćdziesięciu. No i tutaj będzie tam jakiś opis, ale wracamy do naszej rzeczy. Ty potrzebujesz dotrzeć dwanaście razy, dwanaście razy i to jest statystycznie. I teraz, jeżeli weznę, zadam kolejne pytanie do Gemini.
"Jestem firmą nieznaną.
Dopiero się zaczynam reklamować w internecie.
Policz, jaki jest wskaźnik dla mnie."
Dziesięć do piętnastu, tak? To podaje Google. Oczywiście pamiętajmy, że ja mówiłem o tym, że jest idealnie dopracowana reklama, że jest właściwa i tak dalej. No dobrze, ale przyjmujemy dalej te dwanaście. To jest super. Dwanaście. Dwanaście razy chcemy tym osobom wyświetlić naszą firmę. To jest sześćdziesiąt. Czyli potrzebujemy, jeżeli chcemy każdej z tej osobie wyświetlić tylko dwanaście razy, co jest technicznie niewykonalne na Facebooku. Nie da się tego zrobić, ponieważ zrobicie tak, że jedna osoba zobaczy to pięćdziesiąt razy, a inna jeden. Nie? Ale gdyby była magiczna różdżka, że te dwanaście osób zobaczy to idealnie, te sześćdziesiąt, sześćdziesiąt tysięcy osób, dwanaście po dwanaście razy, to trzeba to jeszcze pomnożyć. To trzeba pomnożyć, czyli znowu razy ile?
No i średnią cenę za reklamę. I teraz w zależności, jeśli to będzie foto, czyli tylko i wyłącznie grafika, dobrej jakości grafika, przyjmijmy, że robił to Smart, to będzie to cztery do pięciu złotych.
Jeśli to samo będzie to wideo, to będzie to siedem do dziewięciu złotych.
A jeśli to będzie rolka i załóżmy, że to jest rolka taka wiecie, marketingowo-sprzedażowa, a nie "robię głupoty".
To będzie to od dwunastu do szesnastu złotych. No teraz policzmy to sobie.
Pierwsza rzecz.
Dwanaście razy sześćdziesiąt razy pięć złotych.
Trzy tysiące sześćset złotych
kosztuje ciebie dotarcie do twojej grupy odbiorców,
żeby rozważyli zakup. Jeżeli to będą zdjęcia. Okej, idziemy dalej. Teraz policzmy inaczej. Dwanaście razy sześćdziesiąt razy średnio osiem
daje nam pięć siedemset. Jeśli to będą, przypominam materiały wideo.
I ostatnia rzecz.
sześćdziesiąt razy, powiedzmy czternaście średnia
Jeśli to będą rolki. I teraz nie następuje prawdopodobnie żadna transakcja z tego, tylko twoja grupa odbiorców dowiedziała się, że twoja firma istnieje. Oczywiście, jeśli to była bardzo dobra kreacja, jeśli to było dobre copy, jeśli ta intensywność była właściwa, jeśli nie szczędziłeś budżetu i wydałeś tyle i tyle pieniędzy, to tak. Czy zatem jak uważacie, którą z tych trzech, to jest podchwytliwe pytanie, należy używać, żeby robić dobry marketing swojej własnej firmy? Którą z nich, żeby mieć najwyższą skuteczność?
No ja sprawdzam odpowiedzi od was.
Bartosz mówi, że wszystkie. Patryk mówi, że dwa. Każdą. Zdjęcie. Pierwszą. Wszystkie. Wszystkie. I teraz okazuje się, że ci, którzy odpowiedzieli "wszystkie", odpowiedzieli bardzo dobrze. Zgodnie z książką odpowiedzieli bardzo dobrze. Ale powiedzcie mi, kto z was może pozwolić sobie wydawać dwadzieścia tysięcy miesięcznie na reklamę, żeby dotrzeć do waszej grupy odbiorców? Okazuje się, że
jest drogo, nie? Zaczyna to być dwadzieścia tysięcy, to jest drogo. Nie każda firma może to sobie pozwolić. Więc co zrobić, żeby ograniczyć ten koszt? Ograniczenie takiego kosztu musi polegać na tym, że docieramy do właściwej grupy odbiorców. Okej, natomiast nie macie w żaden sposób kontroli nad to, nad tym, komu Facebook to pokorze- pokaże. Możecie zaznaczyć wiek i płeć i on później wam powie, że niby to zrobił, ale tak naprawdę jeżeli zrobi, pokaże to komuś innemu,
to nie macie na to wpływu. Bardzo często Facebook mówicie, że to mają być osoby do pięćdziesiąt lat, a on tam zaznaczy w Facebooku automatycznie, że to jest twoja sugestia. Sugestia, nie twój zakres, sugestia. No dobrze. Wiemy, że to są kampanie, które, które delikatnie budują rozpoznawalność marki, rozważanie produktu, dowody społeczne, że działasz i gdzieś tam w drobnym z części ja pisałem, pokazywałem to w czacie. Uwaga, gdzie tutaj jest? Uwaga! Nie, to nie tu. Tu, że jeden, dwa, jeden, dwa razy bodziec, czyli oferta limitowana. Czyli wyświetlacie to sześćdziesiąt tysięcy razy.
Razy dziesięć, razy dwanaście, ale tylko jeden, dwa razy to jest tylko na to wszystko jest "halo, kup".
To oznacza, że na dwanaście komunikatów
maksymalnie dwa są sprzedażowe. To oznacza jeden do sześciu, czyli na pięć komunikatów, które są ogólne, które przybliżają klienta do decyzji, jeden jest sprzedażowy.
To oznacza, że macie jeden tekst, jeden, jedną szansę, mimo że zrobiliście tak dużo pracy. No i w takim wypadku, jeżeli ten koszt marketingowy jest taki drogi, to wykorzystuje się technikę, która się nazywa generowanie leadów.
Generowanie leadów polega na tym, że możecie oszczędzić wasz budżet marketingowy
i nie wydawać dwudziestu tysięcy złotych. A mianowicie robicie reklamę, której celem jest od razu kontakt.
Czyli osoba zostawi do siebie numer telefonu i adres e-mail. I okazuje się, że w zależności od tego, jak jesteście popularni,
macie usługę, która jest
dobrą ofertę, czyli cena.
Macie więcej lub mniej leadów i to jest super. To tak to wygląda. Natomiast przykład różnych branż. Ja będę
to uogólniał. Bierzemy na tapetę na przykład firmę, która zajmuje się, nie wiem, branża beauty, popularna. A za chwileczkę będę myślał o waszych brandach, więc napiszcie wasze branże tutaj w tytule. Jeżeli robicie kampanie leadowe to powiedzcie ile macie pozyskujecie leada, ale mówimy szczerze. Nie to, że najniższy wynik mój w ciągu ostatniego roku to było X, tylko średnia to jest Y, nie? Więc napiszcie w komentarzach. Jeżeli to robicie, to będziemy mogli się do tego odnieść.
I teraz co się okazuje? Jeżeli jest wasza firma popularna, logo rozpoznawalne, dobra grafika, jesteście po prostu, macie te wszystkie rzeczy, to jesteście w stanie obniżyć cenę leada o piętnaście, nawet dwadzieścia, czasami więcej procent. Ale ile ten lead kosztuje? No i przykład. Wszystko zależy od tego, jaką macie ofertę. Jeśli macie ofertę za sto złotych,
tego na rynku to czterysta złotych,
to możecie mieć leady
trzy, osiem, dwanaście, piętnaście złotych.
Tyle mniej więcej da się zrobić leada. Co to oznacza? Masz usługę, która jest usługą, która jest rozpoznawalna, znana, ma swoją wartość. Klienci jej znają, ale ty potrzebujesz klienta do tego, żeby on do ciebie przyszedł. Więc stwierdzasz: "Jak obniżę cenę o dziesięć procent, to przyjdą". Nie, nie przyjdą. Musisz zrobić tak dużą różnicę, że one zaryzykują skorzystanie z twojej usługi, z twojej oferty. To jest, przebijasz się do ich świadomości ceną. Czyli one podejmują ryzyko i są w stanie zapłacić za to ryzyko. Ale ty, uwaga, kupujesz klienta. Kupujesz klienta, czyli do każdego klienta
trzysta złotych, bo to jest normalna cena plus koszt reklamy.
I w bardzo dobrych firmach, które są rozpoznawalne, które mają fajnych klientów, gdzie ci klienci korzystają, gdzie jest już pewnego rodzaju jakaś taki przemiał gdzieś się dzieje, to na dziesięć leadów
siedem, osiem decyduje się. Decyduje się, czyli odbiera numer telefonu od-- odbiera od ciebie i decyduje się umówić. Z tych siedmiu, ośmiu
pięć, sześć, mówię o dobrych scenariuszach, przychodzi. Nie mówię idealnie, że sto procent. Oczywiście może być tak, że gorzej. Czyli tyle faktycznie przyjdzie.
To teraz zdobyłeś dziesięć leadów
po, policzmy, że to będzie dwanaście złotych, czyli dziesięć leadów na dwanaście. Czyli wydałeś sto dwadzieścia złotych
na to, żeby przyszło do ciebie pięć osób.
Czy to się opłaca?
To znaczy, że pozyskałeś klienta jednego za niecałe dwadzieścia pięć złotych.
Czy to jest jasne? Czy my to rozumiemy? Czy to jest matematyka taka dosyć wydaje mi się prosta, ale wolę się zapytać, nie?
O, tutaj ktoś pisze "elektry". No pewnie, Patryk. Dobra, świetnie. To znaczy, że pozyskałeś klienta za dwadzieścia pięć złotych, ale tak naprawdę twój kliencie kosztuje dwadzieścia pięć złotych plus twój czas na reklamę, plus ca-- do tej pory wszystkie pieniądze, które wydałeś przez cały miesiąc na reklamę, marketing, SMS-y, ulotki, kawę, którą częstujesz ludzi i inne posty.
Wydałeś na to pieniądze. Jest to część twojego marketingu, więc zapłaciłeś za to. I okazuje się, że wiele firm nie liczy tego, że publikuje posty, wydaje na przykład na Fastony coś tam, coś tam i rzeczywisty lik-- lead kosztuje ich, to się nazywa CAC,
koszt pozyskania klienta
nie dwadzieścia pięć złotych,
ale na przykład sto pięćdziesiąt do sześciuset złotych.
I teraz, jeżeli sprzedajesz usługę, która kosztuje sto, dwieście złotych, a twój marketing przynosi ci klienta, który kosztuje cię sześćset złotych, to dokładasz do interesu. To dosyć oczywiste. Natomiast nie w przypadku, kiedy usługa ma, mm, charakter ciągły.
Na przykład bardzo dużo salonów beauty sprzedaje cykle sześć, osiem, dziesięć zabiegów. Nie robią dlatego, ponieważ chcą wydoić klienta. Nie. Robią to dlatego, ponieważ koszt pozyskania klienta jest taki duży. Klient jest najpierw zapraszany na konsultację za sto złotych darmową siaką taką. Ten pracownik, który w tej chwili mu świadczy darmową usługę, to nie jest pracownik działu sprzedaży. To jest pracownik działu marketingu. Jego wynagrodzenie, jego ZUS, koszty pracy to stanowisko, że w tym czasie nie zarabia, jest kosztem, jaki firma ponosi i jest to koszt marketingowy. Po prostu marketingujecie, czyli wpływacie na decyzję zakupową tego klienta poprzez to wszystko, co wokół niego robicie. I zastanówcie się w sobie, tak jak tutaj ktoś napisał, że, ee, elektryk, pomiary elektryczne lead kosztuje sześćdziesiąt złotych. Super! Tylko okej. Ile osób na dziesięć leadów, które będą po sześćdziesiąt złotych, faktycznie podpisze umowę?
Ile jest? Czyli mamy dziesięć leadów razy sześćdziesiąt złotych, to mamy sześćset złotych z samego kosztu kampanii. Teraz doliczamy grafikę, teraz doliczamy twój czas. Teraz doliczamy, że klientowi poświęciłeś czas, czyli obdzwoniłeś te dziesięć leadów. Teraz jednocześnie masz na przykład narzędzie Fastony, które kosztowało cię dwieście złotych. Teraz jeszcze dodatkowo robiłeś to, to, to i to. I postarajcie się, takie moje, taka moja sugestia,
podejść do tego marketingu w sposób taki, jak to robi pan kalkulator. Przez cały miesiąc zliczyć wszystko, co wydajecie na marketing, ale na marketing wydajecie. Wysyłaliście SMS-y. To jest marketing. Rozmawialiście z klientami, czyli-- bo marketing i sprzedaż to jest jedno. To nie są osobne działy. To, to jest stare podejście dinozaurów.
Rozmawialiście z klientami, przekonywaliście go, czyli używaliście argumentów. To jest marketing. Robiliście coś w usłudze promocyjnej, czyli poniżej tej ceny, która jest normalna. To ta różnica Utraconych zysków to jest marketing. Wydaliście na reklamę? To jest marketing. Wydaliście na za paną, który obsługuje waszą stronę? To jest marketing. Wydaliście na serwer, na którym stronie stoi za trzydzieści dziewięć złotych? To jest marketing. Oświetlaliście baner gdzieś tam to też jest marketing i policzcie, ile wydajecie. Następnie kolejne zadanie. Ile macie nowych klientów, którzy przyszli do was przez cały miesiąc?
I część z was dojdzie do wniosku, że wydajecie na marketing bardzo dużo pieniędzy i nie przychodzą do was klienci. I obawiam się, że duża część osób w Polsce robi dokładnie to samo. I w moim świecie nazywa się to, że robicie marketing, który nie przekonuje klientów do tego, żeby kupili wasz produkt. Robicie zadymę, dużo pracujecie, ciężko pracujecie, staracie się, ale to nie wpływa na sposób myślenia tych ludzi.
No dobrze, jeżeli dojdziecie do takiego wniosku, że robicie albo robicie mało i na małą ilość osób wpływacie na to, że ta osoba podejmuje decyzję zakupową, to znaczy, że być może robicie dużo, ale niewłaściwych rzeczy. I zadanie, które chciałbym, żebyście wykonali w ramach generowania leadów, zbierania tego feedbacku o swojej własnej firmie, to żebyście się dowiedzieli od klienta. Jeżeli ten klient przychodzi, postarajcie się dowiedzieć,
jak klient do was trafił, tak? Skąd się o was dowiedział. I za każdym razem jak to zrobicie, zanotujcie sobie, skąd ten klient jest. Ja rozumiem. Tutaj mam pana, który jest elektrykiem. No klient do mnie zadzwonił. Okej, ale skąd on się dowiedział? A z internetu. Ale co pan wpisał w tym internecie? A czego pan przedtem szukał? A zrobił to pan w Google'u czy Facebooku? A ile razy pan szukał przedtem? Musicie zadawać te pytania. One są niewygodne, ale jeżeli będziecie się uśmiechać do klienta w tym czasie, to on wam to odpowie. On będzie uważał, że daje wam dużą wartość. Podkreślcie się, że to jest bardzo ważne, że to jest w ogóle istota waszej firmy, żeby rozumieć, w jaki sposób docieracie do klienta. I on będzie skłonny wam pomóc, ponieważ będzie czuł, że dzięki temu
wy będziecie go traktować lepiej, bo wy zaciągacie u niego regułę. Znaczy jesteście jego dłużnikiem i z reguły wzajemności on może oczekiwać, że będzie lepiej traktowany. Możecie nawet tego użyć. Proszę pana, bardzo mi zależy na tym, żeby to wiedzieć. Ja jestem w stanie
otoczyć pana po prostu najlepszą opieką, ale potrzebuję, żeby pan odpowiedział mi na jedno pytanie, które jest dla mnie bardzo ważne. Czy pozwoli mi pan sobie zadać to pytanie? I ta osoba w momencie, gdy powie tak, odpowie Tobie bardzo szczegółowo na kolejne pytania, ponieważ będzie chciała konsekwentnie dotrzymać, a jednocześnie ona już zdecydowała, że ma to dla niej wartość. Więc możecie dopytywać szczegółowo. Teraz co z tego wyciągacie? Cokolwiek nie wyciągacie od razu notujcie. Nie mówcie, że ja zapamiętam, nie? Klient nie obrazi się w tym miejscu, że będziecie to notować. To tylko podkreśli, że to jest dla was ważne. I wasi pracownicy tak samo. Do czego dojdziemy? Dojdziemy do takiego momentu, jak wam o to pisuję i teraz do tego momentu, który musicie u klienta zidentyfikować, a najlepiej zapytać, w którym momencie podjął pan decyzję, podjęła pani decyzję, że to jest właściwe miejsce dla pana. W którym momencie?
I okaże się, i to jest zwykle zdziwienie, że ten moment jest jak pan powiedział to albo jak ktoś coś tam, albo bo ja dzwoniłem, żeby się dopytać, ale tak naprawdę to ja już tego chciałem. Musicie się tego dowiedzieć. I teraz, jeżeli wy to będziecie wiedzieli, to jest niezwykle, bardzo ważne, żeby waszym celem waszego marketingu jest doprowadzić klienta do tego momentu.
Wszystko, co będziecie pisali na fanpage'u, na stronie internetowej i tak dalej, musicie doprowadzić tych klientów do tych punktów, do tych momentów, kiedy on mówi tak. Do tej pory wasi klienci, gdy mówili tak. No i teraz przykład klienci, którzy są na przykład w salonie beauty, rozmawiamy i tak dalej. I ktoś mówi, że to jest zabieg, który jest nowoczesny i jest bezbolesny i dla klienta będzie tak.
Albo nie zostawia po sobie śladów. Może pani tego samego dnia wrócić do domu, nie będzie pani opuchnięta. Tak.
Albo już po dwóch, trzech zabiegach klientki odczuwają albo ich koleżanki od-
no zauważają, że wyglądają młodziej, albo że same widzą, że policzki się wciągnęły. Tak, musicie to zidentyfikować. I teraz mamy z powrotem.
Gabriel mówi: "Masz rację, ale po to tu jesteśmy, żeby było inaczej". Okej, ja pomogę zrobić to technicznie. Tylko każdy z was ma innych klientów, ma inną branżę. Więc ja nie mogę powiedzieć Gabriel, zrób to i to. Muszę was nauczyć, żebyście od zawsze, od teraz na zawsze umieli rozwiązywać ten problem. Czyli jeszcze raz powtarzam prosicie klienta, żeby wam powiedział, jak wam powie musicie zadać pytanie, w którym momencie klient zdecydował, że skorzysta z tej usługi. I zwykle to jest dużo wcześniej niż powiedziecie o cenie, o terminie, o innych rzeczach. Sami wielokrotnie nie będziecie sobie zdawali sprawy, że klient powiedział to dużo wcześniej. Niepotrzebnie czasami kontynuujecie rozmowę, bo to oznacza, że jeżeli to jest naprawdę dużo wcześniej, to rozmawiając z klientami innymi, być może innymi rzeczami, zniechęciliście go do tego, żeby kupił.
Bo po to, jeżeli rozmawiacie z klientem, to jesteście w stanie dowiedzieć się od niego, w którym momencie on podjął decyzję na tak.
Jak sami kupujecie jakąś rzecz, to zastanówcie się sami w środku w sobie, że też ten proces wygląda w ten sposób, że już jesteście na osobę, którą, która chce tak i już wiecie, ale dopytujecie albo bo się rozmowa toczy, albo bo pan jest nie zakończył, albo, albo, albo. Ale jest taki moment, w którym wiecie, że już powiedzieliście tak i waszym celem jest zidentyfikować to miejsce. No dobra, udało wam się. Czyli macie olbrzymi koszt, ile wydajecie na marketing. Wiecie, ile macie nowych klientów i jakąś macie wartość. Podzieliliście tą dużą wartość na klienta. I tu pamiętam, że w tą wartość tych kosztów wchodzą SMS-y, maile, abonament na telefon. To jest wszystko część marketingu. Nie wchodzą w to wynagrodzenia na przykład osób, które sprzedają. Nie. Ich wynagrodzenia nie wchodzą. Nie wchodzą też, chyba że macie osobę na etacie od marketingu. Narzędzia Fastony, Cloud, ChatGTP tak, wchodzą w koszt tego. I okazuje się, że w większości przypadków wasz produkt ma bardzo duży CAC, czyli koszt pozyskania klienta i on jest niski zwykle,
ale niski koszt pozyskania klienta w usłudze na poziomie trzysta, sześćset złotych to jest niski koszt pozyskania klienta. W branży nieruchomości jest dużo, dużo większy. W branży beauty mniejszy. U fryzjera, u fryzjera nie robi się tego typu kampanii, nie dzwoni się do klienta, bo koszt pozyskania tego klienta w ten sposób jest dużo wyższy niż ten klient jest w stanie zapłacić. I teraz dochodzicie do takiego momentu, w którym zaczynacie się zastanawiać. Jeśli koszt pozyskania klienta jest tyle, to czy ja na nim zarabiam? I pierwsza rzecz, jeśli na nim nie zarabiasz, to zastanawiasz się, jakie dodatkowe produkty, usługi albo zestaw produktów musisz dosprzedać temu klientowi, żebyś na nim zarabiał. Bo im bardziej będziesz robił marketing, tym więcej będziesz wydawał. Ale im będziesz więcej wydawał, tym więcej będziesz tracił pieniędzy jeśli ten marketing nie będzie efektywny.
Okej, teraz jedno bardzo ważne zdanie.
Jeżeli wchodzicie na rynek z nowym produktem, z usługą i tak dalej, to nie liczcie na to, że w ciągu trzech czy sześciu miesięcy u, będziecie mogli mieć tak efektywny marketing, że on będzie na siebie zarabiał. Nie. Przez trzy, sześć miesięcy możecie wpompowywać dużo pieniędzy, bo wy musicie nie tylko zmienić sposób myślenia tych ludzi, ale musicie też poczekać na ten moment, kiedy on jest skłonny, żeby zrezygnować z usługi X i przyjść do was. Albo musi mu się pojawić taka potrzeba. Jest z nami pan dzisiaj, jeśli się udało mu dotrzeć, który zajmuje się dorabianiem kluczy albo legalnym włamaniem do domu, kiedy zgubiłeś klucze. Taki ślusarz. I co to oznacza? Że on ma klienta tylko wtedy, kiedy klient uwaga ma problem.
Nikt nie będzie polubiał jego posty
na zasadzie mogę się włamać do twojego domu. No nie. Więc to nie zadziała. Natomiast zadziała, jeśli klient ma potrzebę, wpisuje w Google, dzwoni do niego. On mówi dobra, działam, robimy. Więc to trzeba na ten sposób pomyśleć.
Dobrze, teraz ogólnie to o tych kosztach troszeczkę powiedziałem i teraz chciałbym pokazać wam, jak robi się takie kampanie leadowe i po co.
To zobaczcie. Zaloguję się do Fastone'ego.
Najprostszy sposób, najłatwiejszy, taki ultra prosty, naprawdę taki, który mocno pomaga nawet osobie, która nie ma strony internetowej jak zrobić taką kampanię leadową, żeby pozyskiwać klienta.
Potrzebujecie do tego pakiet Lead Ads. On jest osobną rzeczą, osobną. To znaczy, że jeżeli kupicie sam pakiet Lead Ads, no to możecie go mieć. Natomiast on sam w sobie nie zadziała. On jest osobną rzeczą, ale jest dodatkiem do Smarta. Czyli jeżeli macie Smarta i dodatek Lead Ads, to możecie robić kampanie leadowe. Jak to zrobić? Klikamy tu "Utwórz posta". Przechodzicie do reklamy i na samym dole macie zbieranie kontaktów z takim magnesikiem.
Klikacie "utwórz".
No i nazywacie go sobie w jakiś sposób. Tak, jakaś tam reklama. Dodajecie jakąś grafikę.
Taką. Dodałem grafikę. I teraz pytanie, które powinno się was, Wam zadać jaką grafikę powinienem dodać? Tak, powinieneś dodać grafikę z dużym napisem, który sugeruje tej osobie, natychmiast mówi, że jeśli szukasz tego, jeśli jesteś taką osobą, jeśli jesteś osobą z tej miejscowości, jesteś osobą tego typu. Jeśli, jeśli to, to jest dla ciebie. Dlaczego? Bo każda z osób ma wewnętrzne swoje, taką swoją tożsamość. Na przykład jestem dentystą, jestem mechanikiem, jestem przedsiębiorcą, jestem z Gdyni, jestem z Warszawy. Każdy ma to "jestem kim". I to "jestem kim" jest tak silne, że on na to zareaguje. To tak samo jak jest w tłumie dwadzieścia, trzydzieści osób. Wszystkie rozmawiają i nagle ktoś powie wasze imię. To wasz mózg natychmiast to wychwyci i skieruje uwagę w tamto miejsce. Mimo że do tej pory był szum. A jak ktoś powie wasze imię, to wasza tożsamość, to, że jesteście tak jednorodnie, bardzo mocno sprecyzowani, kim jesteście, automatycznie to pozwoli wychwycić wasze imię. I teraz wykorzystujecie ten mechanizm, dokładnie ten sam mechanizm w reklamie na Facebooku po to, żeby ta osoba natychmiast przykuła uwagę do waszej kreacji reklamowej. I to jest przykład, że jeżeli
ktoś ma salon beauty albo ktoś jest,
ma wyt-- ma, nie wiem, poleruje
lampy, albo ktoś strzyże psa, albo ktoś wymienia oponę, albo coś, to można na tym, na tej grafice do tego bardzo mocno nawiązać.
Musisz nawiązać do potrzeby, problemu lub tym, kim jest ta osoba. Ja na przykład bym zareagował na reklamę, gdzie byłoby napisane "Danielu", no bo to jest moje imię. Wy pewnie na swoje imię też byście zareagowali, ale na przykład w branży beauty i w innych takich branżach, gdzie jest to usługa lokalna, bardzo dobrze działa na przykład miasto.
zdjęcie miasta fajnie działa, bo ludzie czują, że to jest o ich mieście. Znają rynek, znają tą okolicę, znają to centrum i automatycznie skojarza się, że to jest jedna część z nich. Równie dobrze działa, jeśli robicie mapę całej Polski i jest zaznaczone w obrysie województwo. Oni też wiedzą, że są z tego województwa. Automatycznie też działa.
To takie podpowiedzi. Natomiast treści to już mówiłem chyba na pierwszej części lekcji Akademii FastTony.
Używajcie na przykład
"mieszkańcy Gdyni", "mieszkańcy Gdańska", "mieszkańcy". "To jest dla ciebie, jeśli mieszkasz w Gdyni",
"jeśli jesteś z Gdyni, to to". Dlaczego? Bo znowu jest ta sama zasada. My to wiemy i te osoby reagują. I teraz bardzo ważne jest to, dlaczego to tobie jest potrzebne. Z jednego prostego powodu. Bo to znacząco obniży tobie koszty reklamy. A jeżeli koszt reklamy będzie niższy, to koszt reklamy będzie dla ciebie, czyli za leada będzie też niższy. Okej, ale czy ta magiczna sztuczka, że napiszę sobie "mężczyzno, kobieto, przedsiębiorco", to, siamto, tamto, czy to pozwoli właśnie osiągać ten efekt? Tak. Aha. Czy to nie jest przypadkiem targetowanie kreacją, czyli Andromeda AI? Już marketerzy o tym pisali. Tak,
ale nie. Już tłumaczę dlaczego. A mianowicie ci ludzie, którzy pisali o algorytmie Andromeda, mogliście się z tym poznać i że to jest targetowanie kreacją. To oni przypisują pewnego rodzaju zachowanie niewłaściwym,
powiedzmy, mechanizmom. To tak, jakby przypisywać kogutowi, że kogut pieje i on budzi słońce. Okazuje się, że kogut pieje, budzi słońce. Mija miesiąc, drugi, trzeci. Cały czas tak jest. Więc ludzie co? Mają wierzyć, że kogut budzi słońce? Ale zabili koguta, dalej słońce wstało.
Okazuje się, że ten mechanizm, o którym wam mówię, to jest mechanizm, który wykorzystuje jedną bardzo ważną rzecz - atencję klienta. Jeżeli ta osoba kliknie tą reklamę, zwróci na nią uwagę, przykuje uwagę i na tej kreacji jest napisane "przedsiębiorco" w treści jest "przedsiębiorco", to Facebook wie, że ta kreacja jako całość przykuła jego uwagę. I na początku to nie ma znaczenia, ale zaczyna mieć znaczenie, jeśli w tej kreacji jest dużo, jest dużo osób, które na nią reagują. I wtedy Facebook zaczyna szukać, co w tej kreacji jest takiego, co mają wspólnego te wszystkie osoby, na co mogły zareagować. I okazuje się, że znajduje tobie na przykład słowo, że oni wszyscy prowadzą firmę albo oni wszyscy są kobietami, albo wszyscy interesowali się, nie wiem, zabiegiem jakimś tam, albo wszyscy ostatnio interesowali się wózkiem dla dziecka. Jak jakaś część wspólna. I on wtedy mówi "Aha, odkryłem część wspólną. Zacznę wyświetlać ludziom, którzy mają tą część wspólną. Zobaczymy, czy to zadziała". Jeżeli zadziała, no to super, to on szuka kolejnych. Jak nie zadziała, mówi "Okej, szukam kolejnych". Tak czy siak tak to wygląda. Więc generując leada, nawet robiąc zwykłą reklamę, to odwołanie się do tej osoby, do jej tożsamości jest potrzebne, bo szybciej zbierasz zdarzenia i szybciej Facebook ma informację o spójności tej grupy odbiorców. Za to kampania będzie tańsza. Ma to znaczenie przy kampaniach typu konwersja. Ma to znaczenie przy kampaniach leady. Ma to też przy kampaniach, które są na fanpage'u. Kłopot jest z tym, że na fanpage'u raczej się tego nie stosuje. Dlaczego? Bo wyobraźcie sobie, że ktoś przegląda waszego posta, znaczy waszego feeda i w pierwszym słowie "przedsiębiorco, kobieto, mężczyzno" coś tam, coś tam, coś tam. To źle wygląda, nie? Nie budzi zaufania. Dlatego nie stosuje się tego na fanpage'u, bo wtedy jest kontekst innych i wszystkie wyglądają w ten sam sposób. Na fanpage'u, pomimo że to zadziałałby, no to rzadko tak, ale jako, jako reguła nie. Natomiast w reklamie oczywiście, że tak, róbcie to, to działa.
Dobrze. Wypełniając dalej napiszecie sobie tutaj treść, ale wy nie macie magicznego sposobu, który pozwoli w jakiś cudowny sposób od razu napisać najlepszą treść do waszej grupy odbiorców. Tak, wykorzystujecie do tego czata. Tak, macie narzędzie do generowania treści. Tutaj agenta Fastonym
nie będę już klikał, ale było na poprzednich lekcjach. Tu niżej jest. Możecie go wykorzystać. Tak, możecie napisać coś z palca sami.
Możecie, nie ma z tym problemu. Kłopot jest wtedy, kiedy zaczynacie mieć przekonanie, że napisaliście najlepszy treść na świecie i ona pasuje, ponieważ wam się podoba.
Nigdy nie piszecie treści, która ma się wam podobać, bo bardzo rzadko jesteście swoimi własnymi klientami. Piszecie treść, żeby wczuć się w tą osobę i to ma się jej podobać. Raczej ona ma poczuć, że dzięki waszej ofercie, dzięki temu, że to kliknie, dzięki temu, że zostawi do siebie numer telefonu, adres e-mail, to coś nastąpi. Zwykle dobra zmiana w jej życiu. Więc w kampaniach leadowych powinniście obiecywać dobrą zmianę i powiedzieć też, co będzie. No i teraz ja mam przykłady waszych.
Moi drodzy pytania na koniec. Na pewno będę na nie odpowiadał,
ale tu jakieś branże są, które prosiłem. Warsztaty, ubezpieczenia na życie na przykład ubezpieczenie na życie.
Ja oczywiście nie wiem, jak się sprzedaje ubezpieczenie na życie, ale sobie na przykład wyobrażam, dlaczego chciałbym ubezpieczyć się na życie. Aha. Czyli zakładam, że umrę. Okej, zwykle o tym pewnie nie myślę, ale coś musiałoby spowodować, że o tym będę myślał. Jeżeli będę o tym myślał, to ta moja śmierć pewnie implikuje pewnego rodzaju problemy. Czy mój syn będzie mógł skończyć studia?
Czy mój syn będzie to? Czy moja żona będzie zabezpieczona? Czy moja rodzina to czy tamto? Aha, okej. I teraz wy, myśląc o takiej kampanii leadowej, zacznijcie myśleć w ten sposób. Na przykład ubezpieczenie na życie.
Czy gdyby się stało coś tobie dzisiaj, czy to twój, czy twój syn mógłby kontynuować studia?
Czy twoja rodzina jest zabezpieczona na tyle, że nie zniszczysz życia, wiecie, powiedzmy marzeń swoich najbliższych?
Czy będą musieli zmienić tryb życia? Czy wszystko się zmieni? Czy po prostu będą mieli jeden wielki problem i zostawisz ich z tym problemem?
Nie musi tak być. Uwaga składanie obietnicy. Ubezpieczalnia XYZ ubezpiecza do dwóch milionów, pięciu, dziesięciu milionów złotych i wypłacamy odszkodowanie w ciągu siedmiu dni.
Kliknij, dowiedz się, jak zabezpieczyć Twoją rodzinę. Możesz to zrobić już dziś.
Czy to by poruszyło kogoś? Mnie? Myślę, że tak, bo ja na przykład mógłbym zacząć o tym myśleć. Podobna sytuacja. Kolejny przykład beauty.
Czujesz, wstałaś się i czujesz, że masz napiętą skórę.
Patrzysz i wiesz, że,
że chciałabyś coś z tym zrobić.
Nie próbuj samemu. Nie oddawaj swojej twarzy w ręce amatorów. Przyjdź do salonu XYZ, gdzie mamy najnowocześniejsze urządzenia za łącznie trzy miliony złotych. Pomogliśmy kobietom poczuć się znowu piękna.
Ty też na to zasługujesz. Zostaw do siebie kontakt, zadzwonimy i umówimy cię na bezpłatną konsultację z doktorem medycyny nadzwyczajnej i tam x, z tytułem takim i takim, i takim. Konsultacja bezpłatna.
Okej, inne pytanie.
Beauty, beauty, beauty. Sprzedajemy internet światłowodowy. Okej, Artur.
Korzystasz z internetu? Odpalasz najnowszego, nie wiem jak się najnowsza gra. Zresztą bym dał, ja bym jakbym sprzedawał internet do domów to dałbym najpopularniejsze gry na zasadzie dzieje się, dzieje się i nagle dzżż internet i na przykład, że umarłaś. Zmień swój internet na lepszy. Albo że wiesz, grasz z innymi i ty wszystkich pozabijałeś, bo internet im i napisałbym "Nieuczciwa przewaga w nieuczciwie niskiej cenie. Zmień swój internet na lepszy". Czyli odwołujesz się do stanu, który ta osoba rozumie. Do tego, żeby jej powiedzieć zostaw numer, rozwiążemy twój problem.
Zobaczcie, taka reklama była. Zespół przeziębionej głowy. Nie istnieje taki zespół. Natomiast reklama wmawiała ludziom, że istnieje,
a w końcu została nawet zakazana.
Zdjęła ją Rada Polityki Reklamy. I tak to mniej więcej działa. Kolejny przykład, kolejny może to jest e-commerce surowce piwowarskie.
Może twój e-commerce powinien być lead commerce'm, czyli
budowałbyś społeczność wokół ludzi, którzy chcą
warzyć swoje własne piwo, a sklep by był docelowy, tak? To może w ten sposób nie.
Typu ja nie wiem.
zwykła osoba rozróżnia dwa rodzaje piwa: ciemne i jasne. Prawdziwy mężczyzna, który umie docenić smak piwa,
rozróżnia sześćdziesiąt rodzajów piw. Być może jesteś jedną z tych, która umie docenić subtelny smak.
A być może chciałbyś sam spróbować jak to jest stworzyć, nie wiem, uwarzyć twoje własne piwo.
No i przyjdź na webinar, dowiedz się, przeczytaj poradnik, dowiedz się coś tam, coś tam dowiedz się i budujesz to wokół siebie. Nie, bo to jest fajne. Fajne jest twoim na przykład tym, że jak tą osobę zarazisz i ona będzie chciała to ona cały czas będzie w abonamencie dokupywała kolejne rzeczy. To jest fajne.
OZE instalacje grzewcze. No to ta sama sytuacja. Że musisz wytłumaczyć. Przyszła zima. Widziałeś artykuły o tym, że ludzie mają, ee, pompę ciepła i gigantyczne rachunki? Na przykład tutaj wkleić rachunek trzydzieści tysięcy złotych. Pompa ciepła, ee, to strata pieniędzy.
Zainwestuj, ee, w ogrzewanie, w którym twoja rodzina będzie miała ciepło, a to cię nie puści z torbami. Albo nie wiem. Zrobiłbym pellet. Paleta pięć tysięcy złotych. Węgiel coś tam trzy tysiące złotych, tamto tyle.
A wystarczyło mieć to i to.
I jesteś niezależny, nie? I teraz tak. To jest właśnie to, jeżeli chodzi o leady. Tu w tej komunikacji i w tej grafice musicie na tą grafikę spojrzeć. Ja ten tak czasami mówię, żeby klient zrobił w ten sposób. Robicie tą grafikę sami, testujecie, zakrywacie oczy, odkrywacie i sprawdzacie, jakie trzy pierwsze słowa zobaczyliście. Czy zab-zobaczyliście słowa na grafice? Które to są słowa na grafice?
Spróbujcie czegoś takiego. Oczywiście po jakimś czasie będziecie na tyle sprawni, że nie będziecie musieli takich sztuczek robić, bo sami nauczyliście swój mózg, żeby podpowiadało wam, co zobaczyło, żeby to zapamiętywało. Ale jak uczę na przykład, ee, młodych ludzi, którzy w ramach, no na studiach mają zajęcia ze mną czy gdzieś staram się, żeby zrozumieli ten marketing, to macie po prostu zasłonicie oczy, sprawdzacie. I teraz, jeśli te słowa przekonują was albo nawiązują do jakiegoś bólu klienta, to też będą nawiązywać do bólu klienta, który tą reklamę zobaczy. Idąc dalej wybieracie tytuł. I teraz uwaga! Tytuł ma małe znaczenie. On się wyświetla na dole. Co powinniście w tym miejscu wpisać? Zwykle wpisujecie "mamy dziesięć tysięcy klientów", "mamy gwarancję najniższej ceny", "mamy to i to". W tym miejscu zwykle używacie
takiego dowodu społecznego uznania, nie? "Jesteśmy oficjalnym partnerem Facebooka". "Mamy średnią ocenę w naszym sklepie cztery kropka dziewięćdziesiąt dziewięć", nie? "Mamy na przykład, yy, dziewięćdziesiąt siedem procent zadowolonych klientów". "Wysyłamy paczkę w ciągu jednego dnia" albo "dziewięćdziesiąt siedem procent paczek dociera do klienta następnego dnia",
nie? Albo "gwarantujemy odbiór tego samego dnia" i tak dalej, i tak dalej. Raczej w tytule używacie czegoś takiego. Dobra. Co użyć w, w opisie?
W opisie możecie używać
będą mówili, będą mówiły Facebookowi, kto jest twoją grupą odbiorców. I znowu tu musi być "jeśli jesteś przedsiębiorcą, który chciałby rozwiązać to i to", "jeśli boli cię to i to", "jeśli masz to i to i to", "jeśli to i to".
Tak? Skąd to wiedzieć? No to dosyć proste jest. Tutaj na chwileczkę to zamknąłem. Są ustawienia AI. Każdy z was to ma. Jest demografia. Najczys-najczęstsze powody, dla których klienci mówią "nie". Wy nie widzicie tych pomarańczowych rzeczy i macie tutaj obiekcje klientów. Najczęstsze powody, dla których klient jest skłonny powiedzieć "nie" na waszą ofertę. I wy powinniście te rzeczy sobie tutaj zebrać. I jak robicie sobie
tą reklamę, to w tym opisie nie mów-nie, nie, nie pisać tych obiekcji, nie? Tylko zbijać te obiekcje.
"Jeśli myślisz o tym i o tym" albo "nasi klienci nie doświadczają tego i tego". "Nasi klienci mają tak i tak, ale inni mają źle, bo mają tak i tak". Wykorzystujesz to miejsce do miejsca, żeby zbijać tą obiekcję. I teraz okej, a gdzie się to pokaże? Prawdopodobnie nigdzie. W większości przypadków nigdzie. Natomiast Facebook ma taką funkcję, którą czasami na siłę uruchamia, a mianowicie rotuje ten tekst z innymi tekstami.
Albo urywkowo, albo uwaga
w niektórych typach kreacji umieszcza go nad zdjęciem albo pod zdjęciem.
Czyli przerabia wasze zdjęcie dodając czarny pasek na górze, na dole albo inny kolor. I te elementy, które tu są, może wkleić. Oczywiście może je wkleić w różnych miejscach, ale wkleja zwykle u góry i na dole, bo to jest ta przestrzeń. Czasami też używa to z tytułu. Tak czy siak jest to miejsce. I teraz co się stanie, jeśli tam zrobicie zbicie na obiekcje. Na przykład
"jestem już za stara na to, żeby, yy, żeby nie wiem usunąć tą, tą bliznę", nie? Albo "fotowoltaika nie działa", nie? To zbijasz,
pokazujesz "trzydzieści sześć procent osób, które mówiło albo dziewięćdziesiąt trzy procent osób, które mówiły, że fotowoltaika nie działa, gdy poznały nasz system, postanowiły skorzystać z naszej oferty.
Dołącz do tych, którzy przestają płacić rachunki za prąd".
Nie? To jest obietnica, która jest wynikiem odpowiedzi na obiekcję zakupową. Obiekcję, którą wy macie tu zidentyfikowaną. Oczywiście możecie mieć więcej, możecie mieć nowe tak samo, ale nadal obiekcję, yy, dajecie. I teraz uwaga! Nie robicie wtedy jeden, bo możecie na przykład zrobić dwie.
Czy warto dodać w tym miejscu dużo więcej? No nie. Jeżeli wasz budżet jest taki
small biznesowy, czyli na poziomie pięćdziesiąt, sto pięćdziesiąt złotych dziennie
To jeżeli użyjecie dwa opisy, dwa tytuły, dwie, trzy grafiki to jest enough. Wystarczy. Bo żeby ta reklama zaczęła zbierać wystarczająco dużo zdarzeń, żeby mogła być przez Facebooka optymalizowana, to każda z tych wersji musi zebrać trochę zdarzeń. Przynajmniej w teorii. A to oznacza, że każda z nich musi być wyświetlona. A to oznacza, że musisz mieć tak duży budżet, żeby w ciągu pierwszych dwóch dni zapewnić tak dużą ilość wyświetleń. Więc budżet dzienny zaczyna być wysoki. Tak to działa. Później wybieracie sobie wezwanie do działania. I teraz w zależności od tego, jakie wezwanie do działania użyjecie, może to mieć wpływ, zwykle ma, na cenę ile zapłacicie za leada. Haha! Więc jeżeli zrobicie na przykład kup, zarejestruj się, pobierz, zarezerwuj podróż, dodaj do koszyka, subskrybuj
to zarejestruj się, kup teraz należą do kategorii drogo. Co jest najtańsze?
Dowiedz się więcej.
Nie jest zobowiązujące. Klient szybciej klika,
więcej klików, niższa stawka. Oraz Facebook oczywiście się do tego nie przyznaje, ale w jakiś magiczny sposób używanie przycisków, które mówią bardziej o zakupie, jakoś te magicznie reklamy są droższe. Sorry. Tak to już jest. Ostatnia rzecz, a mianowicie formularz do zbierania leadów. Tu powinniście mieć takie formularze, które są gotowe. Jak widzicie my mamy jakieś formularze, ee, które możecie wybrać. Jak ktoś robi pierwszy raz reklamę, to nie ma tego formularza. Co może zrobić? Musi kliknąć tutaj.
takie miejsce, gdzie są różne formularze.
Jak widzicie my robimy takie kampanie. Na przykład tutaj jest od lutego do jakiegoś tam kampania trwa tysiąc dwieście trzydzieści pięć leadów. Jeden, dwa, trzy, pięć. Tyle weszło leadów, nie? I teraz u góry klikasz utwórz formularz. Jeżeli masz jakiś, to możesz powielić, wybrać z listy i edytować. Jeżeli nie masz, klikasz utwórz. Klikasz dalej i tutaj grzęźniesz. Jest tutaj dużo wypełniania. Najfajniejsze jest to, że po prawej stronie masz podgląd co będzie klient widział. Jak to działa? Klient klika reklamę i widzi to. Co to jest?
To jest takie miejsce, w którym jak klient to kliknie, nie może się przestraszyć, że,
że wszedł w jakieś niewłaściwe miejsce. Nie może się przestraszyć. W tym miejscu nawiązujesz do tego, co jest na reklamie. Ja na przykład używam "zapisujesz się, aby".
Nie, ja robię tak.
Mnie interesuje zawsze większy wolumen.
Tutaj sobie dopasowuję tak, jak mi się podoba. Idę dalej i tutaj jest.
Zapisujesz się, aby. Używam listy.
Zatrudnić AI, by robiło reklamy za ciebie,
oszczędzić cztery tysiące złotych na kosztach
agencji reklamowej
i coś tam innego i coś tam innego. Ważne jest to, że tylko dwa pierwsze się będą pokazywać, więc muszą być najsilniejsze. Później osoba musi kliknąć pokaż więcej, więc zwykle,
no wpisujecie pięć,
ale te dwa najważniejsze są najważniejsze. To muszą być takie elementy, które mówią okej, jestem tu po to.
I to nie mogą być jestem tu po to, bo chcesz u mnie coś kupić. Nie. To ma być obietnica, że jestem tu po to, jeżeli zostawię do ciebie numer telefonu, to rozwiążesz mój problem. Zapisujesz się, ponieważ chcesz, abym znalazł tobie najlepsze BMW w najlepszej cenie w Polsce. Zapisujesz się, bo chcesz dostać najlepszą ofertę na fotowoltaikę w Polsce. Zapisujesz się, bo chcesz wyglądać pięknie i-- pięknie niczym księżniczka i przy tym nie wydać na to majątku. Zapisujesz się, bo masz prawo poczuć to i to. Chcesz, yy, uzyskać to, my tobie to pomożemy zrobić, dlatego się zapisujesz. To bardzo ważne jest, żeby tak umieć bardzo szybko, w dosyć łatwy sposób powiedzieć klientowi, po co się zapisujesz.
Teraz dlaczego to jest takie ważne? Bo jeżeli klient kliknął tą reklamę, czyli bardzo dobrze zrobiłeś swoją robotę, zrobiłeś ją, wykonałeś, przekonałeś człowieka, żeby kliknął tą reklamę i w tym miejscu on nie rozumie po co w następnym kroku zostawia numer telefonu do siebie, to znaczy, że jesteś debilem i właśnie straciłeś pieniądze. Bo już umówiłeś się z dziewczyną na randkę
i dziewczyna mówi "słuchaj, obiecałeś w tym, tym swoim poście na Tinderze, że będziemy robić to i to". A ty mówisz "wiesz, ale ja tak naprawdę wcale nie interesuję się szybkimi samochodami i mieszkam u mamy i przyjechałem rowerem. A to Ferrari, a to AI-em sobie wygenerowałem".
No i jaka jest duża szansa na to, że ona powie "no dobra, to kontynuujemy". Nie, gdy składasz obietnicę, to w środku musisz nawiązać do tej obietnicy. Dlatego jak ja pokazywałem tobie, gdy, yy, robiliśmy, ustawiałem formularz, to w zależności od tego, jaką robię reklamę, to mam tych formularzy dużo.
Różne są. I zobaczcie tutaj jest na przykład branża psychologów, branża beauty, adwokaci, branża smart, branża to, branża tamto i tak dalej. Różne rzeczy. Tu mamy podatki,
To jest ten temat, który jest niezwykle, niezwykle ważny. Jeżeli tutaj robicie, to musicie od razu nawiązać do tego, co jest w kreacji. Czyli musicie wiedzieć, co będziecie, co będziecie chcieli sprzedać, jakie są bóle tych klientów i jaką obietnicę im składasz. Bo w tym miejscu mówisz klientowi: "Zapisujesz się, aby uzyskać ten i ten efekt". Jeśli tego nie zrobisz, ta osoba po prostu zrobi "cofnij" i wróci sobie na Facebooka. A ty wydałeś pieniądze. Nic z tego nie masz. Równie dobrze możesz otworzyć okno i zrobić tak fru. Stówka poszła. Nie rób tego, to musi być. Dobra, kolejna rzecz. Jak klient stwierdzi, że to, co tu mu napisałeś, jest wartościowe, czyli chcesz, żeby tam dalej było, no to idziemy dalej. Robimy co chcesz pozyskiwać i wiele osób robi tutaj nie wiadomo ile rzeczy. A tutaj jeszcze takie pytanie data urodzenia, imię, nazwisko, coś tam.
Nie rób tego. Staraj się zdobyć imię,
numer telefonu,
rzadko e-mail, imię i numer telefonu. Oczywiście możesz e-mail, ale wtedy zaznacz, że to ma być e-mail na przykład
do krytycznych powiadomień,
bo Facebook automatycznie wstawi tej osobie maila, którym założyło Facebooka piętnaście lat temu i ona, ta osoba nigdy tego maila nie czyta. Mało, niewiele osób zmienia tego maila na prawdziwy. Okej, są część osób, ale jeżeli nie powiesz, że to są krytyczne, czyli to nie będzie to właśnie krytyczny e-mail albo do bardzo ważnych wiadomości, no to musisz od razu temu klientowi to zasugerować. Ja biorę tylko imię i numer telefonu. Przecież mi nazwisko tej osoby nie jest potrzebne, żeby z nią rozmawiać.
Jeżeli mam ją identyfikować, to będę identyfikował ją po numerze telefonu, a inne rzeczy sobie mogę dopisać. Mogę zapytać też o nazwisko, jeśli wasz CRM wymaga nazwiska. Później macie zasady ochrony prywatności. Tutaj niewiele da się zrobić. Tu po prostu jest RODO. Z RODO muszą być linki. I na koniec bardzo ważna rzecz. Możesz przekierować klienta do witryny. Co to oznacza? Że możesz przekierować klienta do strony internetowej. Do jakiej strony internetowej warto klienta przekierować? No takiej, gdzie on będzie mógł poczytać o Twojej firmie.
Nic bardziej błędnego. Jego guzik interesuje Twoja firma. Jego guzik interesuje to, że istniejesz. Jego interesuje tylko i wyłącznie to, czy rozwiążesz jego problem. Właśnie po to on kliknął. Więc jeżeli chcesz przekierować go w jakieś inne miejsce, to najlepiej do filmiku może być link do YouTube'a. Na stronę, gdzie jest osadzony filmik, na stronę, gdzie masz pytania, najczęściej występujące pytania klientów, największe ich bóle, które rozwiewasz, że jesteś firmą wartą lub do ciekawego artykułu, ale na pewno nie do kontaktu o nas, że coś tam. Nic do takich rzeczy albo na stronę główną to teraz se poszukaj, o co w ogóle ci chodziło. To jest bzdura. Tu kierujesz do konkretnego materiału. Bardzo dobrze działają artykuły, bo jeżeli ta osoba nie ma słuchawek, a przekierujesz ją do YouTube'a, ja to często robię, ale ja robię jedno i drugie. To jeżeli nie ma słuchawek, to zobaczy tego YouTube'a i nie może teraz słuchać na głos.
I koniec. Tekst, a szczególnie pytania i odpowiedzi, najczęstsze pytania, najczęstsze wątpliwości klientów to jest coś, co klient przeczyta. A co najważniejsze, żeby przeczytać, musi pobudzić swój mózg i rozszyfrować literki, następnie połączyć je. Jeżeli pytanie jest ciekawe, to prawdopodobnie nie zawsze zapamięta odpowiedź. Jego mózg będzie wiedział, że na ciekawe pytanie w obrębie Twojej marki doświadczył przyjemności, jaką jest znalezienie na nurtujące go pytanie odpowiedzi albo przyjemności, że zobaczył coś ciekawego i zaspokoiłeś jego ciekawość. Nauczyłeś się czegoś ciekawego, dowiedziałeś się czegoś ciekawego. Znowu zdobyłeś pozytywny element, którym później, jak mózg rozmawia z Tobą przez telefon, to dalej pamięta, że to był pozytywny element względem Twojej marki. Więc bardzo dobrze jest na przykład przekierować go do linka tak jak mówiłem, pytania i odpowiedzi. Rzadziej filmik albo ciekawy artykuł.
No i tutaj na końcu jest view website to, to możecie
edytować. Możecie to zmienić. Przejdź do firmy i tu możecie zmienić. Tu jest jeszcze jedna rzecz. Możecie wprowadzić to, że ta osoba odezwie się do Ciebie na Messengerze. Jest to z jednej strony dobre, z drugiej strony też kłopotliwe, bo nie wszyscy mogą na przykład odpisać. Klienci często napisali w ten sposób no ale przecież ja chciałem, żeby się ze mną skontaktować, to teraz nie chcę gadać. Następuje pewne takie rozwarstwienie, gdzie on w tej chwili trafił i czego się od niego oczekuje, nie? Optymalnie w większości branż to oczywiście jest
też treść, czyli materiał pisany, który ta osoba może przeczytać. I w ten sposób powstanie formularz, który to oczywiście
wy bierzecie. Następnie ustawiacie budżet. System Wam podpowiada budżet, który uznaje za minimalny, ilość dni. Tutaj nie powinno być nigdy mniej niż dziesięć, czternaście. No i czy to ma być opublikowane natychmiast, czy kiedy? I oczywiście jak będziecie mieli wszystkie elementy wypełnione, to ten przycisk zmieni się na niebiesko. Teraz pytanie, które Wam tu powinno być okej, ja na co dzień jestem przyzwyczajony, przyzwyczajona, że jak robię reklamę przez FastTony, to u góry w treści
Tu dodaję hashtaga. Czy ja tu muszę dodawać hashtag? Nie, tu nie musisz dodawać hashtagu. A mianowicie system automatycznie zrobi tobie trzy reklamy. Weźmie ten twój budżet, podzieli na trzy równe części i zrobi ci trzy reklamy. Pierwszą reklamę zrobi ci automatycznie z hashtagiem magiczne słowo. Drugą reklamę zrobi ci automatycznie z remarketingiem i trzecią reklamę zrobi ci automatycznie z tym hashtagiem.
On ci te reklamy zrobi w ramach jednej kohorty,
w której zasada jest taka jeśli któraś z tych reklam lepiej działa, to przenieś z tej gorszej budżet do tej lepszej. Czyli on automatycznie, jeżeli jakaś z tych kampanii będzie słabiutka, zabierze stamtąd i przeniesie, więc nie musisz robić. Dobra i to jest spoko. Natomiast nawet jeżeli zrobisz taką kampanię, to jest kilka ważnych zasad, które musisz wiedzieć. Po pierwsze, jeśli jesteś zupełnie nowym biznesem,
jeśli twoja, twój fanpage dopiero się rozwija, jeśli twoja firma jest ogólnie rzecz biorąc na takim etapie, że wchodzicie mocno w te internety, do tej pory nie było one są jakieś super zrobione, to znaczy, że masz po prostu pustą kałużę, czyli nie masz wystarczająco dużej grupy, żeby mieć dane, aby zrobić kampanię remarketingową, czyli kampanię do ludzi, którzy ciebie znają. Nie możesz też wykorzystać kampanii AI, która mówi hej, mam już jakieś szczątkowe informacje o twojej grupie. Wiem, że mam poszukiwać innych, ale biorę te informacje o twojej grupie jako wyznacznik, kogo szukamy. Ale ona nie ma skąd wziąć, więc będzie waliła na ślepo. No i teraz co zrobić? No i żeby to zrobić, to robisz w ten sposób. Uruchamiasz tą kampanię
i na sto procent od razu w Facebooku wyłączasz kampanię remarketingową.
Sorry. Tak będzie najtaniej, najlepiej dla ciebie. Od razu, od pierwszego momentu tworzysz całą kampanię. Wchodzisz do Facebooka po dziesięciu, piętnastu minutach, bo tyle to trwa przetwarzanie i ją wyłączasz. Dobra. Co dalej można zrobić?
A mianowicie, jeżeli nawet taką kampanię masz, to trzeba ją zasilić informacjami. Trzeba zasilić w ogóle rynek o tym, że twoja firma istnieje. I gdybym ja miał robić taką kampanię dla swojej firmy, jestem początkową firmą, jestem na początku, to ją uruchamiam, publikuję,
od razu zamykam,
zamykam to i jak jestem w tym miejscu scrolluję trochę wyżej i od razu klikam to.
Robię drugie AOA, gdzie tutaj nie ma formularza, natomiast jest link do strony i od razu kieruję ruch na stronę internetową, gdzie oczywiście wcześniej mam zainstalowanego piksela, żeby jak najwięcej osób przeczytało artykuł, który w mojej opinii bardzo dobrze tłumaczy klientowi, że ma problem, że istnieje rozwiązanie tego problemu. To jest bardzo ważne. Czyli jeżeli robisz kampanię, która jest wygeneruj mi leady i czekam, oczywiście, że system ci to zrobi. Zrobi ci te leady. One będą drogie, mniej drogie, ale będą.
Natomiast jedną tego wadą jest to, że zawsze zwykle są drogie. Zawsze, zwykle, no w większości przypadków. Żeby obniżyć te koszty tych leadów oznacza to, że musisz klientowi wcześniej wytłumaczyć, że jesteś firmą godną zaufania. Musisz Facebookowi dowieźć informację, kto był na twojej stronie i kto czytał artykuły. Musisz Fastoniego nauczyć, kim ludzie, którzy wchodzili na twoją stronę, czytali twoje artykuły, czytali je pięć, dziesięć, piętnaście, trzydzieści minut. Kim jest ta osoba bardziej wartościowa? Musisz się tego nauczyć. Tak jak uczyłeś się chodzić, tak też sztuczną inteligencję musisz nauczyć swoich własnych preferencji twojej firmy. I oczywiście to oznacza uwaga wydajesz podwójnie. No i teraz wrócę w tym momencie do naszego,
do naszego koszt, kosztu akwizycji klienta, tak?
Ten koszt generowania leadów dam wam przykład. Powiedzmy, że cena jest czterdzieści pięć złotych za leada. W niektórych branżach to jest tanio, w niektórych jest ekstremalnie drogo, ale powiedzmy czterdzieści pięć, bo było łatwo napisać. Jeśli robisz tylko kampanię leadową, nie promujesz postów, nie wrzucasz dużej ilości postów na fanpage'u, nie robisz rolek, to ta cena z czasem
Czasami spadała, czasami będzie bardzo droga, będzie rosła. Dlaczego? Bo jest zbyt mało sygnałów jakości, kto jest zainteresowany twoją ofertą. Natomiast jeśli równolegle
będziesz promował posty, to ta reklama
będzie powoli stawała się tańsza. Dlaczego? No bo to muszą-- po pierwsze to nie mogą być koty, pieski, pierdu pierdu. Najlepiej, że to są posty, które są sprzedażowe,
takie mocno sprzedażowe pod każdym względem. Takie fastony post, mocno sprzedażowe. One od razu ukierunkowują klienta, czego od niego oczekujesz. Oczekujesz, żeby stał się twoim klientem. Z apacza ma być klientem. To ważne. I teraz robiąc to, to obniżasz koszty. Ale uwaga, jeśli będziesz kierował reklamę na ruch na stronę, to koszty obniżysz dużo, dużo bardziej
No i z czego to wynika? A mianowicie jeżeli ta osoba widzi twój post, tą twoją grafikę, to płacisz za to mało. Średnio tysiąc wyświetleń twojej reklamy to kosztuje cię pięć, czasami mniej, ale powiedzmy pięć złotych za tysiąc razy. Natomiast to, żeby kliknął i przeszedł na twoją stronę, jak będzie dobrze, będzie fajna kampania, fajny artykuł, będzie złotówka. Jak będzie branża niszowa, nie będzie to popularne, będzie trzy złote,
ale czasami trochę więcej. Czyli zobacz, możesz pokazać reklamę tysiąc razy albo mieć dwa kliknięcia. Co jest, teraz sprawdzę na, w komentarzach, bardziej wartościowe?
Co jest bardziej wartościowe? Dwa kliknięcia czy tysiąc pokazanie twojej reklamy? Dwa kliknięcia, dwa kliknięcia. Bardzo dobrze. Dwa kliknięcia.
Moi drodzy, macie rację. W stu procentach się z wami zgadzam. Dwa kliknięcia są bardziej wartościowe. A teraz wytłumaczę wam dlaczego. Bo ta osoba na tą grafikę jest szansa, że ona poświęci jedną, dwie sekundy. Natomiast jeżeli ktoś wszedł na zapowiedź twojego artykułu,
jakby nie wiem, Kaja fajach jak ten son. "Zobacz, jestem ładna". Koniec
A jak wchodzi na twoją stronę to przeczyta jeden, dwa, trzy, trzydzieści zdań, cały artykuł. Czyli zacząłeś wpływać na tą osobę. Zacząłeś kontrolować jej sposób myślenia. Kontrolujesz to, co ona czyta, kontrolujesz co czyta, jakie powinna wyciągnąć wnioski, a tam widzi tylko grafikę sekundę. Więc lepiej jest przekierować tych klientów na stronę. I teraz im więcej tych osób za, przekierujesz na tą stronę, tym jest po prostu taniej, taniej za leada, ale masz więcej osób, wydałeś więcej pieniędzy na reklamę. I teraz tak,
jeśli nawet się okaże, że twój lead obniżyliśmy cenę na przykład za sto leadów wydałeś,
nie wiem, tysiąc złotych po dziesięć złotych za leada. Super tanio. Wydałeś tysiąc złotych plus wydałeś tysiąc złotych na to, żeby przeczytali jakiś artykuł. To cena ogólnie wydałeś dwa tysiące złotych za sto leadów. Jeden lead dwadzieścia złotych.
Okej, to jest jakaś kwota dwadzieścia złotych. Alternatywa jest taka, że zrobiłeś to samo bez kierowania ruchu na stronę i powiedzmy uzyskałeś leada za piętnaście złotych. Czyli możesz wstępnie uważać, że ci się to nie opłaca. I tak wstępnie patrząc tylko i wyłącznie na cyferki, ile kosztował cię lead, to ci, to ci się nie opłaca. Natomiast jeżeli pójdziesz głębiej, to zobaczysz, że osoby, które czytały twoje artykuły, osoby, które tam były i wydałeś na to nie wiem, tysiąc, dwa, ileś tam złotych, ale już czytały twój artykuł, to ta grupa lepiej konwertuje ten współczynnik. Ile osób zostawiło numer telefonu, a ile odebrało, a ile było zainteresowanych, a ile na końcu przyszło na twoją wizytę jest dużo większy, jeśli ta osoba wcześniej była na twojej stronie i przeczytała ciekawy artykuł. Dlaczego? Bo tak jak i wy wchodzicie do internetu i czytacie różne rzeczy, czytacie poradniki, pytacie się Chata GTP, kogoś, siegoś innego. Tak samo ta osoba, gdy właśnie była czymś zainteresowana, kliknęła tą reklamę,
to dostaje jeszcze odpowiedzi na wszystkie swoje wątpliwości.
I to jest fajny element, ponieważ ta osoba, jej mózg jest w kontekście swojego problemu.
Ty mówisz "prawdopodobnie martwisz się o tym, o tym, o tym, o tym. Nie wiesz tego i tego. Albo fajnie, gdybyś wiedział to i to. Zobacz, mam coś dla ciebie" i twój mózg mówi "hej, to było wartościowe, oceniam to dobrze". A później ty jak do tej osoby dzwonisz, to mówisz te same rzeczy i on mówi: "hej, to jest właśnie ta strona, na której byłem. Ja już to czytałem". I bardzo często klienci, którzy wykorzystują tą metodę, usłyszą po prostu od swoich, znaczy nasi klienci od swoich klientów, że on tak, on to czytał u nich na stronie, już tej stronie już był.
To znaczy, że trafiliście do tej osoby, już ją przekonaliście i ta osoba dostała dodatkowe informacje, dlaczego ma to zrobić i dlaczego ma zaufać tobie. I w ujęciu biznesowym lepiej jest wydać na ruch i na leady niż tylko zrobić leady, gdzie pozornie same leady są dużo tańsze. Po prostu tak jest.
No i w ten sposób omówiliśmy kampanię leadową na, na Fastonem taką podstawową. Dobrze. Jeszcze kilka rzeczy. Ile powinienem robić kampanii leadowych naraz?
Jedną, dwie, trzy, cztery? Jak myślicie, ile naraz można robić kampanii leadowych?
Mniej więcej. Wszyscy piszą, że jeden. Krzysiu pisze, że jeden. Maciek pisze, że wiele, mnóstwo, trzy. Dobra, odpowiedź jest taka
na tyle, na ile was stać. Ale nie chodzi was o kasę, tylko chodzi o to, żebyście najpóźniej oddzwonili do klienta w godzinach pracy w ciągu godziny.
Ja na jednym z poprzednich slajdów, nie wiem, czy na Akademii drugiej, trzeciej pokazywałem taki wykres, który pokazywał, że jeżeli do klienta zadzwoniłeś w ciągu piętnastu minut, to twoja szansa na konwersję była bardzo wysoka. Jeśli obniżyłeś to o godzinę i było później, to drastycznie spadała, a już następnego dnia to dno.
Więc problem, jaki wy musicie zrealizować, wy jako wy to robicie kampanię leadową na tyle, na ile wasz zespół, wy sami jesteście w stanie szybko oddzwonić do klienta. Nie można zrobić tak, że mam leady i nie oddzwaniam do klienta. Oczywiście przy pewnej skali biznesu jest to niekontrolowalne. Dam wam przykład. Do nas wpływa leadów
Czasami potrafi wpłynąć tyle leadów, że my nawet nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Na przykład, nie wiem, Daniel zrobił webinar, jest pięćset osób zapisanych, jest pięćset leadów i wpada pięćset leadów i trzeba je obdzwonić. A dodatkowo tego samego dnia z Facebooka wpada sześćdziesiąt, siedemdziesiąt. Trzeba je obdzwonić, a jeszcze z formularza wpada ileś tam i zapytań na mailu wpada ileś tam i to jest kłopot.
No i taki kłopot mamy co poniedziałek, ale pozostałe dni już ogarniamy. I teraz co to oznacza? Oznacza to jeżeli macie za dużo leadów, co powinniście zrobić?
Nigdy nie powinniście pauzować kampanii.
Poprosić kogoś, żeby wam pomógł te oddzwaniać leady, ale nie zatrzymujecie kampanii. Jeżeli zatrzymacie kampanię, to może się nic nie wydarzyć, jeżeli to jest na krótki czas. Natomiast jeżeli to będzie dwa, trzy dni, to zwykle ta kampania umiera,
bo Facebook nie myśli w ten sposób, jak ją uruchomicie, że ona była spauzowana, dlatego nie ma sygnałów jakości. On tak nie myśli. On mówi "W pewnym momencie przestałem dostawać sygnały jakości.
No to może trzeba włączyć proces uczenia albo jakiś eksperyment odpalić. Albo nie wiem, co się stało. No ale nie kontynuujmy. Przecież nie był, nie działało". I tak dalej, i tak dalej. Czasami tak jest, więc zwykle czasami lepiej tak jak my prze-- no zagryźć zęby i-i pocisnąć, niż pójść na łatwiznę. Wyłączę, a później o Boże, o Boże, teraz leady są drogie. Tak zwykle będzie. Będą drogie. Dobrze. Wracając dalej do tego pytania, ile robić?
Jeszcze raz. Tyle, ile możecie sobie na to pozwolić. Nie pieniędzmi, tylko jak szybko jesteście w stanie reagować. I w tym miejscu,
ee, te osoby, które
ja muszę uruchomić Smarta mają, to jest takie narzędzie, które się nazywa Call me.
To jest taki pop-up na stronę "Zostaw numer telefonu, oddzwonimy". Ale jeśli masz Call me, to aplikacja Call me daje ci również uwaga aplikację na telefon
i jeżeli ci wpadnie lead na telefon taki z formularza leadowego tego właśnie, którego pokazałem, to ta aplikacja w ciągu sześciu sekund połączy się z twoim telefonem, zablokuje ci cały główny ekran i będziesz miał tam przycisk "Oddzwoń do tej osoby". Czyli jeżeli osoba widzi twoją reklamę, kliknęła, klika, klika, klika, klika, klika. Pyk. Zapisała. Sześć sekund później jesteś w stanie do niej zadzwonić.
I to jest bardzo często taki efekt wow dla klienta. Czasami niektórzy są speszeni, bo oni teraz tylko chcieli kliknąć za jakiś czas, okej, ale większość osób bardzo pozytywnie reaguje, że jesteście firmą, która po prostu dba o klienta. Klient prosił, klient ma.
Bardzo, bardzo fajna rzecz. Oczywiście to łączy się z tym pop-upem takim "Zostaw numer telefonu, oddzwonimy w ciągu sześciu sekund", okej? Ale najważniejsza funkcja na ten pop-up niewiele osób reaguje. To kiedyś było super sexy, ale dzisiaj niewiele osób na to reaguje. Natomiast w kampanii leadowej jak szybko do klienta oddzwonisz superaśne. Dobra, przeszliśmy teraz do tej drugiej części w tym miejscu, ee, gdzie mam nadzieję, czy są jakieś pytania. Więc jeżeli tutaj szybciutko pytania tylko do kampanii leadowej, ja chcę przejść do tej części prezentacyjnej,
czyli, ee, chcę przejść do tego, co przygotowałem was ze świata AI. A wy proszę, napiszcie mi tutaj, yy, pytania, a ja zaraz wrócę, tylko przyniosę sobie jakąś szklaneczkę wody. Gdzie pokazuje się pozostały kontakt od klienta przez formularz? Już pokazuję. Ja wrócę do waszych pytań. Będzie tak łatwiej. Ja je dam tutaj na, na ekran i będzie tak najlepiej. Zakończę. Nie udostępniamy, udostępniamy dalej. Dobrze. Najłatwiej to znaleźć,
bo to jest w Facebooku, to jest w Facebooku, to jest zakopane. Natomiast ja,
no preferuję taki sposób, gdzie to po prostu jest najłatwiejsze szukanie. Wchodzisz sobie do formularzy leadowych, tutaj masz jakiś szkic, masz nowy bez różnicy
klikasz "Utwórz edytor formularzy"
i zawsze trafisz, bo to jest tak specjalnie napisane, że trafisz do tego miejsca, gdzie masz wszystkie formularze i masz ile leadów i możesz kliknąć "Pobierz".
Jeżeli pobierz, to ile było nowych leadów. Możesz zakresy, możesz daty i pobierasz sobie takiego Excela.
A tutaj zobaczcie. No dwa leady wpadły, tak? Nowe.
I to jest to miejsce. Tu można to znajdować. Natomiast już niedługo wy wszyscy będziecie mieli w swoich narzędziach, ee, troszeczkę bardziej zaawansowaną rzecz. Ja chyba nie mogę wam tego pokazać z tego komputera. No nie mogę, ale będziecie mieli nie tylko, że możecie te leady pobierać, ale będziecie mieli w narzędziu FastTony własnego CRMa, gdzie będą te leady już. Dobra, pytanie kolejne.
Mm, dlaczego nie mieszać filmików i zdjęć w jednej kampanii? W kampanii AOA,
żeby uzyskać optymalne wyniki powinno nie być to mieszane.
Teraz oczywiście technicznie się da, ale one nie powinny być w AOA wymieszane. Lepiej zrobić osobną, mm,
osobną kreację, ale nie w AOA. Osobną kreację. To da dużo lepsze wyniki. Bo to co tak, yy, no Facebook potrzebuje-- inaczej. Są inne zdarzenia konwersyjne przy grafice, a inne przy wideo. Dlatego lepiej je mieć jako osobny asset, czyli nawet w adsecie osobno, osobną kreację. I tak na przykład Ads Manager uczy. Ale jest taka firma, ee, ostatnio nie wiem, u jakiegoś z klientów poprosiłem go, bo mu coś tam nie działało. Ja zalogowałem się na jego konto, zobaczyłem kampanię leadową zrobioną przez- myślałem, że przez nas i się przeraziłem. Boże, co za armagedon klientowi narobiłem. Zadzwoniłem do niego, a okazuje się, że to taka firma, która udaje sztuczną inteligencję zrobiła mu armagedon. Uff. Ale oni właśnie mieszali grafikę z,
ee, z, z wideo w ramach jednej kreacji, ee, dynamicznej. To jest po prostu
masakra. Przecież to są inne zdarzenia, inne optymalizacje, inny sposób dystrybucji. To powinno być
niemieszane ze sobą. Oczywiście można. Technicznie się da, ale nie powinno tak być. Chyba- znaczy jest jeden scenariusz, w którym można tak zrobić, ale ten scenariusz wymaga zupełnie innego podejścia do oskryptowania strony, eventów. Tego się nie stosuje w normalnych firmach,
Tutaj: "A jak zrobić, żeby wyłączyć remarketing? Chcę zostawić tylko zainteresowanych. Gdzie to znaleźć?" No to już ci tłumaczę.
Musisz wejść do Ads Managera. No ja tutaj zakładam, że
Musiałbym uruchomić taką kampanię, ale widzisz, my mamy cały czas testowe różne rzeczy i takiego czegoś nie mamy. O, na przykład wiecie, AI testy. My wydajemy trzysta złotych, yy, na testy, nie?
I teraz wchodzisz do środka, do kampanii takiej i w środku masz trzy grupy odbiorców. Dwa, trzy, cztery. Jedna z nich się nazywa remarketing i po prostu ją takim switchem wyłączasz.
To tak mniej więcej działa.
Dobra, kolejne pytanie.
Bartosz: "Jak długo jest najlepiej trzymać kampanię branża beauty? Po czym poznać, że, że czas na zmianę?"
Jeżeli-- bo, jak patrzysz sobie na leady, to nie patrz nigdy jaka jest cena średnia za leada teraz. Sprawdzaj trzy dni. Jeżeli trzy dni rośnie do góry,
a już ta kampania ileś jest, to poczekaj jeden dzień. Dalej rośnie, to ją wyłącz.
Po prostu ona już jest w trendzie wzrostowym i trzeba zrotować kreację. Czyli ta kreacja się opatrzyła. Trzeba dać coś nowego, ale to nie oczywiście w ciągu pierwszych czterech dni. Ona w ciągu pierwszych czterech dni może tak fluktuować. Nie ma w ogóle znaczenia. Masz ją tydzień czy dwa tygodnie i ona zaczyna iść do góry. To albo nie wiem, zrobiło się bardzo dużo słońca i ludzie wybiegli na ulicę i już nie siedzą przed internetem. Też się zdarza. Albo jest, nie wiem, FIFA i wszyscy kampanie wtedy też nie idą. Wszyscy patrzą w telewizor, nikt nie ogląda nic w internecie. Okej, to też trzeba brać pod uwagę, ale jeżeli jest cztery dni pod rząd, to jest chyba ten czas, żeby to ubić. Po prostu kreacja się opatrzyła i zaczyna być drogo. Patryk Hajduk: "Czy robić kampanię AA ruch na stronę i kampanie leadowe naprzemiennie czy równolegle?" Równolegle. Jeżeli możesz sobie na to pozwolić, to równolegle. Dlaczego miałbyś sobie na to nie pozwolić? No nie ma hajsu. Ale leady to jest sprzedaż, więc leadów nigdy nie powinieneś wyłączyć. Okej? Skoro leady muszą trwać zawsze, no to nie możesz ich wyłączać i robić naprzemiennie. Więc leady robisz zawsze, a dopalasz dodatkowo ruchem na stronę. A, Maciek Szpak to u ciebie było.
A, no tak, to było u ciebie, że się przestraszyłem. Albo ty jesteś niegrzeczny i stwierdziłeś, że w takiej dziwnej firmie będziesz sobie robił te reklamy. No ja mam nadzieję albo nawet nie wiem. Podziel się z nami jak wyniki w porównaniu z Fastonym. Dobrze. "To trzeba cały czas siedzieć przy kompie".
Nie wiem, w jakim kontekście Małgosiu,
ale chyba wiesz lepiej. Krzysiu: "Jak będzie dużo równoległych reklam, to one nie będą walczyły o tego samego leada czy wyświetlenia?" Nie, ponieważ Fastony automatycznie wy-wyklucza ci z grupy odbiorców tych klientów, które numery telefonu już pozyskałeś. Czyli jak klient się zapisze w dowolnym formularzu, automatycznie we wszystkich jest usunięty.
"Czy zamiast formularza na Facebooku można zrobić reklamę, aby przekierowała ona klienta na landing page, żeby tam zostawił kontakt, dane? Czy to nie będzie skuteczniejsze i tańsze?" Pawle, mówiłem o tym na jednej z lekcji i to wymaga, ee,
specjalnie skonfigurowanej strony internetowej i zdarzenia. Czy będzie tańsze? Może być tak, może być nie. Dużo zależy od landinga, od oferty. Bardzo dużo zależy. Natomiast czy te leady są bardziej wartościowe? Zwykle nie.
Nie, zwykle te leady są mniej wartościowe, bo kwestia też jest branży,
ale zwykle te leady przez taki formularz zapisu
są mniej wartościowe, bo klienci tam wpisują różne rzeczy albo czują po prostu,
no, weszli na jakąś stronę internetową. Strona różnie się wyświetla, więc jest bardzo dużo czynników, które mogą spowodować, że będzie taniej. Super strona, super czas ładowania, przyjemny formularz, łatwo się wpisuje, ma wszystkie skrypty, które podpowiadają. Tak, wtedy będzie taniej. Ale jeżeli to jest na zasadzie zrobiłem stronę w Lovable i teraz oczekuję, że będę miał tanie leady to nie.
Patryk Hajduk: "Zrobiłem reklamę AA konwersja z filmem i jest jakiś problem. Reklama wyświetla się z pierwszym kadrem, a nie z filmem". Patryku, to oznacza dwoje rzeczy. Albo Facebook nie przetworzył tego filmiku i czasami się tak zdarza. Nawet jak Ads Managerem robimy, Facebook ma z tym kłopot
i tu możesz do mnie jutro zadzwonić. Ja będę mógł posiedzieć i pogrzebać i to zobaczyć. Albo, yy, i to jest, wiesz, stałe.
Albo ten filmik jest na przykład uszkodzony, bo się nie skonwertował dobrze. No to grasz drugi raz i zadziała. Lub może być jakiś inny przyk-- problem. Zwykle ten problem jest taki, że Facebook źle przetworzył filmik i tylko pierwszą klatkę i później coś mu się bluup. Albo w filmiku było coś bluup i tak już ma. Sorry, to nie jesteś jedyną osobą. Ja też niektóre filmiki wrzucałem do Facebooka i ludzie mówią, że w połowie ten filmik przestaje robić się, robi się ciemny, znaczy cały czarny i to jest wynik tego, że Facebook źle przetworzył filmik. Pan Artur: "Czy może dla przykładu, dla którejś kolejnej lekcji pokazałby pan nam jakiś przykład, jak po kolei zrobić kampanię nowej firmy? Co zastosować? Jaki budżet, żeby zaczęło działać, dawać wstępne efekty, a potem będziemy eksperymentować". Panie Arturze, ja na każdej lekcji to mówię. Tylko nie ma, yy, no to inaczej.
Nie ma czegoś takiego "wstępną kampanię". Promuje pan posta. Już pan zrobił pierwszą kampanię. Już jest jeden klik.
No ale jedna kampania to jest za mało, żeby zmienić świadomość tych ludzi. Dlatego ma pan dwadzieścia osiem postów na fanpage'u.
Teraz każdy post jest o czymś innym, więc je ma pan, to je pan promuje. Dru-- to jest jeden element. Drugi element zaczyna pan robić reklamę na ruch na stronę. To jest drugi. Trzeci element robimy na formularz zapisu lub formularz leadowy.
I to nie jest jedna reklama. To jest już w tej chwili trzy całe se-se-całe serie reklam.
Ja dlatego omawiam to po kolei, bo smart promowanie tych postów to jest ta część robimy sobie, wypełniamy kałuże, wypełniamy tą grupę ludzi, którzy coś o nas wiedzą. Tak jak pokazywałem na samym początku, muszą mieć wiele kontaktów. Kampania z ruchem na stronę, druga równoległa przekierowuje ludzi do pana artykułu,
więc musi pan mieć artykuł najpierw, musi być coś ciekawego napisane. Następnie trzeba tam przekierować ludzi, zobaczyć, czy go czytają. I trzeci zostaw numer telefonu, oddzwonimy. I te trzy rzeczy są jednocześnie. Nie można zrobić tak, jak pan tutaj napisał "zrobić kampanię nowej firmy". Zrobić kampanię nowej firmy to jest zrobić marketing nowej firmy, który polega na całomiesięcznym cyklu budowania, robienia tych wszystkich reklam, nie? Czyli wygenerowanie wszystkich postów, podpięcie pod nich reklamy, wygenerowanie artykułów, podpięcie pod nich reklamy, wygenerowanie formularza leadowego, podpięcie pod niego reklamę. I to jest trzy duże sekcje, które działają jednocześnie. Więc to jest po prostu tak, jakby taka cała machinka. Ja to rozkładam na trzy części, no bo nie sposób jest. Technicznie to jest dosyć proste. Klikasz posta, robi się reklama.
Okej, ale wtedy trzeba zobaczyć zadziała, nie zadziała, napisać, zobaczyć, czy ludzie zareagowali. Wypuścić reklamę to jest bardzo prosto, natomiast trzeba tą całą otoczkę wokół tego zrobić
i to jest zautomatyzowane. Ale nadal to jest proces na cały miesiąc.
Jaki proces, yy, jaki rodzaj materiału będzie lepszy zdjęcie czy film? Film będzie droższy, ale dobry film tłumaczy, dlaczego ten produkt jest ważny,
więc lead jest bardziej wartościowy. No i teraz okej. Jeżeli pytanie jest i definiujemy jako lepszy, czyli tańsza będzie reklama, to foto będzie tańsza. Natomiast jak bardzo-- pomyśl, co cię bardziej przekona. Wiele sekund filmu, który po-pokazuje dobrze produkt czy jedno statystyczne zdjęcie? Zwykle wiele sekund to jest wiele zdjęć. Trzydzieści zwykle zdjęć na sekundę, więc masz dużo więcej miejsca na to, żeby przekazać, że twój produkt rozwiązuje jakiś problem.
A, Maciek mówi, że dlatego przeszedł do FastTony. No bardzo dobrze.
Tam były tańsze leady, ale tutaj dużo lepsze. No bo widzicie, to nie o to chodzi, żeby mieć leada. Tam w ogóle wiecie, tam było targetowanie na zasadzie wszyscy w Polsce osiemnaście do sześćdziesiąt pięć, wszyscy w Polsce. Ja przeraziłem się, zadzwoniłem do klienta, że coś nasz system zrobił źle, ale później patrzę, że tam jest grafika pomieszana z wideo. To już w ogóle było bardzo dziwne. Jak to jest możliwe? My tak właśnie blokujemy, żeby tak nie robić. No i dzwonię do Maćka, a on mówi: "Nie, nie, to taka firma tam taka jedna".
Dobrze, Krzysztof Łączak: "Ruch na stronę robić przez AOA, ruch na stronę czy post link?" Przez AOA. Już tłumaczę dlaczego. Posty pooling nasza strategia posta w ogóle go nie robi. Dlaczego? Bo zobacz w AOA masz kilka tekstów i kilka grafik, które automatycznie dopasowują się do klienta, zatem masz dużo więcej szans na to, że to, co zrobisz, któraś z tych grafik dotrze do mnie. Bo tak jakbyś miał, jest jedna dziewczyna i możesz do niej podejść i coś powiedzieć i masz jedną szansę. To jest FastTony link. Jedna szansa. Natomiast AOA mój podchodzi do tej dziewczyny, patrzy na nią i mówi: "Aha, z tych kreacji pewnie ta jest najlepsza". Więc masz cztery razy większą szansę na to, że któraś z tych kreacji, którą tam masz zakodowaną, na przykład czterech grafik, będzie bardziej dopasowana do niej i system wybierze bardziej dopasowaną do niej. Czyli AOA zwiększa ci szansę na to, że klient będzie chętniejszy do tego, żeby kliknął twoją reklamę. Dlatego AOA jest lepsze. Maciek: "Nie chce, mi się nie chce przyjmować cztery k po konwersji. Mi się nie chce przyjmować cztery k po konwersji wchodzi normalnie". Okej, no może Facebook jak zrobisz duży plik ma zadyszkę i
I umiera. Dobra, nie ma więcej pytań. To ja tutaj udostępnię. Mam dla was bardzo ciekawy materiał o sztucznej inteligencji w,
w Chinach. I teraz zobaczcie. To jest tylko to, co się wydarzyło w Chinach w ciągu ostatniego tygodnia.
Tygodnia. Dobra, pierwsza rzecz. Wyszedł od Biddensa nowy model, który pozwala wam sztuczną inteligencją w jakości filmowej, łącznie z ujęciami projektować normalnie w jakości takiej filmowej, robić wam materiały wideo. I to jest kosmos. Oczywiście API nie jest teraz dostępne dla wszystkich, natomiast myśmy już tam wykorzystali nasze koleżeńskie kontakty. I teraz uwaga, jak myślicie, ile będzie kosztować sekunda? Dla porównania jedna sekunda w,
w Sorze to chyba był jeden dolar albo dwa dolary. Nie pamiętam. Jedna sekunda. To oczywiście przyjmijmy, że to będzie dwa dolary. Siedem złotych. To piętnastominutowa-- piętnastosekundowa rolka. No to jest sto trzydzieści złotych. Sto, sto pięć złotych. Okej, plus. Nadal jest taniej niż ktoś wam tą rolkę miałby nakręcić, a później złożyć. Jest taniej. No ale to jest sto złotych. To tutaj jedna sekunda, w zależności w jaki sposób jest kupowana, w jakim pakiecie i w ogóle będzie kosztować w najtańszej wersji trzydzieści groszy.
To znaczy, że piętnastosekundową rolkę robicie za pięć złotych.
Tadam! Za pięć złotych.
To oznacza, że już niedługo, jeśli
no wiecie, potwierdzą się wszystkie rzeczy i założenia i w ogóle, to nasz system, który budujemy do generowania rolek, będziecie po prostu mówić tak: "To poproszę tysiąc rolek
i opublikujcie po trzydzieści dziennie, a niech leci."
Za pięć tysięcy złotych tysiąc rolek nie robi.
Niech będą, a nawet nie będziecie mieli ochoty ich sprawdzać, czy one są fajne, czy niefajne, bo publikujecie trzydzieści rolek dziennie, nie? Co godzinę rolka.
Jebe-- i no masakra. To będzie masakra. To zobaczymy co to w ogóle się wydarzy. Qwen nowy
idzie w kierunku takim, że będziesz mógł po prostu rezerwować usługi. Czyli po prostu jest agentem, który wykonuje na ich wewnętrznych serwerach za ciebie różnego rodzaju zdarzenia. No i teraz to, co jest w ogóle kosmiczne. Oni w Chinach rozdają AI za darmo. Lepiej płacili ludziom pieniądze, żeby korzy-- żeby po prostu zaczęli korzystać z AI-ów. Płacą ludziom za to pieniądze. Zobaczcie. W Stanach Zjednoczonych. Hej, to jest po prostu AI. To jest super ultra limitowane, luksusowe premium i nie wiadomo co. Tak? Musicie za to płacić. Ja płacę w tej chwili tysiąc chyba trzysta złotych plus tysiąc złotych, jakieś dwa tysiące z haczykiem miesięcznie za dostęp do dwóch takich dobrych modeli. Dwa tysiące co miesiąc. A w Chinach? Słuchajcie, uważamy, że wszyscy mają mieć sztuczną inteligencję od rządu i wszystko jest za darmo. To po prostu jest infrastruktura, tak jak woda czy prąd do tego, żeby ludzie masowo korzystali ze sztucznej inteligencji. To przyśpieszy nasz biznes. Teraz zobaczcie, jaka jest idea. W czacie GTP to tysiąc tokenów, znaczy jeden milion tokenów to nawet jest tylko wejściowych, bo wyjściowe są dużo droższe. To jest, tutaj macie niecałe sześć złotych, znaczy tam no sześć złotych można przyjąć.
Złoty pięćdziesiąt. Niecałe. Złoty dwadzieścia.
Nie? To, to jest w ogóle sześć złotych, złoty dwadzieścia. To jest taka różnica. To jest kolosalna różnica, gdzie no po prostu wszystko staje się tańsze. Ale my w Europie oczywiście jesteśmy antychińscy, więc my będziemy płacić za wszystko cztery razy drożej.
Teraz to mi się w ogóle podobało. To jest w ogóle od dwóch dni. To generuje sześćdziesięciosekundowe sekwencje. Sześćdziesiąt sekund. Sora,
Gemini, czyli Nano Banana w wersji wideo. Grok. Grok robi w ogóle sześćdziesiąt sekund, a tu robi sześćdziesiąt sekund. No po prostu wow. Petarda. Nie? I to oczywiście Chińczycy. Tak? To jest najlepsze. Z tekstu do kina. Sześćdziesiąt sekund. Nie? Bo i szybkość generacji, synchronizacja tych ust z dialogami. Obsługuje język angielski, chiński, obsługuje nawet ich krzaczki. Nie? I teraz zobaczcie. Nie ma też
przypadkowości. Dajesz tu po kolei wszystkie ujęcia, czyli generujesz sobie grafiki, wrzucasz. Tam będzie dziewięć kontekstowych grafik w tym, co będzie w dokumencie, jak będzie to udostępnione. Znaczy oficjalnie dokumentu nie ma. Mówię wam to, co mi się wydaje.
Znaczy dobra, to, co wiem, ale jeszcze oficjalnie tego nie, nie wiadomo. Dziewięć kontekstowych grafik, trzy materiały wideo i trzy ścieżki dźwiękowe. I on z tego złoży ci film.
No. Czekam na to. Czekam na to. To jest po prostu petarda.
Oczywiście ten Qwen, czyli ten nowy model, który staje się takim naszym czatem GTP, który jest cztery razy tańszy, zaczyna mieć dokładnie te same funkcje. Oczywiście moi drodzy, to nie jest tak,
że oni są, nadają się na przykład do pisania tekstów. No nie
Teksty, które są na przykład robione przez te modele amerykańskie są dużo lepsze, dużo lepsze. Bardziej, bardziej pasują do stylu wypowiedzi naszej kultury.
Ale to, co robi też Qwen, przestaje być tylko i wyłącznie czatem, ale możesz z nim rozmawiać i on robi podobnie jak in-- MCP robi robotę, czyli łączy się i jest w stanie na przykład tobie zamówić herbatę czy cokolwiek bez wychodzenia z przeglądarki czata.
To jest jeszcze takie w ogóle. [śmiech]
Masowa adopcja. Zobaczcie. Gotówka w cyfrowych kopertach. Baidance loterie z robotami i samochodami rozdają gotówkę i nagrody za korzystanie z AI. Chińczycy mają ogólnie ideę taką, że jak najszybsza adopcja dzięki szybszej adopcji wszyscy będą korzystali z AI. To dla gospodarki dobrze. Rozumiesz? Rozdali dwieście czterdzieści milionów dolarów na promocję AI w Chinach.
To jest w ogóle wiecie, jaka skala, która nie występuje na, na świecie, a my jesteśmy mocno oszukiwani, że oni są zacofani. No my jesteśmy zacofani. No i oczywiście tutaj mamy kolejne rzeczy, które atakują Chaty GPT i jego pozycję, czyli obsługują wszystkie języki. Ja tutaj mam jeszcze slajd gdzieś, gdzie
robi to nawet w języku chińskim, czyli zna te wszystkie znaczki i nie tylko nasze tutaj znaczki. To jest w ogóle super.
Modele są open source, czyli jesteś w stanie mieć na przykład na swoim własnym komputerze albo w swojej własnej chmurze na ich serwerach wydzieloną część, czyli twoja firma. Wiecie, ten KSEV to, to jest to samo, co robi OpenAI. OpenAI mówi oficjalnie, przepraszam ChatGT-- nie, Google powiedział oficjalnie, że jeżeli nie masz płatnego konta w Gmailu, to pracownicy ręcznie przeglądają twoje wiadomości.
Już nawet nie algorytm. Pracownicy przeglądają ręcznie twoje wiadomości jeżeli masz darmowego Gmaila.
Już nawet nie pierdzielą się kradniemy twoje dane, będziemy sobie z tymi danymi coś robić AI-owo. Nie. Po prostu pracownicy mają za zadanie przeglądać twoje konto i sprawdzić, czy tam są dane, które ich interesują, bo masz za darmo, więc jesteś produktem.
Idąc dalej, zobaczcie.
Korea Południowa rygorystyczne AI, rygorystyczne prawo i praktycznie blokada. Chiny wszystko jest na zasadzie bierzmy, nie ma żadnych praw autorskich, niczego. Priorytetem jest wzrost i innowacja. To jest po prostu ekstremalnie. My jesteśmy zapyziali. Dlatego FastTony korzysta z wielu modeli chińskich. Korzystamy z modeli chińskich, dlatego możemy na przykład FastTony posta dać i wygenerować wszystkie grafiki, które są, żeby ta grafika powstała jest z czterech modeli. My wykorzystujemy cztery modele, żeby zrobić jedną grafikę. Piszemy do tego teksty, planujemy to wszystko i to wychodzi siedem złotych za posta
ze wszystkim klienta. A jak ktoś kupił w promocji jeszcze na Black Friday, to wychodzi go trzy złote.
gdzie ChatGTP za milion tokenów kosztuje sześć złotych.
No i to tak wygląda. I to tylko wejściowych, bo wyjściowe są dużo droższe, a wyjściowe to dopiero jest to, co generuje.
Więc w Chinach cena wdrożenia AI w domenie publicznej robi się
no taka, że asymptotycznie zbliża się do zera. Mamy nową rzecz, jaką jest generowanie materiału wideo w jakości filmowej, bo to jest 2K, czyli na YouTubie większość filmów super macie 1K, a to AI generuje 2K.
Agenci zaczynają wykonywać zadania, czyli to, co było domeną OpenAI, Anthropica to już też Chińczycy mają.
No i teraz zobaczcie co pokazujemy też jak regulacja może zabić sztuczną inteligencję, a jednocześnie dopalić. Więc to wszystko się dzieje.
I uwaga! Nie wygra ten, kto zbuduje najmądrzejsze AI. Wygra ten, kto da do niego dostęp największej ilości ludzi. Ja się z tym zgadzam. Nie-- wszyscy będą mieli AI. Kwestia od kogo.
Nie, i to jest każdy będzie z was korzystał z AI. Czyli wszyscy, wszyscy, wszyscy, wszyscy.
Kwestia jest tego, czy będziesz korzystał z AI, z którego korzystają
korporacje chińskie czy korporacje amerykańskie. No i wracam teraz do was
z zapytaniem jak się czujecie Europejczycy w świecie, gdy AI z Chin jest jedną z najmocniejszych stron tego, co się dzieje w tej chwili
Maciek mówi, że czuje się dymanym. A jak u Chu-- jak u Chińczyka na talerzu. No tak, jesteśmy dokładnie. Teraz zobaczcie my FastTony posta. Dzisiaj był wielki sukces. O jakieś półtorej godziny temu opublikowano, że udało nam się zmigrować naszą,
nasz model językowy, który odpowiada za analizę treści z jednego środowiska do drugiego. Uwaga!
Migrację przygotowywaliśmy od pięciu miesięcy i chodziło o to, żeby nie uszkodzić tego, bo każde uszkodzenie to jest rzecz, którą nie umiemy naprawić. No bo to jest taki blackboxowe AI.
Tam nie da się plastrem coś zakleić, więc udało się to zrobić. Ale to jest pięć miesięcy przygotowywania, żeby z jednej infrastruktury przenieść to na drugą. Hardcore, hardcore.
Ee, no to oznacza, że za chwileczkę będę organizował bardzo duży webinar i pokazywał wam nowego Fastony Posta, gdzie będą już wszystkie fajne rzeczy, które obiecywałem, łącznie z logotypami i innymi rzeczami. Bo do tego było potrzebne, żeby to przenieść, bo, yy, ten model, który tam jest, musiał mi po prostu, nie miał takiej wydajności, żeby to dać radę. Jak wszyscy się na to rzucą, to by działało jakieś dziesięć sekund i później powiedziało "error", nie? Więc nie dało rady. Mm, dobra, co tu jeszcze jakieś pytania się pojawiły?
Ee, "nie ma jakichś programów udostępnienia mocy urządzeń za pieniądze, jak kiedyś popularny?" Są takie mooocy. Natomiast wiesz, jeżeli chcesz, jeżeli masz coś autorskiego i masz nagle przekazać na jakieś inne serwery swoją własną, wiesz,
yy, ideę i produkt i tak know-how, no to tego się po prostu nie robi, bo to nie jest tak, że przekazujesz i to znika, nie? To już tam jest. Kwestia, czy ktoś to wleźnie do tego, czy do tamtego.
"Dobrze, bo każdy się uzależni i będzie wyobrażał sobie życia bez tego. Wtedy będzie potrzeba płacić. Szybko się zwróci." Yy, no obawiam się, że nie zwróci się tym, którzy wejdą w AI za późno. Okej, dobra, to ja widzę, że Maciek tu pisze. Natomiast ja jeszcze chciałem z wami porozmawiać. Ja dzisiaj dostałem maila od pani, której, yy, której,
yy, imienia w tej chwili nie pamiętam, ale dostałem maila i, ee, obiecałem jej, że odpowiem na tego maila w ramach tego, że jesteśmy tutaj na żywo. Oczywiście może nie na wszystkie pytania, bo ja tych pytań nawet nie do końca widziałem, ale już tłumaczę,
jaki jest kontekst. Organizujemy kolejną edycję, mm, Fabryki Agencji AI, czyli chcemy nauczyć ludzi, w jaki sposób zbudować agencję sztucznej inteligencji. Czyli my chcemy pomóc osobom, które chciałyby, ee, zarobić na tym, że jest bardzo duże ssanie, yy, w zakresie marketingu i jest taka potrzeba. Natomiast jest bardzo dużo osób, które mówią: "Hej,
rozumiemy, jest taka potrzeba, natomiast my nie mamy nawet czasu nauczyć się Fastonego". I to jest już kolejna edycja i my w ramach tego, to jest pięćdziesiąt lekcji ze mną, jeden na jeden w takich małych grupach, gdzie ja uczę, jak taką agencję zbudować. W ramach tego klienci dostają dziesięć rocznych pakietów Fastony o wartości dwudziestu czterech tysięcy złotych. Dostają dziesięć takich pakietów, ee, bo mają być agencją reklamową. Tu jest cała lista różnych rzeczy, które dostają w ramach tego. Yy, tak jak jesteś dziesięć rocznych pakietów, wszystkie rabaty, wszystkie pakiety z tych dziesięciu mają dziewięćdziesiąt dziewięć procent rabatu. Ee, dostają również jako absolwent pięćdziesiąt procent rabatu na pakiety Fastony na jakiś tam okres czasu. Otrzymają, każdy uczestnik otrzyma sto leadów, bo my generujemy tych leadów bardzo, bardzo dużo. Ale część klientów mówi: "Dobra, to jest fajne, ale ja nie mam czasu się tym zajmować. Nie mogę nawet w ogóle. Zajmijcie się tym najlepiej". No i my nie jesteśmy agencją. I właśnie takie leady będziemy oddawać właśnie tym osobom. Jesteśmy też administratorami wszystkich dużych grup typu "Zlecę", "Wykonam" i inne i też będziemy dawać tam, yy, dostęp. No i oczywiście teraz ja, yy, w ramach tego można też pomyśleć, ilu, czy to w ogóle się opłaca. No i teraz moi drodzy, jeśli w ciągu miesiąca, znaczy w ciągu całego roku jesteś w stanie pozyskiwać, nie wiem, trzech klientów na miesiąc. To jest oczywiście absurdalne, bo my podpisujemy od trzydziestu do siedemdziesięciu umów miesięcznie. Jeden handlowiec. No to powiedzmy, że ktoś jest ekstremalnie nieogarnięty, no to będzie miał takich przez taki rok na przykład czterdzieści umów. No podpisałem pięćdziesiąt. Koszt budowy agencji to jest dwanaście tysięcy złotych. Jeśli kasuje klienta za zajmowanie się jego marketingiem tysiąc złotych miesięcznie, to rok pracy z tymi klientami daje mu pięćset osiemdziesiąt siedem tysięcy przychodu pomniejszonego już o ten koszt.
Tak? Czyli pomniejszony o koszt stworzenia takiej agencji reklamowej. Okazuje się, że to jest bardzo, bardzo rentowny biznes. Nawet jeżeli byście chcieli klienta kasować pięćset złotych miesięcznie za prowadzenie mu reklam z pomocą na przykład Smarta, to macie przy pięćdziesięciu klientach po roku prawie, znaczy ponad ćwierć miliona zysku. To jest mega biznes. Ja może wam wkleję, yy, tutaj link. Nie będę omawiał wszystkich rzeczy, bo jest tego bardzo, bardzo, bardzo dużo. My też zapewniamy dotację. Yy, jeżeli ktoś nie dostanie tej dotacji, no to my mówimy: "Hej, nie ma problemu, bierzemy na siebie ten, ten koszt". No ogólnie rzecz biorąc zachęcam. I teraz jedną z osób, która się zapisała, yy, wysłała troszeczkę pytań. Ja już wam wklejam, ym, do tego link, jakbyście mieli ochotę na to spojrzeć.
idea jest taka, że to jest dla takich osób, które,
ee, chcą założyć taką agencję albo są właścicielami firm i chcieliby, żeby na przykład ich syn w wieku dwudziestu lat w końcu w życiu coś zaczął robić, to może po prostu synu zbuduj sobie taką agencję. Moja żona, nie wiem, mm, na macierzyńskim może by mogła coś sobie dorobić. Yy, moja ktoś tam, ktoś tam, ktoś tam, ktoś tam, ktoś tam, nie? Więc to jest taka idea. Ee, i my to ogólnie znajdujemy fajną grupę, ale mieliśmy jedną osobę, która była z zawodu syn i tej osoby nie nauczyliśmy zrobić agencji. To jest jedyna nasza porażka, ale ten pan nie pojawił się na żadnych w ogóle zajęciach, mimo że tych zajęć przez trzy miesiące było, to policzcie sobie, dwanaście. No nie dało się, no Znaczy na siłę się nie dało nauczyć, ale to jest jedyna porażka. Natomiast największym naszym partnerem, który zaczął, ma w tej chwili milion netto zysku miesięcznie. Jest to nasz największy, ten, o którym możemy mówić, bo mamy dwóch większych partnerów, ale nie wolno nam w ramach umowy o tym mówić. Yy, i teraz te, ja odpowiem na te pytania, a wy proszę przygotujcie swoje pytania, które macie do FastTony, bo mamy tą część, gdzie ja będę już odpowiadał na pytania. A teraz zacznę od pytań, którą wysłała mi pani M. Pani M. Janki.
Ee, i pytanie jest takie, ee, tu jest tak. Chodzi o to, chodzi o strategii cenowej po Nowym Roku. Na, w ramach akademii każdy z tych uczestników, yy, dostaje, płacąc dwanaście tysięcy złotych, dostaje pakietów za dwadzieścia cztery tysiące złotych, yy, które może uruchomić dla swoich klientów w ciągu roku. Czyli płaci połowę ceny. Dodatkowo po roku, uwaga, ci klienci, yy, a, ee, a ci, yy, ci, yy, o, absolwenci otrzymują dożywotni w ramach umowy, którą osobno zawierają, w ramach tam takiego tam planu, który, yy, który mają, dożywotnio pięćdziesiąt procent rabatu na inne pakiety. Oczywiście to się wiąże z pewnego rodzaju planami, czyli powinni na przykład, yy, tyle i tyle nowych klientów w skali roku pozyskać. Ale to oznacza, że mają narzędzia za pięćdziesiąt złoty-- pięćdziesiąt procent taniej. Jak to oznacza dla, dla rynku? Jeżeli na przykład FastTony Smart kosztuje sto pięćdziesiąt złotych na rok, znaczy miesięcznie w płatności za rok, to taka osoba, która prowadzi agencję reklamową, mają go za siedemdziesiąt pięć złotych. Nawet jeżeli będzie generować i obsługiwać klienta, yy, któremu sp-- prowadzi kampanię za pięćset złotych, to zarabia czterysta dwadzieścia pięć złotych co miesiąc per jedna głowa,
gdzie wszystko robi automat. Znaczy klient sam publikuje posty, dodaje hashtaga, reszta robi się sama i na tym zarabia czterysta złotych miesięcznie. Yy, kolejne pytanie.
Yy, realizacja obietnicy sto leadów. Yy, każdy dostaje sto niepowtarzalnych swoich własnych leadów. To nie znaczy, że na przykład mamy dwudziestu uczestników i wszyscy dostają sto leadów. Bierzcie i się rzućcie. Nie, każdy dostaje swoich niepowtarzalne sto swoje leady. Kolejne pytanie. Mm, odnośnie bezpieczeństwa i prawnego.
Ee, no my zdejmujemy z siebie obowią-- yy, jakiejkolwiek odpowiedzialności za to, co napisze AI. Trudno by było nawet OpenAI nie bierze za to odpowiedzialności. Natomiast, mm, yy, regulaminy dla i umowy takie, które podpisuje się jako agencja reklamowa dostarczamy. Umowy przygotowuje pan radca prawny Tomasz Palak i jego kancelaria, i kancelaria, yy, pana Damiana Przekwasa. Zamówiliśmy od nich tego typu rzeczy, więc my tutaj gwarantujemy nie tylko, yy, wiedzę, ale też i wszystkiego rodzaju dokumenty. Wszystko jest pod linkiem. Tutaj też pani się pyta, że, yy, w-- na jakich warunkach możemy kogoś odciąć od naszego systemu. No jeżeli ktoś będzie starał się nas hakować, no to to jest właśnie ten etap, w którym będziemy go chcieli, yy, odciąć od, yy, systemu. I tak to już po prostu działa. To, co jest ważne, regulamin usługi
jest niezmienialny. To tak jak jest, nie możecie negocjować regulaminu Facebooka. To ma interesy bronić wasze zgodnie z prawem i nasze zgodnie z prawem. Nie ma tam ani w lewo, ani w prawo, yy, za dużo, nie? Po prostu tak to już jest, że trzeba, ee,
no działać, nie?
Tutaj jest pytanie, że, yy, że pytanie, czy można przenieść, yy, sesję na przykład tych subskrypcji na inne podmioty. Nie da się tego zrobić. W regulaminie jest zapis, że trzeba mieć naszą zgodę, ale fizycznie nie da się tego zrobić, ponieważ to jest przypisane do danej, konkretnego konta na Facebooku. I to, że będzie płaciła za to inna firma, to nie da się przenieść subskrypcji z konta Krzysia na Stefanię. Nie do zrobienia.
Yy, jeszcze jakieś tu pytania.
Troszeczkę za dużo. Ja myślałem, że jest dużo mniej pytań, więc ja wrócę do waszych pytań. Idziemy dalej to do waszych pytań, więc jeżeli są jakieś pytania to ja już do was tutaj idę z tymi pytaniami. Em, potrzebna nam maść to już było. Gratulacje. Zblokowany rozwój to było, było, było. Yy, ze zdjęciami tak, ten nowy model będzie ze zdjęciami. Gratulacje, czekamy na nowości. Genialny pomysł. Czy już będzie można wgrać swoje zdjęcia do posta? Tak, będzie można wgrać swoje zdjęcia do posta i on wygeneruje nowe zdjęcia. Tak to będzie.
Yy, ode mnie panie Danielu. Tak pani Małgorzata to pewnie pani była. Na część odpowiedziałem, ale nie wiedziałem, że tych pytań jest aż tak dużo, więc ja myślę, że trzeba to zrobić na telefon i zadzwonić, bo pisanie na takiej dużej ilości pytań to też będzie dużo. Yy, czym się różni nabór wiosenny od dru-- od drugiego? Yy, z jednego, yy, pow-- ważnego powodu. Prelegenci, którzy tam są, ee, a my zatrudniamy do tego różnych rodzajów ekspertów, na przykład nie wiem Paweł Sala, prezes Freshmaila i inne osoby, które mają duże doświadczenie. Ee, wiemy, że w wakacje są, yy, ich stawki na godzinę droższe.
No i my jako zatrudniamy takiego eksperta, który przyjdzie na dwie godziny i na przykład ekspert kosztuje sześć, siedem tysięcy złotych w wakacje, no to, to jest drożej. Bo standardowo na przykład trzy tysiące złotych. No bo on ma wakacje, on w tym czasie musi, nie może pojechać na wakacje, musi się zająć, musi do tego przygotować. W wakacje po prostu wszyscy robią to drożej.
Yy, mm, tutaj. Od kiedy zaczynacie szkolenie? Yy, prawdopodobnie zaczniemy z pierwszym marca. Ale będziemy z grupą to ustalać. Tym bardziej że ja grupę będę, jest maksymalnie trzydzieści osób, a ja będę dzielił grupy na maksymalnie pięć osób, ale do tej pory starałem się dzielić na grupy trzyosobowe.
Nie? I to mają być mikro grupy, z którymi ja pracuję. I na przykład te trzydzieści, bo z-zajęcia będą co tydzień albo co dwa tygodnie, w zależności jakie będą zadania. I ze mną się pracuje. Znaczy ze mną na przykład będzie co dwa tygodnie, a w drugim tygodniu będzie na przykład z jakimś tam dodatkową taką gwiazdą albo takim ekspertem, nie? Więc dużo będzie pracy, ale ze mną pracujemy na małych grupach. Z tymi ludźmi prawdopodobnie raczej będą to większe grupy, czyli nie trzy pięcioosobowe, na przykład pięcio, może maksymalnie dziesięcioosobowe, no bo on też musi mieć dla każdej osoby wystarczająco dużo czasu. Mm, na co i jakiej wartości dotacje? Jakie warunki trzeba spełnić, aby ją otrzymać? Paweł, yy, my to robimy z KPO i musisz być albo przedsiębiorcą, albo bezrobotnym, albo być na etacie.
Oznacza to, że każdy może to dostać. Każdy jeden. Jeśli przedtem nie dostałeś z, yy, z, z,
z, z Star czy kilkuset tysięcy, to ogólnie się kwalifikujesz. Pani Żaklina: "Chciałabym zmienić, zmienić hasztagi u siebie. Czy jest taka możliwość wymiany słów, magicznych słów?" Pani Żaklino, proszę, już pokazuję. Już pokazuję pani Żaklino. To jest bardzo, bardzo proste. Już udostępniam ekran. Tutaj wchodzi pani Żaklino, tu. Ma pani ustawienia reklam
i ja mam u góry, że każde, każde słowo, każde jest robiona reklama. Każde tak?
jak to nie jest włączone, to mogę to słowo sobie zmienić. Więc tutaj pani zmienia. Klika pani z boku, tu się taka klepsydra. No i już jest zmienione. Więc to jest bardzo, bardzo, yy, proste. Ale ja chcę mieć wszystkie, żeby wszystkie się robiły, ee, reklamy. Dobra, wracam do pytań.
Ee, czy są jeszcze miejsca na termin wiosenny? Pani Małgosiu, tak, na pewno będę zbierał całą grupę trzydzieści osób,
ee, i dzielił je na małe grupy. Takie-- też troszeczkę będę dopasowywał te grupy, żeby one były takie mieszane ludzie. Znaczy żeby nie były za bardzo mieszane. Żeby ludzie, którzy dużo umieją, na przykład nie wiem, są dziećmi przedsiębiorców, tak jak pani Małgosia, yy, no to będzie taka grupa, gdzie oni już troszeczkę więcej wiedzą o tych podstawach. No i mo-- spodziewam się, że będę miał takie grupy ludzi, którzy są bardzo młodzi, zero doświadczenia biznesowego, życiowego.
Yy, albo takie osoby, które całe życie były zawód partner, yy, a teraz po prostu stwierdził, że już, już swoje już odsiedział w domu i teraz chce robić coś innego. Yy, no i ja będę dzielił. Czyli ja będę miał taką ankietę, zadzwonię do każdej osoby i zapytam się i przydzielę do tej osoby, żeby ona się dobrze też czuła z ludźmi podobnymi do siebie.
Mm, "Spółki z o.o. też u was dotacje?" Tak, każdy dostaje dotację, panie Arturze, każdy. Zresztą my też uczymy, jak dla waszych klientów dostawać dotacje i tam jest te małe dotacje to są po dwanaście tysięcy złotych i każdy może-- znaczy będziecie wiedzieli, jak, yy, wnioskować o dotacje dla waszych klientów.
Yy, "Czy siedemnastolatek może?" Pani Kasiu może,
yy, ale jest ogarnięty? No bo wiecie, wpakować czas i energię w taką osobę młodą, która jest nieogarnięta, yy, to może nie warto.
To lepiej na przykład zapisać siebie, a osiemnastolatka
dopisać bokiem.
Ale to pani będzie tą osobą, która będzie się z tego wszystkiego uczyła. On będzie z tego korzystał, czyli też będzie na zajęciach, nie? Bo tak może być lepiej. Yy, bo--
raczej słuchajcie tak à propos to, co pani Kasia. Pani Kasiu, jeżeli pani myśli o zapisu syna lub córki, to lepiej zapisać się sobą i przychodzić razem na zajęcia. Po pierwsze, jeżeli to jest dziecko, to macie wspólny temat. Jeżeli to jest dziecko, wzajemnie się możecie wspierać, ponieważ razem się uczycie. Jeżeli to jest dziecko i planujecie założyć firmę i czy to on będzie zakładał, czy to dziecko, czy cokolwiek, no to wzajemnie się znowu wspieracie. Macie podwójną wiedzę. Ja nie patrzę na to, że o ja, dwie osoby to chcę skasować dwa razy. Ja nie robię tego dlatego, żeby mieć, nie wiem. Żyję z tych szkoleń. Ja chcę stworzyć agencję, która będzie moim partnerem, którym będę pomagał i docelowo będzie miała stu czy dwustu klientów i ja będę miał stabilnego partnera. Dlatego współfinansuję to ze swoich pieniędzy, bo jeżeli ja wam pomogę założyć agencję, to mam super stabilnego partnera na lata i to jest mój cel. Więc jeżeli przyjdziecie we dwójkę, nie ma z tym problemu.
pani Żaklina: "Moja siostra bardzo by się chciała zapisać, ale ma wątpliwości do wpłaceniu dwunastu tysięcy złotych". To tak.
Może do mnie zadzwonić. Mogę porozmawiać. Mogę dać osoby, które były na poprzednich edycjach, prowadzą dzisiaj agencję. Można z nimi porozmawiać. Yy, nie wiem, w jaki sposób inny mogę udowodnić, że, że tak. Yy, ale jeżeli będą jakieś pytania, to ja będę na te pytania zawsze uczciwie odpowiadał.
A, yy, wątpliwości, że nie ma kasy po prostu.
Tego nie pomogę. Raczej tego nie załatwię.
Ale Maciek może pomóc z kredytem. Pani Tamara: "Czy można zrezygnować z warsztatów, jeśli ktoś nie uzyska dotacji? Kiedy..." Inaczej. To jest-- już od razu tłumaczę, moi drodzy. Już pokazuję, bo to jest dobre pytanie, ale muszę wam pokazać ekran. O tutaj, tu. Udostępnij.
Ja wyszedłem z założenia, że tak: ja czuję się na tyle pewny,
ee, załatwię każdemu dotację. Ale! Co się stanie, jeśli nie kupię i nie-- znaczy kupię i nie dostanie dotacji? Nic złego. Jeśli nie dostaniesz dotacji, my bierzemy sto procent odpowiedzialności za to i nic nie dopłacasz.
Ja mam tą pewność, że załatwię. Natomiast jeżeli się nie uda, bez względu na to: nie dowiozłeś papierka, jesteś osobą karalną, bo na przykład nie wszyscy-- no, są takie warunki różne, tak? Masz zaległość w ZUS-ie, bo się zdarzyło. Biorę na siebie całe to ryzyko,
tak? Czyli jeżeli jest decyzja na "nie" z jakiegoś powodu, nie wnikam na jakiego. Nie udało się. Nie ma z tym problemu. Biorę to w stu procentach na siebie, bo ja jestem pewien, że umiem,
a jednocześnie nie zabije mnie to, jeżeli jednej czy dwóm osobom po prostu zapłacę to ze swoich pieniędzy. Nie ma z tym kłopotu. No, tutaj jest napisane, że
w całość sfinansowane ze środków unijnych. My zamiatamy formalności. Jeśli nic nie dostaniesz dotacji, to nic nie dopłacasz. Masz sto procent gwarancji utrzymania ceny. Nic więcej nie musisz dopłacić. Lepiej w tym, w tym szkoleniu jest tak, że te małe grupy są zaproszone. Oczywiście nikt nie musi nic na siłę, ale są zaproszone tutaj do Trójmiasta. To gdzie mamy biuro i przez jeden dzień na żywo pracują z moimi, yy, inżynierami sprzedaży, czyli tymi osobami, które-- z którymi rozmawialiście przez telefon. Pracujecie z nimi, jak ich wiedzę na temat sprzedaży kontaktu z klientem. Pracujecie z nimi, żeby się nauczyć tego samego. Czyli moim celem nie jest sprzedanie kursu, jak się sprzedaje kursu. Moim celem jest to, żebyście mieli agencję reklamową, która będzie później moim super klientem
i po to to robimy.
Wracam do waszych pytań.
Bo dotacja właśnie jest. Czy to właśnie na-- nie, dotacja jest na kwotę osiemdziesięciu tysięcy złotych.
Ale jeżeli jej nie będzie, bierzemy to na klatę. Nie ma z tym problemów.
Kamil mówi, że rozmowa telefoniczna z Danielem jeden na jeden to czysta przyjemność. Kamil nigdy nie dzwoń do mojej żony, bo jak to powiesz mojej żonie i jeszcze zadzwonisz jako kobieta, to będę miał przerypane. Jedyną osobą na tej planecie, której się boję, to moja żona.
A za coś takiego jeszcze przed Walentynkami będę miał armagedon.
Dobrze, to został nam ostatni, ostatni, ostatni. A, jeszcze jest jedno pytanie: "Czy dotacja nie obejmuje tych dwunastu tysięcy, które musi?" Tak. Te dwanaście tysięcy złotych to jest ten fundament, bo nie ma żadnych dotacji sto procent. Są dziewięćdziesiąt procent, dziewięćdziesiąt tam pięć procent, ale nigdy nie ma sto procent, więc te dwanaście tysięcy jest zawsze plus dotacja.
Dobra, teraz idziemy dalej.
Ostatni etap, a mianowicie konkurs.
Konkurs, konkurs, konkurs. Czyli rozdajemy w tym wypadku dzisiaj pakiety Lead. Chciałbym rozdać pięć pakietów Lead. Pięć takich, które są, yy, no, które można wykorzystać do generowania leadów. Czy są osoby, które chcą pakiety Lead i wziąć udział w konkursie? O, Patryk pisze, że tak. Beatka pisze, że tak. Kamil pisze, że tak. Słuchajcie moi drodzy, skoro są, ja rozdaję pięć. Wszystkie będą na trzy miesiące. Będą bez zobowiązań. Same się wyłączą. Nie będzie trzeba za to dopłacać. Nie trzeba będzie nic robić. Po prostu macie na trzy miesiące. Natomiast muszę mieć dla was zadanie. Zadanie będzie, mm, no musi być takie wiecie, no nie musi być łatwe, ale powinno być takie, które pokazuje, że umiecie to zrobić. Proszę z, yy, każdy post, każdy post w narzędziu FastTony ma coś takiego jak poradnik pod spodem. Każdy post. Wklejcie mi pierwsze zdanie z poradnika, który jest w poście typu foto.
Chodzi o to, żebyście umieli znaleźć poradnik. Jak jest każdy post, tak? To pod spodem jest przycisk "Utwórz", a pod spodem jest poradnik. Jak klikniecie ten poradnik wyjeżdża z prawej strony taka szuflada. O! Mamy, mamy, mamy dwie osoby. Gratuluję. Kamil. Maciek.
Mamy już pięć osób. Moi drodzy. Bardzo dobrze. Czyli tak pan Krzysztof Łuczak, pan Piotr Brożek, pan Paweł Stępniak,
pan Adam Kulicki, pan Maciek.
A jedźmy dalej. Pan Hajduk, pan Artur Grabiec,
pani Karolina. To jest osiem osób. Wszystkim tym osiem osób na trzy miesiące jutro włączymy FastTony Leada za darmo, bez zobowiązań, yy, dla każdego. Tak? Pani Żaklino, proszę napisać tez, też pani dostanie.
To jak pan kupi to kupi. Spoko, na razie ma pan za darmo. Był pan aktywny. Należy się pan. Wygrał.
Proszę napisać do nas na support. Ja jutro stąd sobie wejdę i,
ee, i spiszę te nazwiska i przekażę koleżance w dziale supportu i każdej z was włączymy ten pakiet na trzy miesiące, czyli od dzisiaj to będzie tak gdzieś do piętnastego marca, kwietnia, maja, do piętnastego maja.
Pani Żaklina dostała w prezencie panie Piotrze,
ale doceniam szlachetność. Brawo, brawo! Prawdziwy mężczyzna. Trzymajcie się i do zobaczenia. Cześć!
Zobacz też: baza wiedzy, czym jest FastTony, o autorze.
Kontynuuj Akademię FastTony (sezon 6)
← Poprzednia lekcja
Lekcja 4 - Instagram Ads: DM, Lead Ads, targetowanie
Następna lekcja →
Lekcja 7 - CRM leadów + reklamy YouTube w 1 klik
Zostaw kontakt - oddzwonimy i doradzimy